ph78
26.11.09, 21:09
Do doświadczonych Mam:
Postępuję wbrew mądrym zaleceniom i dziecku pozwalam spać razem z
nami! Łóżko mamy ogromne, materac sprężysty, w nocy łatwiej mi
karmić, no i jeszcze ten najważniejszy argument emocjonalny -
uwielbiam mieć Młodą blisko, nie wyobrażam sobie odkładać jej samej
do łóżeczka, chociaż stoi obok naszego łóżka...
Tymczasem Młoda zbliża się do 3 miesiąca i zastanawiam się, czy
śpiąc z nią dla swej wygody i przyjemności, nie wyrządzam jej i
sobie jednak krzywdy? Bo a nuż sprawdzą się te ponure przepowiednie
mądrych i życzliwych, że dziecko nienauczone zasypiać da starym
popalić...
Jakie jest Wasze zdanie? Czy cowieczorny rytuał - stała pora, masaż,
kąpiel, kolacja w łóżeczku wystarczą, by uregulować cykl dobowy
dziecka? Czy jednak spróbować po wieczornym karmieniu odkładać
biedaczkę do jej łóżeczka i nie czekając aż uśnie uczyć ją
samodzielności?