Dodaj do ulubionych

Odstraszam :-/

20.07.08, 08:57
Byłam wczoraj na weselu,impreza w gronie młodych ludzi z małego
miasta , kilku przyjezdnych w tym ja ,kazdy duzo opowiadał o sobie
na forum , przekrój ludzi bez wiekszych zyciowych perspektyw , na
emigracji łapiac sie kazdej pracy,w handlu na kasie ,budowlancy,
ludzie raczej mało zamożni - gdy mnie zobaczyli (a nie lubiąc
sukienek wybrałam jasny elegancki garnitur) dowiedzieli sie ze
przyjechałam z duzego miasta ( a na prawde nie opływam w luksusie-
mam małe mieszkanie)mam panstwową posadę ( tez zadne wow jestem
zwykłym szeregowym urzednikiem )nie piłam wódki tylko wino (bo nie
jestem drinkowna z powodu żołądka)załozyli tez jak sie dowiedziałam
ze mam wyzsze wyksztalcenie - traktowali mnie jak kosmitke i rzec
można zwiewali ode mnie pomimo ze byłam dla wszystkich bardzo miła (
zalezało mi na dobrej zabawie wiec sie starałam)usmiechnięta
życzliwa ,przykro mi było jak cholera, doszło do mnie ze mnie
obgadali jak to ekstrawagancko wyglądałam ( czy przepraszam biały
garnitur na weselu jest faktycznie strojem kosmicznym w porównaniu
do pan w czarnej satynie których było kilka?) jak to wzbudzam
respekt i jestem bez kija nie podchodz ( daje słowo zartowałam ,
usmiechałam sie do kazdego)jestem dziwna, jestem zjawiskiem, nikt
sie ze mną nie pożegnał jedynie oficjalnie całowali mnie w reke co
wiecej zadnej innej kobiety tak nie traktowali.Cholera czemu staram
sie a odstraszam?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Nie:) 20.07.08, 10:19
      Nie odstraszasz, raczej udało Ci się wzbudzić zainteresowanie i pewien rodzaj
      respektu .
      Aby "zabłysnąć" w opisanym przez Ciebie towarzystwie trzeba być jednym z nich,
      pić równo, śmiać się z prostackich dowcipów lub przynajmniej postawić wszystkim
      kolejkę:)
    • i.see.you.baby Re: Odstraszam :-/ 20.07.08, 11:49
      nie chce nikogo obrazac, ale jak widze byli to baaardzo zakompleksieni
      wiesniacy. zrozum ze jak ktos czuje sie od Ciebie gorszy, bedzie tak sie czul
      bez wzgledu na twoje zachowanie. daj sobie spokoj i nawet nie mysl o tej
      przykrej jakby nie bylo sprawie.
    • mahadeva Re: Odstraszam :-/ 20.07.08, 21:57
      odpowiedz jest jasna, zmien towarzystwo... mnie tez zawsze elita
      szanowala, a motloch nie, ale takie sa zasady spoleczne
      • kryzolia Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 13:54
        elita?
        • fiufiubeau Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 15:51
          elita :))))
    • kryzolia Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 14:02
      należało się zatem dostosować do innych.......a nie pokazywać swoją wyższość

      ja byłam na weselu na wsi i było super!!!!!

      "przekrój ludzi bez większych życiowych perspektyw..." - to mieli wypisane na
      twarzy?
    • fiufiubeau Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 15:50
      po co to piszesz?
      czego oczekujesz?
      nikt Cie nie obdarza uwaga? ;)
    • lifeisaparadox Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 17:14
      To moze byc tak, ze aby sie przypodobac i przedstawic swoja wartosc,
      demonstrujesz swoja przewage, sile.
      Juz na wstepie napisalas z jakim pospolstwem mialas do czynienia. Tu bym
      wnioskowal ze tak sie tez wobec nich zachowywalas, dawalas im to odczuc ze sa
      jak to juz ktos spostrzegawczo wyciagnal - przekroj ludzi bez wiekszych
      zyciowych perspektyw.

      Zalezalo Ci na dobrej zabawie i staralas sie - ale zdominowac towarzystwo. Im
      bardziej sie staralas "byc okej", tym mocniej sie wywyzszalas. "Bylas mila i
      zyczliwa" - oj wlasnie nie bylas, na kazdym kroku udawadnialas wyzszosc, nawet w
      swojej pozytywnej naturze i usposobieniu, pogodzie ducha, jako przejawie
      wyzszych funkcji socjalizacyjnych, niz inni.
      Tak to wygladalo z zewnatrz. Duzy paw ktory chce wszystkich rzucic na kolana.

      Wesze tutaj przegiecie w strone heroizmu.
      Podziw wzgledem siebie blednie interpretujesz jako wyraz akceptacji, to nie jest
      akceptacja.
      Blyskotliwosc i intelektualne zablysniecie jako przejaw zrozumienia i
      porozumienia, to nie jest zrozumienie.
      Komplementowanie innych jako sposob na zdobycie sympatii itd. itd.
      Mozesz miec duzo tak poprzestawianych wartosci...

      Tak bym podejrzewal ze wlasnie tak to wyglada.
      • carmelax Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 17:46
        Absolutnie nie, krzywdzące to co piszesz ponieważ wyraznie opisałam
        sytuacje ludzie mówili o sobie ja równiez odpowiadałam na pytania
        bo kazdy był kazdego ciekawy w związku z tym ze nie mielismy nigdy
        okazji sie poznac.ja na prawde nie mam zadnych zyciowych osiągniec
        ponad norme mam stała prace ale zaden to prestiz byc urzednikiem w
        jakims podrzednym urzedzie i podrzednym referacie, mieszkam w
        miescie tez zadne wow, absolutnie sie nie wywyzszałam zresztą w
        moim odczuciu nie mam czym , poprostu moi znajomi otwieraja oczy ze
        zdziwienia ze ktos mógł mnie tak traktowac czy jak ktos tu napisał
        poczuc sie przy mnie gorszy , wziąsc mnie za inny sort.
        • lifeisaparadox Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 21:04
          Prawda jest, ze sie wywyzszalas ponad nich, prawda jest ze sa to dla Ciebie
          "ludzie bez zyciowych perspektyw", istoty chwytajace sie byle jakiej roboty dla
          imigrantow. "Ludzie malo zamozni". Tak ich przedstawilas, to Twoje slowa, ja tu
          nic nie dodaje od siebie, a jest w nich ogromny ladunek braku akceptacji,
          umniejszania.
          Tak ich odebralas, tak dawalas im odczuc swoj stosunek (chyba ze jestes
          psychopatka ktora swoje przekonania, obserwacje i wnioski potrafi absolutnie
          zataic w swoim zachowaniu), a na poziomie swiadomym wkrecasz sobie w czaszke
          brednie o swojej swietosci i dobrych intencjach wobec "rownych sobie" osob na
          weselu.
          Nie byli rowni Tobie, ani w Twoim ani w ich odczuciu.

          Wez ze w koncu stwierdz fakty - przyjechalas z miasta na wesele wiesniakow,
          zrobilas zadyme, pokazalas wsiokom gdzie ich miejsce i nie dalo Ci to
          satysfakcji, bo chcialas zeby Cie polubili i zaakceptowali, chcialas ich
          akceptowac, pomimo ze w glebi serca wcale nie darzysz takich ludzi sympatia.

          No i masz efekty - temat powinnas zmienic na "odstraszam tych, ktorych
          podswiadomie nieakceptuje, lecz swiadomie chciala bym inaczej".

          EOT
          • carmelax Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 21:35
            Nie bede Cie juz przekonywac do swojej prawdy ,pisze po raz ostatni.
            Charakterystyka osob i ubranie powyzszego w konkretne zdania nie są
            mojego autorstwa i nie wynikają z chęci uwłaczania czyjejs godnosci
            czy gardzenia panią z miejscowosci X bo pracuje na kasie w Biedronce
            a ja jestem miastowa ubrałam se garsonke i poczułam lepsza,ludzie
            opowiadali o sobie o braku perspektyw w ich miejscu zamieszkania o
            tym ze zmuszeni są wyjezdzac , ze brak im w tej miejscowosci szans
            na rozwoj na cokolwiek,ja mysle ze odbierali mnie w ten sposob z
            powodu kompleksów, swoją drogą nie wiem jak ktos musi miec zaburzone
            poczucie wartosci skoro ja nic cudnego ( bo nie robie
            miedzynarodowej kariery naukowej, nie podjechałam fura za kilkaset
            tysiecy obnosząc sie kasą i klasą)odebrana zostalam w powyzszy
            sposob.To tyle.
          • i.see.you.baby Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 22:01
            a ja w Twoich postach wesze ze carmelax dotknela jakiegos Twojego czulego
            punktu. pewnie sama masz kompleksy pod wzgledami wymienionymi przez autorke
            watku. ja mysle ze to co powiedziala carmelax bylo napisane po wplywem chwili,
            na skutek wciaz swiezego i przykrego wrazenia jakie Ci ludzie na niej sprawili.
            tez czasami spotykalam sie z takim zachowaniem, kiedy np odpowiadalam na pytania
            gdzie i co studiuje, mimo ze jestem uwazana za bardzo swojska dziewczyne.
    • jan_stereo Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 21:57
      Jak to mawiaja, nie szata zdobi czlowieka tylko czlowiek szate i najzwyczajniej w swiecie, od samego usmiechania sie do innych, nic wesolego jeszcze nie wynika. Mysle, ze towarzystwo bylo zbyt wymagajace dla Ciebie, z elita jest najlatwiej przebywac, maja Cie generalnie w dupie i mysle glownie o swoim wygladzie i tym co mowia i jak mowia, a tacy jakich spotkalas, widac reagowali na Twoje zachowanie aktywniej. A rozmawialas z kimokolwiek na jakis temat, jesli tak, to o czym ?
      • i.see.you.baby Re: Odstraszam :-/ 21.07.08, 22:02
        'z elita jest najlatwiej przebywac, maja Cie generalnie w dupie i mysle glownie
        o swoim wygladzie i tym co mowia i jak mowia'.

        hahahahahahaha, swietne i bardzo prawdziwe.
    • ca-ti Re: Odstraszam :-/ 22.07.08, 19:37
      Nic nowego pod słońcem - byłaś "obca", więc Cię obgdadali.
      Kompleksy mają i oni i Ty, niestety. Czy naprawdę tak ważne jest dla
      Ciebie, że nie zostałaś w pełni zaakceptowana przez jakichś
      przypadkowo poznanych ludzi, których być może nigdy więcej nie
      zobaczysz na oczy?
      A może jest to znane Ci zjawisko, a co za tym uczucie? Tzn. uczucie
      obcości w grupie?
      Może w rodzinie zawsze czułaś się odsuwana na bok, pomijana,
      oceniana, mimo iż przecież bardzdo się zawsze starałaś być miła?

      Uświadom sobie, że tak naprawdę nie ma znaczenia jak oni się
      zachowali, bo na to nie miałaś wpływu - jesteś jak jesteś -
      znaczenie ma natomiast co to ich zachowanie znaczy dla Ciebie. Co w
      związku z tym teraz przeżywasz. Nad tym popracuj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka