ssanie kciuka

31.01.12, 20:32
Jest jeszcze gorszy widok niż dziecko ciamkające smoczka... jest to dziecko ciamkające kciuka!

Ratunku! maje maleństwo (prawie 2 miesiące) zaczęlo nałogowo ssać kciuka. Jak to widzę to daję oczywiście pierś, ale czasem ona nie chce. Wkurza się i ssie tego kciuka.
Najpierw wkładała całą piąstkę do buzi,a w ostatnich dniach nauzyła się ssać kciuka.

Starsza nigdy nie ssała kciuka. Ssała tylko piąstkę, ale nigdy na taką skalę. W ogóle starsza do około roku nie przejawiała specjalnego przywiązania do ssania. Potem się uzależniła i bez tego nie zasypiała.
Obecnie w nocy nie budzi mnie płacz głodnego dziecka, ale takie ciamkanie, tego kciuka własnie.

Na kciuku zrobiła się jej sucha skóra podobna jak przy AZS.
Najgorsze, ze to ssanie ewidentnie daje jej ulgę w czasie kolek. Nie chcę jej tego pozbawiać w takich momentach.

Co robic?
Założyć rękawiczki?
Samo przejdzie?
Dać smoczka? wink
    • aleksandra1357 Re: ssanie kciuka 31.01.12, 22:28
      Hm, mam koleżankę bardzo długo karmiącą, która dwójkę dzieci chowała bez smoczka i bardzo smoczki krytykując i potem urodziło jej się trzecie dziecko, które zaczęło od początku nałogowo ssać kciuk. I to dziecko ku ogromnemu zdumieniu całej rodziny, która znała pogląd tej koleżanki na smoczki, do 2 roku życia chodziło ze smoczkiem w buzi, bo była to jedyna alternatywa dla kciuka smile To tylko taka anekdotka, nie bierz tego do siebie. Nie wiem, co Ci radzić.
      • afro.ninja Re: ssanie kciuka 01.02.12, 09:45
        aleksandra1357 napisała:

        > Hm, mam koleżankę bardzo długo karmiącą, która dwójkę dzieci chowała bez smoczk
        > a i bardzo smoczki krytykując i potem urodziło jej się trzecie dziecko, które z
        > aczęło od początku nałogowo ssać kciuk. I to dziecko ku ogromnemu zdumieniu cał
        > ej rodziny, która znała pogląd tej koleżanki na smoczki, do 2 roku życia chodzi
        > ło ze smoczkiem w buzi, bo była to jedyna alternatywa dla kciuka smile To tylko ta
        > ka anekdotka, nie bierz tego do siebie. Nie wiem, co Ci radzić.

        Mnie to nie dziwi, szacun, ze dala rady wykarmic dwojke bez smoka, bo ja znam przypadki, ze na pierwszaku sie konczy, a drugie juz zaladowane smoczkiem we wczesnym niemowlęctwie.
        Ja dalam rade bez smoczka i butelki, ale mam tylko jedno dziecko i uwazam, ze kciuk i smoczek, to nie jest nic zlego. Gdybym miala drugie dziecko i ono wladnie w okolicy osmiu tygodni zaczelo ssac kciuk, to bym na to pozwolila.
    • nurfe Re: ssanie kciuka 31.01.12, 23:51
      Toż to natura, w brzuchu też nałogowo ssało.
      Wyrośnie.
    • misanka Re: ssanie kciuka 01.02.12, 13:31
      ale co robic z tą brzydką skórą na palcach?
      posmarowałam kremem z emolientem, ale zaraz zjadła to wink
      nie wiem, czy to tak zdrowo dla niemowlaka

      z drugiej strony zakładanie rękawiczek zle może wpływać, jak każda taka ingerencja w rozwój psychoruchowy - to wcale nie jest taki banalny problem

      a samo ssanie kciuka, czy nie wpłynie żle na technikę ssania?

      rzeczywiście jest to sama natura, ale nie wiem czy mi się to tak podoba

      co do smoczka i kciuka - nie jestem całkiem na nie, choć jak widząę dziecko obce na ulicy ze smokiem, to mi to nieładnie wygląda
      a jak widziałam kiedys chłopca z wyglądu ponad 2 lata ssącego kciuk, to naprawdę brzydko wyglądało sad

      sama daję w potrzebie smoczka - u lekarza, jak nie może osłuchac, bo dziecko popłakuje; jak miała niedawno robine RTG, bo bez tego nie dałoby rady; na dworze jak szłam do lekarza, a był spory mróz; przy szczepieniach;
      no w końcu ssała w szpitalu, gdy była ode mnie oddzielona przez ponad 2 doby i mimo to ładnie ssie pierś, więc sporadyczne podanie na pewno jej nie zaszkodzi

      z drugiej strony jak podawałam ostatnio na kolki (gdy nic innego już nie działało) to zauważyłam niedobra tendencje, im więcej smoczka tym niechętniej ssie pierś, więc wolałabym nie przesadzać z tymże smokiem, bo pierwsza córka bezsmoczkowa miała spore problemy z przybieraniem na wadze w okresie niemowlęcym i boję się tego jak ognia, że smoczek mógłby je spowodować
    • froobek Re: ssanie kciuka 01.02.12, 15:12
      Wcześnie zaczęła! Zobaczymy, jak będę śpiewać, jeśli faktycznie zobaczę kciuk w buzi, ale po doświadczeniach ze starszym (z kciukiem walczyłam, potem dałam smoczek) mam takie teoretyczne postanowienie, żeby tym razem nie panikować. Chciałabym ewentualny kciuk przetrzymać.

      Jak wyżera, to dawaj lanolinę wink
    • fizula Re: ssanie kciuka 05.02.12, 01:25
      Co pomaga?
      Noszenie w chuście i to bardzo częste (w długiej wiązanej da się niemal wszystko robić z dzieckiem) . 2 miesiące wcześniej dzieciątko było noszone nieustannie, a teraz nagle oczekujemy, że będzie z satysfakcją leżało samotnie w łóżeczku i jeszcze nie próbowało sobie z tym radzić z tym stresem ssąc kciuka. Powyższy napisałam jednak o długotrwałym ssaniu kciuka, nie chwilowym.
      Generalnie trafianie szybko i celnie z paluszkami do buzi to objaw prawidłowego rozwoju. To jest doskonałe przygotowanie cudnych paluszków do chwytania zabawek, które już niebawem nastąpi.
      • mrs.t Re: ssanie kciuka 05.02.12, 10:01
        ja tez bym na razie obserwowala, proponowala piers, (nie pozwolila np uspokajac sie kciukiem czy usypiac przy nim, ale ssac w momentach "zabawy" i akywnosci w ramach poznawania raczek..
        jak za dwa miesiace nie zamieni na zabawki a za 4ry na jedzenie (no tak okolosmile
        to zaczelabym sie martwic wink
      • misanka Re: ssanie kciuka 06.02.12, 11:28
        córeczka skończyła brać prawie tydzień temu antybiotyk, w związku z czym jej trawienie wraca do normy i kolki znikły zupełnie, więc i kciuka jakby znacznie mniej smile
        daję pierś jak widzę, że ssie, chyba, ze jest już objedzona na maxa i wtedy czasem jej pozwalam chwilę possać (jeśli robi to do zaśnięcia)

        > Noszenie w chuście i to bardzo częste (w długiej wiązanej da się niemal wszystk
        > o robić z dzieckiem) .
        no właśnie dostaliśmy piękną długą tkaną chustę z okazji narodzin małej, ale jakoś nie moge się na razie przełamać, żeby robić z nia "wszystko w domu"; nauczyłam się wiązać i nosić dziecko na różne sposoby; a jako ,ze starszą córkę mam dość drobną to i na starszej sporo przećwiczyłam (pozycje na które mała jest jeszcze za mała); ale na razie tylko chwile w domu ponoszę i zaczyna mi uwierać wink, myslę, że jak zrobi się cieplej to będziemy w niej wybierać się na spacery, bo chustą jako taka jestem zachwycona

        > , a teraz nagle oczekujemy, że będzie z satysfakcją leżało samotnie w łóżeczku
        > i jeszcze nie próbowało sobie z tym radzić z tym stresem ssąc kciuka.
        akurat w dzień to mała nie leży raczej samotnie włóżeczku częśto zabieram ją np do bujaczka do kuchni, na łózko w pokoju i obserwuje, wsłuchuje się w życie rodzinne
        niestety od póótoora tygodnia spi w nocy sama w łózeczku, bo zaczęłam się bać z nią spać jak zakrztusiła się w nocy mocno ulanym mlekiem (w łóżeczku ma ułożony materacyk tak, żeby głowa była wyżej); pediatra podejrzewałą zachłystowe zapalenie płuci nawet skończyło się to wizytą w szpitalu, więc boję się spać z maleństwem póki nie przestanie ulewać wink
        mam spory niedosyt, bo i z nią i ze starszą wcześniej do tej pory spałam w łózku
        no ale tego nie przeskoczę - za bardzo się boję na razie, po karmieniu długo noszę do odbicia, itp albo jak się nie odbije to odkładam na boczek
        na pewno to niedobrze, że śpi tak sama (choć paradoksalnie, ja przecież jestem w łóżku obok i nasłuchuję co u niej wink)

        ale generalnie jestem dobrej myśli, bo i ssania kciuka mniej i skóra na kciukach się poprawiła, wieć nie panikuję na razie
        a paluszki owszem są cudne i cudnie trafiają do buzi smile w ogóle takie dzieci (własne zwłaszcza) są takie cudowne, że mogłabym patrzeć i patrzeć godzinami... smile
      • froobek Re: ssanie kciuka 13.02.12, 19:57
        > (w długiej wiązanej da się niemal wszystk
        > o robić z dzieckiem)

        Właśnie takie wspomnienia zachowałam ze starszego syna - że da się zrobić wszystko, idylla. Niestety, dotyczyło to prawdopodobnie już nieco późniejszego okresu, kiedy wrzucałam go na plecy (od 7. m-ca)... Jest tyle czynności, które trudno mi wykonać z dwumiesięczniakiem z przodu... Szczególnie dotyczy to tego, co trzeba zrobić wokół starszego - czyli tego, co teraz dla mnie najważniejsze. Jestem trochę rozczarowana wink Nie tak miało być wink Na pewno młodszy szybciej pójdzie na plecy. Ty, Fizula, od jakiego wieku wrzucasz na plecy?
        • misanka Re: ssanie kciuka 13.02.12, 21:16
          > Jest tyle czynności, które trudn
          > o mi wykonać z dwumiesięczniakiem z przodu...

          smile o dzięki za ten wpis, bo już wpadałam w kompleksy ,że to tylko ja mam takie problemy wink
          na szczęście dzieciątko mi chustę ogomnie polubiło... w ogóle to moje drugie jakieś takie w porównaniu z pierwszym bezproblemowe wink nawet teraz bywają dni, gdy świat się musi kręcić wokół starszej, a mała jakoś się w ten świat wpasowuje...
          • froobek Re: ssanie kciuka 13.02.12, 21:23
            Wiesz co, jak ja bym nie miała starszego, to bym leżała do góry brzuchem wink
            Nie wiem czym ja byłam przy pierwszym dziecku zmęczona i dlaczego nie miałam czasu... big_grin
            Jeśli zdarza mi się nie wyspać, to z powodu starszego, a nie młodszego. Wybrać się z domu nie można, bo on marudzi przy ubieraniu, a młodszego ogarniam w 10 minut. I tak dalej... big_grin
            • misanka Re: ssanie kciuka 13.02.12, 21:38
              > Nie wiem czym ja byłam przy pierwszym dziecku zmęczona i dlaczego nie miałam cz
              > asu... big_grin
              > Jeśli zdarza mi się nie wyspać, to z powodu starszego, a nie młodszego. Wybrać
              > się z domu nie można, bo on marudzi przy ubieraniu, a młodszego ogarniam w 10 m
              > inut. I tak dalej... big_grin

              pięknie ubrałaś w słowa moje własne odczucia związane z moimi dziećmi smile
              • green.sabcia Re: ssanie kciuka 14.02.12, 13:25
                Zobaczycie co się będzie działo przy trójce!smile
                Jeszcze wszystko przed Wami kochanesmile
                • froobek Re: ssanie kciuka 15.02.12, 15:23
                  Oby! smile
                  Ja na razie muszę zrobić z wielu względów ze 4-5 lat przerwy, ale najchętniej bym się starała już od dziś wink
              • mrs.t Re: ssanie kciuka 15.02.12, 23:03
                Oh swiete slowa..z
          • froobek Re: ssanie kciuka 15.02.12, 15:27
            Misanka, a na spacer chodzisz z wózkiem??
            Ja tak zrobiłam wczoraj i więcej już nie chcę...
            Osiem macek powinnam mieć, a nie dwie ręce, żeby ogarnąć wózek, synka i jeszcze wsiadać do autobusu, czasem odbierać jakiś telefon... Szczególnie autobus to jakaś masakra - jak mam trzymać wózek i synka naraz?? wink W domu chusta przereklamowana, ale na spacerze nieoceniona smile

            • nurfe Re: ssanie kciuka 17.02.12, 00:04
              Dostawka do wózka!!!!!
              Wybawienie!!!!
              • misanka Re: ssanie kciuka 17.02.12, 08:53
                > Dostawka do wózka!!!!!
                > Wybawienie!!!!

                widziałam takie dostawki, rzeczywiście rewelacja
                tylko nie widziałam nigdy gdzie to można kupić
                choć moja starsza już raczej za stara na dostawkę wink
              • froobek Re: ssanie kciuka 17.02.12, 19:38
                > Dostawka do wózka!!!!!
                > Wybawienie!!!!

                Czekaj, ale w czym to pomaga??
                Bo jak patrzę na ulicy, to widzę, że wózek jest wtedy jeszcze większą krową (ja chronicznie nie cierpię wózka ogólnie jako idei - tu jest sedno problemu), a do autobusu wsiąść to już wyczyn? No i przecież nie będzie w autobusie stał na dostawce?? Czy ja nie rozumiem?
                • misanka Re: ssanie kciuka 23.02.12, 13:28
                  a ja wózek lubię bardzo smile
                  mam teraz taki okropnie stary i brzydki wózek głęboki (kupiłam używany na allegro za złotówkę wink)
                  ale świetnie sie prowadzi, ładowny jest (lubię zabrać dla dziecka mnóstwo rzeczy na zapas, pieluszki na zmianę, picie dla siebie, sprzęt do piaskownicy dla starszej itp); a już wogóle uwielbiam się z takim wózkiem wybierac na spacer połączony z zakupami (mam taki bazarek z warzywami, męsnym, itp ze 3 kilometry od domu); wink

                  starszą też czasem wsadzam na brzeg tego wózka, jest taki stary, że nie będzie mi bardzo szkoda jak się połamie - latem przeskoczymy i tak na spacerówkę smile
                • green.sabcia Re: ssanie kciuka 23.02.12, 14:11
                  Froobek na spacery z dziećmi autobusami musisz jeździć? Współczuję, bo to rzeczywiście żadna przyjemność, unikam jak mogę. Wózek i autobus miejski to kiepskie połączenieuncertain
                  A co do wózków, to generalnie nie przepadam, ale się przydają pod warunkiem, że dobrze sie je prowadzi, miękko, mają bujane zawieszenie, a nie telepiące i terkoczące, spory kosz na zakupy i inne drobiazgi, no i najważniejsze, żeby dziecku było wygodniesmileWiele wózków miałam różnych i wiem, że nie w każdym dziecko czuje się dobrze.
            • misanka Re: ssanie kciuka 17.02.12, 08:51
              > Misanka, a na spacer chodzisz z wózkiem??
              > Ja tak zrobiłam wczoraj i więcej już nie chcę...
              > Osiem macek powinnam mieć, a nie dwie ręce

              na spacer jeszcze nie, jestem początkującą chustowiczką
              nie wiem jak to zrobić na kurtką tę chustę i dziecko w grubym kombinezonie i na cebulkę?? (w wózku to zawsze opatulam kocykiem w taką zimną pogodę)
              czy dziecko pod kurtkę z chustą, ale lżej ubrane?? nie udusi się?

              chciałabym wyjść z młodszą na spacer, a jednocześnie zabrać starszą na sanki, i jak to zrobić wink?
              • froobek Re: ssanie kciuka 17.02.12, 19:41
                Pod kurtkę, pod kurtkę!
                Na kurtce po pierwsze w życiu nie zawiążesz porządnie tak małego dziecka, po drugie zimno by mu było, głowa wystawiona na wiatr! Bezsens totalny na kurtkę takiego malucha - chusta jest właśnie po to, żeby była dobra termoregulacja. Mój synek pod kurtka ma mniej więcej tyle ciuchów, co nosi po domu, tylko na stopach ze cztery warstwy wink
        • fizula Re: ssanie kciuka 15.02.12, 22:30
          Ty, Fizula, od jakiego wieku wrzucasz na plecy?

          Eee, ja to jestem wyrodna matka, to się nie sugeruj taką patologiczną postawą, hehe. Od początku sporadycznie zarzucałam na plecy, choć przez pierwsze 2-3 miesiące to jednak zazwyczaj na brzuchu.
          Ale od kiedy Monicus pokazała mi świetny sposób zarzucania na plecy przez biodro, kiedy młodzieniec miał 3,5 miesiąca, to noszenie na plecach góruje w moim wydaniu (mąż jeszcze częściej nosił na brzuchu).
          Bardzo sobie chwalę to noszenie na plecach, uczy się młodego człowieka wędrować za mamą, a nie gdzie go oczy poniosą. Dwa, że nie jest prawdą, że nie komunikuje się z dzieckiem nosząc go na plecach: maluch inaczej dziobie po plecach jak chce jeść, inaczej jak mówi "wyjmij mnie" itd.
      • misanka u nas chusta przeciwskazana :( 14.03.12, 13:35
        > Co pomaga?
        > Noszenie w chuście i to bardzo częste

        no niestety wygląda na to, że w naszym przypadku noszenie w chuście inaczej niż w pozycji "kołyski" jest przeciwskazane do momentu, gdy dziecko zacznie samodzielnie siadać (ma sporą asymetrię i jest z tego powodu rehabilitowana)
        a na kołyskę to moim zdaniem 3 miesięczne dziecko jest za duże (niewygodnie nam obu)
        więc pewnie dopiero za jakieś pół roku sad
        szkoda, bo to wygoda wielka była sad

        inna sprawa, ze w chuście to też zdarzało się, że ją przyłapałam na ssaniu kciuka wink
        • froobek Re: u nas chusta przeciwskazana :( 14.03.12, 16:30
          Hmmm, a ten fizjoterapeuta co zabronił, to się na pewno super znał na chustach?
          Bo to trochę jak z lekami przy karmieniu - jak nie mam pewności, to na wszelki wypadek zabronię... wink Chusta na ogół jest dobra dla rozwoju ruchowego, choć raczej nie kołyska! wink
          • misanka Re: u nas chusta przeciwskazana :( 15.03.12, 18:41
            hmmm... zapytam jeszcze na forum rozwój dziecka, czy jakoś tak się ono nazywało (Zawitkowski tam kiedyś odpowiadał), ale fizjoterapeutka jednego dnia powiedziała, że chusta raczej ok, a potem następnego dnia mnie przeprosiła, że wprowadziła w błąd, bo doczytywała na ten temat i że jednak nie, więc chyba nie powiedziła tego tak ot sobie

            inna sprawa, ze pewnie co specjalista to opinia sad
    • eszkal Re: ssanie kciuka 06.02.12, 15:55
      Przerabiałam ten problem z dwójką dzieci. Przy pierwszym cała rodzina, zwłaszcza jej pion "stomatologiczny", rzucała się do wyjmowania kciuka ale ja nie pozwalałam wychodząc z założenia, że ssanie o ile nie będzie wzmacniane walką o zabieranego kciuka, samo przejdzie. I przeszło. smile Drugie dziecko okazało się o wiele mniej zachłanne na pierś za to namiętnie ssało kciuka. Zaczęłam się trochę niepokoić bo chciał tak usypiać, w nocy też budziło mnie ciumkanie wink , na tyle nadużywał, że nawet próbowałam podać smoczek ale zainteresował się nim tylko kilka razy. Nie chciał piersi w zamian. Nie pamiętam ile to trwało ale obecnie ma 5m a kciuk dawno porzucony.
      • edie70 Re: ssanie kciuka 13.02.12, 21:59
        Mam nadzieję,że samo przejdzie ,tylko kiedy i czy w ogóle ? Przez 30 m-cy pierś na żądanie , zero smoczka i butelki a miłość do kciuka pozostała ...Ciągle się pocieszam ,że to natura ale widok 3,5 latki z kciukiem powoduje u mnie totalne zwątpienie ,że to kiedykolwiek minie .Zasypia z kciukiem i ulubioną podusią , w nocy budzi mnie głośne ssanie (śpimy razem).
        • misanka Re: ssanie kciuka 23.02.12, 13:33
          > zwątpienie ,że to kiedykolwiek minie

          dlatego zdecydowałam się podawać smoka jak ssie kciuka, a piersi nie chce
          w razie czego myślę, ze łatwiej będzie smoka ouczyć niż kciuka
          mam nadzieję, że ta nadmierna potrzeba ssania minie i smoka wyeliminujemy za parę miesięcy; ale jestem świadoma, że moje postępowanie jest ryzykowne i dziecko może na przykład zrezygnowac z piersi około 1,5 roku
    • jul-kaa Re: ssanie kciuka 16.02.12, 13:23
      Moje dziecko ssało kciuk, niekoniecznie nałogowo, choć były chwilę zafascynowania tą czynnością. Próbowaliśmy ingerować, ale kończyło się to jeszcze większym przyssaniem. Zakładaliśmy na noc rękawiczki i wrzask był nie do zniesienia, więc przestaliśmy bardzo szybko. Techniki ssania piersi nie psuło.
      Po skończeniu roku jakoś nagle sam z siebie synek przestał ssać kciuk, choć dawno już go do tego nie motywowaliśmy.

      Moim zdaniem kciuk to natura, smok to obrzydlistwo (nie chce nikogo urazić, to moje zdanie). Jeśli dziecko ma pierś do woli (moje miało) i w ten sposób zaspokaja znaczną część potrzeby ssania, to w ssanie kciuka bym nie ingerowała. Do pewnego momentu oczywiście.
    • misanka Re: ssanie kciuka 17.02.12, 08:59
      a co z kciukiem?
      ssie nadal, w dzień mniej, w nocy budzi mnie ciumkanie wink
      albo daję zamiast kciuka pierś, albo jak nie chce piersi i opita na maxa to daję już ten smoczek
      zdecydowałam, ze spróbuję w naszym przypadku, bo wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem
      nie chcę żeby zniszczyła sobie te paluszki, nawyk ssania kciuka trudniej wytępić niż nawyk ssania smoczka
      a wnasz problem ze ssaniem ma jeszcze drugie dno - jhak daję do opru tę pierś zamiast kciuka - to córeczka naśssie się dużo, potem się krztusi, ulewwa, znowu krztusi, piersi często pobudzane leją tego mleka jeszcze więcej, jeszcze szybciej
      błędne koło, potem jak isę zakrztusi to kaszle, ja latam zaniepokojona (z tych nerwowych matek jestem wink) do pediatry
      a starsza niessąca smoczka nauczyła się ssać nieefektywnie bez wypływu dopiero po 4 miesiącu, wcześniej było podobnie, lecz nie na taka skalę - tyle czekać to nie na moje nerwy - już raz po takim zakrztuszeniu/zachłysnięciu byłyśmy w szpitalu; więcej nie mam zamiaru wink
      • misanka sprostowanie 17.02.12, 09:31
        > a starsza niessąca smoczka nauczyła się ssać nieefektywnie

        pisząc "nieefektywnie" miałam na myśli ssanie nieodżywcze

        i druga rzecz, smoczka nie wychoidzi u nas dużo jeśli chodzi o czas, a jeszcze jedna sprawa, to nikoniecznie użycie smoczka to zatkanie dziecka i pozostawienie go samego - można usypiać dziecko smoczkiem przytulając je przy tym big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja