arcobaleno_azzurro
19.05.14, 12:21
Rozmawiałam ostatnio z koleżanką o kp. I ona mi opowiada, że jej znajoma miała bardzo, bardzo dużo pokarmu, ale w szpitalu (bynajmniej nie w Koziej Wólce) kazano jej karmić mm, bo pediatrzy uznali, że pokarm jest "mało treściwy" (dziecko płakało kiedy zabierano pierś). I teraz się zastanawiam... Czy lekarze są takimi ignorantami, czy świadomie działali na niekorzyść dziecka, a na korzyść koncernów?