30.04.06, 02:25
Zalozmy ze macie przyjaciolke, albo przyjaciela, z ktorym gadacie o
wszystkim. Czy uwazacie, ze ta osoba jest zobowiazana do zachowania informa
cji tylko dla siebie, nawet jesli jej o to nie poprosicie za kazdym razem? Co
jesli sie poklocicie, czy czujecie sie mimo tego zobowiazani do zachowania
tajemnicy???
Obserwuj wątek
    • hatroha Re: Zaufanie 30.04.06, 03:15
      Najważniejsze to mówic prawdę- jak sie wyda to przynajmniej nie trzeba się tego wstydzić
      nawiasem to kij w oko temu kto posiadł wiedze która nie powinna dotrzeć do niego!
      • evita_duarte Re: Zaufanie 30.04.06, 03:31
        Jasne, ze prawde, ale nie o to chodzi. czy klotnia zwalnia nagle osobe od
        dotrzymania tajemnicy? Mam znajoma, ktora teraz rozpowszechnia informacje,
        ktore byly tylko dla niej przeznaczone i sugeruje, ze to wplywa na moje
        postepowania w pewnej sprawie, co jest nieprawda.
        • illiterate Re: Zaufanie 30.04.06, 03:35
          Jesli ta osoba jest dziennikarka, to nie licz na dyskrecje. W zadnym wypadku.
          To jest po prostu niemozliwe.
          Chociaz nie ma prawa paplac.
          • hatroha Re: Zaufanie 30.04.06, 03:40
            z zachowania czegoś w tajemnicy może zwolnic tylko ten co zechaał by była tajemnica!
          • evita_duarte Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 03:43
            I rozgaduje niby w tajemnicy: Nie mow ze ci powiedzialam ale... A ja sie
            potrafie zorientowac, ze ludzie wiedza cos czego wiedziec nie powinnio
            przeciez. i wiem kto im powiedzial, bo tylko ta osoba wiedziala :)
            • hatroha Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 03:45
              Mowa jest srebrem a milczenie owiec.
              hahaha
            • illiterate Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 03:47
              A to tak bywa z internetowymi przyjazniami. Jak sie w gorach nie bylo, jak sie
              nie jechalo razem stopem, jak sie nie dzielilo bulka za ostatnie dwa zeta, to
              sie malo o sobie wie.
              • hatroha Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 03:50
                cóż, ano tak to jest.. siebie oszukujemy w miare potrzeb- innych w miare mozliwości...
              • evita_duarte Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 03:50
                illiterate napisała:

                > A to tak bywa z internetowymi przyjazniami. Jak sie w gorach nie bylo, jak
                sie
                > nie jechalo razem stopem, jak sie nie dzielilo bulka za ostatnie dwa zeta, to
                > sie malo o sobie wie.
                >

                Racja. A nawet jak sie dzielilo to czasem okazuje sie, ze wie sie niewiele :)
                • illiterate Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 03:52
                  Gdyz ludzie sie zmieniaja po prostu. I albo sie idzie w jednym kierunku, albo w
                  dwoch.
                  • hatroha Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 03:54
                    ide spac! jak ktoś chce mi powiedzieć dobranoc to
                    506077627
                  • evita_duarte Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 05:22
                    Pewne rzeczy jednak sie nie zmieniaja. Mozna miec rozne poglady i costam sie
                    poklocic, ale jednak miec jakies zasady, jakas klase i nie paplac.
            • znowuzagubiona Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 09:19
              Nie zadręczaj się tym co ludzie
              myslą i wiedzą.
              Im wiecej bedziesz dociekac,
              tym większa satysfakcję
              będzie miala twoja była przyjaciółka.
              Poczekaj, az dotra do ciebie konsekwencje
              jej gadania i przygotuj sie na riposte
              np w stylu: ona miala zawsze bujna wyobraźnię.

              Osobiście uważam ,
              że sprawy usłyszane od przyjaciela
              są dowodem zaufania,BEZCENNEGO SKARBU,
              który zdobyłam i będe chronić,
              jak lwica gniazda.

              Widac nie do takiego skarbu dojrzał.
              • evita_duarte Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 13:58
                Przykre jest nie to, ze ktos cos powie, bo naprawde nie ma sie czego wstydzic z
                mojej strony. Przykre jest to, ze ona teraz tak sie zachowuje.
                • znowuzagubiona Re: Nie, nie jest dziennikarka :) 30.04.06, 15:45
                  Boli prawda?
                  Pomyśl, czy ona zasługuje na Twój ból?
                  Jesli uwazasz, że tak - to wybacz
                  i porozmawiaj z nią tak jak z nami.
                  Może to jest ta Wasza " bneczka soli"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka