kriss_de_valnor
15.03.05, 19:39
Diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba: białaczka szpikowa. Mąż jest
od 2 tygodni w szpitalu, rozpoczął leczenie. Nie mogę sobie z tym poradzić,
zamknęłam się w sobie, odizolwałam się od ludzi, jest mi bardzo smutno i cały
czas drżę o niego... Może ktoś z Was przechodził coś podobnego? Moze jest
jakies forum gdzie można znależć wsparcie???
Dziękuję. Dominika