Dodaj do ulubionych

Czym człowiek bardziej asertywny...

03.09.08, 19:01
tym więcej ludzi ma przeciwko sobie.

Dziś na zajęciach z handlu wypowiedziałam moją opinię na temat
tego,że losy życiowe, hobby i zycie prywatne uczestników kusru mnie
nie interesują, bo nie przyszłam tu aby rozmawiać o prywatnych
sprawach kursantów, tak jak chce tego wykładowczyni, i robi już to
samo bez końca kolejny tydzień, ale uczyć się konkretów na temat
przedmiotu studiów. Wtedy to dowiedziałam się od kolegów
pochodzenia estonskiego i rosyjskiego żem paskudna, chamka bez
wychowania,żaczęli na mnie krzyczeć i "ustawiać do pionu".

Postanowiłam, ze następnym razem porozmawiam sobie z każdym z nich
z osobna.... o ile mnie pamięć nie zawiedzie.:))))
Obserwuj wątek
    • veroy Re: Czym człowiek bardziej asertywny... 03.09.08, 20:44
      odmienne zdanie nikogo nie zachwyca wiec sama asertywnosc nie
      wystarcza. Nalezy jeszcze wiedziec, w jaki sposob odmawiac by nie
      urazic / nie pokazac braku kultury a ten wlasnie blad moim zdaniem
      popelnilas w opisanej sytuacji.
      • spinline Re: Czym człowiek bardziej asertywny... 03.09.08, 22:01
        Wyobraż sobie,ze ja gardzę kulturą zmieszaną z fałszem i obłudą. To
        nie jest dla mnie kultura.

        Sytuacja jest taka,ze kurs nikomu się nie podoba i chodzą jedynie
        plotkują za plecami, nie ma nikogo kto by otwarcie powiedział,że
        czegoś albo nie chce, albo mu się nie podoba.
        W tym wyadku nie chodzi o kulturę ale o integrację. Ja nie chodzę i
        nie obgaduję za czyimiś plecami to co mam do powiedzenia mówię
        prosto w oczy.

        Nie podoba mi się ten kurs wiec znalazłam inny to samo tylko w
        lepsze:))
        • ca-ti Re: Czym człowiek bardziej asertywny... 04.09.08, 10:23
          spinline napisała:

          > Wyobraż sobie,ze ja gardzę kulturą zmieszaną z fałszem i obłudą.
          To
          > nie jest dla mnie kultura.


          Ty możesz sobie gardzić czym Ci się podoba, a jednocześnie nie
          oznacza to od razu, że sama jesteś kulturalna, asertywna i szczera.
          Możesz jedynie prezentować inną odmianę chamstwa niż krytykowane
          przez Ciebie osoby.
          Asertywność mylona jest często z bezpardonowym mówieniem co ślina na
          język przyniesie i poczuciem wyższości nad tłuszczą, która obgaduje
          po kątach.
          Gdybym była z Tobą w tej grupie, wolałabym, żebyś mnie obgdaywała po
          kryjomu, bo nic mnie nie obchodzi Twoje zdanie na mój temat i nie
          życzę sobie wygłaszana go publicznie.
          Kultura to wielka sztuka bycia i życia wśród ludzi, niewyparzony
          język nie ma tu nic do rzeczy.

          >
          > Sytuacja jest taka,ze kurs nikomu się nie podoba i chodzą jedynie
          > plotkują za plecami, nie ma nikogo kto by otwarcie powiedział,że
          > czegoś albo nie chce, albo mu się nie podoba.
          > W tym wyadku nie chodzi o kulturę ale o integrację. Ja nie chodzę
          i
          > nie obgaduję za czyimiś plecami to co mam do powiedzenia mówię
          > prosto w oczy.
          >
          > Nie podoba mi się ten kurs wiec znalazłam inny to samo tylko w
          > lepsze:))
          >
          • spinline Re: Cita, 04.09.08, 11:51
            zaprezentowalas wlsnie to co tak bardzo krytykujesz czyli chamstwo
            i gadanie tego co slina na jezyk przyniesie.
            Dziekuje ci juz za opinie. Dalej sama zastanow sie nad soba.
            • ca-ti Re: Cita, 04.09.08, 13:05
              spinline napisała:

              > zaprezentowalas wlsnie to co tak bardzo krytykujesz czyli chamstwo
              > i gadanie tego co slina na jezyk przyniesie.
              > Dziekuje ci juz za opinie. Dalej sama zastanow sie nad soba.



              Nie zaprezentowałam chamstwa. I dobrze o tym wiesz. Twój atak
              świadczy o tym. Aż tak celnie trafiłam?


              > Kultura to wielka sztuka bycia i życia wśród ludzi, niewyparzony
              język nie ma tu nic do rzeczy.





              >
              • spinline Re: Oczywiscie ze wedlug ciebie nie... 04.09.08, 14:05
                ale wedlug mnie tak. Pozwol sobie ze ja ocenie twoj atak na moja
                osobe.

                Mozlwe, ze masz problemy, ktorym dajesz ujscie w takich sytucjach
                jak ta.

                Zareczam,ze workiemna cudze smiecie nie jestem a jak zle czujesz to
                szukaj profesjonalnej pomocy.
                • ca-ti Re: Oczywiscie ze wedlug ciebie nie... 04.09.08, 14:39
                  spinline napisała:

                  > ale wedlug mnie tak. Pozwol sobie ze ja ocenie twoj atak na moja
                  > osobe.
                  >
                  > Mozlwe, ze masz problemy, ktorym dajesz ujscie w takich sytucjach
                  > jak ta.
                  >
                  > Zareczam,ze workiemna cudze smiecie nie jestem a jak zle czujesz
                  to
                  > szukaj profesjonalnej pomocy.




                  A wiesz przynajmniej o co Ci chodzi? Piszesz tyle o mnie, a nie masz
                  pojęcia kim jestem.
                  Sięgnęłaś poziomu piaskownicy, cóż...Nie mam nic więcej do
                  powiedzenia. Mam trochę więcej niż pięć lat. A przed Tobą długa
                  droga, ale zapewniam warto na nią wejść. Tam gdzie jesteś to tylko
                  łopatka, wiaderko i piaskiem w oczy.
    • babushka Re: Czym człowiek bardziej asertywny... 03.09.08, 22:16
      Asertywnosc często bywa zle rozumiana:) przez tych, ktorzy sie za asertywnych
      uwazaja... no i niestety, częsciej stoi jeszcze, o boliu mego serca, w poblizu
      chamstwa:)
      • spinline Re: Regulka... 03.09.08, 22:27
        "Zachowanie asertywne to umiejętność, dzięki której ludzie otwarcie
        wyrażają swoje myśli, preferencje, uczucia, przekonania, poglądy,
        wartości, bez odczuwania wewnętrznego dyskomfortu i nie lekceważąc
        rozmówców."





        • babushka Re: Regulka... 03.09.08, 22:50
          spinline napisała:



          nie lekceważąc rozmówców."

          skad wiesz, kiedy Ktos czuje sie lekcewazony, kiedy nie?
          :)

          >
          >
          >
          >
          >
          >
          • spinline Re: Regulka... 03.09.08, 23:06
            za swoje uczucia odpowiadasz sam. I jezeli jestes osoba
            przewrazliwiona to zawsze bedziesz odczuwal dyskomfort.

            Mnie natomiast dzisiejsza historia nauczyla jednego ze ludzie
            innych ludzi powiedzmy nie lubia, ze wzgledu nie na roznice, ale na
            podobienstwa. z ta roznica ze u jednych one sie ujawniaja a u
            innych nie.
            • wichrowe_wzgorza Re: Regulka... 03.09.08, 23:16
              Ludzie innych ludzi nie lubią zazwyczaj dlatego, ze nie lubią siebie i za
              wszelką cenę ukrywają przed sobą to, czego w sobie nie lubią. Jak jednak ma sie
              do tego asertywnośc?
              Wolalabym bardziej otwarty świat, nie pochowany za strachem przed zburzeniem
              wlasnego "wizerunku" i żaluję, że trzeba ąz uczyć się asertywności, czyli
              przestrzegania cudzych granic - tylko jedna uwaga. Zeby nie zapomnieć dbać o
              siebie nawzajem przy tym, bo to ważniejsze i znacznie trudniejsze niż
              odpychanie. Ustawianie, delikatne - granic - to sztuka:)
        • z.ukosa Re: Regulka... 04.09.08, 21:20
          "że losy życiowe, hobby i zycie prywatne uczestników kusru mnie
          nie interesują"

          czy nie myślisz że obiektywnie rzecz biorąc osoba która usłyszy coś takiego
          będzie się czuć lekceważona?
          • spinline Absolutnie 04.09.08, 21:39
            z.ukosa napisał:

            > "że losy życiowe, hobby i zycie prywatne uczestników kusru mnie
            > nie interesują"
            >
            > czy nie myślisz że obiektywnie rzecz biorąc osoba która usłyszy
            coś takiego
            > będzie się czuć lekceważona?

            _____________________________________________________

            Moze sie poczuc lekcewazona, z tym ze ja dodalam ze mamy od
            opowiadania o sobie przerwy. Po co na to 2 - 3 z kursu, gdzie
            trzeba bez konca opowaidac co sie bedzie robilo np. 5 lat
            albo ....10!!!.

            takie prezentacje sa zbyt dlugie i nigdzie tak dlugo tego nie ma. O
            ile jest serio kurs.
    • shangri.la Re; Ludzie lubią szaraków..... 04.09.08, 14:16
      ....przeciętniaków i tępaków. Takimi łatwiej manipulować.
      Wszelkie odmieńce, nawet te najbardziej subtelne w wyrażaniu własnych, INNYCH
      poglądów zawsze były tępione wszelkimi sposobami.
      I może to wcale nie INNOŚĆ poglądów zaważyła o ich losie, ale sam fakt posiadania.
      Człowiek myślący jest standardowo podejrzany w każdej grupie społecznej, w
      każdym systemie politycznym....nawet na forum:)

      P.S. Do Spin. Na Twoim miejscu dała bym sobie spokój z tym kursem i poprosiła o
      zwrot pieniędzy, jeśli był płatny.
      • spinline Re: Shan strzal w 10!:=))) 04.09.08, 14:23
        P.S. Do Spin. Na Twoim miejscu dała bym sobie spokój z tym kursem i
        poprosiła o
        zwrot pieniędzy, jeśli był płatny.


        ................................

        Wlasnie mysle nad tym aby wyslac maila i powiedziec,ze wiecej tam
        nie przyjde.

        Od innej uczestniczki dowiedzialam sie ze mam:" trzymac jezyk za
        zebami..." "A prace i tak w Szwecji dostaje sie przez lozko..."

        Echhh... niedobrze sie robi gdy spotyka sie z takimi ludzmi, czyzby
        rosjanie tak bardzo roznili sie od innych narodowosci?
      • veroy Re: Re; Ludzie lubią szaraków..... 04.09.08, 16:47
        w takim razie powinnam sie wstydzic, ze lubie i jestem lubiana ? a
        totalny odrzut spoleczny ma byc dumny, ze nie potrafi sobie
        wypracowac takich relacji z innymi zeby daloby sie go lubic ?

        strasznie wypaczony jak dla mnie obraz. to jak w matematyce : sa
        pewne zbiory liczb ,ktore maja cos wspolnego ze soba, pomimo ze sa
        INNE. nie trzeba stac na uboczu, by byc indywidualnoscia. stanie na
        oboczu swiadczy co najwyzej o braku zsocjalizowania i niemoznosci
        wyrobienia sobie kontaktow spolecznym - czyli nic zdrowego, biorac
        pod uwage ze czlowiek jest zwierzeciem stadnym. nie wiem jak mozna
        propagowac bzdure, ktora sugeruje, ze fakt lubienia i bycia
        lubianym swiadczy o byciu tepym szarakiem. zdziczejmy wszyscy i
        badzmy z tego dumni !
        • spinline Re: Personalny design 04.09.08, 18:20
          zaklada, ze mozesz byc w jakims innym stylu, miec wlasny fason i
          trend. To twoj image, nad ktorym pracujesz i chcesz byc postrzegana
          przez innych. I ten wlasny design zaklada,ze mozna byc innym w tym
          co inne.
          Odmiennosci jest mnostwo, ale zeby one powstaly nalezy posadac taka
          ceche charakteru jak ...tolerancja dla innosci innych i umiejetnosc
          postzregania.

          A czy ty to posiadasz, kochana veroy?:=)))

          zaluzmy, ze posaiadasz, skoro jestes oblubienica publicznosci.
          Ale....gdybym to ja miala zdobyc sie na jakakolwiek cene, musialbym
          cie pozac z wielu stron, face to face, moze jestes wieloraka, jak
          obraz 3dimensionalny albo...plaska, 2 dimensionalna,jak tania
          rycinka w humorystycznym szmatlawcu.
    • lifeisaparadox Re: Czym człowiek bardziej asertywny... 04.09.08, 16:55
      Chyba mylisz asertywnosc z napastliwoscia
      • spinline Re: Czym człowiek bardziej asertywny... 04.09.08, 18:23
        lifeisaparadox napisał:

        > Chyba mylisz asertywnosc z napastliwoscia
        ....................
        Napastliowsci masz ogrom w muzyce, w filmie.
        O napastliowsci nie moze byc mowy wtedy gdy zauwazasz,ze masz do
        czynienia z kims niekompetentnym, komu brak wiedzy, a kto stroi
        miny. Jak ta kobieta z kursu, ktora bardziej interesuje psychika
        studentow niz fakt po oni tam przyszli.

        W koncu ludzie nie sa glupi i ktos za nich to muisal powiedziec. I
        to jest wlasnie asertywnosc.
        • dekadencja1 Re: Czym człowiek bardziej asertywny... 04.09.08, 18:35
          > W koncu ludzie nie sa glupi i ktos za nich to muisal powiedziec. I
          > to jest wlasnie asertywnosc.

          I jak to dobrze, że mamy możliwość powiedziec to na wiele różnych
          sposbów
        • lifeisaparadox Re: Czym człowiek bardziej asertywny... 04.09.08, 18:35
          To wlasnie jest napastliwosc jak kogos traktujesz jako niekompetentna osobe,
          wybrakowana i dajesz to odczuc bezposrednio.
          • spinline Re: Wybrakowana 04.09.08, 19:09
            czy mnie oczy myla. Wybrakowani to byli ludzie w obazach
            koncentracyjnych wedlug nazistow.

            Ktos moze byc niekompetentny w jednym a bardzo kompetentny w
            drugim.

            W takich okolicznosciach, gdzie ludzie biora pozyczki na kurs,
            wolne dni z pracy i traca zarobki, nie ma mowy o niekompetencji. I
            ludziom nie zwraca sie glowy psychologia i innymi duperelami gdy
            przyszli nauczyc sie logistyki i handlu zagranicznego.
            • lifeisaparadox Re: Wybrakowana 04.09.08, 20:45
              Jak tam chcesz, ale nie nazywaj tego asertywnoscia.
              • spinline Re: Wybrakowana 04.09.08, 20:58
                To jest wlasnie asertywnosc.

                Ale jak dodam, ty pacholku, to juz nie bedzie asertywnosci.

                Conie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka