Dodaj do ulubionych

grzech nieświadomy

05.08.09, 09:24
Witam.
Od jakiegos czasu zastanawiam sie czy jesli czlowiek dopusci sie grzechu
nieświadomie, bez wzledu na to jaki jest to grzech,ale w glebi serca i
sumienia wie,ze dopuscil sie go w chwili gdy nie wiedzial,ze to grzech,to czy
jest on traktowany rownie powaznie jak grzech celowy/swiadomy? Czy konieczne
jest wyznanie go przed czlowiekiem jesli zostal szczerze wyznany przed Bogiem
wraz z skucha i zalem za jego popelnienie??
Obserwuj wątek
    • pikapikaczu Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 12:52
      1. Nie, nie jest traktowany na równi z grzechem świadomym
      2. TAK trzeba go wyznać, <więc w zasadzie bez znaczenia jest punkt pierwszy>
      • happynes Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 14:08
        Rozumiem,a dlaczego konieczne jest jego wyznanie przed czlowiekem,ktory
        przykladowo moze nie zrozumiec tego,iz zostal popelniony nieswiadomie i
        zinterpretowac jako swiadomy i jako probe ukrycia lub wymowki??
        • shachar Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 14:10
          ojej, to nie wyznawaj i przestan meczyc bule
          • happynes Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 14:11
            Wybacz,ze irytuje Cie moje pytanie,ale nie pisalem do Ciebie,wiec nie musisz czytac.
        • mona.blue Re: grzech nieświadomy 06.08.09, 11:29
          happynes napisał:

          > Rozumiem,a dlaczego konieczne jest jego wyznanie przed
          czlowiekem,ktory
          > przykladowo moze nie zrozumiec tego,iz zostal popelniony
          nieswiadomie i
          > zinterpretowac jako swiadomy i jako probe ukrycia lub wymowki??

          Dlaczego podejrzewasz złą intencję?

          Zresztą spowiadaz sie tak naprawdę przed Bogiem, ksiądz jest tylko
          pośrednikiem.
        • pikapikaczu Re: grzech nieświadomy 06.08.09, 16:06
          1.Przed Bogiem wyznajesz grzechy, a nie przed człowiekiem
          2.Prawdziwa spowiedź obejmuje także opis sytuacji w której popełniłaś grzech,
          czyli wyznajesz też że w momencie popełnienia nie wiedziałaś że grzeszysz
    • factory2 Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 14:12
      kto ci wmówił, że coś takiego jak grzech istnieje?!
      • happynes Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 14:13
        factory2 napisała:

        > kto ci wmówił, że coś takiego jak grzech istnieje?!

        Tzn ?? Mozna jasniej ??
        • factory2 Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 14:16
          zadałaś pytanie na forum "psychologia", a nie "religia'; w psychologii podobne
          pojęcie nie istnieje
          • happynes Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 14:19
            factory2 napisała:

            > zadałaś pytanie na forum "psychologia", a nie "religia'; w psychologii podobne
            > pojęcie nie istnieje


            A rozumiem, ale widze, ze i tacy ktorzy rowniez i pod wzgledem psychologicznym
            rozumieja temat posta wiec pytam ;)
            • bene_gesserit Re: grzech nieświadomy 06.08.09, 02:28
              Rozumiemy tu tez, jak naprawic rower albo jak upiec ciasteczka,
              mimo to nikt tu takich watkow nie zaklada :)
    • horpyna4 Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 14:39
      Grzech z definicji jest świadomy (i dobrowolny). Jeżeli ktoś coś
      popełnił nieświadomie, to nie jest to grzechem.
      • monikinha Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 21:12
        Jeśli myślimy o chrześcijaństwie, to jak najbardziej jest coś takiego, jak
        nieświadomy grzech. Wystarczy nie zdawać sobie sprawy, że coś co robimy jest
        grzechem dla Boga.
    • alfika Re: grzech nieświadomy 05.08.09, 23:51
      O ile wiem i dobrze pamiętam, to jak po paru latach uświadomisz
      sobie grzech, którego masę razy podczas spowiedzi się nie wyznało,
      to po uświadomieniu sobie nalezy go wyznać podczas najbliższej
      spowiedzi. Wcześniejsze spowiedzi pozostają ważne. Amen.
    • syriuszstar Re: grzech nieświadomy 06.08.09, 00:55
      Pewnikiem, że Grzechu świadomy - bliższy Bogu - niż Grzech
      nieświadomy. Natomiast jeżeli wyznanie Grzechu traktuje aż tak
      poważnie to przemyślenia mógłby skierować w inną przestrzeń, a
      mianowicie dlaczego to, co 100 lat temu nie było grzechem, dziś za
      grzech uchodzi, a to co dziś za grzech uchodzi za 100 lat za grzech
      uchodzić już nie będzie. Ciekawą kwestią jest również fakt, że to co
      absolutnie zabronione w danej religii w innej uchodzi za
      dopuszczalne. Czyżby Bóg, stwórca nie tylko ludzi, ale i wszystkich
      innych stworzeń we wszechświecie stosował odmienne kryterium dla
      różnych stworzeń, czy może normy obyczajowe stworzyli ludzie i
      imputowali je danej religii w zależności od źródeł kulturowych z
      których się ona wywodzi. Moja subiektywna perspektywa podpowiada, że
      obiektywna odpowiedź na to pytanie uczyniłaby Grzecha bliższym Bogu,
      bo bardziej świadomym.
      • shachar Re: grzech nieświadomy 06.08.09, 02:06
        nie odbieraj jej rzyjemnosci walenia sie o glowie wlasnymi grzechami
        • przemek.plywak Re: grzech nieświadomy 06.08.09, 16:16
          Akurat ta sprawa w teologii katolickiej jest prosta. Grzech jest
          świadomy i dobrowolny, więc jeśli się uczyniło coś nagannego
          nieświadomie, nie popełniło się grzechu. Najwyższą instancją jest tu
          ludzkie sumienie. jeśli jednak ktoś przeżywa rozterki sumienia,
          zawsze może (ale nie musi) przedstawić ten problem spowiednikowi,
          uwzględniając okoliczności. I tyle!
          Może rzeczywiście warto ten problem poruszyć na forum religia. Ma on
          jednak swój aspekt psychologiczny, bo to jest sprawa neurotycznego
          poczucia winy, w teologii nazywa się to sumieniem skrupulanckim.
          • horpyna4 Re: grzech nieświadomy 06.08.09, 20:01
            I zobacz, jak niewiele osób to wie i rozumie. A sumienie
            skrupulanckie jest bardziej problemem psychologicznym, niż
            religijnym.
            • alfika Re: grzech nieświadomy 06.08.09, 23:15
              horpyna4 napisała:

              > I zobacz, jak niewiele osób to wie i rozumie.

              nie wyłączając księży...

              A sumienie
              > skrupulanckie jest bardziej problemem psychologicznym, niż
              > religijnym.

              zaś birąc pod uwagę niechęć księży do psychologów, robi się tu
              rzeczywiście ciekawie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka