Gość: ami
IP: 62.29.248.*
13.03.03, 12:54
nawiązując do jednego z wątków chciałbym zapytać się gdzieście są??:-)
moja siostra narzeka na potencję męża... kolezanka w kwiecie wieku, że jej
się nie chce i jemu też nie... kolejna, że te rzeczy dla nich nie są
wazne??... naprawdę chyba trudno byłoby mi teraz "tak na szybko" znaleźć
jakąś zadowoloną z "męskości i sprawności" swojego partnera koleżankę (no
sorry przypomniała mi sie jedna, no może dwie;-)
ale winą za niepowodzenia w damskiej alkowie raczej z reguły chcialbym (teraz
sory dla wszystkich jurnych kochanków) obciążyć "chłopów" (wylączam tu
sytuacje zdrowotne, trudne, ciąże itpitd) chyba w anatomii małżeństwa
przeczytałam coś fajnego, że kobieta to skrzypce tylko czasami miast wirtuoza
dorwie się jakiś...
a w kolejnej książce, którą czytałam zdradzająca żona na kozetce
psychoanalityka mówiła "pan nie zna bólu niespełnionej (w sensie emanacji
seksualnej) kobiety" - czy coś takiego... a sam staruszek freud twierdził, że
niezaspokojone libido przybiera postać różnych neurotycznych symptomów...i
koniec kropka tak jak trzeba jeść, te rzeczy też trzeba robić, bo inaczej
nerwica... ale gdzie te chłopy???:-)