Dodaj do ulubionych

pomóżcie mi

13.08.07, 09:46
tez jestem w takiej sytuacji, mój były ma nową dziewczynę (od 3
miesięcy)ale kiedy przychodzi po dziecko ( mamy 2 letnie) łapy mu
się strasznie kleją i robi dziwne aluzje a na gg pisze że tęskni za
mną i myśli ciągle , nie wiem... faceci to dupki
Obserwuj wątek
    • jasminowo Re: pomóżcie mi 13.08.07, 09:54
      Po pierwsze nie generalizuj. Po drugie - naucz się określać granice.
      Czyli mówić "nie". Co on ma w głowie - jego problem.
    • piesbaskervill Re: pomóżcie mi 13.08.07, 10:34
      też bym sobie poużywał w tekiej sytuacji za friko
    • pyskata.dziewucha Re: pomóżcie mi 13.08.07, 13:08
      nie wszyscy faceci to dupki, tylko Twoj były facet to dupek. Weź sie
      w garsc i zrób coś z tym, widzisz że zachowuje się beznadziejnie.
      pozdrawiam
    • solaris_38 Re: pomóżcie mi 13.08.07, 16:42
      a w czym ci tu pomagać ??
      chcesz to bierz co daje a nie chcesz to nie bierz

      w czym problem ?

      nie chcesz brać od dupka (za mało daje albo tylko kawałek tortu?) czy chcesz
      żeby dupek był księciem ?

      :) będzie dobrze
      znajdziesz kogoś nie-dupkowatego i będziesz brać i dawać i będzie ci dobrze
      • calin-eczka Re: pomóżcie mi 13.08.07, 17:33
        Powiedziałam mu że nie ma się ze mną kontaktować, jeżeli nie wie
        czego chce to ja mu nie pomogę w decyzji ( ani nie zostanę jego
        kochanką) bo tak by mu wyraźnie pasowało. Całkowicie się od niego
        odetnę, niebędę w ogole rozmawiać ani się widywać> trzeba się
        szanować, on ma mnie za słodką idiotkę. Zawsze twierdził , że jestem
        nieskomplikowana.I to był pewnie mój największy błąd.W końcu zacznę
        mu stawiać warunki.
        • sick_of_it_all Re: pomóżcie mi 13.08.07, 17:47
          calin-eczka napisała:

          > Powiedziałam mu że nie ma się ze mną kontaktować, jeżeli nie wie
          > czego chce to ja mu nie pomogę w decyzji ( ani nie zostanę jego
          > kochanką) bo tak by mu wyraźnie pasowało. Całkowicie się od niego
          > odetnę, niebędę w ogole rozmawiać ani się widywać trzeba się
          > szanować, on ma mnie za słodką idiotkę.

          Wielkie brawa za odwagę i dystans do samej siebie!

          > Zawsze twierdził , że jestem
          > nieskomplikowana.

          Oj przyznam że jeszcze nie spotkałem kobiety, która byłaby "nieskomplikowana".

          > I to był pewnie mój największy błąd.W końcu zacznę mu stawiać warunki.

          Trzeba było tak od razu, uniknęłabyś wielu rozczarowań.
        • solaris_38 ? 14.08.07, 00:36
          ale w czym chcesz pomocy ?
      • lsilanow Re: pomóżcie mi 13.08.07, 17:43
        solaris, jestem w szoku, co za słownictwo 8O
        • calin-eczka Re: pomóżcie mi 14.08.07, 08:10
          No właśnie chyba chciałabym żeby do mnie wrócił, jego zachowanie nie
          jest jednoznaczne, nieby nie chce ze mną być a ciągle robi podchody
          dziwne. Nie wiem czy mu chodzi tylko o to żeby mnie zaciągnąc do
          łóżka? W klubach, do których chodzimy wypytuje się o mnie czy byłam
          i z kim itp. Rozstaliśmy się w sumie dość burzliwie, on zarzucał mi
          że go nie kocham i się nim nie interesuję, może i była to po części
          prawda. Nigdy bym nie przypuszczała że mnie zostawi, więc macie
          jakiś pomysł jak go przekonać do siebie i sprawić żeby wrócił ?
        • calin-eczka Re: pomóżcie mi 14.08.07, 08:10
          No właśnie chyba chciałabym żeby do mnie wrócił, jego zachowanie nie
          jest jednoznaczne, nieby nie chce ze mną być a ciągle robi podchody
          dziwne. Nie wiem czy mu chodzi tylko o to żeby mnie zaciągnąc do
          łóżka? W klubach, do których chodzimy wypytuje się o mnie czy byłam
          i z kim itp. Rozstaliśmy się w sumie dość burzliwie, on zarzucał mi
          że go nie kocham i się nim nie interesuję, może i była to po części
          prawda. Nigdy bym nie przypuszczała że mnie zostawi, więc macie
          jakiś pomysł jak go przekonać do siebie i sprawić żeby wrócił ?
        • calin-eczka Re: pomóżcie mi 14.08.07, 08:10
          No właśnie chyba chciałabym żeby do mnie wrócił, jego zachowanie nie
          jest jednoznaczne, nieby nie chce ze mną być a ciągle robi podchody
          dziwne. Nie wiem czy mu chodzi tylko o to żeby mnie zaciągnąc do
          łóżka? W klubach, do których chodzimy wypytuje się o mnie czy byłam
          i z kim itp. Rozstaliśmy się w sumie dość burzliwie, on zarzucał mi
          że go nie kocham i się nim nie interesuję, może i była to po części
          prawda. Nigdy bym nie przypuszczała że mnie zostawi, więc macie
          jakiś pomysł jak go przekonać do siebie i sprawić żeby wrócił ?
        • calin-eczka Re: pomóżcie mi 14.08.07, 08:10
          No właśnie chyba chciałabym żeby do mnie wrócił, jego zachowanie nie
          jest jednoznaczne, nieby nie chce ze mną być a ciągle robi podchody
          dziwne. Nie wiem czy mu chodzi tylko o to żeby mnie zaciągnąc do
          łóżka? W klubach, do których chodzimy wypytuje się o mnie czy byłam
          i z kim itp. Rozstaliśmy się w sumie dość burzliwie, on zarzucał mi
          że go nie kocham i się nim nie interesuję, może i była to po części
          prawda. Nigdy bym nie przypuszczała że mnie zostawi, więc macie
          jakiś pomysł jak go przekonać do siebie i sprawić żeby wrócił ?
    • synvilla Re: Twoj byly. 13.08.07, 18:04
      Zachowuje sie jak wielu. To nie jest takie nietypowe.
      Masz racje SZANUJ SIE. Zwlaszcza ze ma inna co przekresla
      wszystko/?/

      Sa ludzie ktorzy wracaja do siebie. Wybaczaja sobie wszystko.Rozne
      sa sciezki milosci i tu nie ma regul.

      Musisz sama sie zastanowic co ty chcesz? Co jest najlepsze dla
      ciebie? Co on mysli, jakie ma plany wobec tej drugiej? Czy wie ze
      cie traktujac w ten sposb bardzo rani?
      Mysle ze powinnas zanim wpadniesz w panike- wyciszyc sie- dojrzec -
      i dorosle z nim porozmawiac. Jezeli ma ochote na powrot do Was, o
      ile ty sama masz na to ochote z nim, to takiemu doroslemu dziecku
      jakim on jest z twojego krotkiego opisu, musisz stawiac warunki i
      ostre wymagania. Ale zanim zaczniesz zmienaic sciezke swojego zycia
      sama musisz siebie zmienic. Wiedziec gdzie siebie sama masz. czuc
      sie pewna w sobie. Wyciszyc. A najlepiej dam ci rade, ktorej nie
      polubisz jednak przynosi rezultaty ...pogadac z jakim
      terapeuta.Dobrym terapeuta.sa tacy ale trzeba szukac.
      • calin-eczka Re: Twoj byly. 14.08.07, 08:18
        mam jeszcze pytanie czy komuś udało się wrócić w takiej sytuacji ?
        byliśmy ze sobą kilka ładnych lat. Dodam jeszcze ,że często mnie
        zaqgadauje na gg i mówi że teskni.
      • calin-eczka Re: Twoj byly. 16.08.07, 16:02
        dzięki za rady myślę że w ostatnim poście coś jest.. To faktycznie
        duże dziecko, mam wrażenie , że robi mi na złośc . zawsze zarzucał
        mi że go źle traktuję i mam za nic, teraz mam takie wrażenie że się
        odgrywa
        • asidoo Re: Twoj byly. 16.08.07, 22:27
          Chyba zwariuję, nie wytrzymam.... mrowka221
          12.08.07, 17:55

          Poczytaj sobie wątki mrówki. To co piszesz jest podobne. Może tamte ci jakoś pomogą?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka