Swiatlo...

17.10.08, 18:53
Mialem rodzicow, ktory kochali sie na tkzw. "zaboj"....
I pewnie dlatego ich Swiatlo swieci mi dzis, nawet w piwnicy,
gdy ja sprzatam :)

Nie kazdy mial to szczescie... - wiem...
A przeciez...
Sami jestesmy tym swiatlem.
Dla siebie i innych
Bez oczekiwania nagrody.
Gdyz nagroda jest usmiech w oczach Zatroskanego.

Nie oczekujmy.
Dawajmy.

To bylo Dobre Slowo
na weekend :)
    • mona.blue Re: Swiatlo... 17.10.08, 20:30
      Piękne jest to co napisałeś o rodzicach.

      Moji rodzice się tolerują,ale prawdziwego uczucia, przynajmniej w
      moim rozumieniu to nie ma między nimi za wiele.

      I fajne jest to co piszesz o dawaniu, ale też trudne.
    • malakas Re: Swiatlo... 17.10.08, 22:34
      Nie podniecaj się. Rachunek za światlo w piwnicy i tak zapłacisz Ty.
      • firenziano Re: Swiatlo... 17.10.08, 23:30
        malakas napisał:

        > Nie podniecaj się.
        Rachunek za światlo w piwnicy i tak zapłacisz Ty.

        Inaczej sie nie da.
        Wiem.
        Lecz przynajmniej uczynie to z radoscia, ze ja mam.
        (piwnice) :)
        • malakas Re: Swiatlo... 17.10.08, 23:37
          Hm...zbity z pantałyku.
          W sumie to niegłupie co piszesz. Tylko ta poezja, brrr. Wznoszę
          jadnakowóż toast. "Spieszmy się", się ściemnia:-)
          • firenziano Re: Swiatlo... 17.10.08, 23:44
            malakas napisał:

            > Hm...zbity z pantałyku.

            - nie... :)

            > W sumie to niegłupie, co piszesz.

            - czy ja wiem ?

            Tylko ta poezja, brrr.

            - dlaczego? Byrona tez lubie :)

            Wznoszę jadnakowóż toast. "Spieszmy się", się ściemnia:-)

            - tak

            Buenas Noches
            • elielieli Re: Swiatlo... 18.10.08, 10:45
              a dlaczego nie *fiorentino*?
    • wichrowe_wzgorza Re: Swiatlo... 18.10.08, 12:02
      :)))

      To Światło ma moc energii samoodnawialnej, więc świeć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja