Dodaj do ulubionych

przemozna chec

15.04.05, 14:55
Napadla mnie zadza (zondza)zapytania, czy cywilizacja to rzeczywiscie
sadzenie drzew pod ktorymi nikt nie siada?
Bo ja mysle ze to zupelnie cos innego. Raczej ogromna manufaktura siejaca
brzydote i brud i nie tylko te namacalna, takze i te duchowa.
I moze dlatego jest w tej cywilizacji wiecej nieszczesliwych ludzi niz gdzie
indziej? Wszak marzeniem kazdego ucywilizowanego czlowieka jest osiasc w
koncu gdzies w spokojnym miejscu z dala od cywilizacji...Otoczyc sie piekna
przyroda, wachac orchidee i lezec w sloncu na bialej plazy, a leniwie fale
beda lizac i piescic twoje stopy.I nic ci juz wiecej nie bedzie potrzeba
czlowieku.. No, moze kawalek banana albo pomidora ;)))
Obserwuj wątek
    • ziemiomorze Re: przemozna chec 15.04.05, 15:11
      renkaforever napisała:

      > Napadla mnie zadza (zondza)zapytania, czy cywilizacja to rzeczywiscie
      > sadzenie drzew pod ktorymi nikt nie siada?

      Hto Ci broni usiasc pod wlasnorecznie zasadzonym drzewem?
      Ja zasadzilam i wychodowalam drzewko szczescia, ktore powoli przybiera rozmiary
      gigantyczne i niedlugo bede musiala sie wyprowadzic z domu, zeby moglo rosnac.
      Czesto pod nim siadam.

      > Bo ja mysle ze to zupelnie cos innego. Raczej ogromna manufaktura siejaca
      > brzydote i brud i nie tylko te namacalna, takze i te duchowa.

      Mozliwe byloby spostrzezenie brudu, gdyby nie istniala manufaktura produkujaca
      piekno i czystosc?

      > I moze dlatego jest w tej cywilizacji wiecej nieszczesliwych ludzi niz gdzie
      > indziej?

      A porownujesz co do czego? To 'gdzie indziej' to ktore gdzie indziej jest?

      > Wszak marzeniem kazdego ucywilizowanego czlowieka jest osiasc w
      > koncu gdzies w spokojnym miejscu z dala od cywilizacji...Otoczyc sie piekna
      > przyroda, wachac orchidee i lezec w sloncu na bialej plazy, a leniwie fale
      > beda lizac i piescic twoje stopy.I nic ci juz wiecej nie bedzie potrzeba
      > czlowieku.. No, moze kawalek banana albo pomidora ;)))

      E tam.
      Pojec szczescia jest tyle, ile ludzi, tak samo jak 'miejsc idealnych'
      • renkaforever Re: ucywilizowac sie chce 17.04.05, 04:51
        Masz racje. Zasadze sobie drzewko i usiade pod nim, bede sie czula cywilizowana
        jak ty, geniuszu.
        HAHAHAHA
        • ziemiomorze Re: ucywilizowac sie chce 17.04.05, 12:20
          'Zycie w zgodzie z natura', w ktorej 'stopy grzeje piasek plazy, zywisz sie
          orzechami i bananami i wachasz orchidee' to utopijne pierdy.
          Mozna to zrealizowac - za duze pieniadze wydane w ekskluzywnym biurze podrozy,
          tyle, ze to bedzie oczywiscie humbug, bo chatka ze strzecha bedzie miala
          klimatyzacje, a po plazy bedzie chodzil urodziwy kelner i oferowal zimne long
          drinki.

          Stworzylismy kulture, a kultura stworzyla nas. Zgodzilabys sie na zycie bez
          podpasek, pasty do zebow i kremu przeciw oparzeniom slonecznym?
          • alka_xx Re: ucywilizowac sie chce 19.04.05, 13:08
            ziemiomorze napisała:
            > Stworzylismy kulture, a kultura stworzyla nas. Zgodzilabys sie na zycie bez
            > podpasek, pasty do zebow i kremu przeciw oparzeniom slonecznym?


            A gdzie Ty byłas jak to tworzyliśmy?
            Poza tym podpaski mamy od niedawna, spytaj swojej babci jak załatwiała te
            sprawy...i zyła!!!
            Pasta do zebów? jak wyzej!
            A kremu p-w oparzeniom słonecznym nie musielibysmy uzywać, gdybysmy znacznie
            wczesniej spytali babci!:)

            PS. I Ty nazywasz to wszystko kulturą?

            • ziemiomorze Re: ucywilizowac sie chce 19.04.05, 13:21
              alka_xx napisała:

              > A gdzie Ty byłas jak to tworzyliśmy?

              W domu bylam, jak to tworzyliscie.
              Ale o co chodzi?

              > Poza tym podpaski mamy od niedawna, spytaj swojej babci jak załatwiała te
              > sprawy...i zyła!!!
              > Pasta do zebów? jak wyzej!
              > A kremu p-w oparzeniom słonecznym nie musielibysmy uzywać, gdybysmy znacznie
              > wczesniej spytali babci!:)

              To moze inaczej.
              Zycie bez internetu, proszku do prania, kina za rogiem, samochodu,
              supermarketu, pisemka dla kobiet, termometru, wanny w kazdym domu i CO.
              Jasne - da sie zyc i bez tego, i bez opieki dentystycznej, i lekarza (i
              telefonu, ktorym mozna po lekarza zadzwonic).
              O ile wiem, byli tacy, ktorzy zyli bez tego - zdrowe, przasne zycie, bez
              tandetnych numerow z lakierem na paznokciach - zęby tracili w wieku lat 16,
              srednia zycia okolo 30tki. Tysiac lat temu, na ziemiach polskich.
              Tyle, ze ich zycie dalekie bylo od sielanki - umierali od byle grypy, albo od
              goraczki połogowej, albo zaraz po urodzeniu.
              Wzdychanie 'och, jakie cudne zycie byloby takie zycie pod palma na plazy!'
              zazwyczaj zdradza dosc powierzchowna znajomosc natury :-)

              > PS. I Ty nazywasz to wszystko kulturą?

              Jesli masz watpliwosci co do rozumienia tego terminu:
              sjp.pwn.pl/haslo.php?id=27617
              • wredna2 Re: ucywilizowac sie chce 19.04.05, 15:58
                ziemiomorze napisała:

                > W domu bylam, jak to tworzyliscie.
                > Ale o co chodzi?


                No własnie, teraz wszyscy mówia, że wtedy byli chorzy...:)
                Właśnie o to chodzi!



                > To moze inaczej.
                > Zycie bez internetu, proszku do prania, kina za rogiem, samochodu,
                > supermarketu, pisemka dla kobiet, termometru, wanny w kazdym domu i CO.
                > Jasne - da sie zyc i bez tego, i bez opieki dentystycznej, i lekarza (i
                > telefonu, ktorym mozna po lekarza zadzwonic).
                > O ile wiem, byli tacy, ktorzy zyli bez tego - zdrowe, przasne zycie, bez
                > tandetnych numerow z lakierem na paznokciach - zęby tracili w wieku lat 16,
                > srednia zycia okolo 30tki. Tysiac lat temu, na ziemiach polskich.
                > Tyle, ze ich zycie dalekie bylo od sielanki - umierali od byle grypy, albo od
                > goraczki połogowej, albo zaraz po urodzeniu.


                Teraz demonizujesz! Nie chodzi przecież o powrót na drzewo, choc niektórym
                marzą sią banany! Dobrze wiesz, o co chodzi. Tylko zarówno mnie jak i Tobie i
                innym trudno dziś znaleźć wypadkową sytuacji, która nie zabierając nam tych
                nowo zdobytych "pierdołów" w postaci min. kretyńskich pisemek,na które nota
                bene niedługo zuzyjemy wszystkie palmy do cienia których tak wzdychamy! czy
                innych "szybkożrących" / czytaj:skutecznych/ świństw powiększajacych nasze
                problemy zdrowotne / tak tak...chyba nie masz nawet pojecia ile dzieci w
                dzisiejszych czasach nie dozywa pełnoletności z powodu raków i innych chorób
                cywilizacyjnych/sic!// ale by nasza cywilizacja umiała z nich korzystać bez
                szkodzenia sobie. Bo kto do pioruna jaśnistego jest za to odpowiedzialny?
                Wiadomo, Ci którzy zamiast czlowieka kochaja szelest papierków!
                A proszek do prania też występuje w wersji eko.


                > Wzdychanie 'och, jakie cudne zycie byloby takie zycie pod palma na plazy!'
                > zazwyczaj zdradza dosc powierzchowna znajomosc natury :-)

                Może nie, po prostu palma zawsze była dla nas odzwierciedleniem czegoś
                niedostepnego, egzotycznego...więc sobie o niej marzylismy, choć niektórzy nie
                marzyli, bo im odbijała!:)


                > > PS. I Ty nazywasz to wszystko kulturą?
                >
                > Jesli masz watpliwosci co do rozumienia tego terminu:
                > sjp.pwn.pl/haslo.php?id=27617

                Ojej, czepiasz się i stanowczo za długi ten adres podałas, nie chce mi sie
                przepisywac:) ale zapewniam Cię, że znam "wieloznaczenie" tego słowa i wiem, że
                w tym wypadku jest międzynarodowym naduzyciem. No...może pasują tu jedynie te
                kultury bakterii, które hodujemy na wytwarzanych przez siebie hałdach smieci;)


                sorry, ale byłam inaczej zalogowana
                • ziemiomorze Re: ucywilizowac sie chce 19.04.05, 16:44
                  wredna2 napisała:
                  > Teraz demonizujesz! ...
                  > Wiadomo, Ci którzy zamiast czlowieka kochaja szelest papierków!
                  > A proszek do prania też występuje w wersji eko.

                  Wersja eko tez jest opakowana w plastik, ktory rozlozy sie po 800 latach, i
                  reklamowana w debilnych tabloidach.
                  Wszystko, co chcialam napisac, to to, ze od systemu nie ma ucieczki - wlasnie
                  dlatego, ze jej nie chcemy.
                  Byc 'ekologicznie' sie da. Kilkaset osob w latach 70. i 80. w Polsce sie na nia
                  zdecydowalo i ucieklo w Bieszczady. Pustelnicze zycie, problemy komunikacyjne,
                  bytowe, jakiekolwiek. No i gesi smalec zamiast kremu Vichy. Jakos nie chce mi
                  sie wierzyc, zebys na to poszla. Bieszczadzka emigracja wrocila do blokow
                  jeszcze przed latami 90.
                  Zycie na plazy i zywienie sie pomidorami to mzonki. Jedyne, co mamy, to
                  swiadome konsumenctwo i uwaznosc. Nadal - nie ma to z utopijna wizja duchowo-
                  fizycznego podpalmianego raju nic wspolnego.

                  > > Jesli masz watpliwosci co do rozumienia tego terminu:
                  > > sjp.pwn.pl/haslo.php?id=27617
                  >
                  > Ojej, czepiasz się i stanowczo za długi ten adres podałas, nie chce mi sie
                  > przepisywac:) ale zapewniam Cię, że znam "wieloznaczenie" tego słowa i wiem,
                  że
                  >
                  > w tym wypadku jest międzynarodowym naduzyciem. No...może pasują tu jedynie te
                  > kultury bakterii, które hodujemy na wytwarzanych przez siebie hałdach smieci;)

                  Redaktorzy z PWN-u sa dla mnie wiekszymi autorytetami niz Ty. Skoro nie chce Ci
                  sie klikac w aktywny link:
                  "kultura ż IV, CMs. ~urze; lm D. ~ur
                  1. blm
                  «całokształt materialnego i duchowego dorobku ludzkości gromadzony, utrwalany i
                  wzbogacany w ciągu jej dziejów, przekazywany z pokolenia na pokolenie»
                  Kultura antyczna, grecka, rzymska.
                  Ognisko kultury.
                  Krzewić, szerzyć, upowszechniać kulturę.
                  Δ Kultura duchowa «ogół dzieł naukowych, literackich i dzieł sztuki tworzących
                  dorobek ludzkości w danym okresie historycznym»
                  Δ Kultura materialna «ogół dóbr materialnych oraz środków i umiejętności
                  produkcyjno-technicznych społeczeństwa w danym okresie historycznym»"

                  Kto sie czepia? Mam nieodparte wrazenie, ze Ty, tylko jakos tak bez sensu
                  raczej,
                  • wredna2 Re: ucywilizowac sie chce 19.04.05, 21:35
                    no cóz...chyba to jednak nie jest "idealny watek"
                    czołem
                    ---------
                    Tylko ludzie zabijają przedstawicieli swojego gatunku.
    • alka_xx czy przemozna chec to juz żądza? 17.04.05, 05:39
      renkaforever napisała:

      > Napadla mnie zadza (zondza)zapytania, czy cywilizacja to rzeczywiscie
      > sadzenie drzew pod ktorymi nikt nie siada?

      Domyślam się, że napastnikiem była żądza...
      ale wracajac do tematu powiem, że masz rację, siadanie pod drzewem zanikło
      bezpowrotnie z racji mega ton otaczającego nas betonu, tez nad tym ubolewam,
      ale robię co mogę by było lepiej i do upojenia wyleguję sie pod jabłonką,
      za to mój pies regularnie staje pod jakimś drzewkiem...
      wiec średnio wychodzi jeden osobo_pies siedzący pod drzewkiem, to tak sobie
      myślę, że może nie jest jeszcze z nami, jako cywilizacją, az tak tragicznie?:)


      Wszak marzeniem kazdego ucywilizowanego czlowieka jest osiasc w
      > koncu gdzies w spokojnym miejscu z dala od cywilizacji...

      Nie rozumiem, ucywilizowany a chce uciec ze swojego środowiska naturalnego?:)
      To po co sie cywilizował? Nie lepiej było od razu wydłubać pazurami jamę w
      ziemi? I podziwiać piękno wnętrza matki Ziemi?



      Otoczyc sie piekna
      > przyroda, wachac orchidee i lezec w sloncu na bialej plazy, a leniwie fale
      > beda lizac i piescic twoje stopy.


      Hehehe...widziałes kiedyś leniwego człowieka, co by lizał i piescił...
      cokolwiek?
      więc dlaczego fale miałyby;)



      I nic ci juz wiecej nie bedzie potrzeba
      > czlowieku.. No, moze kawalek banana albo pomidora ;)))


      Hmmm....nieucywilizowany człowiek, nie był wegetarianinem i "żarł" surowe
      mięcho które sam upolował
      no, ale na banana mogę sie zgodzić
      • renkaforever Re: jasno widze 17.04.05, 06:10
        Watek ma podtekst seksualny. Ide do lozka.
        :))
        • lekarz_mimo_woli mniej jasno 17.04.05, 19:55
          chodzi Ci o te leniwe fale?
          a może u Ciebie są ...pracowite?:) to leć, potem opowiesz i dopiero wtedy
          zacznie sie podtekst ...:)
          • renkaforever Re: leniwe fale 18.04.05, 06:17
            Zeby piescic egzystencje w cywilizowanym swiecie potrzeba nam falowania ..
            Cywilizacja kojarzy mi sie ze smieciami, ktore sa wozone w ogromnych
            ciezarowkach.Potem sa zakopywane w ogromnych dolach, a potem przenikaja do wod
            gruntowych, a potem przenikaja do warzyw, a potem do naszych watrob, ktore
            pecznieja niebezpiecznie i wymagaja transplantow.
            W takiej sytuacji trudno mowic o seksie a jeszcze trudniej sie nim radowac.
            Pozostaje zatem marzenie o pieszczotach nieskazonych cywilizacja, kompletnie
            swiezych i prawdziwych, nie nasyconych zapachem nawozow sztucznych, czy
            dezynfektantami.
            Fale oceanow stracily swoja dziewiczosc, odkad pozatapiano w nich odpady
            radioaktywne. Pozostalo im jednak lenistwo, ktore nie ma nic wspolnego z
            cywilizacja i dobrze.
            Leniwe fale zalamuja sie na moich stopach i wylizuja czerwony lakier z paznokci.
            • renkaforever Re: czekam 18.04.05, 15:27
            • alka_xx Re: leniwe fale 19.04.05, 13:04
              no dobra...

              renkaforever napisała:

              > Zeby piescic egzystencje w cywilizowanym swiecie potrzeba nam falowania ..
              > Cywilizacja kojarzy mi sie ze smieciami, ktore sa wozone w ogromnych
              > ciezarowkach.Potem sa zakopywane w ogromnych dolach, a potem przenikaja do
              wod
              > gruntowych, a potem przenikaja do warzyw, a potem do naszych watrob, ktore
              > pecznieja niebezpiecznie i wymagaja transplantow.



              A nie zastanawiałaś się kiedyś, że Ty ,Twoi bliscy i bliscy Twoich bliskich
              także przyczyniacie się do tej ...transplantacji?
              Więc idąc za tym tokiem myslenia, większość tych zabiegów mamy na własne
              życzenie! I jak temu przeciwdziałamy?
              Juz nie mówie o produkowaniu tych świństw bo tam raczej jako jednostka mało
              mamy do powiedzenia,/ chociaz, jakby tak pomyslec.../, ale mówie głównie o
              konsumowaniu! Bo tu stanowimy siłe! Więc dlaczego kupujemy...?
              - wode w niezniszczalnych plastikach, choć oferują nam tez w naczyniach
              szklanych?,
              - srodki do gospodarstwa domowego , tzw. chemikalia, zawierajace
              rózne "zajzajery" degradujace środowisko, kiedy mozemy kupować ekologiczne?,
              - jeździmy samochodem nawet po gazety do kiosku, smrodzac spalinami, choc w
              piwnicy stoi rowerek?,
              - używamy toreb foliowych na zakupy, potocznie zwanych reklamówkami, mimo ze
              mozna dostać ekologiczne szmaciane lub papierowe?,
              - po co kupujemy warzywa i owoce jakby zywcem wyjete z reklamy, takie piekne,
              że wglądają i smakują jak atrapy, skoro te mniej urodziwe są zdrowsze?
              - po co robimy jeszcze wiecej by zniszczyc samych siebie...?



              > W takiej sytuacji trudno mowic o seksie a jeszcze trudniej sie nim radowac.


              Nie masz racji, kochanie...:)
              Sex w ekologicznej pościeli może być równie radosny i ekscytujący,
              choc moze i masz odrobinę tej racji bo oddychajac powietrzem zatrutym ołowiem,
              niektórzy w łózku pewno zachowują sie trochę ..."przycieżko";).


              > Pozostaje zatem marzenie o pieszczotach nieskazonych cywilizacja, kompletnie
              > swiezych i prawdziwych, nie nasyconych zapachem nawozow sztucznych, czy
              > dezynfektantami.
              > Fale oceanow stracily swoja dziewiczosc, odkad pozatapiano w nich odpady
              > radioaktywne. Pozostalo im jednak lenistwo, ktore nie ma nic wspolnego z
              > cywilizacja i dobrze.
              > Leniwe fale zalamuja sie na moich stopach i wylizuja czerwony lakier z
              paznokci.

              Na pewno wiesz co mówisz?piszesz?
              Fale które są w stanie zlizać Twój czerwony lakier muszą sie chyba baaaaardzo
              napracować, albo są "wykonane" z samych chemikalii. Ja tam nie dałabym takiej
              fali polizać nawet najmniejszego mojegop palca...bo potem tylko parchy trzeba
              by leczyc!

              Więc marz sobie do woli o tym, co sama zniszczyłaś!
              / to nie jest personalny przytyk, tylko pointa, która znacznie lepiej brzmi,
              gdy ma konkretnego odbiorce:)/
              Ekologiczne buziaki!
              • renkaforever Re: pieszczoty fali morskiej 20.04.05, 07:33
                A mnie cywilizacja kojarzy sie z depresja, rakiem, AIDS i z brakiem nadziei na
                poprawe losu czlowieka.
                • renkaforever Re:hydra 21.04.05, 06:25
                  Cale szczescie, ze istnieja te palmy i ocean.Bo jakby nie bylo mi dosyc tej
                  tragedii zwanej cywilizacja to jeszcze dodam, ze system kontroluje system, a
                  najbardziej wyrafinowany system jest samosterujacy....
                  Proszki do prania maja niewielkie znaczenie w utylizacji odpadow systemu, bo
                  znacznie lepiej zorganizowane systemy maja swoje wlasne metody oczyszczania.
                  A palma przetrwala tysiaclecia i wciaz jest symbolem pokoju i piekna.
                  • ziemiomorze Re:hydra 21.04.05, 15:22
                    Zeby przezyc chociaz tydzien pod tym pieknym symbolem bez wytworow paskudnej
                    cywilizacji (chocby noza i siekiery), trzeba miec miesnie, kly i pazury.
                    Obcowanie z natura nie ma w sobie nic z beztroskiej, leniwej sielanki. Wlasnie
                    dlatego, ze natura potrafi byc wroga i okrutna stworzylismy kulture. Tylko
                    dlatego istniejesz Ty, bo tylko dlatego czlowiek przetrwal tysiaclecia.
                    Geniuszu,
                    • wredna2 hydra vulgaris 21.04.05, 19:58
                      ziemiomorze napisała:

                      > Zeby przezyc chociaz tydzien pod tym pieknym symbolem bez wytworow paskudnej
                      > cywilizacji (chocby noza i siekiery), trzeba miec miesnie, kly i pazury.


                      No...kiedyś niektórym udało sie przezyc nawet marne parę tysiączków lat , może
                      dlatego, że antycypowali pomysł z siekierami?!
                      Co do mięsni, to tez nie problem, wszak u niektórych tak sie rozrosły, że
                      niemal całkiem wyparły im mózgi z głów i dlatego chyba ta współczesnie
                      stworzona kultura=cywilizacja przez duże Q , taka jakaś kontrowersyjna.


                      > Obcowanie z natura nie ma w sobie nic z beztroskiej, leniwej sielanki.
                      Wlasnie dlatego, ze natura potrafi byc wroga i okrutna stworzylismy kulture.



                      Acha... nareszcie wiem, że to my - ludzie, tacy wspaniali , przyjaźni i
                      dobroduszni stworzyliśmy te niezniszczalne śmietniki i betonowo-azbestowe
                      bunkry, by bronić sie przed naporem okrutnej, złej i podstepnej natury!
                      A że przy okazji zabijamy samych siebie!? Co tam, szczegół, kaszka z mleczkiem!
                      Wazne, że giniemy z czystymi zębami!;(


                      Tylko dlatego istniejesz Ty, bo tylko dlatego czlowiek przetrwal tysiaclecia.
                      > Geniuszu,

                      Dlaczego ona istnieje? Myślę że dlatego iz w przeciwieństwie do Ciebie /
                      chyba:)/, w tej cudownej dla Ciebie cywilizacji, chce się jej jeszcze marzyć!
                      Ale dlaczego w takim razie Ty? To fakt, że ziemia i morze to była kiedyś
                      istota, to był poczatek wszystkiego, ale potem pojawili się ludzie z kłami i z
                      pazurami i z kasą! którzy stworzyli nam kulturę*)...i wówczas/ czyli dzis!/ i
                      ziemia i morze niemal przestały istnieć w swojej pierwotnej postaci bo zostały
                      kompletnie zdegenerowane!
                      Chyba napisali także i o tym w tej mądrej Encyklopedii?:)

                      *)patrz definicja gdzieś wyzej
                      • procesor Re: hydra vulgaris 21.04.05, 20:48
                        Ale Ziemiomorze ma przynajmniej w częsci racje.

                        Ale jak chcesz.. to zawsze możesz wrócic do padlinożerności i przezuwania
                        ziarenek.. na te marne parę tysiączków lat. ;)

                        Wisły kijem nie zawrócisz.

                        A że dazymy do samozniszczenia? A, nie da się ukryc..
                        Ale może nas coś wcześniej wyreczyc.
                        Kto wie do czego doszłyby dinozaury gdyby nie ta asteroida..
                        I kto wie co osiągna kiedys owady..
                        :)
                        • wredna2 Re: hydra vulgaris 22.04.05, 01:24
                          procesor napisała:

                          > Ale Ziemiomorze ma przynajmniej w częsci racje.

                          Jeszcze żebyś napisała w której częsci?:)


                          > Ale jak chcesz.. to zawsze możesz wrócic do padlinożerności i przezuwania
                          > ziarenek.. na te marne parę tysiączków lat. ;)


                          A gdzie ja napisałam, że chcę? Napisałam tylko, albo chciałam napisać, że to
                          jest mozliwe.

                          > Wisły kijem nie zawrócisz.

                          I całe szczęście.



                          > A że dazymy do samozniszczenia? A, nie da się ukryc..
                          > Ale może nas coś wcześniej wyreczyc.
                          > Kto wie do czego doszłyby dinozaury gdyby nie ta asteroida..
                          > I kto wie co osiągna kiedys owady..
                          > :)


                          Oj procesor, duzo słów ale mało treści, konkrety prosze!
                          A że owady nas przezyja to wiecej niz pewne.
                          :)
                      • ziemiomorze Re: hydra vulgaris 21.04.05, 21:26

                        > No...kiedyś niektórym udało sie przezyc nawet marne parę tysiączków lat ,
                        może
                        > dlatego, że antycypowali pomysł z siekierami?!

                        Powaznie marzy Ci sie przyszlosc w stylu neandertalskim? Takie jutro dla
                        Twojego dziecka? Jesli tak, to nie mamy o czym rozmawiac

                        > Co do mięsni, to tez nie problem, wszak u niektórych tak sie rozrosły, że
                        > niemal całkiem wyparły im mózgi z głów i dlatego chyba ta współczesnie
                        > stworzona kultura=cywilizacja przez duże Q , taka jakaś kontrowersyjna.

                        Pracowalam kilka lat w instytucie naukowym i wg moich obserwacji nauki nie
                        tworza miesniaki. Masa miesniowa nie ma tez znaczenia dla tworcow sztuki, ma
                        natomiast w prymitywnych, zyjacych blisko natury kulturach lowczych. Tak wiec -
                        rzucasz, ale jakos nie udalo Ci sie trafic. Moze okularki? Ojej, przepraszam -
                        one tez sa wytworem tej parszywej cywilizacji.

                        > Acha... nareszcie wiem, że to my - ludzie, tacy wspaniali , przyjaźni i
                        > dobroduszni stworzyliśmy te niezniszczalne śmietniki i betonowo-azbestowe
                        > bunkry, by bronić sie przed naporem okrutnej, złej i podstepnej natury!
                        > A że przy okazji zabijamy samych siebie!? Co tam, szczegół, kaszka z
                        mleczkiem!
                        > Wazne, że giniemy z czystymi zębami!;(

                        Widzisz, wlasnie dlatego mnie ten watek tak irytuje. Wzdychanie za czysta plaza
                        i leniwym bytowaniem pod palma, jesli korzysta sie aktywnie z dobrodziejstw
                        potepianej cywilizacji to czysta hipokryzja. Jesli naprawde Ci to nie
                        odpowiada - nadal masz wybor, sa jeszcze miejsca na tej planecie nie skazone
                        tym, czym sie tak bardzo brzydzisz. Jesli nadal jednak wybierasz zycie tutaj,
                        jakim prawem krytykujesz, skoro uzywasz podpasek, nie kompostujesz swoich
                        smieci a zima zamiast wygodnych, cieplych i nieekologicznych rajstop nylonowych
                        nie nosisz wlasnorecznie wydzierganych bawelnianych ponczoch?
                        Naprawde tego nie rozumiem.
                        Ile robisz, zeby chronic to, na czym Ci zalezy?
                        Znam taka ekologiczna pare, ktora zaklinala sie, ze po urodzeniu dziecka bedzie
                        uzywac tylko wielorazowych pieluszek z tetry. Po niespelna jednym
                        nieprzespanym tygodniu przeprosili sie z pampersami (zgadnij, po jakim czasie
                        Naprawde wolalabys ekologicznie patrzec jak bez antybiotykow umiera twoje
                        dziecko niz podac mu pare razy lekarstwo (badane na zwierzetach, w plastikowym,
                        nierozpadajacym sie opakowaniu), zeby wyzdrowialo po paru dniach?

                        Mozna sie latwo wyrzec tego, co nam nie jest specjalnie potrzebne. Zastanawiam
                        sie jednak, czemu nie wyrzeklabys sie - w imie walki o czystosc Ziemi i w imie
                        nienawisci do kultury - tego, co Ci zycie ulatwia lub umozliwia (jak np
                        osiagniecia wspolczesnej medycyny). I, jesli potrafisz sie tego wyrzec (i tu
                        rispekt, zwracam honor), to czemu nie zrobisz tego teraz, w tej minucie? Bo?
                        Hipokryzja i krokodyle lzy.

                        A - ta kultura, ktora tak bardzo Cie zniecheca, to takze Mona Lisa i Haga
                        Sofia, tak na marginesie. Wlasnie dlatego, ze czlowiek mogl chociaz na chwile
                        przestac sie martwic o to, co bedzie jadl jutro, bo opanowal nature, mogl zajac
                        sie czyms wiecej niz mysleniem o zarciu i spaniem (w razie watpliwosci -
                        odsylam do teorii Maslowa).
                        Rybka bez akwarium? Bardzo infantylne.

                        > Dlaczego ona istnieje? Myślę że dlatego iz w przeciwieństwie do Ciebie /
                        > chyba:)/, w tej cudownej dla Ciebie cywilizacji, chce się jej jeszcze marzyć!

                        Marzenia, jesli na marzeniach w tak powaznej sprawie sie konczy, sa bardziej
                        szkodliwe, niz brak marzen.
                        Zamiast walki i wysilku - pare minut z zamknietymi oczami w pluszowym fotelu. I?

                        > Ale dlaczego w takim razie Ty? To fakt, że ziemia i morze to była kiedyś
                        > istota, to był poczatek wszystkiego, ale potem pojawili się ludzie z kłami i
                        z
                        > pazurami i z kasą! którzy stworzyli nam kulturę*)...i wówczas/ czyli dzis!/ i
                        > ziemia i morze niemal przestały istnieć w swojej pierwotnej postaci bo
                        zostały
                        > kompletnie zdegenerowane!
                        > Chyba napisali także i o tym w tej mądrej Encyklopedii?:)

                        Jeszcze raz - jesli korzystasz z dobrodziejstw tej paskudnej kultury, jesli
                        nadal w niej tkwisz, to nie masz prawa tak pisac. A za tym, ze z niej
                        korzystasz, swiadczy chocby fakt, ze korzystasz z Internetu.
                        Jesli laczysz sie telepatycznie z netem ze srodka dzungli amazonskiej - wejde
                        pod stol i odszczekam, slowo,
                        • wredna2 Re: hydra vulgaris 22.04.05, 00:27
                          ziemiomorze napisała:

                          > Powaznie marzy Ci sie przyszlosc w stylu neandertalskim? Takie jutro dla
                          > Twojego dziecka? Jesli tak, to nie mamy o czym rozmawiac


                          Jesli nie masz ochoty rozmawiac nie ma przymusu, ale skoro się odzywasz to po
                          pierwsze dokładniej czytaj moje odpowiedzi, a po drugie nie imputuj mi słów
                          których nie wypowiedziałam. Gdzie napisałam, że lubie jeśc surowe mieso i
                          rajcuje mnie powrót do prehistotii!
                          Cenie zdobycze kultury i cywilizacji wszechczasów, szanuję ludzi którzy
                          działaja w kierunku poprawy naszego bytu i podniesienia komfortu naszegio
                          życia, uważam Mona Lise , choc jest taka sobie i na dodatek źle eksponowana i
                          Haia Sophia, choc smierdzi w niej brudnymi skarpetkami,- tak na marginesie, za
                          wielkie dziedzictwo kulturowe całej ludzkości, ale zawsze bede przeciwko
                          elektrowniom atomowym, przeciwko podrzucaniu odpadów radioaktywnych w wode i
                          powietrze, przeciwko stosowaniu plastików i bestialskiemu wyrzynaniu lasów i
                          fok...
                          Tak, te wszystkie zjawiska także sa immanentną czescia stworzonej przez
                          człowieka cywilizacji, ale sa tym jej elementem, który człowiekowi nie słuzy.
                          I tylko taki mam zarzut do cywilizacji!



                          > > Co do mięsni, to tez nie problem, wszak u niektórych tak sie rozrosły, że
                          >
                          > > niemal całkiem wyparły im mózgi z głów i dlatego chyba ta współczesnie
                          > > stworzona kultura=cywilizacja przez duże Q , taka jakaś kontrowersyjna.
                          >
                          > Pracowalam kilka lat w instytucie naukowym i wg moich obserwacji nauki nie
                          > tworza miesniaki. Masa miesniowa nie ma tez znaczenia dla tworcow sztuki, ma
                          > natomiast w prymitywnych, zyjacych blisko natury kulturach lowczych.


                          Co do mięsni, to Ty własnie w poscie wyzej, uznałas je za niezbędny
                          współcześnie element kulturowy, więc moja wypowiedz była jedynie rozszerzeniem
                          Twojej sugestii, a czytac ją nalezało z lekkim przymruzeniem oka;)
                          A tak serio, to ta nasza cywilizacja i jej obecny kształt w zbyt duzej mierze
                          niestety zalezny jest od ludzkiej głupoty, pazernosci i braku dalekowzrocznego
                          patrzenia i bardzo szkoda, że te słynne instytuty naukowe, nie wymienione z
                          nazwy, jakos mało robią by temu zaradzić.



                          Tak wiec rzucasz, ale jakos nie udalo Ci sie trafic. Moze okularki? Ojej,
                          przepraszam -
                          > one tez sa wytworem tej parszywej cywilizacji.



                          Nie rzucam sie bo jeszcze je stłukę, a Ty nie musisz przepraszać, bo noszę
                          okulary od lat i ciesze się że mam taka mozliwośc, co jednak nie zmienia faktu
                          że oczy popsuły mi sie własnie przez uzywanie "przedmiotów cywilizacyjnego
                          rozwoju", w szerokim tego słowa znaczeniu.




                          > > Acha... nareszcie wiem, że to my - ludzie, tacy wspaniali , przyjaźni i
                          > > dobroduszni stworzyliśmy te niezniszczalne śmietniki i betonowo-azbestowe
                          >
                          > > bunkry, by bronić sie przed naporem okrutnej, złej i podstepnej natury!
                          > > A że przy okazji zabijamy samych siebie!? Co tam, szczegół, kaszka z
                          > mleczkiem!
                          > > Wazne, że giniemy z czystymi zębami!;(
                          >
                          > Widzisz, wlasnie dlatego mnie ten watek tak irytuje. Wzdychanie za czysta
                          plaza
                          >
                          > i leniwym bytowaniem pod palma, jesli korzysta sie aktywnie z dobrodziejstw
                          > potepianej cywilizacji to czysta hipokryzja. Jesli naprawde Ci to nie
                          > odpowiada - nadal masz wybor, sa jeszcze miejsca na tej planecie nie skazone
                          > tym, czym sie tak bardzo brzydzisz. Jesli nadal jednak wybierasz zycie tutaj,
                          > jakim prawem krytykujesz, skoro uzywasz podpasek, nie kompostujesz swoich
                          > smieci a zima zamiast wygodnych, cieplych i nieekologicznych rajstop
                          nylonowych


                          Wybacz, ale "pierwiaszczysz" niemiłosiernieernie, jakbys miała z tego jakiś
                          udział:)
                          Nie wysyłaj mnie w kosmos, tylko zrób cos na ziemi zebym bez wstretu i bez
                          zagrożenia dla mnie i dla innych / także Ciebie/ mogła zyc na tej ziemi.
                          I nie osądzaj mnie pochopnie, skoro mnie nie znasz, bo wyobraź sobie, że
                          śmieci selekcjonuje, a odpadki naturalne kompostuje na pryzmie w ogrodzie,
                          podpasek nie uzywam/ ale to osobny problem/ , plastików nie kupuje jesli tylko
                          mam szklane lub inne naturalne zamienniki, nie kupuje kosmetyków testowanych na
                          zwierzetach, walcze o zakaz sprowadzania wełny z owiec australijskich, bo jest
                          pozyskiwana w sposób bestialski, wystepuje przeciwko znęcaniu sie nad karpiem
                          swiatecznym...
                          Jasne, że gdybyś chciała znaleźć u mnie/ a wiem że byś chciała../ jakieś dowody
                          na nieekologiczne "prowadzenie sie", to jasne ze znajdziesz, bo pewnych rzeczy
                          w naszej rzeczywistości nie da się przeskoczyc, chocby z powodu ludzi o
                          mentalności , nie obraź sie, ale zblizonej do Twojej.
                          Musze wprawdzie zamiast dziergac ponczochy, palić w zimie w piecu, zuzywć
                          energie elektryczna, gaz i wode. Ale generalnie moge z czystym sumieniem
                          powiedziec, że zyje wg tych zasad które głośno tu wyznaję i jestem z tego dumna.



                          > nie nosisz wlasnorecznie wydzierganych bawelnianych ponczoch?
                          > Naprawde tego nie rozumiem.
                          > Ile robisz, zeby chronic to, na czym Ci zalezy?


                          Robie więcej niz niejeden a przypuszczam że więcej także niz Ty!
                          A mimo to ta palma tez coraz częściej mi sie marzy;)


                          > Znam taka ekologiczna pare, ktora zaklinala sie, ze po urodzeniu dziecka
                          bedzie uzywac tylko wielorazowych pieluszek z tetry. Po niespelna jednym
                          > nieprzespanym tygodniu przeprosili sie z pampersami (zgadnij, po jakim czasie


                          Więc Ci napisze, że ja bez zaklinania się wychowałam moja córke na pieluchach
                          tetrowych.A wiesz dlaczego? Bo po prostu wtedy innych nie było! Nie miałam tez
                          automatu, ale miałam / i jeszcze mam!/ męza, który wyrabiał norme 40 pieluch
                          codziennie pranych recznie. I wcale sobie nie krzywdowalismy. A moja córka , az
                          dziwne, ale wyrosła na ładną i mądra dziewczyne.I dziś z równie wielkim jak ja
                          zapałem selekcjonuje odpadki...



                          > Naprawde wolalabys ekologicznie patrzec jak bez antybiotykow umiera twoje
                          > dziecko niz podac mu pare razy lekarstwo (badane na zwierzetach, w
                          plastikowym,
                          >
                          > nierozpadajacym sie opakowaniu), zeby wyzdrowialo po paru dniach?


                          Tu juz z lekka przeginasz, choc rzeczywiscie musze Ci przyznac troche racji, bo
                          bywają jednak schorzenia, przy których jedynym skutecznym lekarstwem
                          ordynowanym przez medycynę ludową wciąz jest tylko samobójstwo. :)



                          >
                          > Mozna sie latwo wyrzec tego, co nam nie jest specjalnie potrzebne.
                          Zastanawiam
                          > sie jednak, czemu nie wyrzeklabys sie - w imie walki o czystosc Ziemi i w
                          imie
                          > nienawisci do kultury -


                          Nie chce być niegrzeczna, ale pokaz mi palcem gdzie okazałam swoja chocby tylko
                          niechec do kultury jako takiej!
                          Zniechęca mnie / jak podsumowujesz dalej/ nie kultura, ale nazywanie mianem
                          kultury zachowań ludzkich, z kulturą nie majacych nic wspólnego! Li i tylko!



                          tego, co Ci zycie ulatwia lub umozliwia (jak np
                          > osiagniecia wspolczesnej medycyny).


                          Czepiłas sie tej medycyny, jak rzep ogona, to nie fair, bo wiadomo że dla
                          ratowania zycia i zdrowia człowiek jest w stanie zrobic więcej niz to wydaje
                          sie mozliwe


                          I, jesli potrafisz sie tego wyrzec (i tu
                          > rispekt, zwracam honor), to czemu nie zrobisz tego teraz, w tej minucie? Bo?
                          > Hipokryzja i krokodyle lzy.

                          Już mnie śmieszysz! Sama sie pogubiłas i gotowa jestes kąsac własny ogon gdybys
                          go miała..
                          Może więc przeczytaj sobie jeszcze raz, ze zrozumieniem, co ja mam do
                          powiedzenia o naszej cywilizacji w kontekscie jej ochrony, bo chyba o tym
                          własnie rozmawiamy, choc w tle wciąz wisi nad nami cień wymarzonej palmy!


                          >
                          > A - ta kultura, ktora tak bardzo Cie zniecheca, to takze Mona Lisa i Haga
                          > Sofia, tak na marginesie. Wlasnie dlatego, ze czlowiek mogl chociaz na chwile
                          > przestac sie martwic o to, co bedzie jadl jutro, bo opanowal nature, mogl
                          zajac
                          >
                          > sie czyms wiecej niz
                          • ziemiomorze Re: hydra vulgaris 22.04.05, 01:15
                            Cieszy, ze jestes tak ekologicznie rozwinieta i starasz sie zyc tak rozsadnie.
                            Nadal - z moich obserwacji siebie i innych wynika, ze malo kto jest w stanie
                            zrobic 'dla srodowiska' cos, co go duzo kosztuje (w sensie np energii, odwagi
                            lub cierpienia). Wysylanie internetowych petycji? Udzial w demonstracji?
                            Wypuszczenie swiatecznego karpia do stawu w parku? Kompostowanie?
                            Sama wiesz, ze to jest za malo. I - mimo to rispekt, powaznie - nie kosztuje
                            Cie to zbyt wiele.
                            Energia elektryczna, pampersy, i nieodkryte, ale testowane na miliardzie
                            zapewne krolikow, psow i kotow lekarstwo na raka... Nie sadze, aby ludzie
                            zdobyli sie kiedykolwiek na uznanie praw natury za rownorzednych prawom kultury.
                            • xy2 Re: hydra vulgaris 22.04.05, 01:21
                              prawo natury, prawo pożądliwości, prawo starego przymierza, nowego
                              przymierza.... tylko nie dosłownie:)
                              mamematyka+wiara
                            • wredna2 Re: hydra vulgaris 22.04.05, 20:19
                              A nie mówiłam? Z ludzmi o Twojej ... skomplikowanej mentalności zbyt duzo
                              pozytecznego nie da się zrobić dla tej ziemi / nick,a wziełas chyba z
                              przekory:)/.
                              Nie tylko że Ty sama boisz sie? wstydzisz? nie chce Ci się? ...ruszyc palcem w
                              tym kierunku, to jeszcze jesteś w stanie umniejszać i nie doceniać tego, czego
                              malutkimi kroczkami, dokonują inni. A na dodatek jestes w swych pogladach
                              niekonsekwentna, bo najpierw wyrzucasz mi, że nie kompostuję, ale jak okazuje
                              się że to robię, to tez Ci źle, bo żył sobie przy tym nie wypruwam!.
                              Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że od robienia dla środowiska duzych i
                              kosztownych przedsięwzięc są władze danego kraju, a my, pojedynczy ludzie
                              mozemy robić rzeczy drobne, mniej kosztowne, ale robic je konsekwentnie. Wtedy
                              uzyskamy efekt "o którym nie sniło się nawet ekologom!":)
                              I wciąż dziwi mnie, że w swej definicji kultury, z uporem pomijasz dobra
                              przyrody i wszechobecna naturę i lekceważysz zabiegi tych, którzy jednak dążą
                              do zrównania tych praw.
                              pozdrowienia

                              ziemiomorze napisała:

                              Nadal - z moich obserwacji siebie i innych wynika, ze malo kto jest w stanie
                              > zrobic 'dla srodowiska' cos, co go duzo kosztuje (w sensie np energii, odwagi
                              > lub cierpienia). Wysylanie internetowych petycji? Udzial w demonstracji?
                              > Wypuszczenie swiatecznego karpia do stawu w parku? Kompostowanie?
                              > Sama wiesz, ze to jest za malo. I - mimo to rispekt, powaznie - nie kosztuje
                              > Cie to zbyt wiele.
                              > Energia elektryczna, pampersy, i nieodkryte, ale testowane na miliardzie
                              > zapewne krolikow, psow i kotow lekarstwo na raka... Nie sadze, aby ludzie
                              > zdobyli sie kiedykolwiek na uznanie praw natury za rownorzednych prawom
                              kultury
                              > .
                        • wredna2 Re: hydra vulgaris-cd 22.04.05, 00:57
                          ziemiomorze napisała:
                          > odsylam do teorii Maslowa).
                          > Rybka bez akwarium? Bardzo infantylne.


                          No tak, rybka bez akwarium to juz tylko zarcie dla kota! Raczej smutne niz
                          infantylne, choć hierarchia całkiem inna z punktu widzenia rybki i kota.
                          Nie wiem, co na ten temat mówi Maslow w swojej teorii hierarchii potrzeb.Moze
                          wogóle nic?
                          A czy Ty, gdy kupujesz sobie ekstra ciuch zamiast np. zapłacić dziecku obiady w
                          stołówce, też kazesz mu / dziecku/ zadowolic sie "teoria psychologii istnienia"?
                          Do czego zmierzam? Otóż kazdy człowiek nawet kazda zywa istota ma swoja własna
                          hierarchie celów i potrzeb i trzeba być bardzo przekonujacym, by ja skłonic do
                          jakiejkolwiek zmiany. Jest to bardzo trudne zadanie biorąc pod uwage fakt, ze
                          wymaga zmiany mentalnosci, bo jednocześnie oczekuje się płynacych z tej zmiany
                          wymiernych korzysci, a wiemy, że na te czeka sie nieraz latami. Był las nie
                          było nas...
                          I wydaje mi się że nie w Maslowie tu problem, ale w naszym zdroworozsądkowym i
                          dalekowzrocznym patrzeniu na otaczająca nas rzeczywistośc.



                          > Marzenia, jesli na marzeniach w tak powaznej sprawie sie konczy, sa bardziej
                          > szkodliwe, niz brak marzen.
                          > Zamiast walki i wysilku - pare minut z zamknietymi oczami w pluszowym fotelu.
                          I
                          > ?


                          Chyba się mylisz, chyba ze podeprzesz sie jakims autorytetem, ale wg mnie
                          marzenia były i są pierwotne, nawet gdy w danej chwili możliwośc ich realizacji
                          jest zerowa. Ale człowiek ma cel, ma opcje i może miec nadzieje! Co zas posiada
                          ten co nie marzy?
                          A skadinąd wiem, że marzenia sie spełniaja:)



                          > > Ale dlaczego w takim razie Ty? To fakt, że ziemia i morze to była kiedyś
                          > > istota, to był poczatek wszystkiego, ale potem pojawili się ludzie z kłam
                          > i i
                          > z
                          > > pazurami i z kasą! którzy stworzyli nam kulturę*)...i wówczas/ czyli dzis
                          > !/ i
                          > > ziemia i morze niemal przestały istnieć w swojej pierwotnej postaci bo
                          > zostały
                          > > kompletnie zdegenerowane!
                          > > Chyba napisali także i o tym w tej mądrej Encyklopedii?:)
                          >
                          > Jeszcze raz - jesli korzystasz z dobrodziejstw tej paskudnej kultury, jesli
                          > nadal w niej tkwisz, to nie masz prawa tak pisac. A za tym, ze z niej
                          > korzystasz, swiadczy chocby fakt, ze korzystasz z Internetu.
                          > Jesli laczysz sie telepatycznie z netem ze srodka dzungli amazonskiej - wejde
                          > pod stol i odszczekam, slowo,


                          Więc przeczytaj jeszcze raz to co napisałam i wejdź...szczekać nie musisz.
                          A z komputera korzystam, mimo ze sobie szkodze, ale jest to mój, nikogo nie
                          obciązający w skutkach, wybór.

                          pozdrawiam
                          • ziemiomorze Re: hydra vulgaris-cd 22.04.05, 01:18
                            wredna2 napisała:
                            > pozdrawiam

                            I ja tez.
                            • wredna2 sygnaturka 23.04.05, 08:51
                              nie zmienie jej, bo jest, niestety, prawdziwa i przykład modliszki niczego tu
                              nie udowadnia! Nawet jak zrobisz bardzo zła mine...
                              • ziemiomorze Re: sygnaturka 23.04.05, 10:04
                                NIe tylko modliszki, ale np. pisklat, ktore wyrzucaja z gniazda swoich
                                mniejszych braci i siostry.
                                Jesli chodzi o naczelne, to poczytaj Jane Goodall, sama se zobaczysz
            • m.malone Re: leniwe fale 24.04.05, 15:57
              renkaforever napisała:




              > Leniwe fale zalamuja sie na moich stopach i wylizuja czerwony lakier z paznokci.

              Nie mam lakieru , ale bez palmy moje pieski wylizuje mi stopy jeśli zdejme
              skarpetki:P
    • hubkulik Re: przemozna chec 22.04.05, 13:59
      Wg mnie siedzace pod drzewem osoby tez naleza do tej cywilizacji. Takze osoby,
      ktore z nia walcza lub probuja stworzyc cos alternatywnego. Wszyscy czy chcemy
      czy nie, wspoltworzymy calosc. Lepiej lub gorzej.

      Pozdrawiam Hubert
    • komandos57 Re: przemozna chec 22.04.05, 22:58
      renkaforever napisała:

      > Napadla mnie zadza (zondza)zapytania, czy cywilizacja to rzeczywiscie
      > sadzenie drzew pod ktorymi nikt nie siada?

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      koniecznie tworki.objawy jak najbardziej widoczne.buzka
      • renkaforever Re: drzewa pod ktorymi nikt nie siada 23.04.05, 04:43
        To taka przenosnia, bo nikt tam nie siada z braku czasu. Cywilizacja kojarzy mi
        sie z pospiechem.Matka spieszy sie do pracy, szarpie swoje dziecko, krzyczy na
        nie:"no pospiesz sie!" Musi je odwiesc do przedszkola.
        Kiedy zostawia je pod opieka, nigdy nie jest spokojna. Spedzajac w pracy dlugie
        godziny w chaosie tworczego zaangazowania nie zauwaza, ze tak naprawde pracuje
        na czyjes szczescie, na komfort cudzego zycia.Bo sama tego komfortu nie ma, nie
        ma go rowniez jej rodzina. Wszak po powrocie z pracy jest tak zmeczona i
        zestresowana, ze nie ma ochoty z nikim rozmawiac. Zamyka sie w swoim pokoju,
        zamyka oczy i zamyka sie dla swiata.
        To jest cena cywilizacji. Pospiech.
      • komek.z.tworek Re: przemozna chec 23.04.05, 16:05
        komandos57 napisał:

        > renkaforever napisała:
        >
        > > Napadla mnie zadza (zondza)zapytania, czy cywilizacja to rzeczywiscie
        > > sadzenie drzew pod ktorymi nikt nie siada?
        >
        > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        > koniecznie tworki.objawy jak najbardziej widoczne.buzka

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        zonndza, kobylko kulawa.
    • r.richelieu no więc 23.04.05, 16:02
      Kiedy pierwszy habilis podzielił się z drugim habilisem informacją do czego
      służy kamień, powstała cywilizacja ludzka. Jeśli habilisa nazywać człowiekiem,
      ale dajmy na to, że to już jest człowiek. Pojęcie więc czysto stereotypowe.
      Minus

      Marzeniem emeryta nie jest osiąść w spokojnym miejscu, ale (często i nie
      zawsze) zrealizować te marzenia, na które dotychczas nie było czasu. Jeśli
      delikwent całe życie wstawał na ósmą do wielgiej korporacji to owszem, może mu
      się marzyć domek z ogródkiem i bez zweirząt tak, aby mógł wstawać o dziewiątej.
      Jednak równie prawdopodobnym jest, że będzie chciał pojechać na bardzo
      egzotyczną wycieczkę, kobieta, tzw. kura domowa, będzie chciała zasmakować
      pracy w korporacji, a hodujący pół życia kaczki zechce na emeryturze pracować
      jako księgowy.

      Zresztą według demograficznych cykli życia większość ludzi na starość wraca do
      korzeni, co przy 22% rolników daje tylko 1/5 osób, które być może wrócą. Domek
      na wsi mają za to najczęściej ludzie w średnim wieku, którzy przyjeżżają tam na
      grilla i nie ma mowy o braku prądu i bieżącej wody.

      Korzystanie z piękna przyrody jest tylko i wyłącznie wtedy korzystaniem kiedy
      masz porównanie. Więc trzeba zasmakować miejskiego bruku żeby się cieszyć palmą
      i stan, że leżeć w słońcu i wdychać, będzie tylko stanem wynikłym z
      cywilizacji. Zresztą czas wolny to także rezultat cywilizacji. I czym większa
      technicyzacja tym czasu wolnego więcej i tym częściej przychodzi chęć wyrwania
      się. Tak to jest kiedy człowiek nie ma zainteresowań i nudzi się. Leżenie pod
      palmą to właśnie nieograniczony czas wolny, co wtedy z naszą nudą. Czy
      delikwent byłby na tyle doskonały aby zacząć wędrować po własnym umyśle bo nie
      ma neta, tv ani prasy? Ale medytacja to też efekt cywilizacji.

      Poczytaj Rousseu zresztą, co chciał i co wynikło z jego chciejstwa

      Tak więc, cokolwiek nie wymyślisz będzie rezultatem cywilizacji. Ba, nawet
      jeśli stwierdzisz, że to o industralizm Ci chodzi, to tym bardziej
      nicnierobienie jest jej rezultatem. Ciesz się więc, że masz świadomość i że
      możesz po wygraniu w totka pojechać na miesiąc na Bora-Bora i.. wrócić.
      Eksploracja pierwotnych z Afryki to ok. sto km w ciągu całego życia, sęk w tym,
      że oni nie wracali, wszędzie czuli się jednako zagrożeni przez zwierzęta i inne
      plemiona. Ty masz poczucie bezpieczeństwa, które także jest wytworem
      cywilizacji.

      • renkaforever Re:mysle, wiec jeszcze jestem 23.04.05, 18:30
        Z reguly wole poslugiwac sie jezykiem sugestii, porownan i metafor.
        Cywilizacja jest odpowiedzialna za duchowa destrukcje czlowieka.
        Wezmy np taka depresje, na ktora cierpi juz mnostwo ludzi w swiecie
        wysokouprzemyslowionym, gdzie cywilizacja doczekala sie nawet swoich muzeow.
        Ludzie ci sa wspaniale zabezpieczeni materialnie, ale duchowo sa nikim.
        NIKIM.
        Czlowiek w depresji jest obojetny na los innego czlowieka.Mysle ze najwiekszy
        grzech cywilizacji to pomieszanie kultur i faktyczna psychologiczna wojna na
        kultury.Wiadomo jest przeciez, ze to, co w jednej kulturze jest OK, w innej
        jest uwazane za zlo.W srodku tej wojny stoi czlowiek ze swoim szarpanym przez
        toksyny takie jak np rtec, coraz slabszym systemem nerwowym.
        Cywilizacja prowadzi do chaosu, a z chaosu rodza sie niewolnicy.
        • r.richelieu Re:mysle, wiec jeszcze jestem 23.04.05, 19:24
          Wienc, jeszcze raz. Wróc do "czasów przedpotopowych" kiedy pojawiła się
          pierwsza komunikacja, wtedy narodziła się cywilizacja. I idąc dalej wtedy
          narodził się początek końca człowieka. Że zaś wszystkie organizmy ewoluują
          świadczy to tylko o tym, że człowiek jest jednym z elementów układanki, który
          osiągnąszy ileś poziomów ewolucji znajdzie się w punkcie hablilisa przed jego
          uświadomieniem sobie, że potrafi powiedzeć do czego służy ten cholerny
          kamień. :) Jeśli będzie coraz bardziej samowystarczalny to będzie miał swój
          kosmos w obrębie własnego nosa i będzie w niego wnikał tysiące lat świetlnych,
          ale nie będzie potrafił wyjść metr przed siebie. To czy habilis był młotkiem
          czy geniuszem wie tylko habilis. Czuć kosmicznymi bredniami, ale w gruncie
          rzeczy tamtych etapów i ytak można się tylko domyślać i na nic zdają się
          badania czaszek kiedy być może ichni mózg był inaczej skontruowany.

          Ale jak sobie Ty sobie, ok. Nie, wcale nie ok

          Pomieszanie kultur złe? Toś Ty ostra szowinistka! ;)
          Masz ciężki dzień bo ktoś ważny dla Ciebie Cię olewa z być może równie ciężkich
          dni, a Ty kładziesz to na karb cywilizacji, której nie rozumiesz. Daj na
          wstrzymanie i mu przejdzie lub weźcie się za wzajemne pocieszanie, okopcie
          przed tą wstrętną cywilizacją we wspomnianych Bieszczadach w naiwnym
          przekonaniu, że jesteście tacy naturalni i ekologiczni
          • renkaforever Re:mysle, wiec jeszcze jestem 24.04.05, 01:41
            Cywilizacja zmierza do konca, jezeli nie zostana zastosowane alternatywne
            zrodla energii. Co to oznacza na dzis, to wiemy, powrot do przeszlosci i uzycie
            sil natury. W miedzyczasie nastapi zmutowanie ludzi i naprawde nie beda juz nic
            kojarzyc z tego co sie wokol dzieje. Mysle, ze jest to bardzo mozliwe przy
            dzisiejszym zanieczyszczeniu powietrza i wod, a takze realnych katastrof
            ekologicznych, ze nie wspomne o badaniach nad sztuczna inteligencja albo
            niezwyklych jeszcze dzisiaj metodach alteracji osobowosci.Gdyby cywilizacja
            zmierzala w dobrym kierunku, nie byloby wojny o tak przestarzale zrodlo energii
            jak ropa.W najblizszej przyszlosci moze sie okazac, ze wazniejsza bedzie woda
            pitna, ktorej obecnie na swiecie zuzywa sie kilkakrotnie wiecej niz odzyskuje.
            Mnie osobiscie chce sie zycia bez stresow i diabelskiego pomieszania kultur.Nie
            mam nic przeciwko, kiedy inni je mieszaja z glebokiej milosci do siebie, ale
            przewaznie w wyniku tego mieszania czynia krzywde swoim dzieciom i sobie.
            Nie jestem szowinistka, uwazam, ze trzeba byc dojrzalym spolecznie do zycia w
            spoleczenstwie wielokulturowym. Niestety czlowiek jest niedoskonaly i
            faworyzuje "swoich", natomiast "obcym" jest po prostu niechetny.To prowadzi do
            kolejnych podzialow na lepszych i gorszych i cywilizacja staje sie tego
            przyczyna.A poki co marzenia o zgodnie zyjacych obok siebie wrogach miedzy
            bajki wloze. Najlepsze co sie da osiagnac to obojetnosc.I to wlasnie mamy.
            • r.richelieu Re:mysle, wiec jeszcze jestem 24.04.05, 15:49
              Renka, do diaska, trzeba było powiedzieć, że chcesz prowadzić monolog.
            • sweetnighter Re:mysle, wiec jeszcze jestem 24.04.05, 17:21
              odnoszę wrażenie, że mylisz renka dwie dosyc rózne sprawy.

              no bo z jednej strony mamy w twoich wypowiedziach zgeneralizowany sprzeciw
              wobec współczesnej cywilizacji (post)przemysłowej _jako takiej_, który, jak to
              b. trafnie pokazała richelieu, jest dosyc jałowy. po prostu dlatego, że rzekomy
              raj życia w pełnej harmonii z naturą nigdy nie istniał, no chyba, że uznamy zań
              bezrefleksyjną, czysto instynktową egzystencję zwierzęcia. a przecież człowiek,
              tworząc kulturę i cywilizację, i w ten sposób stopniowo emancypując się z
              przyrody i uzyskujac nad nia kontrolę, dopiero mógł w ogóle stać się tym czym
              jest; musiał wpierw zdobyć środki zaspokojenia najbardziej podstawowych potrzeb
              materialnych, decydujących o przeżyciu - w nieustannej _walce_ z siłami
              przyrody. bo osiągnięcia kultury duchowej, których tak ci brak w dzisiejszym
              świecie, za swoja przesłankę mają w ogóle rozwój sił wytwórczych na tyle duży,
              żeby częśc ludzi mogła oddać się spekulacji intelektualnej czy twórczości
              artystycznej, podczas gdy wcześniej - na etapie wspólnoty pierwotnej - wszyscy
              musieli pracować (polować, zbierać, uprawiac ziemię, paść bydło) po prostu żeby
              przetrwać. a i szerszy odbiór kultury dchowej stał się mozliwy dopiero wówczas,
              kiedy społecznie niezbędny czas pracy - dzięki rosnącej wydajności i postępowi
              technicznemu - spadł o tyle, że uzyskaliśmy czas wolny na realizowanie swoich
              pasji.

              no tak, ale jest jeszcze sprawa druga - mianowicie pewne b. powazne mankamenty
              współczesnej kiltury i cywilizacji, o których piszesz (rabunkowa eksploatacja i
              drastyczne uszczuplenie zasobów naturalnych i generalnie zanieczyszczenie
              środowiska, prymat konsmupcji i materializmu nad wartościami duchowymi, ja bym
              przede wszystkim wymienił drastyczne nierówności społeczne, dramat głodu i
              chorob w trecim swiecie w sytuacji, gdy ludzkość dysponuje już od dawna
              środkami, by im zaradzić itp.) które nie dotyczą jednak cywilizacji _w ogóle_,
              ale pewnej jej formy, mianowicie współczesnego konsumpcyjnego kapitalizmu. to
              już jest oczywiście temat na inną dyskusję. w każdym razie właściwy dylemat (i
              wybór przed nami) jest, jak sadzę, nie tyle - cywilizacja czy powrót do natury,
              ile - jaki model cywilizacji.
    • hsirk ziemiomorze ma racje 24.04.05, 17:52
      jak jestescie tacy ekologiczni i naturalni


      sprobujcie przezyc tydzien w lesie

      bez wytworow cywilizacji

      zadnych



      najlepiej wyjasnil to sapkowski w ostatnim tomie sagi o wiedzminie
      mniej wiecej:

      postep jest jak stado swin. z faktu istnienia tego stada wynikaja rozliczne
      korzysci.
      jest szynka
      jast golonka
      sa skory na cizmy
      wiele innych rzeczy

      nie ma co tedy krecic nosem ze wszedzie nasrane
      • renkaforever Re: jaka forma cywilizacji 25.04.05, 06:02
        Wyliczajac stopniowo to, co mnie smeci w naszej cywilizacji zamierzalam dojsc
        do konkluzji, ze potrzebne sa korekty "kursu" jakim zmierza nasza cywilizacja:)
        Nie kwestionuje zdobyczy kulturowych i cywilizacyjnych ludzkosci. Widze
        zagrozenia, ktore powstaly z pospiechu i nieprzemyslanego dzialania czlowieka.
        Zbudowanie wielu studni dla Haitanczykow przez wolontariuszy kanadyjskich jest
        pieknym gestem w kierunku cywilizowania nedzy, ale sprawa jest w edukacji
        ludzi, a edukacja to sprawa Ducha.Wiele z tych studni zostalo zniszczonych, a
        ci ludzie umieraja masowo jak umierali.
        Cywilizacja moze byc zagrozeniem, gdy ludzie ubodzy duchem, niezdolni
        przewidziec skutkow dewastacji srodowiska naturalnego czlowieka, w tym rowniez
        dewastacji zycia duchowego czlowieka podejmuja decyzje w imieniu innych ludzi.
        Chodzi mi rowniez o rzadzacych. Jest to dla nas ludzi bardzo wazne, jakich mamy
        wodzow, a wlasciwie jakich sobie wybieramy i dokad oni nas prowadza w tym
        procesie cywilizowania naszego zycia.
        Stad edukacja czlowieka, przynajmniej duchowa,tozsamosciowa w zgodzie z prawami
        natury jest moim zdaniem podstawa cywilizacji.Inaczej mowiac nikt nie ma prawa
        dzialac przeciwko tozsamosci duchowej czlowieka.Stad moje obawy o mieszanie
        kultur...spojrzmy na Bliski Wschod i jego mieszkancow..
        Jak z tym jest w swiecie wszyscy wiemy."Cywilizacja" wali na oslep, strzela,
        zabija i idzie dalej po "trupach", wszem i wobec gloszac hasla, ze niesie
        wolnosc. Potem pojawiaja sie oznaki tej wolnosci, ktore znaja wszystkie dzieci
        na calym swiecie i zaczyna sie proces produkcji najpierw malych a potem
        pokaznych rozmiarow niewolnikow :)
        • renkaforever Re: i starczy tego pobekiwania na puszczy :) 26.04.05, 05:27

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka