Dodaj do ulubionych

cicha 5 latka - pytanie

05.05.05, 22:26
Moja córka ma 4,5 roku, drugi rok chodzi do przedszkola. Przy mnie jest
zupełnie innym dzieckiem niż w towarzystwie dzieci, pań...
W rodzinie uchodzi za bardzo odważne, żywiołowe dziecko, rozmowne z pewnością
nie nieśmiałe. Trudno teraz w skrócie opisać charakter Małej – zawsze
wydawało mi się, że jest otwarta na ludzi i ma jak na swój wiek poczucie
własnej wartości.
Szczególnie zawsze dbałam by świadomie motywować Ją... wydawało mi się/ nadal
tak myślę, że mam sporo pozytywnej energii i moja córka jest wychowywana
sposób dodający skrzydeł.. dużo sobie rozmawiamy, łazikujemy, czytamy,
gramy... ale dowiedziałam, że Mała w przedszkolu nic nie mówi, chowa się w
kat, nie ma odwagi by brać udział we wspólnych zabawach. Tak minął pierwszy
rok przedszkola, nie pracowałam więc miałam czas by zapraszać jej koleżanki
do domu co bardzo pomogło w kontaktach. Powoli, po kilku miesiącach otworzyła
się i było lepiej.
W tym roku, jest podobnie. Niestety musiała zmienić grupę, nowe panie, nowe
koleżanki.... pracuje do późna wieczorem, nie mam tyle czasu co kiedyś. A
przedszkolanka mi mówi, że Mała jest skrajnie nieśmiała. I mogłaby być
nieśmiała, każdy jest inny... tylko ponoć od września bawi się zaledwie z 2-3
dziewczynkami. Mówi niewiele, zapytana nie odpowiada, albo udaje zwierzątko i
ono odpowiada. To takie dziwne, jak jesteśmy na placu zabaw Mała szaleje,
zagaduje, normalnie się bawi.
A naprawdę martwi mnie Jej reakcja na nagany, najczęściej gdy ją mocniej
upomnę (nie krzyczę!) bardzo bierze to do siebie, idzie płakać i woła że
możemy wziąć jej wszystkie zabawki, nie musimy jej mieć, może tu już nie
mieszkać. Nie wiem czy traktować to jak niepoważne gadanie w stylu „ja cie
nienawidzę” czy to coś poważniejszego. Szczerze, to martwi mnie to i
przytulam rozryczaną Mała...biła się też po głowie, ale to już rozgryzłyśmy.

Dodam jeszcze, że wychowuję córkę sama. Niestety nie zna ojca. Trudno być
kochająca mamą i surowym ojcem... a wręcz niemożliwe, więc zapewne ją
rozpieszczam.
Czy moja córka jest jedynie nieśmiała, a może jest zakompleksiona tylko ja
tego nie widzę?
Może paradoksalnie jestem zbyt surowa, przedszkolanka kiedyś zapytała mnie
czy często poprawiam Jej wymowę – i gdy się zastanowiłam, tak właśnie było...
sama nie wiem co o tym myśleć.

pozdrawiam,
Anna
Obserwuj wątek
    • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:30
      może jak nie ma ochoty rozmawiać ze wszystkimi, to zaakceptować to, a nie
      gnębić za to i doszukiwać sie niewiadomo czego
    • ziemiomorze Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:34
      Tak wyglada, jakby bylo cos, czego Ty nie mozesz dostrzec. Troche tak, jak z
      tym, o co pytala Cie przedszkolanka - pewnych rzeczy nie mozesz dostrzec, bo
      jestes 'w centrum', a nie 'z boku' tego, co dotyczy Ciebie i corki.

      Myslalas kiedys o jakims zyczliwym i doswiadczonym obserwatorze? Mam na mysli
      terapeute rodzinnego. Calkiem mozliwe, ze pare wizyt pomoze rozwiklac zagadke.
    • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:37
      Sądzę,że lepiej udać się na forum-dziecko-.Jest tam więcej rodziców/mam takich
      maluszków jak twoja córcia i podzielą się z tobą opiniami.Potrzebny bylby
      psycholog dziecięcy.
      • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:39
        jasne, na forum dziecko, gdzie czesto poyebane matki polki pisuja w trakcie
        oglądania brazylianki
      • edz.anna Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:44
        Dzieki za tak szybki odzew. Gdy rozpoczęła przedszkole i dowiedziałam się o
        problemach, byłam u psychologa, ale bez Małej. Wtedy dowiedziałam się, ze to
        taki wiek, niedojrzałość... by nie łamać, ale wciągać do zabawy. Oczywiście,
        że nie chcę jej łamać, na sile zmuszać do kontaktów.... ale jak połączyć jej
        cichość i reakcję na nagany to się zwyczajnie martwię.
        Napisałam tez na forum edziecko.
        • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:46
          bo nagany może miec najzwyczajniej w dupie
          i dobrze
    • coffee_toffee Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:41
      Masz bardzo wrazliwe i niesmiale dziecko. Uwazaj, zeby jej nie skrzywdzic, bo o
      to bardzo latwo. Daj jej duzo milosci, ciepla, akceptacji i oparcia. Ona nie
      jest zakompleksiona, trudno jej tylko zrobic ten pierwszy krok.
      • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:43
        oczywiście, że masz racje

        a nie jak p-izdy głupie kupuja ksiazeczki pani krzyzanek "jak karolek został
        papiezem"
        szlag mnie trafia
        • coffee_toffee Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:45
          Wiem, ze mam racje. Tez wlasnie taka kiedys bylam jak ta mala dlatego ja
          rozumiem :)
          • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:47
            ja też i tylko mnie wku..ali pytając dlaczego jest tak a nie inaczej i nie
            przyjmowali do wiadomosci ze cos moze mnie nie interesowac
      • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:51
        Z tego co pisze autorka wątku jasno wynika,że daje jej dużo
        ciepla,akceptacji,uwagi,milości-tyle,ile może dać samotna pracująca matka.

        Z pewnych zachowań w dzieciństwie jedno dziecko wychodzi szybciej,inne nie
        radzi sobie z tym tak blyskawicznie.Jednostkowy przyklad nie jest miarodajny i
        pomocny.
        • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:54
          dziecko nie musi być towarzyskie
          nie wszystkie takie są, nie wszystkie wybijają szyby w kościołach piłką
          • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:57
            Nie musi być towarzyskie-zgoda.Wielu doroslych też nie jest towarzyskich.Pod
            warunkiem,ze dziecku jest z tym dobrze i nie cierpi z tego powodu.
            • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:03
              czy autorka pisała ze dziecko cierpi?
              podobno nie ma kompleksów
        • coffee_toffee Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:57
          Daje owszem, ale sa tez nagany. U innych dzieci to byc moze jest koniecznosc
          (?), ale tutaj lepiej z mala duzo rozmawiac, poprosic ja o cos, a nie ganic za
          cos tam. Nagana jest jak widac zle odbierana.
          • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:04
            dialog z dzieckiem, nie sankcje
    • rybolog Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 22:53
      Tu jest niestety wina przedszkola. Pamietam jak moja corka poszla do szkoly w
      tym wieku i od pierwszego dnia zajecia byly na temat budowania "pewnosci
      siebie". To widac u mojej corki do dzisiajszego dnia i tak juz pozostanie.
      • edz.anna Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:03
        A co myślicie o reakcji na krytykę? Nie zawsze tak reaguje, ale jak wie, ze
        faktycznie zrobiła coś źle, ucieka w kąt, ryczy i sama się karze – że mogę
        zabrać jej wszystkie zabawki, ze nie musi ze mną mieszkać... NIGDY nie
        usłyszała czegoś takiego ode mnie. To samo robi w przedszkolu. Odrzuca zabawki
        i płacze.
        • coffee_toffee Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:07
          Nie martw sie. To jej z wiekiem przejdzie.
          • coffee_toffee Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:12
            A i jeszcze przytul ja i pociesz. Moja mama tak wlasnie robila :)
            • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:14
              moja też.
              i ukrywała moje wagary:)))
        • psychopata.z.borderline rozmowa, spokojna 05.05.05, 23:08
          w dziecinstwie miałam dialog ze starszymi, ale z p-izdami z zerówki i szkoły
          sie nie dało. do dnia dzisiejszego powiesiłabym je za cycki
        • rybolog Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:10
          Uloz to sobie wszystko w czasie. Kiedy to sie zaczelo itd. Czy zaczelo sie to
          jak zaczela chodzic do przedszkola czy wczesniej. Zawsze sa jakies przyczyny. I
          nie zawsze takie rzeczy wychodza z domu.
    • witch-witch Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:16
      Dobrze by było gdybyś mogła pobyć przez kilka dni, a nawet dłużej z dzieckiem w
      takim przedszkolu, aby się oswoiło z tym jakże innym niż jej domowe
      otoczenie,gdzie wyraźnie czuje się bezpieczna, a w przedszkolu jakoś nie.
      Bo tam są inne reguły gry, dzieci jest wiele i każde inaczej traktowane.Na ogół
      zimno. Taka wizyta w takim przedszkolu pomogłaby ci zrozumieć jak działają te
      przedszkolanki i jak one traktują dzieci, czy są sprawiedliwe, czy oschłe, czy
      wymagają zbyt wiele. Zobaczyłabyś jacy rodzice odbierają dzieci, czy są pomiędzy
      nimi tatusiowie? O czy mówią dzieci pomiędzy sobą? Wiele spraw by się wyjaśniło
      i może dziecko zaczęłoby mówić o swoich problemach i co ma na swojej duszy. A
      przedewszystkim poczułoby się bezpieczne i akceptowane.
      • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:18
        a może porozmawiac i jak jest potrzeba zmienic przedszkole na bardziej kameralne
        • edz.anna Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:57
          Gdy zaczęła przedszkole w zeszłym roku, miałam i ja sporo czasu więc byłam
          częstym gościem – bardziej na zasadzie pomocy, a przy okazji podpatrywania i
          wspierania Małej. Na rytmikę (która prowadziła miłą kobitka, ale bez zębów;))
          chodziłam ponad 3 m-c, bo Mała właziła ze strachu pod stół .... religia
          kończyła się tak samo – choć jestem pewna, że bardzo lubiła siostrę. Widziałam,
          że córka bardzo chciała się bawić, ale była jak wystraszone zwierzątko.
          Teraz od września chodzi do nowej grupy (to samo przedszkole), nie mogę aż tak
          się angażować czasowo. Ale też wiem, ze w porównaniu z rokiem poprzednim jest
          znacznie lepiej. Mam stały kontakt z paniami, nie jest to duże przedszkole (15
          dzieci w grupie).

          Jeszcze raz podkreślę, nie chodzi mi by na siłę zrobić z niej przebojowego
          człowieka.... widze jednak, że coś jest nie tak. A nie umiem jeszcze tego
          nazwać.
          • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 05.05.05, 23:59
            młode panie bez zębów
            zmien przedszkole:)
            • edz.anna Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:08
              Mam jeszcze pytanie do osób, które pisały o swojej nieśmiałości/wrażliwości –
              pamiętacie siebie z dzieciństwa? Było Wam z tym źle? Czy popychanie do
              pierwszego kroku jest pomocne, czy wkurzające?
              A.
              • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:13
                z doswiadczenia powiem ci tylko tyle, że nie pozwól żeby panie bez zebów i
                zakonnice zakompleksiły twoje dziecko
                • edz.anna Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:15
                  mam za fajne dziecko by na to pozwolić... ale i nie chcę trzymać je przy
                  spódnicy
                  A.
                  • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:18
                    to mówie, zmien przedszkole. weź urlop i poszukaj odpowiedniego. zobacz jakie
                    panie/panowie tam są, jakie dzieci, jakie warunki, przede wszystkim jak dziecko
                    będzie sie tam czuło. przecież to żaden problem
                    • edz.anna Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:25
                      z tego co widziałam – a spędziłam tam trochę czasu przedszkole jest ok. Panie
                      też. Tu nie chodzi o brak zębów, ale o to że się pani zmieniała. Mała
                      przyzwyczaiła się do jednej pani, a tu nagle ktoś nowy do rytmiki, ktoś nowy do
                      religii.
                      W tym roku radzi sobie lepiej. A zmiana przedszkola to kolejny stres!
                      • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:26
                        jak wyglada kobieta bez zebów i po co religia takiemu małemu dziecku z zakonnica
                      • coffee_toffee Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:30
                        > A zmiana przedszkola to kolejny stres!
                        Oj to prawda. Lepiej nich sie przyzwyczai do tego co juz ma.
                        • coffee_toffee Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:40
                          Wez tez pod uwage, ze nie tylko dorosli potrafia ranic, dzieci tez bywaja
                          okrutne. Uwazaj zeby jej nikt nie skrzywdzil, bo to pozniej trudno bedzie
                          wyprostowac. Duzo rozmawiaj z mala. Zawsze i o wszystkim.
                        • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 10:55
                          NIe prawda, z tego co pisała autorka, dziecku w tym przedszkolu nie jest
                          najlepiej. NIe dziwie się, że zaniedbana pani bez zębów budzi lęk. A zakonnica,
                          też może się nie podobać. Tym bardziej, że dziecim na religii tłuką do głowy
                          straszne bzdury
                          • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:23
                            Nie projektuj swoich problemów na innych....

                            Ty nie lubisz koscioła katolickiego ale ktos inny może chciec wychowac dziecko w
                            duchu swojej religii..

                            Pani "bez zebów" z opisu może byc panią z jakims ubytkiem a nie jednych
                            spróchniałym pieńkiemm -a zapewnim cie że nie każdego stać na dobre zrobienie
                            zębów zwłaszcza jak rytmiki po predszkolach uczy.. W dodatku pani moż ebyc
                            przemił, świetnie grać i lubic dzieci..

                            Twoja niechęć do ludzi aż w oczy bije.
                            • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:26
                              nie projektuje, ale wolałabym żeby kiedyś moje dziecko chodziło do najlepszego
                              przedszkola, gdzie nie będzie musialo nikogo i niczego się bać, gdzie nikt nie
                              bedzie narzucał mu dogmatów i stereotypów.
                              A religia dla 4,5 letniego dziecka to jest przesada, nie uwazasz?
                              A zakonnica, jakie może mieć pojęcie o dzieciach
                              • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:34
                                XY, słuchaj, religia nie jest obowiązkowa, rodzice deklaruja czy dziecko ma
                                chodzić czy nie. I naprawdę nie wmawiaj mi że dziecko jest dyskryminowane z tego
                                powodu - bo tak nie jest. Pewnei że gdzies ktoś może źle trafic ale to raczej
                                wyjątki a nie reguła.

                                U mnie w przedszkolu religia była w starszych grupach.

                                I naprawdę nic nie przyjdzie z tego że napiszesz "nie czuję niechęci do ludzi".
                                Bo z twoich postów często bije ogromna niechęć. Naprawdę tego nie widzisz?
                                • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:40
                                  Procesorko,
                                  już wielokrotnie podkreślałam, że nie mam niechęci do ludzi, tylko nie jestem
                                  zwolenniczką egalitaryzmu. A to różnica zasadnicza.

                                  Wracając do wątku- autorka podkreślała, że dziecko ucieka od zakonnicy i "pani
                                  bez zębów" bo czuje lęk. A może dziecko nie jest głupie,co?
                                  • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:45
                                    Dziecko przyzwycziło sie do jednej pani. Nauczyło sie że ta pani zastępuje mame
                                    prze pare godzin.
                                    Religia i rytmika jest zwykle raz w tygodniu.
                                    Dziecko jest mneij zżyte z tymi paniami, nie zna ich.
                                    Ale ty oczywiście dopatrysz sie w tym że poanie są "nie takie" zamist pomyślec
                                    o tym że dziecko w tym wieku miewa problemy z akceptownaiem nowych dorosłych gdy
                                    w pobliżu nie mam mamy..

                                    Dzieci na ogół sa mądre.
                                    Tylko czasem wyrastają nich głupi dorośli..
                                    • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:49
                                      Nie sugeruj mi głuopty Procesorko_Hubercie
                                      Moje podejście jest inne niż Twoje i chyba ma prawo takie być. Dla mnie nawet
                                      jak pani, z którą dziecko spotyka sie raz w tygodniu budzi lęk, należy od niej
                                      odseparować. W obecnych czasach są takie możliwości.
                                      Ja nie z tych którzy mówią pomódl sie zamiast działać
                                      • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:53
                                        Procesorka nie jest Hubertem.

                                        A ty widac że dzieck anie masz, wybacz.

                                        Jakby moja isę takiej pani bała - to bym razem z dziekciem poszła pogadać z tą
                                        pania - by dziecko zobaczyła że to miła osoba - i nie bała się jej.
                                        Trzymania sie z daleka to ucieczka przed problemem.

                                        I nie myl lubienia z nie lękaniem się.
                                        Nakazać lubic sie nie da - nauczyc sie nei bac - da sie jak najbardziej.
                                        • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:01
                                          NIe mam dzieci, ale jak będę miala wychowam je tak, jak będę uważała za
                                          stosowne. Z przykrością jednak patrze na dzieci sąsiadów (mieszkam w bloku
                                          niestety więc widzę)- jest to straszne, ulica wychowuje i jakby 5 ukradli nikt
                                          by sie nie zorientowal. Taka samą mam wizję państwowych przedszkoli. Widze
                                          sąsiadów, widzę ich poziom i śmiem myśleć, że poziom ich dzieci będzie podobny.
                                          W życiu nie pozwole na to, żeby moje dziecko wychowywała ulica, żeby w wieku 4
                                          lat reakcją na stres bylo sp.j ku.a i tym podobne. Dlatego uważam, że przed
                                          podjęciem decyzji o przedszkolu, należy sprawdzić co reprezentują sobą osoby w
                                          nim pracujące i na co pozwalają sobie inne dzieci.
                                          Chyba to nie jest złe
                                          • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:08
                                            psychopata.z.borderline napisała:

                                            > NIe mam dzieci, ale jak będę miala wychowam je tak, jak będę uważała za
                                            > stosowne.
                                            >
                                            >
                                            ***********************************************
                                            Zauważ laskawie,że większość ludzi wychowuje dzieci,tak uważają za stosowne.

                                            Zostalaś też tak wychowana,jak twoi rodzice uważali z a stosowne.


                                            Kązdy wychowuje dzieci tak jak potrafi,a że nie każdy potrafi, to inna rzecz...

                                            Co dobre dla dziecka,okazuje się często po dlugich latach-temat rzeka.


                                            Zobacz jak dorośi wspominaja ,jak sami zostali wychowani.Np. kwestia
                                            porządku.Jedni chwalą się,że rodzice wpoili im nawyk porządku,punktualności.. a
                                            inni wręcz tego nienawidzą i ze wstrętem wspominaja uwagi czynione im przez
                                            rodziców.
                                            • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:10
                                              twoje słowa to duża nadinterpretacja moich. czy rozumiesz co ja tam napisalam,
                                              bo zaczynam wątpić
                                              • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:16
                                                Przerost teorii.To jak rozmowa ze ślepym o kolorach.Ale rozumiem cię- przed
                                                urodzeniem dziecka też snulam takie teoryjki-życie/dokladniej charakter
                                                ćórki /zweryfikowal conieco moje wyobrażenia.
                                                • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:21
                                                  może życie zweryfikuje, a nawet na pewno.
                                                  Jednak na to, żeby ulica wychowywała i na to żeby moje dziecko zadawało sie ze
                                                  źle wychowanymi dziećmi sąsiadów nie pozwole
                                                  • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:24
                                                    Masz prawo do tego,i nie o takiej skrajności myśalam.
                                                  • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:28
                                                    no i o to chodzi
                                          • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:23
                                            Ja tez mieszkam w bloku.
                                            I teraz - i zawsze..

                                            I naprawdę nie mam wyidealizowanego obrazu świata.. Ale nei widze by tu dzieci
                                            głównie ulica chowała. Choc sa wyjątki - ale tak sie składa że są to rodziny z
                                            problemami (zwykle alkohol) i w dodatku wszyscy je znają.

                                            Jak będziesz wychowywac swoje dziecko to sie dowiesz jak je będziesz miaała.. Bo
                                            życie zawsze daje w kość tym co to z góry wiedza jak to oni wspaniale ze swoim
                                            dzieckiem dadzą sobei radę.. hehe.

                                            Przedszkole - zobaczysz na jakie cie będzie stać.. i do którego uda sie
                                            dostać..hehe.

                                            Co doreakcji na stres.. wybacz, to nie reakcja na stres - dzieci używają zwykle
                                            tego co w domu słysza. Sądząc po twoich wystąpieniach na tym forum - twoje w
                                            domu tez sie nieźle podszkolą.. zanim pójda do przedszkola. Bo już w wieku
                                            przedszkolno-szkolnym słownictwo wzbogacaja koledzy i można usłyszeć wiązanke
                                            choc samemu sie nie uzywa. Zwykle towarzyszu temu: mamo/tato a co to znaczy?? :)

                                            Nie tylko rodzice wychowują dzieci, rodzice tez są wychowywani przez dzieci.
                                            Ucza się że z tego co im sie kiedys wydawało część jest prawdą, częśc świeta
                                            prawdą a część gó.. prawda..
                                            I dotyczy to nawet (a może zwłaszcza?) psychologów i pedagogów..
                                            • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:27
                                              Widzisz, ja zaklne na forum, jednak w rozmowie bezpośredniej na to sie nie
                                              odważe (nie w takim zakresie:) )
                                              nie wiem na co mnie będzie stać a na co nie. Jednak dla dobra dziecka, myśle ze
                                              będę w stanie odmówic pewnych rzeczy sobie
                                              • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:35
                                                psychopata.z.borderline napisała:
                                                > Widzisz, ja zaklne na forum, jednak w rozmowie bezpośredniej na to sie nie
                                                > odważe (nie w takim zakresie:) )
                                                > nie wiem na co mnie będzie stać a na co nie. Jednak dla dobra dziecka, myśle
                                                > ze będę w stanie odmówic pewnych rzeczy sobie

                                                Jeżeli jestes w stanie kląć na forum - zapewnim cię że w sytuacjach gdy dziecko
                                                cie wkurzy - a wkurzy nie raz, zapewniam! :) - będziesz kląć i przy nim.
                                                Nie łudź sie.

                                                Czegos odmówic - tak. Do czasu.
                                                Po przekroczeniu pewnych granic będziesz walczyc o swoje prawo do bycia
                                                czlowiekiem a nie tylko matka.. I to z dziekciem, ne ze światem.

                                                Wiesz jaka wyrafinowana tortura jest brak snu? :)
                                                Wystarczy że twoje wymarzone dziecko będzie mała płaksą budząca się co 1,5
                                                godziny w nocy.. Poznasz inny smak zycia i inny smak macierzyństwa. I marzyć
                                                będziesz żeby sąsiedzi choc jedną noc cię zastąpili, hehe.

                                                No dobra - nie sąsiedzi.
                                                Co ja będę gadać - teoria to tylko teoria.
                                                Wydrukuj soebie co tu o dzieciach piszesz a potem czytaj jak juz będziesz miała
                                                dziecko.
                                                Smiech zawsze potrzebny.
                                                • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:38
                                                  nie będę, zapewniam. Dziecko nie będzie ze mną rozmawiac w taki sposób jak
                                                  robila to osoba z nickiem rybolog czy lena_zet, więc silą rzeczy moje reakcje
                                                  będą inne
                                                  • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:46
                                                    psychopata.z.borderline napisała:
                                                    > nie będę, zapewniam. Dziecko nie będzie ze mną rozmawiac w taki sposób jak
                                                    > robila to osoba z nickiem rybolog czy lena_zet, więc silą rzeczy moje reakcje
                                                    > będą inne

                                                    XY..
                                                    Bardzo mi przykro że rozwieję twoje różowe wizje.. :)

                                                    Dziecko potrafi być dużo gorsze niż Ryb..
                                                    Zwłaszcza w wieku dojrzewania!
                                                    NIkt tak matki nie zrani jak jej dziecko.. no może ukochany mąż. :)
                                                    Zrani mogą tylko naprawdę bliskie osoby.

                                                    Ale póki co warto snuć marzenia.. bo inaczej sie nigdy na dziecko nie odwazysz. :D
                                                  • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:50
                                                    może masz racje, też powiedziałam bliskim wiele przykrych słów w okresie
                                                    dojrzewania:) których do dziś się wstydze
                                      • procesor PS 06.05.05, 11:54
                                        A czemu zdanie o głupocie wzięłąs do siebie?

                                        Zastanów sie zanim odpowiesz..
                                        • itsmeagain Re: Odpowiedz 06.05.05, 16:53
                                          Poniewaz jest to umysl wybitnie humanistyczny, ktory nie czyta wypowiedzi
                                          wprost, tylko stara sie wszedzie doszukiwac podtektow, czyta miedzy wierszami
                                          nawet jesli nic tam nie ma, domysla sie co tez poeta mial na mysli piszac to co
                                          napisal i dobudowuje sobie do tego jeszcze jakies niestworzone historie. Z
                                          jezyka polskiego ta osoba miala pewnie 5, a szczegolnie z rozbioru
                                          poszczegolnych wierszykow na czesci pierwsze.

                                          Przepraszam, ale nie moglam sie powstrzymac od tej zlosliwosci ;) A teraz
                                          lepiej sobie znowu znikne, bo sie znowu na mnie posypia gromy ;)
                                          • psychopata.z.borderline Re: Odpowiedz 06.05.05, 16:58
                                            nie, nie miałam 5 z j.polskiego:)
                                            miałam wybitnie durną polonistke w szkole podstawowej (której główną
                                            specjalizacją było wychowanie fizyczne). umysł humanistyczny obudziła we mnie
                                            moja ciocia-Elcia- polonistka, na którą mówili Świtezianka, bo była mocno
                                            zakręcona (ale postać bardzo serdeczna i pozytywna)
                                            w szkole średniej miałam polonistkę, która była bardzo brzydka i każde inne
                                            myślenie, niż jej osobiste było mocno negowane. I też nie miałam 5:)))
                                            • procesor Re: Odpowiedz 06.05.05, 22:14
                                              psychopata.z.borderline napisała:
                                              > miałam wybitnie durną polonistke w szkole podstawowej (...)
                                              > w szkole średniej miałam polonistkę, która była bardzo brzydka i każde inne
                                              > myślenie, niż jej osobiste było mocno negowane. (...)

                                              Nie ma to jak pozytywne nastawienie do ludzi. :)

                                              Z moich osobistych doświadczeń wynika że lubimy tych którzy nas lubia.. ale też
                                              że nasze lubienie może podziałać jak katalizator.

                                              Ty w ogóle masz solidne urazy.. zwłaszcza związane z edukacją na wszytskich
                                              szczeblach..
                                              I mocno mnie zastanawia czy to właśnie nie jest efekt tego opisanego przez
                                              ciebie "uwielbienia" przez rodziców.. każdy kto nie wyraza swego zachwytu twoją
                                              osobą w tym stopniu co oni - je niedobry..

                                              I tak jest nawet na forum. :)

                                              Czy jestem złośliwa? Nie starałam sie. :)
                                  • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:47
                                    Problem w tym,że jeśli są to sytuacje lękowe sporadyczne,to wszytsko ok.
                                    A jeśli zdarza się to zbyt często,to co zrobić dalej? Dobierać w przyszlości
                                    nauczycieli po gust dziecka?
                                    • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:50
                                      A nawet dobierać pod gust dziecka, są teraz takie możliwości
                                      • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:57
                                        W przyszlości może to zaowocować kilkakrotną zmianą szkoly w ciagu roku,bo
                                        jakiś nauczyciel zwróci uwagę ,inny jest lysy lub niesprawiedliwie oceni.Znam
                                        takie dzieci,kórym rodzice zmieniali na zyczenie kolegów,szkoly itp.Kiedyś to
                                        się konczy studia,praca,związki i dorosly dzieciak budzi się z ręką w
                                        nocniku,bo ci inni są żli a on taki cacy.
                                        • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:02
                                          są tacy, którzy bez problemu kończą studia, nawet jak spelnia się ich dziecięce
                                          życzenia
                                          • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:42
                                            psychopata.z.borderline napisała:
                                            > są tacy, którzy bez problemu kończą studia, nawet jak spelnia się ich
                                            > dziecięce życzenia

                                            Nie porównuj spełniania dzięcięcych zyczeń z uleganiom dziecku.

                                            Zmienianie szkoły bo nauczyciel nie odpowiada?
                                            Nie mówimy o szykanowaniu tylko "dziecku nie odpowiada".
                                            Wielu dzieciom nie odpowiada że nauczyciel wymaga pracy, wymaga przyzwoitego
                                            zachowania.. i co "mamusiu, a on mi nie pozwala nóg na stole trzymać - zmieńmy
                                            szkołę" "mamusiu a ona na mnie krzywo spojrzała, nie podoba mi sie to, zmieńmy
                                            szkołę".. ?

                                            Zadaniem rodzica jest nauczenie dziecka jak sobie radzic w żcyiu, jak umieć życ
                                            z innymi. Zmienianie środowiska bo sie dziecku ktos nei podoba..i co potem
                                            rozwód za rozwodem, zmiana pracy co chwilę.. to ten sam mechanizm byłby przeciez!
                                            CZarno widze twoje metody, sorry.. ale ja na szczęście nei jestem twoim dzieckiem.
                                            • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:48
                                              nie mówie o skrajnościach, jakie wymieniłaś, ale są pewne zachowania
                                              nauczycieli, przedszkolanek, które są naprawde nie do zaakceptowania. Mówię o
                                              tym, ponieważ doświadczyłam tego w życiu i to dość drastycznie.
                                              W zerówce np. czytalam bardzo dobrze i czesto brałam z półek różne ksiązki dla
                                              dzieci. Byłam jedną z niewielu, które czytały. A po_je..e panie wyzywaly sie
                                              na mnie za niszczenie mienia przedszkolnego, bo wyszły z założenia że jak ja
                                              najcześciej korzystam z książek to ja musze je niszczyć (co nie było prawdą) i
                                              stosowaly kary fizyczne.
                                              W szkole tez spotkalam sie z róznymi nieprzyjemnosciami
                                              • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:57
                                                Problem w tym że ty podchodzisz od razu z założeniem że wszyscy będa źli - bo
                                                takie masz doświadczenia..

                                                Ja mam inne. Ale też ja mam inne spojrzenie na ludzi. I mam tak od dzieciństwa.
                                                Co mówia mi moje koleżanki które znam tak długo że nie pamiętam kiedy sie
                                                poznałyśmy..
                                                Ja uwielbiałam przedszkole. I nie przeszkodziło mi w tym gorące mleko, szpinak,
                                                pasta rybna i straszna pani z trzeciej grupy (ja tę grupe ominełam).
                                                Nie byłąm zawsze idealnie grzecznym dzieckiem - ale postrzegano mnie tak,
                                                dlatego że byłam dzieckiem usmiechniętym.. i wiele mi ten uśmiech potrafił
                                                uprościć. Mimo że nie miałam anielskiego wyglądu jak laleczka..

                                                Wspomnienia maja to do siebie że je przerabiamy w naszych głowach. :)
                                                Czy ty aby na pewno nie niszczyłas tych książek? Ja tez czytałam wcześnie ale
                                                nei czciłam książke z nabożeństwem by sie naroznik nie zagiął....
                                                • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 13:10
                                                  nie niszczyłam, bo widziałam jak inne dzieciaki darły w nich kartki.
                                                  nie wiem czy rogow nie zaginałam, pewnie tak ale to przecież nie przestępstwo
                                                  tylko wykroczenie;)
                                                  A mnie przeszkadzało gorące mleko z kożuchem, obleśne mleczne owsianki, na
                                                  które patrzec nie mogłam, a które kazano mi jeść (i po nich rzygać brzydko
                                                  mówiąc), nienawidzilam wątróbek i nerek w sosie, bleeee i do tej pory nicierpie
                            • psychopata.z.borderline mylisz sie co do niechęci do ludzi 06.05.05, 11:30

              • coffee_toffee Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:24
                Do dzisiaj najlepiej sie czuje z kims kogo juz znam, a nie z obcymi. Czy bylo
                mi zle? Nie. Jestem typem samotnika.
                > Czy popychanie do
                > pierwszego kroku jest pomocne, czy wkurzające?
                U mnie bylo wkurzajace. Trudno mi sie bylo przelamac. Zreszta do dzisiaj trudno
                mi sie zawiera nowe znajomosci ;)
                • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:25
                  ja mam to samo, nie lubie tłumów:)
                  • edz.anna Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 00:34
                    To nie jest problem spędzający sen z oczu, mam fajne, zdrowe dziecko. Staram
                    się być jednak uważna, bo nieśmiałość to jedno, a zakompleksienie i brak
                    poczucia własnej wartości już zupełnie coś innego.
                    Dzięki za wszystkie odpowiedzi:)
                    A.
                    • jmx Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 02:29

                      Przeczytałam cały wątek - fajna z Ciebie mama :).

                      U mnie jest podobnie bo dziecko w przedszkolu a dziecko w domu to zupełnie inne dziecko ;). Np. w przedszkolu trzeba być grzeczną - i to jest dogmat a w domu się szaleje i smaruje masłem po tapetach... ;).

                      Z tego co piszesz Twemu dziecku brakuje poczucia bezpieczeństwa - tak wywnioskowałam, gdy napisałaś o pani, która się zmienia z religii czy rytmiki i wtedy zaczyna się problem z jej zachowaniem. Moze własnie brak ojca, jego odejście "na zawsze" to spowodowało... Może brak stałego rozkładu dnia, może kontakt z babcią mógłby pomóc? I niech mama nie będzie taka idealna :) trzeba dać sobie i innym możliwość zrobienia błędu. Pozdrawiam :).
                    • procesor Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:30
                      Dziecko przechodzi tyle etapów w rozwoju.. a w przedszkolu czasem z dnia na
                      dzień widac ogromne zmiany. Ma kontakt z dużą grupa ludzi, różne rzeczy słyszy i
                      widzi od innych dzieci.

                      PIszesz że wychowujesz ją sama.
                      BYc może ona teraz bardziej odczuwa brak ojca - bo widzi i słyszy w przedszkolu
                      że dzieci były gdzies z tatą albo tata je przyprowadza czy odbiera.. Moja
                      własnie w tym wieku zaczeła z tatą sztamę trzymać.
                      Czy rozmawiasz z nią o nim? Może ona szuka w sobie winy za to że go nie ma? Kto
                      wie co w tej małej głowie się dzieje?
                      Wizyta z nia u psychologa może faktycznie coś wyjasnić.
                      Czy ona lubi rysowac?
                      Co rysuje? Spróbuj ja poprosić by narysowała wymarzone wakacje albo wycieczke.

                      No i rozmowy. Czasem trzeba sie dobrze wsłuchać by usłyszeć to co jest "między
                      wierszami"..

                      PS Moja przebojowa tez w przedszkolu była inna. :)
                      • yoosh Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 11:40
                        I to może być problem,który córka może nie potrafi wyartykulować
                        wprost/zrozumiale/ ale nie może sie z tym uporać.czy rozmawialaś z malą o jej
                        ojcu?Czy obecnie poza przedszkolem i tobą utzrymuje kontakty z innymi
                        np.wujek,znajomi,wzajemne odwiedziny,kuzyni,dziadkowie ...Córka wie,że ma tylko
                        ciebie i podświadomie obawia się utraty ciebie.Wychowanie jeden:jeden jest
                        często problematyczne.
    • blue_as_can_be Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:19
      wiecie co, nie mam dzieci i zupelnie sie na nich nie znam, ale przychodzi mi do
      glowy taka mozliwa przyczyna: moze coreczka Edz.anny dostawala / dostaje od
      swojej mamy wsparcie nadmierne, absoutna ochrone, "nadakceptacje", jest wiec w
      jakims sensie uzalezniona od super silnych pozytywnych wzmocnien, ktorych
      oczywiscie nie dostaje w przedszkolu - a zatem odbiera sytuacje przedszkolna
      jako cos nie w porzadku, cos nienormalnego i zagrazajacego. jak myslicie?
      • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - pytanie 06.05.05, 12:22
        też może być, ale ja zerówke (bo do przedszkola nie chodziłam) wspominam jako
        traume i to uzasadnioną
        • edz.anna Re: cicha 5 latka - ojciec 06.05.05, 17:00
          Witam,

          Widzę, ze watek wzbudził zainteresowanie. Nie mogę teraz szczegółowo przeczytać
          wszystkich odpowiedzi...
          Kilka osób napisało o roli ojca. Oczywiście Mała odczuwa jego brak, każdy
          chciałby mieć pełna rodzinę. To jest z pewnością mój kompleks... że mimo
          starań zawsze będzie Jej czegoś/kogoś brakować. Ale takie jest życie. Rozmawiam
          z nią o nim na tyle na ile pyta. NIe mówię też o nim źle...choć ton głosu tez
          wiele zdradza... Uwierzcie mi nie ma co ubarwiać, budować cudownej wizji
          wirtualnego ojca – czekanie na coś co nie nastąpi bardziej rani. On jest i Mała
          wie gdzie mieszka, widzi jego zdjęcia. Wie, że MA tatę.... tylko odczuwa jego
          brak. Tego faceta jednak nie interesuje rodzina, z własnego wyboru nie
          utrzymuje kontaktu. A tego nie przeskoczę, nie ochronię Jej choćbym bardzo
          chciała.

          Czytałam, że dziewczynki swoje poczucie wartości budują na podstawie relacji
          właśnie z tatą – czują się piękne, wartościowe jako małe księżniczki
          tatusia .. . Moja Mała ma oddanego dziadka, tatę chrzestnego, wujków, moich
          kolegów... czyli są faceci wokół niej. Ale faktycznie może tak być, że czuje
          się inna... bo niewiele może powiedzieć o swoim tacie...
          • psychopata.z.borderline Re: cicha 5 latka - ojciec 06.05.05, 17:11
            pewnie tak, ja zawsze dla mojego taty byłam bóstwem i pewnie jest tak do tej
            pory
            dla mamy chyba też
            • procesor Re: cicha 5 latka - ojciec 06.05.05, 22:09
              psychopata.z.borderline napisała:
              > pewnie tak, ja zawsze dla mojego taty byłam bóstwem i pewnie jest tak do tej
              > pory
              > dla mamy chyba też

              Jak dla mnie zabrzmialo to jak przestroga na przyszłość..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka