Dodaj do ulubionych

wizy na Zachod

13.03.08, 13:37
Dzis stoi przed nami otworem cala Europa Zachodnia i Srodkowa. A
takze takie kraje jak Kanada, Japonia, Korea ect. Prowadzi sie
rozmowy w sprawie zniesienia wiz do USA...

A jak bylo 20 lat temu. Te kolejki, upokorzanie ludzi.. Moze ktos
opowiedziec swoja "visa story"?

Ja nie jezdzilam na Zachod. Nie chcialo mi sie stawac w ogonkach.
Pojechalam dopiero tuz po upadku muru berlinskiego. Ale za to
zobaczylam nieznane dzis miejsca np. Armenie...

Obserwuj wątek
    • fettinia Re: wizy na Zachod 13.03.08, 16:03
      Taa to sa trudne wspomnienia..Przede wszystkim i paszport trzeba bylo
      "zalatwic"co nie bylo takie proste.Jak sie juz owy mialo trzeba bylo jechac do
      Warszawy-pociagiem oczywiscie-odstac swoje w kolejce do Ambasady by wreszcie
      swoja wize dostac.
      Dzialo sie to dokladnie 20 lat temu w lutym.Wize dostalam na podstawie
      zaproszenia(fikcyjnego)bo tylko w ten sposob mozna bylo ja zalatwic.
      Upokorzenia jako takiego nie przezylam,bo bylam wtedy w 6 miesiacu ciazy i chyba
      zlitowali sie nad ciezarna:)
      Wiza byla tylko na trzy miesiace-zostalam w DE do dzisiaj wcale nie majac
      takiego zamiaru-ale to juz calkiem inna historia:)
      • cromwell1 Re: wizy na Zachod 13.03.08, 18:46
        pociesze cie
        nic sie nie zmienilo
        poza tym ze kazdy moze miec paszport
        przy ambasadach ciecie robia selekcje wstepna
        pozniej /konsulat usa w krakowie/ ciecie pilnuja przekroczenia bialej
        linii
        po rozmowie z urzednikiem dostajesz z reguly odmowe
        powod?
        obojetne
        za stary
        za mlody
        maly majatek
        duzy majatek
        itd

        czasem wyjezdzam
        zawsze wracam
        czy tak trudno sprawdzic i dac wize na 15 lat
        nie
        czlowiek musi sie upokorzyc

        ale to nie jest wina czasow prl;)

        pzdr.
      • tamsin Re: wizy na Zachod 13.03.08, 20:46
        pamietam wystawanie za paszportem - razem z bratem czekalismy cala
        noc i co? ja dostalam on nie. On wybieral sie do Grecji ja do
        Kanady. Oprocz tej jazdy pociagiem do Warszawy to nie wspominam zle
        wizyty w ambasadzie, po prostu pod kanadyjska nie bylo tloku. Rano
        dalam paszport, po poludniu mialam sie zglosic po odbior wizy. Nie
        bylo rozmowy ani zadnych cyrkow. Po odebraniu swojej wizy
        przechodzilam kolo ambasady amerkanskiej. To co pod nia sie dzialo
        nie da sie opisac. Tlumy mlodych ludzi i nagle niesamowite
        poruszenie, okrzyki - jakis szczesliwy wychodzil z wbita w
        paszportcie wiza, trzymal ten paszport wysoko nad glowa i co rusz
        jakis inny oczekujacy gratulowal mu.
    • trajlajlaj Re: wizy na Zachod 13.03.08, 20:58
      W 1980 roku nie dostałam wizy do USA, ale paszport miałam już w ręku i
      pojechałam do Londynu.Nie miałam kopotu z wizą angielską.
    • luccio1 Re: wizy na Zachod 15.03.08, 12:29
      Wiosną 1980 odbierałem wizę włoską.
      Było znośnie - prócz tego, że ambasada
      (wówczas była na Pl. Dąbrowskiego - nie wiem, czy i dziś w tym samym miejscu?)
      życzyła sobie, aby koniecznie mieć drobne 180 zł opłaty, którą kasowali oddając
      paszport z wbitą wizą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka