Dodaj do ulubionych

Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:)

08.02.06, 12:04
W miescie starego Kraka zyla sobie Wandzia, która szalenczo pokochala Niemca.
Coz ta Wandzia robila: pobrala kredyty na zakup nowej garderoby, uderzyla do
wizazystow, nauczyla się czytac i pisac:). Nie wystarczylo... Wandzia
postanowila stac się najbogarsza kobieta swiata, żeby Niemiec ja
dostrzegl...nie wystarczylo. Wandzia przyrzekla wzbudzic w Niemcu zazdrosc
uwodzac innych mezczyzn...nie wystarczylo:).

Co ma zrobic Wandzia, doradzcie:)
Obserwuj wątek
    • optyma1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:17
      Phi, to proste: standardowym rozwiązaniem jest skok do Wisły. Ale teraz za
      zimno... To może: hobby, nowe pasje, siłownia, spotkania ze znajomymi?
      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:18
        Historia sie odwrocila hahahahaha
        • optyma1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:20
          1zeus1 napisał:

          > Historia sie odwrocila hahahahaha

          Nic sie nie odwróciło. Historia stara jak świat. Ona kocha, szaleje, on ją
          olewa, ona cierpi, forum psychologia jej doradza :-)
          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:20
            Nie daje za wygrana, twarda sztuka z Wandzi:))))))))
            • optyma1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:26
              1zeus1 napisał:

              > Nie daje za wygrana, twarda sztuka z Wandzi:))))))))

              Matko jedyna! To Ty masz stały podgląd działań Wandzi?! Ona dalej walczy?!
              A co on, ten Niemiec, w sobie ma, że kobita tak szaleje?
              • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:29
                Mnie o to pytasz? Spytaj Wandzie:)
                • optyma1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:36
                  1zeus1 napisał:

                  > Mnie o to pytasz? Spytaj Wandzie:)

                  Nie ładnie. Prosisz o poradę dla kobitki. A kiedy ktoś się przejmuje, usiłuje
                  znaleźć środki zaradcze, dociec przyczyn tragedii, odsyłasz na Berdyczów. Tak
                  się nie robi. To podważa zaufanie co do prawdziwości treści wątku.
                  Chyba sobie z nas nie żartowałeś?!
                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:38
                    Na poczatek moze skrzynka browaru Sierpc dla Wandzi, pozniej zobaczymy. Ja sie
                    naprawde przejmuje losem Wandzi:)
                    • optyma1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:40
                      W takim razie czuwaj nad Nią, bo ja muszę wrócić do pracy. Pamiętajcie tylko,
                      że butelki to surowce wtórne! No.
                      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:41
                        Daj mi spokoj:)
                      • luxi reminiscencje... 08.02.06, 13:43
                        optyma napisala (onegdaj):
                        ..." Ale czy widział kto przyzwoitego manipulatora? :-)

                        widzialem.
                        znam nawet osobiscie :)
                        • 1zeus1 Re: reminiscencje... 08.02.06, 13:45
                          Myslisz, ze to mozliwe?:)
                          • luxi Co niemozliwe, to mozliwe... 08.02.06, 13:57
                            1zeus1 napisał:

                            > Myslisz, ze to mozliwe?:)

                            Myslenie, to nie moja specjalnosc,
                            ale (jak w tytule) Marek Grechuta tak kiedys zapodawal :)
                            • 1zeus1 Re: Co niemozliwe, to mozliwe... 08.02.06, 14:01
                              -Nie dokazuj mila nie dokazuj-:)
                        • optyma1 Re: reminiscencje... 08.02.06, 14:10
                          luxi napisał:

                          > optyma napisala (onegdaj):
                          > ..." Ale czy widział kto przyzwoitego manipulatora? :-)

                          Luxi :-), ależ głęboko musiałeś kopać...

                          > widzialem.
                          > znam nawet osobiscie :)

                          To Ci dobrze :-) Ja wciąż czekam, aż powie wreszcie jasno: "Tak, to sem ja".

                          • facettt Re: reminiscencje... 08.02.06, 14:20
                            optyma1 napisała:
                            > Luxi :-), ależ głęboko musiałeś kopać...

                            - przeciwnie :)
                            postanowilem tylko siegnac samego dna...
                            a... znalazlem tam zrodlo...
                            >
                            > To Ci dobrze :-)

                            - czy ja wiem...? bywalo mi juz lepiej :)

                            Ja wciąż czekam, aż powie wreszcie jasno: "Tak, to sem ja".

                            - kto powie? Szwejk? :)
                            hiba , ze po trzech pivach, lub gdy nadinspektora Prohaske
                            przeniosa w inne rewiry :)
                            • optyma1 Re: reminiscencje... 08.02.06, 14:56
                              facettt napisał:

                              - kto powie? Szwejk? :)
                              > hiba , ze po trzech pivach, lub gdy nadinspektora Prohaske
                              > przeniosa w inne rewiry :)

                              Szwejk? Zastanawiające - brunet, wielka, życiowa mądrość, ogromne serce,
                              stoicki spokój... I fakt: robił z ludźmi co chciał :-)))

                              Jemu nie byłyby potrzebne do wyznań trzy piwa (raczej mnie by się przydały),
                              a Prohaska... Czy on musi o wszystkim wiedzieć?
                              • facettt Re: reminiscencje... 08.02.06, 15:08
                                optyma1 napisała:
                                Jemu nie byłyby potrzebne do wyznań trzy piwa (raczej mnie by się przydały),

                                - To byla tylko Licentia Poetica (czytaj: kryptoreklama czeskiego Zlota :)
                                >
                                > a Prohaska... Czy on musi o wszystkim wiedzieć?

                                - pewnie, ze nie...(bezpieczniej jednak, gdy bedzie dalej).... a wiec???
                                • optyma1 Re: reminiscencje... 08.02.06, 15:29
                                  facettt napisał:
                                  >... a więc???

                                  :-))))
                                  To TY znasz manipulatora! Nawet bardzo dobrze (jak piszesz). Czyżby ten
                                  poranny widok w lustrze? :-)

                                  Ja wciąż błądzę po omacku :-)
                                  Więc to chyba ja powinnam napisać: "A więc?" :-)

                                  Chwilowo jednak, muszę się oddalić na z góry wyznaczony odcinek, więc do
                                  następnej odsłony.
                                  • facettt Re: reminiscencje... 08.02.06, 16:23
                                    optyma1 napisała:
                                    > Ja wciąż błądzę po omacku :-)

                                    - To nie grzech. Gdybys bladzila z otwartymi oczami, to by bylo dopiero :)

                                    Chwilowo jednak, muszę się oddalić na z góry wyznaczony odcinek,
                                    więc do następnej odsłony.

                                    - by, jak mniemam, w oddaleniu, oddac sie tym zajeciom za zaslona? :)

                                    Lecz jesli GORA wyznaczyla Ci ten odcinek, to faktycznie, nie ma rady :)
                                  • 1zeus1 Re: reminiscencje... 13.02.06, 19:45
                                    optyma1 napisała:

                                    > Ja wciąż błądzę po omacku :-)

                                    A w Pcimiu Wielkim wciaz nie ma szpitala wojewodzkiego;)
                                    • optyma1 Re: reminiscencje... 13.02.06, 23:57
                                      1zeus1 napisał:
                                      > A w Pcimiu Wielkim wciaz nie ma szpitala wojewodzkiego;)

                                      Jeśli uważasz, że jest tam potrzebny to zrób coś! Nie stój i nie czekaj!
                                      Narzekaniem nie przeniesiesz województwa do Pcimia.
                                      • 1zeus1 Re: reminiscencje... 13.02.06, 23:59
                                        optyma1 napisała:

                                        > Jeśli uważasz, że jest tam potrzebny to zrób coś! Nie stój i nie czekaj!
                                        > Narzekaniem nie przeniesiesz województwa do Pcimia.

                                        Jestem raczej z tych ostroznych, balbym sie, ze za sama probe zamkna mnie w
                                        psychiatryku:)
                                        • optyma1 Re: reminiscencje... 14.02.06, 00:00
                                          Może masz rację :-). Jest parę innych palących problemów. Reforma
                                          aministracyjna kraju może poczekać.
                                          • 1zeus1 Re: reminiscencje... 14.02.06, 00:16
                                            optyma1 napisała:

                                            > Może masz rację :-). Jest parę innych palących problemów. Reforma
                                            > aministracyjna kraju może poczekać.

                                            Moze to zadziala, dla budowy autostrad zal bylo sprzedac ogrodki dzialkowe:)
                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:40
                    Ten "Niemiec" to chyba ten, któremu się wydaje, że jest "pedałem", otoczenie
                    podsunęło mu Wandzie (Wandzia nie działała na jego skomplikowane zmysły i
                    poczucie smaku), no i go zakłuło w przeponie, więc stwierdził, że chyba
                    jest "gejem"...
                    • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:42
                      Kto mu te Wandzie podsunal? Ja za taki akt bym zniszczyl:)
                      • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:47
                        Te wszystkie histeryczki, chybabigamistki itp...
                        • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:49
                          Ale Wandzia stala z mandolina i spiewala ballady:)
    • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:49
      nic nie ma robic
      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:49
        Wandzia ma sie poddac?
        • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:52
          no jasne ze tak
          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:53
            Przeciez Wandzia tak szalenczo kocha, wariuje z milosci, kupuje futra z
            szynszyli i nic:(
            • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:56
              Bo ona jeszcze nie wie, że Cień ucieka jak się Go goni...
              • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:58
                Kobiety, ktore kupuja futra zazwyczaj gonia wlasny cien:)
                • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:00
                  Nie, te które czynią to dla mężczyzny, gonią cień...
                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:02
                    Ale taka Wandzia pozniej powie -ja dla ciebie tyle zrobilam, a ty mnie nie
                    doceniasz-:)
                    • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:12
                      Bo Ona nie wie, że ten "Kotek" to już zdycha z "przegłaskania"...
                      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:14
                        Zeby jeszcze Wandzia glaskac umiala, ale Wandzia stoi z pejczem i smycza w
                        dloni:))))))))
                        • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:26
                          No nie wiem... Nie dane mi się było przekonać...
                          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:29
                            Mnie tez na szczescie nie:)
                            • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:34
                              Jak czasem czytam te "problemy" itp. to się wstydzę, że jestem kobietą...
                              • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:34
                                Straszne:)
            • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:56
              futra????? futra najlepiej wygladaja na zwierzatkach a nie na paskudnych
              ludziach
              • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 12:59
                Second time, czego Wandzia nie robila z milosci:)
                • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:00
                  to nie jest milosc tylko obsesja
                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:01
                    Zespół paranoidalno-obsesyjno-maniakalno-urojeniowy...
                    • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:04
                      Tego nie wiem, Wandzia mysli ze dla milosci robi sie wszystko:)
                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:03
                    Wandzia chciala sie dobrze sprzedac. To ze nauczyla sie czytac i pisac to juz w
                    ogole:) Takie poswiecenie:)
                    • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:07
                      no jesli sie chciala "sprzedac" to na pewno nie jest zadna milosc
                      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:09
                        Postanowila zostac psychologiem, politologiem, informatykiem, prawnikiem,
                        nauczycielka... kim ta Wandzia nie byla:)
                        • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:11
                          Wandzie nie chciała się sprzedać, tylko wydać...
                          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:13
                            Jakim to trzeba byc potworem i psychopata, zeby nie docenic takiego
                            poswiecenia:)
                            • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:27
                              Trzeba być mężczyzną, ot co...
                              • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:28
                                Kobieta doceniilaby noclegi na wycieraczce:)
                                • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:33
                                  No, ale który facet śpi na wycieraczce? Chyba tylko zalany w trupa... Zamiast
                                  godności żebranie o litość...
                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:35
                                    Kto mowil, ze to facet, to Wandzia:)
                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:40
                                    miałam na myśli odwrotność...
                                    • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:41
                                      Wiem, ze wydaje sie to niewiarygodne, lecz podobno sie zdarza, Wandzia
                                      powiedzialaby, ze sie "zdaza":)
                                • gall_anonimm Z tym spaniem na wycieraczce to przesadziłeś 13.03.06, 11:50
                                  Nie u Niemca spała na wycieraczce tylko u sąsiada:)
                                  • lzeusl Re: Z tym spaniem na wycieraczce to przesadziłeś 13.03.06, 18:48
                                    gall_anonimm napisał:

                                    > Nie u Niemca spała na wycieraczce tylko u sąsiada:)

                                    Skoro masz pewnosc, ze spala u sasiada, to skad pewnosc, ze nie spała u Niemca?
                        • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:12
                          zmyslasz
                          tych zawodow nie da sie polaczyc
                          czasami potrzeba odpowiedniego wyksztalcenia a nie tak prosto z ulicy...
                          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:13
                            Nie da sie? Powiedz to Wandzi:)
                            • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:17
                              (niby) psychologiem, (niby) politologiem i (niby) informatykiem to teraz prawie
                              kazdy sie za takiego uwaza fakt ale juz prawnikiem i nauczycielem (nie
                              korepetycje) to zdaje sie ze trzeba miec jakis papierek
                              • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:19
                                Zwariowalas a po co? Wandzia ma doswiadczenie zyciowe, co tam Wandzie ci co
                                maja papier:)
                                • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:21
                                  doswiadczenie zyciowe przydaje sie w zyciu i na forum
                                  zatrudnienie kogos bez odpowiedniego wyksztalcenia nie jest mozliwe
                                  no chyba ze po znajomosci ;)
                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:27
                                    Coz tak przeszlas na temat zatrudnienia? Przeciez my o milosci Wandzi. Ehh, co
                                    ta Wandzia wymyslala, zeby jej nie wywalono, to nie nie sni nawet samej Wandzi,
                                    ktora nie spi:)
                                    • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:31
                                      szczerze mowiac obecnie nie obchodzi mnie w ogole jakakolwiek milosc
                                      ani cudza ani wlasna
                                      mam inne problemy na glowie i wlasnie one maja priorytet a nie jakas pogwizdana
                                      milosc
                                      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:32
                                        To czemu zainteresowala cie Wandzia?:)
                                        • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:33
                                          kiedy wlasnie mnie ona NIE zainteresowala :)
                                          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:36
                                            Nie zainteresowala cie Wandzia? Cos nieprawdopodobnego, jak cie Wandzia moze
                                            nie interesowac?
                                        • h2o8 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:36
                                          1zeus1 napisał:

                                          > To czemu zainteresowala cie Wandzia?:)

                                          a czemu Ciebie?
                                          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:37
                                            Bo to jest okaz na skale historii odwroconej, z tym ze raczej Niemiec nie rzuci
                                            sie do Menu z tego powodu, tak mysle przynajmniej:)
                                            • h2o8 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:39
                                              1zeus1 napisał:

                                              > Bo to jest okaz na skale historii odwroconej, z tym ze raczej Niemiec nie
                                              rzuci
                                              >
                                              > sie do Menu z tego powodu, tak mysle przynajmniej:)

                                              a czemu tak interesuje Cie los Niemcow?
                                              • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:39
                                                A kto to powiedzial?
                                                • h2o8 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:42
                                                  1zeus1 napisał:

                                                  > A kto to powiedzial?

                                                  ja tak wywnioskowalam..
                                                  mylilam sie?

                                                  nie interesuje Cie los naszych zachodnich sasiadow?
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:44
                                                    No zdecydowanie bardziej niz zapitej i zacpanej Wandzi:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:45
                                                    Rzygać mi się chce... Od tego wszystkiego.
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:46
                                                    Od czego chce ci sie wymiotowac? Przeciez to zwykla historia pewnej Wandzi:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:49
                                                    no właśnie przez Takie Historie z serii "Okruchy Życia" robi mi się źle... Idę
                                                    sobie posłuchać Satrianiego...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:50
                                                    A rob co chcesz, tylko nie rzucaj sie do Wisly:)))))))
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 13:57
                                                    a Ty? nie daj się zagłaskać...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:00
                                                    Nie rozumiem:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:05
                                                    Nigdy nikt nie próbował Cię zagłaskać?
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:06
                                                    A co wg ciebie to znaczy?
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:09
                                                    To jest molestowanie w postaci zamęczania i dawania więcej niż sie chce brać...
                                                    I wymagania więcej, niż sie chce dawać.
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:11
                                                    Mysle, ze bym sobie na to nie pozwolil:) Glaskanie jednak troche inaczej
                                                    postrzegam:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:13
                                                    Ja również... Ale jest takie powiedzenie jak "zagłaskać kotka na śmierć"...
                                                    Takich "wariatów" jest dużo, bardzo dużo.
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:14
                                                    Podaj przyklady, chetnie przeczytam:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:21
                                                    Nie słyszałeś nigdy o głupich babach? No proszę Cię, ta głupota różnie się
                                                    objawia, ale zazwyczaj chodzi o uprzykrzanie życia mężczyźnie...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:23
                                                    A o tym slyszalem:) Poza tym nie wiem jak to sie dzialo, ze cudze maile wpadaly
                                                    do mojej skrzynki, jakies problemy z poczta chyba:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:26
                                                    Tak? To chyba spamy...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:29
                                                    Nie sadze, moze jakis wirus spowodowal przekierowania.
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:30
                                                    I co? Ktoś Cię molestował?
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:31
                                                    Absolutnie nie:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:34
                                                    yhm... ale słyszałam o wielu ofiarach...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:36
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > yhm... ale słyszałam o wielu ofiarach...

                                                    Ja tez slyszalem conajmniej o trzech:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:38
                                                    Ale sprawca jeden...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:40
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > Ale sprawca jeden...

                                                    Sprawczyni:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:43
                                                    Wali mnie płeć...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:47
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > Wali mnie płeć...

                                                    No wiesz co, nie interesuja cie trzy ofiary milosci Wandzi?
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:51
                                                    no dobra... któż to jest???
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:53
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > no dobra... któż to jest???

                                                    A co cie to obchodzi kto byl ofiara Wandzi? Do czego ci to?
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:54
                                                    Do niczego, z ciekawości - jestem kobietą...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:57
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > Do niczego, z ciekawości - jestem kobietą...

                                                    A ja twojej ciekawosci nie zaspokoje, bo gowno cie to obchodzi:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:59
                                                    DUPEK...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:02
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > DUPEK...

                                                    A to dlaczego, bo nie chce ci powiedziec kto byl ofiara Wandzi? Nie powiem i
                                                    juz:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:03
                                                    ooooo, racja mam w dupie... wszystko.
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:06
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > ooooo, racja mam w dupie... wszystko.

                                                    Wszystko? Coz to musi byc za pojemnosc:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:07
                                                    "konkretny zad".
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:08
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > "konkretny zad".

                                                    Nie robia takie wrazenia ... najmniejszego:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:09
                                                    ale tacy jak Ty się w nim mieszczą... (przenośnia, z żalem trzeba dodać)!!!
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:11
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > ale tacy jak Ty się w nim mieszczą... (przenośnia, z żalem trzeba dodać)!!!

                                                    To akurat tez mnie malo interesuje:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:12
                                                    Co Cię wogóle obchodzi do cholery? Co?
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:14
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > Co Cię wogóle obchodzi do cholery? Co?

                                                    Nerwami tez niczego nie zdzialasz? Ty mnie w ogole nie interesujesz:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:16
                                                    za to Ty mnie bardzo... Kurde, to strasznie mnie teraz zakłuło...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:17
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > za to Ty mnie bardzo... Kurde, to strasznie mnie teraz zakłuło...

                                                    Jestes generalnie malo interesujaca:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:20
                                                    Smutno mi się zrobiło...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:22
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > Smutno mi się zrobiło...

                                                    Mowi sie trudno:)
                                                  • iwanowna Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:27
                                                    Dostałam kosza... pa.
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 15:28
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > Dostałam kosza... pa.

                                                    Jak zwykla:)
                                                  • aga3101 Re: :) 09.02.06, 15:14
                                                    tylko bez kłutni na forum kultura musi być no chociaz trochę
                                                  • h2o8 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:33
                                                    1zeus1 napisał:

                                                    > No zdecydowanie bardziej niz zapitej i zacpanej Wandzi:)

                                                    no jak Wandzia zacpana i zapita,to trudno zeby miala powodzenie u mezczyzn?
                                                    a Wandzia jest Twoja siostra?
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:35
                                                    h2o8 napisała:

                                                    > no jak Wandzia zacpana i zapita,to trudno zeby miala powodzenie u mezczyzn?
                                                    > a Wandzia jest Twoja siostra?

                                                    Czy cie pojebalo do reszty?
                                                  • h2o8 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:37
                                                    1zeus1 napisał:

                                                    > h2o8 napisała:
                                                    >
                                                    > > no jak Wandzia zacpana i zapita,to trudno zeby miala powodzenie u mezczyz
                                                    > n?
                                                    > > a Wandzia jest Twoja siostra?
                                                    >
                                                    > Czy cie pojebalo do reszty?

                                                    bez reszty......)

                                                    czemu jestes agrasywny,,Brutusie?
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:38
                                                    h2o8 napisała:

                                                    > bez reszty......)
                                                    > czemu jestes agrasywny,,Brutusie?

                                                    Wandziu, wloz sobie sobie te dwa przecinki w moherowy beret:)
                                                  • h2o8 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:40
                                                    1zeus1 napisał:

                                                    > h2o8 napisała:
                                                    >
                                                    > > bez reszty......)
                                                    > > czemu jestes agrasywny,,Brutusie?
                                                    >
                                                    > Wandziu, wloz sobie sobie te dwa przecinki w moherowy beret:)

                                                    to i bebrety nosisz?
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:41
                                                    h2o8 napisała:

                                                    > to i bebrety nosisz?

                                                    Z antenka o porzucona Wandziu:)
                                                  • h2o8 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:42
                                                    1zeus1 napisał:

                                                    > h2o8 napisała:
                                                    >
                                                    > > to i bebrety nosisz?
                                                    >
                                                    > Z antenka o porzucona Wandziu:)

                                                    rzucil i nie wrocil...
                                                    bo sie na g...nie wywrocil...
                                                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 08.02.06, 14:44
                                                    h2o8 napisała:

                                                    > rzucil i nie wrocil...
                                                    > bo sie na g...nie wywrocil...

                                                    Dowcip to ty masz na poziomie osoby, ktora nauczyla sie specjalnie czytac i
                                                    pisac:)
    • moncia_lewinsky Wszystkie Wandzie 08.02.06, 14:17
      maja straszliwie owlosione nogi co jest nie mniejszym problemem od Niemcow.
      Zreszta jak dla kogo. Osobiscie nie mam nic przeciwko samicom orangutana ale
      uwazam, ze trzeba umiec podjac zenska decyzje, kim sie chce byc: ludzka czy
      malpia samka, a nie tak troche tu a troche tam.
      • 1zeus1 Re: Wszystkie Wandzie 08.02.06, 14:19
        Wandzia wziela kredyt na depilacje laserowa:)
        • moncia_lewinsky Re: Wszystkie Wandzie 08.02.06, 14:27
          1zeus1 napisał:

          > Wandzia wziela kredyt na depilacje laserowa:)

          Myslisz, ze laser zrobi z niej kobiete?
          • 1zeus1 Re: Wszystkie Wandzie 08.02.06, 14:30
            Przeciez tego nie powiedzialem:)
    • h2o8 taki kretynski watek ..a wpisow prawie 100.. 08.02.06, 14:39
      o czym to swiadczy?
      • 1zeus1 Re: taki kretynski watek ..a wpisow prawie 100.. 08.02.06, 14:41
        h2o8 napisała:

        > o czym to swiadczy?

        A dlaczego kretynski? Bo prawdziwy?:)
        • h2o8 Re: taki kretynski watek ..a wpisow prawie 100.. 08.02.06, 14:43
          1zeus1 napisał:

          > h2o8 napisała:
          >
          > > o czym to swiadczy?
          >
          > A dlaczego kretynski? Bo prawdziwy?:)

          prawdziwa to jest Twoja choroba...
          • 1zeus1 Re: taki kretynski watek ..a wpisow prawie 100.. 08.02.06, 14:49
            h2o8 napisała:

            > prawdziwa to jest Twoja choroba...

            A co mi dolega Wandziu w lekarskim fartuchu tym razem?:)
            • qw5 Re: taki kretynski watek ..a wpisow prawie 100.. 08.02.06, 14:54
              No chyba nie podejrzewasz Zeusku, że każdy na tym forum jest psychiatrą?
              Jesteśmy specjalistami, ale w różnych dziedzinach.
              • 1zeus1 Re: taki kretynski watek ..a wpisow prawie 100.. 08.02.06, 14:58
                qw5 napisała:

                > No chyba nie podejrzewasz Zeusku, że każdy na tym forum jest psychiatrą?
                > Jesteśmy specjalistami, ale w różnych dziedzinach.

                Nadwornym:)
    • h2o8 100 08.02.06, 14:41
    • rtz.rtz Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 09.02.06, 09:14
      To musi być jakaś podpucha, bo to raczej niemożliwe, żeby były aż tak głupie
      kobiety.
      • jonaszkowalski Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 09.02.06, 09:27
        ooooooo, bardzo sie mylisz .
        wanda jest extra , pod kazdym względem . jest gwiazdą . nawet film
        rybka zwana wandą , o wandzie cwanej przestępczyni zrobili
        filmowcy .
        no, wanda jest bardzo stylowa i sprytna , jednym słowem .
        • rtz.rtz Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 09.02.06, 09:29
          Nie wiem, nie znam żadnej Wandy.
          • jonaszkowalski Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 09.02.06, 09:40
            brak doświadczenia , nie jest żadnym argumentem .
            powinieneś mieć jakąś opinię w kwesti rz- eczonej wandy .
            • rtz.rtz Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 09.02.06, 09:43
              Tylko, że ja nie jestem facetem. Sytuacja rz-eczonej Wandy przerasta wszelkie
              możliwe wyobrażenia o głupocie, dlatego myślę, że to podpucha.
        • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 09.02.06, 12:38
          jonaszkowalski napisał:

          > ooooooo, bardzo sie mylisz .
          > wanda jest extra , pod kazdym względem . jest gwiazdą . nawet film
          > rybka zwana wandą , o wandzie cwanej przestępczyni zrobili
          > filmowcy .
          > no, wanda jest bardzo stylowa i sprytna , jednym słowem .

          To ty tez znasz Wandzie?:)
          • wandusiaaa Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 10.02.06, 12:30
            popieram, wszystkie są takie, niepowtarzalne, kreatywne, są super, ja to wiem :)
      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 09.02.06, 12:36
        Przeciez nikt ci nie kaze wierzyc, ze tak jest.
    • m.malone Wandzia 09.02.06, 10:18
      niech rzuci tego hitlerowca i rozejrzy się za jakimś Wanią:)))))
      • 1zeus1 Re: Wandzia 09.02.06, 12:35
        Malonie spotkalem sie w dziecinstwie z filmem kon, ktory mowi... a na forum
        mowi pies:) A co do Wani niezly pomysl:)
      • iwona334 Re: Wandzia 09.02.06, 15:21
        m.malone napisał:

        > niech rzuci tego hitlerowca i rozejrzy się za jakimś Wanią:)))))

        Przy wzrastajacach cenach ropy i gazu , to takie malzenstwo byloby
        tkzw. "inwestycja w przyszlosc" :)

    • mastermixer6 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 09.02.06, 17:29
      dai sobie spokój z tym niemcem.
      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 10.02.06, 10:17
        Nie zalamuj Wandzi:)
    • 1zeus1 Zapomnialem napisac 10.02.06, 10:45
      Ze Wandzia poszla na kurs jezyka niemieckiego, ale to sie akurat chwali:)
      • loreley1 Re: Zapomnialem napisac 10.02.06, 23:30
        Niech Wandzia nie zapomni o tym aby dodatkowo nauczyc sie gotowac Gruenkohl mit
        Kassler und Kohlwust, przez zoladek do serca.
        • renkaforever Re: racja, a co z gotowaniem? 11.02.06, 04:33
          Wandzia powinna ugotowac mu polskich pierogow i wyslac z kielbasa.Kurierem.Do
          tego kufel piwa Wersteiner albo Heinekena.Niech nie zapomni o swoim zdjeciu w
          kostiumie kapielowym, koniecznie z numerem telefonu do najlepszej
          przyjaciolki :)Teraz tylko czekac.Metoda niezawodna.
        • 1zeus1 Re: Zapomnialem napisac 11.02.06, 08:34
          Wandzia po sposoby na potrawy byla u niejednej wrozki:)
    • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 12:27
      Wiecie co? Z tym Niemcem to tez nie bylbym wcale taki pewien, czy nie chcial
      Wandzi. Co on robil, to nawet nie wpomne. Ide to trzeba miec checi i czasu,
      zeby w dobie tak rozwinietej kinematografii internetowej, by w takich ilosciach
      odnalezc wszystkie filmy, w ktorych grala Wandzia. A moze to milosc, kto wie:)
      • loreley1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 13:13
        Tez mi sie cos ta historia jakos nie sklada do kupy. To musi byc wyjatkowo
        zdesperowana Wandzia;), brak jej ulanskiej fantazji i tyle;). Co do tego piwa
        to Niemcy nie przepadaja za Wahrsteiner :). Wandziu, moze jednak przesadzilas z
        tym bigosem i pierogami...a moze Twoj Niemiec to Winzer raczej a nie piwosz z
        brzuszyskiem po brode?
        • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 13:23
          loreley1 napisała:

          > Tez mi sie cos ta historia jakos nie sklada do kupy. To musi byc wyjatkowo
          > zdesperowana Wandzia;), brak jej ulanskiej fantazji i tyle;). Co do tego piwa
          > to Niemcy nie przepadaja za Wahrsteiner :). Wandziu, moze jednak przesadzilas
          z tym bigosem i pierogami...a moze Twoj Niemiec to Winzer raczej a nie piwosz z
          > brzuszyskiem po brode?

          Chyba sie pisze Warsteiner:) Przez te nazwe Heineken stal sie nr 1, poniewaz w
          Europie poczatek nazwy skojarzono z WAR:)
    • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:28
      troche bez sensu jest ten watek
      takie "starajace sie" tupeciary z reguly zdobywaja w koncu to co chca
      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:30
        Skad ty o tym wiesz?
        • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:32
          zbyt wiele juz w zyciu widzialam zeby miec jeszcze jakiekolwiek watpliwosci
          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:33
            second_time napisała:

            > zbyt wiele juz w zyciu widzialam zeby miec jeszcze jakiekolwiek watpliwosci

            Wiesz, chyba to zalezy co kogo pociaga, a tupet Wandzi wcale nie nie musi:)
            • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:37
              bywa ze faceci nie mysla glowa tylko tym co maja w spodniach
              np taka sytuacja:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=36639439&v=2&s=0
              • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:39
                Nie interesuje mnie przytoczona przez ciebie sytuacja:) A milosc Wandzi to byla
                milosc do pieniedzy na splate kredytow garderobianych:)
                • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:43
                  domyslilam sie ze to nie byla milosc do czlowieka tylko do kasy :)
                  sama jednak jakos nie wierze za bardzo w to, ze taka tupeciara nie "wygra"...
                  • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:48
                    Z Wandzia bylo tak... pracowala sobie w agencji, stroje miala wiadomo jakie.
                    Postanowila stac sie porzadna kobieta, wziela kredyty na image. Zlapala na
                    litosc, ze sie zmieni, ze bedzie opiewac milosc i czystosc, by pracowac w
                    gazecie. Dostala szanse... lecz ciagnie wilka do lasu... odnowila kontakty,
                    weszla w spole z moherami ... a taka gazeta daje niespozyte mozliwosci.
                    • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:56
                      rozumiem ze powinnam to czytac nie doslownie tylko jakos pomiedzy wierszami ale
                      niestety czytanie "miedzy wierszami" jest mi obce
                      pisz wprost albo nie pisz wcale bo inaczej sie niestety nie zrozumiemy
                      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:57
                        Ja ci tylko odpisuje, ty nie musisz rozumiec
                        • second_time Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 14:58
                          ok juz sobie stad ide
                          • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.02.06, 15:05
                            Napisz czego nie rozumiesz
                    • 1zeus1 Post Scriptum. Sama psychologia:) 12.02.06, 15:18
                      Wiadomo, jak ktos sprzedaje swoje cialo kazdemu kto placi, sprzeda innych.
                      Upozoruje przyjazn i lojalnosc a bedzie na niej zarabiac. To jest
                      niekwestionowana prawiodlowosc psychologiczna.
                      • second_time Re: Post Scriptum. Sama psychologia:) 12.02.06, 15:30
                        ludzie bywaja slepi i glupi i taka "prawidlowosc psychologiczna" do nich i tak
                        nie dotrze
                        • 1zeus1 Re: Post Scriptum. Sama psychologia:) 12.02.06, 15:31
                          Sadzisz, ze wszyscy sa idiotami? Zebys sie nie nie przejechala:)
                          • second_time Re: Post Scriptum. Sama psychologia:) 12.02.06, 15:36
                            nie utrzymuje takich znajomosci
                            • loreley1 Re: Post Scriptum. Sama psychologia:) 14.02.06, 06:32
                              Wandzia nie jest "tupeciara", ona jest swiadoma siebie, wie czego chce kobita w
                              zyciu. A jak sie te jej zamierzenia maja do kodeksu moralnego i etycznego to
                              juz inna sprawa. Jesli nie chcesz by ciebie sadzono, nie osadzaj innych ;).

                              Milego dnia
                              • 1zeus1 Re: Post Scriptum. Sama psychologia:) 14.02.06, 10:46
                                loreley1 napisała:

                                > Wandzia nie jest "tupeciara", ona jest swiadoma siebie, wie czego chce kobita
                                w
                                > zyciu. A jak sie te jej zamierzenia maja do kodeksu moralnego i etycznego to
                                > juz inna sprawa. Jesli nie chcesz by ciebie sadzono, nie osadzaj innych ;).

                                Cel uswieca srodki, Wandzia machiawellistka
    • mo_cca Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 14.02.06, 12:06
      Przegięłeś bagietę Zeus. Nie wolno wyszydzać cudzych uczuć. Trochę
      obiektywności by ci się przydało, nie uważasz?
      Bez odbioru

      __________________________
      Sza!
      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 14.02.06, 17:49
        Ja przeciez nie wyszydzam uczuc, tylko prosilem o rady dla Wandzi:)
    • elet Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 14.02.06, 17:43
      a wandzia juz sie moze zastanawiala, ze nimiec niekoniecznie polskie wydanie
      feminizmu lubi? ja znam takich, co to na raczej na inteleigencje leca (stad tak
      malo kobiecych niemek)...
      druga mozliwosc...niemiec jest gejem i ma do tego prawo...
      • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 14.02.06, 17:48
        elet napisał:

        > a wandzia juz sie moze zastanawiala, ze nimiec niekoniecznie polskie wydanie
        > feminizmu lubi? ja znam takich, co to na raczej na inteleigencje leca (stad
        tak
        > malo kobiecych niemek)...
        > druga mozliwosc...niemiec jest gejem i ma do tego prawo...

        Nie mow, sa ladne kobiece Niemki:)
        Z drugiej strony, niechciec Wandzi, niekoniecznie musi oznaczac orientacje
        homoseksualna:)
    • alpha01 doradzcie tej scierce 14.02.06, 17:45
      1zeus1 napisał:
      > Co ma zrobic Wandzia, doradzcie:)


      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      • 1zeus1 Re: doradzcie tej scierce 14.02.06, 17:50
        Nie smiec smieciaro chociaz w moim watku
    • alpha01 co ma zdrobic ta zdzira? 14.02.06, 17:49
      1zeus1 napisał:
      > Co ma zrobic Wandzia, doradzcie:)
      • alpha01 Re: co ma zdrobic ta zdzira? 14.02.06, 17:58
        alpha01 napisał:

        > 1zeus1 napisał:
        > > Co ma zrobic Wandzia, doradzcie:)
        >
        >
    • 1zeus1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 19.02.06, 10:24
      A teraz prosze panow o opisywanie doswiadczen z Wandzia:)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=32402355
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=35409346&a=35409346
      • jma.niedzemisia Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 19.02.06, 10:51
        Zeus, Ty to jestes poje..y:))
        • moherowy-komandos Re: gn-o prawda 19.02.06, 18:02
          To zaden Niemiec jeno Pole z niemieckim paszportem albo ze to leuropa z
          ausweisem. Niemiec by za Wandzia szalal jak zwykle. Wanducha odpusc sobie tego
          posranca.
          • 1zeus1 Re: gn-o prawda 19.02.06, 18:04
            W koncu ... Niemiec bedzie mogl spokojnie napic sie Warsteinera:)
    • 1zeus1 Tej pamietnej wiosennej nocy Wandzi sie zakochala 26.02.06, 09:57
      I postanowila zrobic wszystko, by pojsc za Niemcem:)

      Wandzia napisala:

      "Wiosna to czas milosci, radosci oraz roznych zmian. Tamtej wiosny mnie i
      kilku moim kolezankom trafila sie nielada gratka, mialysmy w ubogich ale
      chyba drogich strojach uswietnic prezentacje najnowszego modelu samochodu. Z
      tego co nam powiedziano impreza miala byc zorganizowana z rozmachem a
      zaproszeni goscie to ludzie polityki oraz show biznesu wiec wszystko musi byc
      dopiete na ostatni guzik. Nie bardzo wiedzialam gdzie miedzy tymi wszystkimi
      VIP-ami chca postawic nas dziewczyny do towarzystwa. Na pierwszym spotkaniu
      organizacyjnym moja ciekawosc zostala zaspokojona. Pani menadzer, pod ktora
      podlegalysmy wyjasnila nam w jakim charakterze tutaj jestesmy. A wiec,
      podczas samej prezentacji auta mialysmy byc poprzebierane a raczej pomalowane
      jak dzikie koty i odgrywac pewne sceny, ale tym mial sie zajac pan
      choreograf. Brzmialo to wszystko fantastycznie, troche jakbysmy braly udzial
      w jakims wielkim spektaklu lecz to byla tylko pierwsza czesc naszej pracy. Po
      oficjalnej prezentacji tego modelu mialo odbyc sie party, na ktorym mialysmy
      podawac drinki, usmiechac sie i umilac pobyt zaproszonym gosciom. W umowie
      jaka dali nam do podpisaniaznajdowal sie punkt, ktory mowil, ze zgadzamy sie
      na dotrzymanie towarzystwa zaproszonym gosciom na sali bankietowej oraz na
      terenie calego hotelu w zaleznosci od wymagan gosci. Nie pamietam dokladnie
      jak to wszystko bylo ujete poniewaz umowy byly jednostronne i nigdy nie
      trafily w nasze rece (z wiadomych powodow). Ogolnie oferta byla bardzo
      korzystna dla nas pod wzgledem finansowym jak rowniez sama mozliwosc
      zrobienia czegos nowego i to w dodatku w takim towarzystwie robila na nas
      duze wrazenie. Przygotowania trwaly caly miesiac, nieustanne proby i
      cwiczenia rytmiczne daly nam niezle w kosc ale pierwszy raz mialam wrazenie
      ze ciezka i w dodatku normalna praca zarabiam na zycie (bylam w swoim
      zywiole). Nie myslalam o tym ze po pokazie kazdy moze zabrac mnie na pietro i
      zrobic to na co bedzie mial ochote, przeciez beda tu ludzie z wyzszych sfer a
      oni nie sa tacy. Czas do dnia pokazu minal blyskawicznie, zaczelo sie,
      muzyka, blysk swiatel, nowe auto i my, wszystko poszlo jak po masle,
      wypadlysmy super. Osiem pol nagich kocic zrobilo show jakiego zaden z
      zaproszonych dlogo nie zapomni. Flesze aparatow fotoreporterow blyskaly non
      stop, proszono nas o pozowanie przy prezentowanym aucie w przeroznych pozach,
      w pewnym momencie zaczelam sie zastanawiac co tu jest glowna atrakcja
      wieczoru, autko czy kotki? Czulysmy sie jak gwiazdy i tak nas tez traktowano.
      Zaczela sie czesc coctailowa, przebralysmy sie w inne, mniej skape ciuszki i
      zaczelysmy roznosic trunki. Rozmawialam z wieloma osobami, ktore znalam z
      ekranu telewizora lub z pierwszych stron gazet. Po okolo dwoch godzinach
      usmiechania sie i opowiadania smiesznych historyjek podeszla do mnie moja
      pani menadzer i powiedziala ze za pol godz ktos mnie oczekuje w pokoju 102.
      Czar calego wieczoru prysl w jednej chwili, w tej samej chwili przypomnialam
      sobie jaki mam zawod i za co biore pieniadze, poczulam do siebie obrzydzenie.
      Dlaczego wszystko co robie musi sie konczyc tak samo, czy jestem
      napietnowana? Niestety to bylo zawarte w kontrakcie, przyjemnosci i przykry
      obowiazek. Poslusznie opuscilam przyjecie i udalam sie do wyznaczonego
      pokoju, bylam ciekawa kogo zastane w srodku. Zapukalam. Drzwi sie otworzyly a
      moim oczom ukazal sie czlowiek, z ktorym rozmawialam wczesniej na przyjeciu.
      Sympatyczny lecz lekko podstarzaly biznesmen, ktory nie mial zamiaru wracac
      na noc do domu. Weszlam do srodka i razem usiedlismy na fotelach przy
      stoliku. Pan X otworzyl szampana i zaczal opowiadac o swoim zyciu, czego to
      on nie ma i jaki jest bogaty. Po kilku kieliszkach zaczal sie do mnie
      dobierac, nie byl szarmancki, probowal pokazac co mu wolno i gdzie jest moje
      miejsce. Szanowny pan biznesmen zazyczyl sobie zebym byla ulegla suka a on
      moim panem. Kazal mi prosic o laske i o mocne rzniecie, musialam go prosic
      zeby mi wsadzil palce w tylek, prosilam o pozwolenie wsadzenia jego penisa w
      moje usta itp. Dziadek chyba wzial Viagre bo wytrzymal nadwyraz dlugo tych
      swoich fanaberji, wsadzal mi palce we wszystkie mozliwe dziurki, fiuta
      zreszta tez, pieprzyl mnie na brzuchu, na plecach, na siedzaco i od tylu,
      rozkazywal i wyzywal mnie ale nie przekraczal pewnych granic, nie posunal sie
      do wiekszych rekoczynow niz klapsy w tylek. Na koniec calej akcji poprosilam
      o obciagniecie jego fiuta, spuszczenie sie na moja twarz i wyssanie resztek
      sokow z wiednacego juz kutaska. Dziadek lezal i dyszal a ja wzielam prysznic
      i chcialam sie ulotnic lecz on zawolal mnie, wyjal ladna sumke pieniedzy i
      zaplacil za mile spotkanie (choc nie musial, wszystko pokrywali
      organizatorzy) podziekowal i poprosil o dyskrecje. Opuscilam pokoj i hotel,
      zlapalam taxsowke i pojechalam do domu. Nazajutrz podzwonilam troche do
      kolezanek, ktore byly razem ze mna na imprezie, bo bylam ciekawa jak one
      zakonczyly wieczor. Okazalo sie ze kazda byla przydzielona do innego pokoju a
      panowie, ktorzy tam na nie czekali byli mniej lub bardziej znanymi
      osobnikami. Zgarnelysmy ladna sumke, bawilysmy sie w niezlym towarzystwie a o
      moim panu kilka razy czytalam w czsaopismach motoryzacyjnych (od tego czasu
      zaczelam je kupowac). Ta impreza byla pierwsza taka w moim zyciu ale nie
      ostatnia. Zadowolenie gosci oraz organizatorow nasza praca zaowocowalo nowymi
      propozycjami."
    • wandziaaa Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 26.02.06, 20:16
      To nie legenda, to prawda;(((((((
    • 1natasha Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 17:27
      I co było dalej? Coś ostatnio brakuje sensacji, taka cisza mnie nudzi:)
      • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 19:20
        zeus, choc ty do nas , zostaw to medzenie do siebie samego i napisz cos fajnego
        o grze w klasy.
        • 1natasha Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 19:44
          Tyle historii pisał, w końcu sie wqrwił:)
          • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 19:48
            Ale to elegancko ominelas, Nasteczko. Mnie to chyba jednak nawet w tej wersji
            nie przejdzie przez pioro ( klawisz )
            • 1natasha Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 19:52
              Dlaczego, fajna historia, mnie sie podobała:)
              • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 19:57
                Wiesz, co , no to moze bysmy dopisaly mu cos na temat ? Ucieszy sie chlopie ( ?
                ), troche to wszystko tu pokrecone z tymi malefemale.
                • 1natasha Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 19:59
                  Ta histroria wydała mi sie tak wiarygodna, ze zadzowonilam do znajomego
                  psychiatry:)
                  • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 20:01
                    Nasteczko, a ten czwarty ukryty cel twojego telefonatu to jaki byl ?No i czy sie
                    polapal w twoich ukrytych zamiarach ?
                    • 1natasha Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 20:03
                      Żaden, bo ja Niemca nie widziałam:)
                    • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 20:04
                      Niestety, moj zaczyna podchody do wspolnej kolacji, o dzieci tez trzeba zadbac,
                      postaram sie jeszcze wdepnac, gdyby nie, to juz teraz zycze ci dobrej nocy.
                      • lzeusl Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 20:17
                        Podobno kultura Niemca wymaga trzymac jezyk za zebami, bo przy klawiaturze
                        czasem móglby zasiasc maz Wandzi:)
                        • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 22:08
                          Tak sobie czasem i mysle , Jasiu kochany, ze to ty.
                          • 1natasha1 Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 11:43
                            O co tu chodzi z Jasiem? Jasiu zna się z Niemcem, czy co?
    • lzeusl Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 12.03.06, 20:11
      Nikt nie uwierzy taka glupota a tyle wpisów ... a to prawda
      • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 18:23
        Jasiu tez niemca zna, ale wy nie znacie Jasia, wiec sie wreszcie glupio nie
        pytajcie, A swoja droga oglaszam ten watek najbardziej terapeutycznie
        wartosciowym - nic nie trzeba rozumiec , do wszystkiego mozna sie przyznac, no
        i kazdy doczeka sie odpowiedzi , jaka mu pasuje.Buzka,
        • lzeusl Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 19:01
          Tak to jest, nikt nie wierzył Niemcowi, ze nie chciał Wandzi, dokad nie stalo
          sie to legenda:)
          • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 19:05
            Oj, Jsko, Jasko, poczytaj o sposobach na smutek i daj juz sonie spokoj z ta
            twoja Wandzia. Chyba , ze nie mozesz, no to jeszcze przez chwile przy tobie z
            Natasha zostaniemy - fajny z ciebie chlop
            • lzeusl Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 19:08
              Czegos nie rozumiem. Kto to jest Jasko i dlaczego ma sie smucic?
              Czy moze Niemiec powinien wstydzic sie przed polskim narodem, ze nie chciał
              Wandzi? Bo ja juz nie wiem
              • mio.mio Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 19:14
                Du hast es erfasst, Junge. No , moze ty faktycznie nie jestes tym Jaskiem, ale
                mysl byla piekna. A tej Wandzi daj mimo wszystko spokoj
                • lzeusl Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 20:21
                  mio.mio napisała:

                  > A tej Wandzi daj mimo wszystko spokoj

                  Zalezy co Wandzia da wzamian:) Czekam na odpowiedzi:)
    • exmaz Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 20:09
      Nadzieja zawsze w lekarzach, prawnikach i informatykach. Oni nie chcą ryzykować
      • exmaz Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 20:13
        Gazeta ma rowniez najlepszego dziennikarza, wiec tez nie zaryzykuje:)
        • exmaz Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 20:15
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11060&w=29993864
          • lzeusl Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 13.03.06, 20:20
            A ty widac , ze szukasz w google po hasłach
    • lzeusl Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 14.03.06, 21:24
      Skąd ta legenda? Kto powiedział, że Niemiec ma chcieć Wandzie, bo nie rozumiem:)
    • nnatashaa Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 14.03.06, 23:23
      To jest maksymalnie ksenofobiczny watek, dlaczego nikt go nie wyrzucił po 10
      miutach?
    • nattasshaa Re: Legenda o Wandzi, ktorej nie chcial Niemiec:) 15.03.06, 22:20
      Najlepiej to Niemca nie widziec. Nie wiesz czy on piekny czy brzydki, madry czy
      głupi, ale Wandzie mozna sobie wyobrazic:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka