mindo
17.05.02, 08:56
założenie nr 1: dusza ludzka jest nieśmiertelna (wg religi chrześcijańskiej)
założenie nr 2: każdy człowiek ma wolną wolę (też wg religii chrześcijańskiej i
nie tylko)
pytanie: czy człowiek, który uczciwie postępował w swym życiu, kierował się
wartościami chrześcijańskimi, wierzył w Boga i nikomu nigdy krzywdy nie zrobił
musi żyć wiecznie? Czy faktycznie jego dusza już na wieki będzie nieśmiertelna
nawet jeżeli sobie tego nie życzy i ma już dość egzystencji nawet w krainie
wiecznej szczęśliwości, w raju?
To taki paradoks ale ciekawy jestem waszych opinii.
A może odrzucając łąskę boską taki człowiek skazuje się jednocześnie na wieczne
potępienie w piekle, ale przecież wierzył w Boga i całe życie czynił dobrze?