zielonookirudzielec
03.06.07, 16:27
Bo to forum psychologia w końcu. Czy z takim problemem, że przez całe życie
ktoś nie może znaleźć partnera i założyć rodziny a ma już prawie 40stkę na
karku można iść do psychologa? Czy on może coś poradzić? Jak np wszystkie
warunki są spełnione (kobieta atrakcyjna, niegłupia, wykształcona, samodzielna
spotyka prawie samych dziwolągów nie nadających się na związek) a mimo to
wciąż jest się samemu i ta samotność już boli, no i nie mozna sobie z tym
poradzić, człowiek wpada w depresje, miota się i kręci w kółko i nic nie może
poradzic. Żadne jego działania nie odnosza skutku.