19.02.05, 21:38
Mieszkam juz prawie dwa lata za granica... zostalam bo sie zakochalam w
pewnym fajnym brunecie z tego kraju... tak sie sklada ze w Polsce mialam
mnostwo przyjaciol, siostre z ktora mam swietny kontakt i jeszcze
kilka "moich" rzeczy. Teraz bardzo do tego tesknie, ale nie wroce, bo kocham.
Powinnam byc szczesliwa a zabija mnie tesknota. Mieszkam dosyc daleko wiec
czeste wizyty odpadaja. Jak sobie z tym wszystkim poradzic. Dodam, ze jestem
zmuszona rozmawiac codziennie w obcym jezyku a po polsku pisze i czytam tylko
w internecie, no i czasem telefon zostaje...
Obserwuj wątek
    • alicja-ciekawska Re: tesknota 19.02.05, 21:52
      Tez mieszkam daleko od domu,pomimo ze mialam z Polakami do czynienia,
      towarzyszyla mi tesknota.Ale to przejdzie jak poznasz tam nowych przyjaciol.
      Najwazniejsze ze jestes z kims kogo kochasz.
      pozdrawiam
      • charlize79 Re: tesknota 19.02.05, 22:13
        z moimi obecnymi ciezko mi sie zaprzyjaznic... sama nie wiem dlaczego... moze
        to inna mentalnosc, mam 25 lat jestem samodzielna i dawno "wyfrunelam" z
        rodzinnego domku (jednak teraz kilometrow nas dzielacych jest bardzo bardzo
        duzo), tu moi rowiesnicy wydaja mi sie o wiele bardziej niedojrzali, (moj
        narzeczony cale szczescie jest wyjatkiem)...
    • rybolog Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:21
      ze mieszkasz TYLKO dwa lata za granica. Twoja milosc nie jest az tak mocna, bo
      gdyby byla to wszystko inne mialabys gdzies...rodzine i znajomych rowniez - no
      moze nie do tego stopnia ktory opisalem ale napewno, tez nie do takiego stopnia
      jaki opisalas. Meczysz sie dziewczyno, wmowilas sobie ze kochasz i sie meczysz.
      I sie bedziesz meczyla...a to jest dopiero poczatek, nie zapomnij o tym.
      • alicja-ciekawska Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:24
        rybolog napisał:

        > ze mieszkasz TYLKO dwa lata za granica. Twoja milosc nie jest az tak mocna, bo
        > gdyby byla to wszystko inne mialabys gdzies...rodzine i znajomych rowniez - no
        > moze nie do tego stopnia ktory opisalem ale napewno, tez nie do takiego
        stopnia
        > jaki opisalas. Meczysz sie dziewczyno, wmowilas sobie ze kochasz i sie
        meczysz.
        > I sie bedziesz meczyla...a to jest dopiero poczatek, nie zapomnij o tym.
        ----
        -co powie Ryba...?!
        mozna goraco kochac i tesknic za znajomymi ....
        • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:28
          Tesknic za znajomymi? Mozna i za sasiadami tesknic...Kochalas kiedys?
          • alicja-ciekawska Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:30
            rybolog napisał:

            > Tesknic za znajomymi? Mozna i za sasiadami tesknic...Kochalas kiedys?
            wlasnie sie w Tobie zakochalam-od pierwszej sylaby!!!!
            oczywiscie co za pytanie?!
            Zreszta mezczyzni znosza inaczej rozlake z bliskimi .
            • procesor Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:33
              Wypowiedx Ryba daje do myslenia.. na temat męskiego zakochania. :)
              • alicja-ciekawska Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:34
                procesor napisała:

                > Wypowiedx Ryba daje do myslenia.. na temat męskiego zakochania. :)
                hi hi -slepo kochaja!?!?
              • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:43
                Pewnie, dla mnie nic i nikt sie nie liczyl. Ustawilem swoich starych i znajomych
                tak, ze nie mieli wyjscia tylko zeby zaakceptowali...a to ze akurat wszyscy
                mieli racje, to inna sprawa. Ale wszystko i wszystkich da sie ustawic...tylko
                jeszcze z chrustem sa problemy:)
                • alicja-ciekawska Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:44
                  rybolog napisał:

                  > Pewnie, dla mnie nic i nikt sie nie liczyl. Ustawilem swoich starych i
                  znajomyc
                  > h
                  > tak, ze nie mieli wyjscia tylko zeby zaakceptowali...a to ze akurat wszyscy
                  > mieli racje, to inna sprawa. Ale wszystko i wszystkich da sie ustawic...tylko
                  > jeszcze z chrustem sa problemy:)

                  kurtka !!!ale Ty to jezdes ,,,hmmm,,twarda sztuka
                  • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 23:00
                    Sa ci ktorzy lubia byc "pod pantoflem" i dobrze jest im z tym. Dla mnie pod
                    pantoflem jest za malo miejsca, bo kawal chlopa ze mnie. Po co mam sie dusic? :)))
                    • alicja-ciekawska Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 23:03
                      rybolog napisał:

                      > Sa ci ktorzy lubia byc "pod pantoflem" i dobrze jest im z tym. Dla mnie pod
                      > pantoflem jest za malo miejsca, bo kawal chlopa ze mnie. Po co mam sie
                      dusic? :
                      > )))

                      zaimponowales mi !
                • komandos57 Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:45
                  rybolog napisał:

                  > Pewnie, dla mnie nic i nikt sie nie liczyl. Ustawilem swoich starych i znajomyc
                  > h
                  > tak, ze nie mieli wyjscia tylko zeby zaakceptowali...a to ze akurat wszyscy
                  > mieli racje, to inna sprawa. Ale wszystko i wszystkich da sie ustawic...tylko
                  > jeszcze z chrustem sa problemy:)
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  a o czym tu gadacie?o chruscie czy chruscikach?bo o chruscikach to cos mi sie o
                  moje sliczne uszy obilo
                • procesor Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:51
                  Rybie, a mnie miłośc nigdy nie zaślepiała.

                  Nawet jak sie o cos na męża wkurzyłam, to musze powiedziec uczciwie - ani jedna
                  jego wada nie byla mi nowościa po ślubie. :) Wiedziałam w co wchodzę. :))
                  • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:56
                    Mnie tez nie zaslepila, z kasa zawsze uwazalem :))) A tak poza tym, ja nie bede
                    sie czepiaj jej wad, bo ona moze sie zaczac czepiac moich. I w ten sposob
                    zostalismy bardzo tolerancyjnymi ludzmi...no oprocz kasy, bo tu nie ma miejsca
                    na tolerancje i zeby wszystko gralo to ja ja trzymam :)))
                    • procesor Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 23:15
                      Oj Rybie..

                      A ty jak ci Polacy z listu Esdeefa - znowu o kasie.. :P

                      Dobranoc, Ryie, odpływam w kraine łagodności..
                      • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 23:19
                        Dobranoc:)))
            • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:38
              Tyz prawda, dlatego nie jestem zwolennikiem kobiecej emigracji...za duzo widzialem.

              Kochac to my sie wirtualnie mozemy, pod warunkiem ze bedziemy rece trzymali na
              klawiaturze:)))
              • alicja-ciekawska Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:46
                rybolog napisał:

                > Tyz prawda, dlatego nie jestem zwolennikiem kobiecej emigracji...za duzo
                widzia
                > lem.
                >
                > Kochac to my sie wirtualnie mozemy, pod warunkiem ze bedziemy rece trzymali na
                > klawiaturze:)))
                a jaka to milosc z rencami na klawiaturze,,,,zreszta ja Ciebie to tylko
                platonicznie.
                • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:47
                  O, i to jest odpowiedz jakiej sie spodziewalem :)))
                  • alicja-ciekawska Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:49
                    rybolog napisał:

                    > O, i to jest odpowiedz jakiej sie spodziewalem :)))
                    Pamietaj !kobiety zawsze maja racje!
                    • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:57
                      Gdyby zawze mialy racje to by tu nie pisaly...no, ale powiedzmy ze masz racje:)))
                      • alicja-ciekawska Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 23:01
                        rybolog napisał:

                        > Gdyby zawze mialy racje to by tu nie pisaly...no, ale powiedzmy ze masz
                        racje:)
                        > ))


                        Bo tutaj pisza te mniej doswiadczone.
                        A ja to jak sie nie pomyle ,zawsze mam racje.;D
                  • procesor Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:49
                    Hehe, Rybie, Ty to zawsze sobie tu stadko wielbicielek uzbierasz.. :))
                    • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:58
                      Nikogo nie zbieram, jedynie chrust zbieram:)
    • rybolog Re: Zacznijmy od tego... 19.02.05, 22:46
      To wez tez cos napisz do tej kacapki marusi. Jej milosc do Ciebie, juz jej na
      wrazliwosc szkodzi...strasznie nadaje obok od jakiegos czasu. Teskni za Toba i
      nie moze sobie dac z tym rady...:)
    • jennifer_e Re: tesknota 20.02.05, 12:44
      Hej, napisalam do Ciebie na priv, tutaj jakos nie bardzo atmosfera sprzyja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka