15.03.05, 11:23
Ja wiem jedno, predzej czy pozniej i tak wszystko wyjdzie na jaw. Jak sie
zranisz to przemywasz rane, boli, ale masz pewnosc, ze nie wda sie zakarzenie
i nie bedzie komplikacji. Jak zdradzisz, im wczesniej sie do tego przyznasz
przed swoim partnerem tym wieksze szanse na odbudowe. Nie wierze w mit o
wypadku i ostroznej jezdzie. Zwiazek, w ktorym nie ma miejsca na szczera i
calkowita prawde wypala sie i umiera smiercia naturalna. Bedzie bolalo, ale
takie oczyszczenie daje szanse na odzyskanie zaufania. Kiedy to bedzie trwalo
w dzisiejszym stanie i przyjdzie chwila prawdy, bol z powodu bycia
oszukiwanym przez tak dlugi czas moze przyslonic wszelkie inne uczucia u
drugiej osoby. Kazdy ma prawo do bledu, i kazdy ma prawo oczekiwac
wybaczenia. Ale to nie moze byc zrzucenie cieazru na druga osobe. Tu moze
pomoc tylko odpowiedzialna dyskusja. Wierze w to, ze postapisz w zgodzie ze
swoim sumieniem i jakakolwiek wybierzesz droge zycze Ci jak najlepiej, gdyz
doskonale wiem co znaczy byc zdradzonym, co znaczy zdradzic, co znaczy szukac
wybaczenia i co znaczy to wybaczenie znalezc. Trzymam kciuki. Powodzenia
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka