Dodaj do ulubionych

Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 08:24
Pani Henryka to fatalny strzał na rynku politycznym.
Obserwuj wątek
    • enancjo Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot !! 06.06.05, 08:30
      .. to bylby przypadkowy, ale celny strzal chociaz w plot!!
      .. mam obawy, ze w nic nie trafili, a zniszczyli czyjs
      calkiem spory dorobek !!
      .. stara metoda .. poprzez awans do upadku lub wyeliminowania z gry !!
      Enancjo
    • Gość: Renata Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 08:46
      Kandydatura Bochniarz nie zwiększa elektoratu Demokratom a nie mają znaczącego
      poparcia. Gdyby Demokraci strzelili dla przykładu redaktorem Lisem czy kims
      takim mieliby jakieś szanse na zwiększenie elektoratu i zaistnienie. Tak sami
      kopią sobie dół
      • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 09:02
        Oni w tym dole siedzą od dawna,a wszystkie ich poczynania mają na celu wyjście
        z tego dołka.Tak jak pisałem,polityczni bankruci.
        • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 09:26
          Wbrew pozorom ten strzał nie jest aż tak nie przemyślany. Gdybyście posłuchali
          uważnie opinii polityków, którzy się na ten temat wypowiadali, to byście
          wiedzieli w czym problem leży. A leży w jednym - osłabić pozycje Tuska.
          Szymczycha jasno powiedział - Bochniarz jest przeciwagą dla Tuska, interesuje
          ten sam elektorat.
          Jeśli założymy, ze Cimoszewicz jednak zgodzi się kandydować na prezydenta RP -
          to taki lisowczyk jak Bochniarz jest na miejscu i spełni oczekiwanie zadanie.
          Zadanie jest jedno - wyczyścić przedpole do II tury.
          W obecnej sytuacji europejskiej i zawirowań w obrębie Wspólnoty - optymalnie
          sprawę traktując, bez emocji poliycznych - na czele państwa powinie stanąć
          wytrawny dyplomata, majacy stosowne uznanie w oczach elit politycznych UE.
          Inaczej, trudno będzie układać się np. w trójkącie weimarskim, czy
          wyszehradzkim, nie mówiąc już na płaszczyźnie rady (Europy) czy szczytach.
          Ponieważ lewica rozwaliła się od środka, nie potrafi się dogadać, sytuacja jest
          trudna a kandydat odpowiadajacy aktualnym potrzebom tylko jedne - Cimoszewicz,
          wylandowanie go jest zadaniem wręcz karkołomnym, ale nie niemożliwym.
          Żadna z partii nie ma kandydata o podobnych walorach.
          Nie porafią także wspiąć się na pewien poziom kultuy politycznej, myśleć
          racjami państwa w kontekście euroatlantyckim - wiec mamy to co mamy - festiwal
          próżności, twarzy i jak sid pisze komedię wojenną - "Parszywą dwunastę".
          Jedya nadzieja, że społeczeństwo okaże zdrowy rozsądek i dokona odpowiedniego
          wyboru, bo elity polityczne egzaminu nie zdają.
          • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 09:43
            To dopiero początek festiwalu.Artyści ,krajowi i zagraniczni zjeżdżają się
            tłumnie.A teraz Polacy rozsiądą się wygodnie w fotelach , popijając piwo będą
            zagryzali chipsami i oczekiwali na adorację i konkurs obietnic połączony z
            włażeniem wyborcom w tyłek.Pełna wyborcza ekstaza przy której MŚ w piłce nożnej
            to pikuś.I jakie tu względy merytoryczne będą się liczyły?Największe szanse ma
            łgarz i oszust.Co do Cimoszewicza,jeżeli przystąpi do wyborów ,przegra i to
            podwójnie.Jeżeli nie ,paradoksalnie wygra, bo jak mówił Krzepicki do
            Dyzmy,czasami w polityce istotny jest zysk platoniczny,który prędzej ,czy
            później bardzo się przydaje.
            • Gość: KumoterSzyszkownik Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: 62.69.200.* 06.06.05, 09:56
              Przecież w Polsce nie ma systemu prezydenckiego, więc nie przesadzajcie co
              niektórzy, jaki to wyjątkowy ma być prezydent. Po sowieckiej szkole dyplomacji
              Kwacha, długo świat będzie trzymał dystans do nowego prezydenta z Polski, kim by
              nie był i jakich zasług by nie miał.
              • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 10:07
                Cholera,to niech chociaż przystojny będzie,jak patrzyłem za każdym razem jak
                biedny Kwachu stawał na paluszkach ,żeby klamki w pałacu dosięgnąć ,to łza się
                w oku kęciła.
                • enancjo Re: kanDYDUS!! 06.06.05, 10:33
                  .. czyzbys popieral WYBUJALYCH KAN-DYDKOW!!!
                  Enancjo
                • Gość: XXL Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: *.szczecin.pl 06.06.05, 10:49
                  sid15 napisał:

                  > Cholera,to niech chociaż przystojny będzie,jak patrzyłem za każdym razem jak
                  > biedny Kwachu stawał na paluszkach ,żeby klamki w pałacu dosięgnąć ,to łza
                  się
                  > w oku kęciła.
                  ha,ha to sobie teraz wyobraź Kaczyńskiego:)))))))))
                  • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 10:51
                    Dlatego jestem za Lisem.Przynajmniej inteligentny,z prezencją i nie ubabrany.
                    • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 11:56
                      A gdzie się objawia inteligencja red.Lisa? Jak na razie jest to zręczny showman
                      telewizyjny.
                      • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 12:08
                        Fakt , tej reszty showmenami nazwać nie można.Prawdziwi jeźdźcy Apokalipsy.
                        • Gość: Lan Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: 213.155.172.* 06.06.05, 16:52
                          Prawdziwi jeźdźcy Apokalipsy z amazonką na czele.
                • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 12:05
                  Ktorej klamki? Nie za uważyłem drzwi, które musiałby otwierać. Ani w ONZ, ani
                  w KR, ani na dworze w Madrycie, ani w pałacu prezydenta Francji czy nawet na
                  dworze królowej Elżbiety II brytyjskiej.
                  A przy okazji kpiny z czyjegoś niskiego wzrostu są objawem , nie lubbisz tego
                  sóowa, oj nie lubisz - chamstwem.
                  Przypominam ci ratlerku - kulturalny, obyty i inteligentny człowiek, ktory
                  myśli o sobie, że jest facetem z klasą, a nie chamidłem:
                  nie kpi i szydzi - z cudzego nazwiska, wzrostu i innych cech fizycznych,
                  koloru skóry, wyznania czy orientacji seksualnej.
                  Po prostu nie narusza czyjeś godności czlowieczej - jesteś w stanie to
                  zrozumieć?.
                  • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 12:17
                    Albo dyskutujemy poważnie , albo żartujemy.Jeżeli nie wyczuwasz rodzaju
                    dysputy , to już twój problem.Coś sie tak nadymał bokserku?Będziesz kąsał,czy
                    tylko szczekał?Jakoś jak xyz pisze o Kaczorach ,to milczysz,moralisto
                    zafajdany.Przestń mnie strofować,bo nudny jesteś.
                    • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 13:55
                      Doskonale wyczuwam.
                      Ale xyz-xyz nigdy się nie stawiał na pozycji głównego molizatora, nie pisał na
                      forum apeli i odezw jak ty nt.poziomu dyskusji, napadania wzajemnego, agresji
                      itp. Nie pisał przeprosin "o zniżaniu sie do poziomu" . Cierpisz na sklerozę
                      czy masz wybiórczą amnezję, gdy temacik dla ciebie niewygodny?
                      Bądź konsekwentny pinczerku. Jak wymagasz od innych, zacznij od siebie.
                      I uważaj, bym ci przez omyłkę łapą nie urwał resztek tego obciętego ogonka.
                      :P, hauuuuuuuu!
                      • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 19:32
                        Obiecaniki-cacanki.Już raz ci proponowałem,żebyś w realu pokazał co
                        potrafisz,ale spękałeś,więc ponawiam swój apel.Swoją łapką co najwyżej możesz
                        podrapać się po zapchlonym uchu.I przestań mnie wychowywać , bo to żałosne
                        jajniczku.Ty się namęczysz,a ja cię nawet nie zauważę.
                        • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 20:09
                          Jakbyś nie zauważał, to być nie podszczekiwał ratlerku!
                          Dlaczego mam cię nie wychowywaś?. Tresura ratlerków może być fascynującym
                          zajęciem.
                          Podaj łapkę Sid,
                          Sid - aport! przynieś piłeczkę do pana, grzeczy pieseczek, masz tu chrupka ze
                          szpikiemm kostnym, a teraz druga łepeczka. O, bardzo ładnie.
                          No widzisz Sid, jakie to sympatyczne zajęcie!
                          • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 06.06.05, 20:24
                            Z tobą jest gorzej niż myślałemTu jednorazowa terapia w osrodku zamkniętym na
                            nic się nie zda.Być może perzyzwyczaiłeś się w ten sposób tresować tą
                            nieszczęsną istitkę ,która mówi do ciebie >>misiu<<,i poszło ci to całkiem
                            nieźle.Aportuje,szczeka na komendę i taki tam inne,ale ze mną szkoda czasu.Nie
                            trudź się Filonku bez ogonka.Przepraszam,Felku.
                            • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 07.06.05, 10:31
                              Ależ ratlerku, tresurka działa.
                              Sam powiedziałeś, że moje gadanie olewasz, masz gdzieś i nie reagujesz!
                              I co?
                              Ja - daj głos piesku, a ty swoje hau,hau.
                              Więc jak? Działa, czy nie działa?
                              Ratlerki mają to do siebie, taka rasa, że nie przepuszczą nikomu i muszą
                              wszystko obszczekać. A jazgotliwe to to jak cholera.
                              Nawet nie muszę się specjalnie trudzić.
                              Edukacja w ośrodku zamkniętym do tresury ratlerków - nie jest mi potrzebna.
                              Piesek zdolny, sam się uczy. Nie muszę pobierać nauk tresury u psychiatrów.
                              A wogóle, skąd u ciebie takie zainteresowanie wariatkowem?
                              Co reakcja - to propozycja wizyty w psychuszcze.
                              Leczyłeś tam swoje skopane ego, że tak wszystkim dookoła polecasz?
                              Cieszę się, że xyz-xyz nie przydeptał cię przez omyłkę.
                              Filonek? Miłe miano, podoba mi się...
                              Nareszcie coś miłego od ciebie.
                              Poproszę moją Istotkę (choć to raczej Istota, niż Istotka i na nieszczęsną
                              raczej nie wygląda, choć maniery macie podobne i bywa równie upierdlia jak ty),
                              by tak do mnie mówiła, może się zgodzi.
                              • Gość: KumoterSzyszkownik Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: 62.69.200.* 07.06.05, 10:48
                                kurde.felek napisał:

                                "Ależ ratlerku, tresurka działa.
                                Sam powiedziałeś, że moje gadanie olewasz, masz gdzieś i nie reagujesz!
                                I co?".....ble,ble,ble
                                Q r w a mać! To już zaczyna być irytujące! Weźcie wymieńcie się nr GG, albo
                                rzeczywiście dajcie sobie po ryju w realu, a nie zaśmiecacie tu forum. No chyba,
                                że ty felek jesteś taka męska ciota, co to tylko słowem umie dowalić i robi z
                                tego bohaterstwo (cicho, cicho, nie chciałem Cię obrazić, tylko tak podpuszczam
                                - myśle, że finał "po męsku" zakończył by was spór)
                                • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 07.06.05, 11:06
                                  Kumoterku, wszak nie zaczynam, a odpowiadam.
                                  Facet się uparł, musi, jak ten pies, nasikać na wierzchu, więc dostaje po
                                  nosie.
                                  O'K zastopuję, ale dawać w realu w pysk, za co?
                                  Za te szczekliwe jazgoty? Coś Ty!
                                  Dyskusja, Kumoterku - to szermierka słowna, można dołożyć, zranić, zabić lub
                                  wygrać. Zależy od umiejętności posługiwania się słowem.
                                  Ja zastosowałem, coś co w retoryce nazywa się ironią Sokratesa. To taka metoda
                                  prowadzenia dyskusji i uwalania tez kontrpartnera. Nieco trudna, ale nadzwyczaj
                                  skuteczna.
                                  Kiedyś, gdy była jeszcze logika w szkołach średnich, zacny profesor szkolił nas
                                  w tej umiejętności.
                                  Wysłuchujesz przeciwnika, poznajesz jego argumenty użyte do do obrony
                                  lansowanej tezy, a potem sam atakujesz jego własną bronią.
                                  Mało kto wygrywa w takich pojedynkach.
                                  I taką metodę zastosowałem do Sida.
                                  :)
                                  • Gość: KumoterSzyszkownik Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: 62.69.200.* 07.06.05, 11:48
                                    kurde.felek napisał:
                                    " Kumoterku, wszak nie zaczynam, a odpowiadam...Kiedyś, gdy była jeszcze logika
                                    w szkołach średnich..."

                                    Kurdefelku! Skąd wiesz, że mam dopiero 5 lat i nie chodziłem jeszcze do szkoły?
                                • sid15 Kumotrze! 07.06.05, 11:33
                                  Ja wielokrotnie ponawiałem prośby o konfrontacje w realu,ale bezskutecznie.Czy
                                  nie rozumiesz,że brylowanie na tym forum naszego mistrza od retoryki i
                                  logiki,to część jego terapii pourazowej.Stanowi ona dla niego pewną namiastkę
                                  utraconych zdolności na innym polu,w wyniku urazu.On musi to leczyć w ten
                                  sposób i trzeba go zrozumieć.I nie mów <<cioto>>Nieświadomie poruszy,to może
                                  cofnąć go w leczeniu o lata świetlne.Zobacz jak mnie pokochał po wątku o
                                  paradzie równości.Nieświadomie poruszyłem jego bolesne miejsce.A teraz muszę
                                  być aktywnym uczestnikiem jego rekonwalescencji.
                              • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 07.06.05, 10:51
                                Zawsze pochylam się nad nieszczęściem,mam to w naturze.Zresztą teraz,kiedy
                                sytuacja stała się jasna,obiecałem sobie,że będę dla ciebie bardziej
                                wyrozumiały.Ale nie przejmuj się,świat idzie do przodu(mimo wszystko).To co cię
                                spotkało,nie jest rzeczą wstydliwą i mówią,że da się z tym żyć,choć jest
                                ciężko ,to prawda.Ale wierzę ,że dasz sobie z tym radę.Wspieram cię Felku i
                                jestem z tobą.Jeżeli w taki sposób,choć trochę mogę ci pomóc,to
                                zgoda.Pozdrawiam
                                • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 07.06.05, 11:09
                                  Więc pochyl się nad sobą!
                                  Żadne nieszczęście mnie nie spotkało, nawet pyskówki z tobą traktuję w ramach
                                  treningów retorycznych! Coś Ci się przewidziało.
                                  • sid15 Felku! 07.06.05, 11:24
                                    Wiem,że stydzisz się przyznać,rozumiem to i nie jestem zaskoczony.Zawsze byłeś
                                    podszyty tchórzem,a po tym wszystkim nastąpiła całkowita blokada i
                                    paraliż.Trzymaj się Felku o zajęczym sercu!
                                    • kurde.felek Re: Felku! 07.06.05, 11:25
                                      Mianowicie do czego?
                                • kurde.felek Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 07.06.05, 11:21
                                  No i widzisz Kumoterek - a mówiłem, że jak ten piesek, musi nasikać na
                                  wierzchu, jak moja suka. Taki typ.
                                  Tym razem kreuje rolę miłosiernego Samarytanina, który pochyla się nad
                                  upośledzonym i kaleką.
                                  Silny, wielki i normalny.
                                  Ale żeby tę normalność mógł dostrzeć we własnym lustrze musi mieć jakiś
                                  kontrast - czyli nienormalnych, upośledzinych itp.
                                  Tak więc ludzi o odmiennych poglądach lub co gorsza zauważających jego wady i
                                  ułomności klasyfikuje jako tych gorszych.
                                  Jak ich nie ma - to tworzy.
                                  Wtedy czuje się usatysfakcjonowany.
                                  W sumie - raczej obrzydliwy typek.
                                  Nie ma sobie kim zawracać głowy.
                                  Ciekawe - dlaczego do mnie kierujesz prośbę o zakończenie tych pyskówek a nie
                                  do Sida?
                                  • sid15 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot 07.06.05, 11:37
                                    Jaka tam ułomność.Defekt ,i nic więcej.Przestań histeryzować i dramatyzować.No
                                    pofolguj jeszcze sobie,wszak to jedyna forma dostępnej ci przyjemności.Śmiało
                                    Felku!
                                    • Gość: KumoterSzyszkownik Felku i Sidzie IP: 62.69.200.* 07.06.05, 12:39
                                      Dobrze, już się nie wtrącam, bo jeszcze chwila i sam zostanę wciągnięty w ten
                                      spór. Przynajmniej wiem, że poszło o paradę równości, na której temat nie
                                      czytałem postów - bo to typowy temat zastępczy. Dodam tylko tyle, że tolerancji
                                      w tym buraczano-zaściankowym kraju nie nauczy się poprzez wiece, lub zakazy
                                      tychże. JUż w dzieciach zakorzeniony jest cywilny policjant, który zwalcza
                                      wszelkie odmienności -np. "rudzielec", "grubas" przeważnie w każdej szkole jest
                                      obiektem znęcania się fizycznego i psychicznego reszty dzieci.
                                      Ja np. ostatnio miałem nieprzyjemność być na weselu na modłę wiocho-discopolo.
                                      Nie znałem pijacko-zbereźno-weselnych przyśpiewek i zabaw, nie piłem wódy bez
                                      zakąski - a to już był powód do uszczypliwych zaczepek w mą stronę określonej
                                      grupy gości( nie było ich najwięcej, ale najbardziej zauważalni) . Widząc co się
                                      dzieje, moja kobieta zabrała mnie w połowie imprezy, bo nerwy mi puściły i
                                      zanosiło się raczej na rozwiązanie ala Sid, bo szelkie oratorskie mowy
                                      (Kurdefelek) o imperatywie kategorycznym Kanta raczej nie zdały by egzaminu.
                                      Az strach pomyśleć, co by było, gdybym był gejem, albo chociaż latynosem...
                                      • sid15 Re: Felku i Sidzie 07.06.05, 12:55
                                        Ja też boje sie pomyśleć.Jeżeli wśród biesiadników byli np chłopcy z
                                        Samoobrony,to sądzę,że próg tolerancji mieli dość nisko postawiony.Ale
                                        cóż,revenons a nos moutons,ja nie zaczepiany,jestem spokojny jak baranek.Jak
                                        przejrzałbyś wszystkie posty,czego nie polecam ,bo to cholernie nudne,starałem
                                        się nie prowokować.W każdym razie dzięki i pozdrawiam.
                                      • kurde.felek Re: Felku i Sidzie 07.06.05, 15:41
                                        Kumoterku - jesteś w błędzie.
                                        Nie mam nawet pojęcia co Sid powypisywał w dyspucie nt geyów,parady równości
                                        itp. Nie byłem jego rozmówcą w tym wątku.
                                        Jemu się wszystko kojarzy albo z penisem, albo z dupą albo z domem wariatów,
                                        procentami w polskścić itp. rzeczami.
                                        Jako 100% męski szownista mam odchyły w nieco inną stronę - dobra whisky, ktoś
                                        miły u boku, a nie - czytanie co Sid myśli o homoniewiadomo.
                  • Gość: Cham Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: 213.155.172.* 06.06.05, 16:48
                    Kurdupel jest, któremu się serce w gó..e tapla.
          • Gość: Antyknajak Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 11:57
            >A leży w jednym - osłabić pozycje Tuska.
            Osłabić pozycje Tuska to znaczy wzmocnić pozycję radykałów. To niedobrze kurde
            felek.
    • Gość: Antyknajak Jaruzelski też przegrał gospodarkę z Bochniarzową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 16:11
      Pani Bochniarz pracowała w Instytucie Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego ,
      instytucji podległej Ministerstwu Handlu Zagranicznego jako szczególnie
      nadzorowanego i regulowanego przez PZPR za szalejącej reformy gospodarczej gen.
      Jaruzelskiego i Kiszczaka po 13 grudnia 1981 roku. Dokładny skrót nazwy tej
      komunistycznej instytucji gospodarczej mającej na cal troskę o gospodarkę
      zcentralizowaną to : IKC HZ
      W grudniu 1984 r., pani Bochniarz była I sekretarzem podstawowej
      organizacji partyjnej (w skrócie POP) własnie w IKC HZ.
      • Gość: Lan Re: Jaruzelski też przegrał gospodarkę z Bochniar IP: 213.155.172.* 06.06.05, 16:56
        Będzie patronowała budowie upiornego kapitalizmu, który przypomina ten
        opisywany niegdyś w podręcznikach ekonomii socjalizmu. Będzie robiła to, co
        robić umie najlepiej.
        • Gość: H56 Re: Jaruzelski też przegrał gospodarkę z Bochniar IP: *.comnet.krakow.pl 07.06.05, 09:12
          hop
    • Gość: H56 Re: Henryka Bochniarz. Strzał kulą w płot IP: *.comnet.krakow.pl 07.06.05, 09:13
      hop
      • Gość: Antyknajak Bochniarz-Nikomu nie zaszkodziłam w PZPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 11:35
        Bochniarz powiedziała też, że od 1978 r. do 1990 r. należała do PZPR.
        "Może dziś podjęłabym inną decyzję, ale nie mogę całkowicie kwestionować tego,
        co robiłam w tym czasie. Nie mam do siebie pretensji, że zrobiłam coś złego, że
        zaszkodziłam komukolwiek. Zawsze w tym było myślenie o tym, w jaki sposób
        budować" - powiedziała.
        -------------------
        Mi Pani szkodziła.
        • jan.winnicki-alternatywa czy 4 miliony członków może zaszkodzić 07.06.05, 11:40
          dlaczego ludziom grzebie się w życiorysach zamiast przyjrzeć się ich
          kwalifikacjom ich poczynaniom ich planom ich zamierzeniom ich postulatom ich
          programom w końcu ich rzeczywistym działaniom. Przecież nie wsadzimy do więzień
          4 milionów obywateli naszego kraju,przecież nie pozbawimy ich praw
          obywatelskich a ich ciągłe piętnowanie jest po prostu zwykłą ludzką
          nieuczciwością.Nadużyciem nieakceptowalnym.
          Wśród tłumu rozhisteryzowanych prawicowych fanatyków z trudem ,ale
          jednak ,przebija się nowe.
          Odnowa.
          W Partii Demokratycznej wyartykułowano zdecydowane przesłanie: tylko
          porozumienie ponad podziałami,może przyczynić się do rozwoju Polski.Jeżeli
          ktokolwiek marzy o wtrąceniu do więzień 4 mln członków partii, gdy na
          wolności znajdują się gwałciciele - to takich bez wątpienia należy nazwać
          oszołomami !
          Już się szykują do przejęcia rządów w kraju,już porozdawali ministerialne
          teki.Głoszą kogo to nie rozliczą i wsadzą do więzień na jesieni!
          Trzeba było dać odpór tym złym ludziom.
          I taki odpór został dany.
          Mamy alternatywę
          Mamy Partię Demokratyczną.
          Jest szansa na normalność, w której oszołomy i jakobińcy zostaną potraktowani
          jak egzotyczne mikroby środkiem odkażającym - naszym porozumieniem ,
          braterskim podaniem wyciągniętej dłoni do wszystkich ludzi dobrej woli.
          Pamiętamy że Polsce wolność przyniosło porozumienie okrągłego
          stołu.Wyrazicielem i adresatem tamtego wyciągnięcia dłoni był gen.Wojciech
          Jaruzleski,którego los i historia wciągnęły swoim przeklętym wirem na drugą
          stronę,ale któy okazał się tym,który troszczy się o dobro wspólne.
          Nie chowaliśmy różnic ani podziałów,ale najważniejsze było porozumienie.
          TO nasza droga.
          I oto dzisiaj,gdy oszołomy propagują kaczyzm,Niejedno oszłomowe słowo padło na
          tym forum,ale przecież możemy się pojednać
          i działać dla Wspólnej Polski.Nie zacierajmy naszych różnic,ale nie
          wyciągajmy zaciśniętych pięści.
          Mamy szansę.
          Wykorzystajmy ją !




          • sid15 Re: czy 4 miliony członków może zaszkodzić 07.06.05, 11:45
            Tylko dziwnym trafem ta wyciągnięta dłoń przed wyborami,tuż po nich zaciska się
            w pięść i wali centralnie naiwnych współobywateli,aż im bańki nosem idą.
            • Gość: lpr.org.pl Re: czy 4 miliony członków może zaszkodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 11:48
              w 1978 r. Wstąpiła do PZPR, w 1980 była już ii sekretarzem OOP PZPR w IKC HZ, a
              w 1981 roku objęła funkcje I sekretarza (...)

              Dr Barbara Durka, do dzisiaj pracująca w instytucie, która przyjmowała Henrykę
              Bochniarz do partii, czuje się osobiście dotknięta informacją zawartą w
              wypowiedziach prasowych pani minister, jakoby ta ostatnia była przymuszana do
              wstąpienia w szeregi PZPR. Nic również nie wie o "wyrzuceniu" H. Bochniarz z
              partii.

              (...) pani Bochniarz twierdzi, że założyła w instytucie "Solidarność", co jest
              oczywistą nieprawdą. (...) Henryka Bochniarz umieściła swe nazwisko na liście
              (figuruje pod nr 42 na 58 zapisanych osób). Nigdy nie pełniła żadnej funkcji we
              władzach, a po 13 grudnia 1981 r. zadeklarowała swoje wystąpienie ze związku.

              We wszystkich informacjach na temat Henryki Bochniarz, jakie ukazały się w
              prasie po jej nominacji, przeczytać można, że m. in. "przez dwa lata prowadziła
              wykłady na amerykańskim uniwersytecie Minnesota". Znowu półprawda - twierdzą w
              instytucie. Pani Bochniarz pojechała tam jako zwykła stypendystka (...)
              po cytacie: Kto i kogo kierował w komunistycznych czasach na stypendia
              zagraniczne ? Nie oczekuję odpowiedzi

          • Gość: Longin Jan Winniki z Alternatywy 4? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 20:40
            Jan Winnicki z ul. Alternatywy 4, był wysokim aparatczykiem PZPR
            • Gość: Antyknajak Re: Jan Winniki z Alternatywy 4? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 20:44
              Tak, tak ! Jak to mozna było zobserwować w jednym z odcinków tego serialu,
              podobnie jak Wałęsa był:
              ZA A NAWET PRZECIW
    • Gość: play Może nie będę oryginalny IP: *.teleton.pl 07.06.05, 10:08
      Ależ ci panowie demokraci oddali klasyczny strzał babą w płot. A że nie jest to
      Helka Fibingerowa, raczej stawiam na płot.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka