panizalewska 08.06.14, 19:31 Zaczęło się Pierwsze 2 dni trochę traumatyczne, ale synchronizujemy karmienia. Będzie dobrze? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
froobek Re: No to tandem :) 08.06.14, 22:31 Gratulacje!! Kurczę, jak ja Ci zazdroszczę! To było piękne i chciałabym jeszcze raz... Odpowiedz Link
fizula Re: No to tandem :) 09.06.14, 23:09 Nie wiem, czy będzie dobrze, bo nie wiemy, czemu traumatycznie było. Też karmię tandem, choć trochę większy. Kawał ciężkiej roboty, ale ma sens. Odpowiedz Link
fizula Re: No to tandem :) 10.06.14, 08:11 Gapa ze mnie - wielkie gratulacje! Warto być dobrej myśli. Nasze początki też były trudne Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 10.06.14, 10:22 Senk ja No kurka wodna wielka zazdrość jest o mleko, nie ma co ukrywać A żem w świeżym połogu, sytuacja z dwójką nowa, upały, młody się dopiero uczy dobrze zasysać, a ka uczę się jego - kurka wodna, no są traumy u młodej - starszej. Ulga jak mój ojciec ją zabiera na 2 godz na spacer i mogę sobie karmić i karmić bez ciągłych jęków nad głową. Ratujemy się też bajkami, ale kurcze to niedobre jest. Nawet, jak to jest Ludwik, Świnka Peppa, czy inny Miś Uszatek. Czasami zasysamy razem. Młody się wtedy szarpie, bo zalewa się mlekiem - nakręcają produkcję w zdwojonym tempie. Ale często mi się po prostu nie chce karmić symultanicznie, bo nie mam do tego wygodnej kanapy, a na leżąco nie daję rady trzymać młodego, nóżki mu sinieją. A starsza się wykręca i wpija zębami, do tego zwyczajowo dłubie mi pod pachą albo gdzieś, co doprowadza mnie do arcy szału. Życzcie mi morza cierpliwości i pół-darmowych opiekunek do starszej na pęczki, błagam A ile może potrwać taki trudny czas u starszego dziecka? Jak to można rozwiązać, żeby samemu nie paść na twarz? Oprócz chusty i zmienników w opiece rzecz jasna? Odpowiedz Link
lucky80 Re: No to tandem :) 10.06.14, 12:12 Gratuluję! Podziwiam chęć do karmienia tandemu bo mam młodego w wieku Twojej starszej i widzę jak bardzo jest zazdrosny, mimo że on jest jedyny przy piersi Nie pozwala starszej siostrze w ogóle do mnie podchodzić, a gdy ona mi siada na kolanach to od razu płacze i rzuca się na pierś... Ale dziewczyny na pewno Cię wesprą dobrą radą. Głowa do góry! Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 10.06.14, 12:52 Dzięki Właśnie towarzystwo śpi, więc jestem w skowronkach Ale jak się obudzą jednocześnie i na raz będą chcieli mleka, no cóż ryk nieunikniony... Odpowiedz Link
froobek Re: No to tandem :) 10.06.14, 15:07 Wyluzuj na razie z pierdolami typu ograniczanie bajek. Jak trzeba, to daj jej te bajki dożylnie przez cała dobę To nie jest zwykły czas ani zwykle reguły. Zębów tez moze na razie nie myć, nie umrze Potem to ogarniesz. Trudny czas oceniam na dwa miesiące. Szukaj lepszej pozycji. Moze na podłodze, jak bliźnięta? Fotel (córka na stojąco)? Ty z synem klasycznie na podłodze a ona podłączona z boku na klęczkach, na siedząco na poduszce? Odpowiedz Link
vienx Re: No to tandem :) 11.06.14, 00:02 Gratuluję serdecznie i życzę duuuużo spokoju i opanowania. Mnie drażni tandem, no niestety nie potrafię w sobie tego zwalczyć. Gdyby było tak, jak przed porodem (karmienie tylko do snu) to byłoby ok. Ale chciał więcej i więcej; zaczęło być strasznie, nie mogłam nakarmić malucha, bo starszy się darł w niebogłosy. Nie umiał czekać ani chwili. Zaczęło mnie to wszystko bardzo przytłaczać, zrobiłam się nerwowa i wiecznie wkurzona, bo w pewnym momencie było tak, że starszy dosysał się co 15 min- a mały co 2 godz. Minęło 4,5 m-ca i nic się nie zmienia, starszy (3,5 roku) ma dodatkowo fazę na mnie i wszystko musi być z mamusią, przy mamusi, u mamusi, którą tak mocno kocha Ale do sedna- pewnego dnia nastapiło epogeum i powiedziałam- basta. I tak wrzeszczy, i tak wrzeszczy. Albo wracamy do mleczka do snu albo wcale. Jest do snu rzecz jasna. Jak raz się ugięłam i dałam w ciągu dnia- wrzasków było dwa razy więcej. Może nawaliłam, źle to rozegrałam- nie wiem. Ale w pewnym momencie zaczęłam żałować decyzji o tak długim karmieniu, bo tak naprawdę nie wiedziałam, z czym to się wiąże. Nie sądziłam, że 3,5 -latek może być tak zafiksowany na punkcie "mlecia". A tak swoją drogą-"mlecio" od mamy to oprócz mamy, taty i dwóch synków kolejny członek rodziny i wszyscy bardzo się kochamy. Pogubiłam się i boksuję się po drodze w tym wszystkim- czego Tobie, PaniZalewska- nie życzę. Życzę samych radosnych chwil!!! Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 11.06.14, 09:53 O, dzięki Vienx za Twojego posta. Czyli to nie jest tak, że tylko ja się miotam. A starszy-młody ma alergię na krowie mleko? Bo u nas niestety ten problem jest, daję małej ryżowe, jak chce rzecz jasna Ale generalnie wiem, że moje najzdrowsze i nie mam za bardzo co z tym zrobić A mój mąż mówi mniej więcej to co Ty- że mała będzie jeszcze bardziej jęczeć. Dzisiaj rano było bita 15 min histerii, bo przestałam karmić jak mały się obudził, a starsza nie chciała poczekać i się przytulić, tylko MLEEEEKO RYYYYK DO MAAAAMYYYYYY! Nawet mój mąż ją zostawił w kuchni i se poszedł, bo miał dosyć wrzaskuna (poszedł 1 metr dalej, bo aneks kuchenny, pracował na blacie Odpowiedz Link
vienx Re: No to tandem :) 11.06.14, 14:00 Nie, nie ma alergii, pije mleko zwykłe jeśli chce. Niedawno nawet mm junior mu kupiłam i pierwszy raz wypił je z butelki. Ale zainteresowanie butelką trwało 3 dni i ma już w nosie. Mój problem polega chyba na tym, że i chciałabym i mam dosyć kp starszaka. Nigdy nie widziałam dobrego momentu na odstawienie, no kocha mlecio miłością bezgraniczną, nawet zalicza je do członków rodziny. Gdyby jeszcze to wszystko jakoś wyglądało, bardziej cywilizowanie, ale on się tak DRZEEEE, że głowa puchnie, nie ważne, czy to godz 15, czy 3 w nocy. I gdyby jeszcze chciał się drzeć w swoim pokoju- nie, najlepiej mi do ucha. Gdyby podanie mu piersi pomogło- pomaga, owszem, bo ma zatkniętego dzioba przez jakiś czas, ale jeśli sam nie chce przestać (prawie nigdy), to dalej robi awanturę. Mąż też ma już dosyć, zaczęliśmy się przez to kłócić- choć on popiera dkp, ale też ma dosyć ciągłego wrzasku. Twój post również mnie pocieszył- bo czytam o tandemach i karmieniu starszych dzieci same ochy i achy i doszłam już do wniosku, że jestem nienormalną i wredną matką. Mam nadzieję, że u Was wszystko się ładnie poukłada. Odpowiedz Link
froobek Re: No to tandem :) 11.06.14, 17:20 Bo na początku jest mega trudno! Mnie akurat tandem ułatwiał życie, ale to życie ogólnie było dosyć straszne. Już kiedyś pisałam, ze po trzech miesiącach pomyślałam, ze moze przeżyje, po pięciu zaczęłam widzieć jakiekolwiek plusy posiadania dwójki, po dziewięciu zaczęły występować elementy rodzinnej harmonii, a po roku poczułam, ze wszyscy weszliśmy w nowe role. Po drodze było wycie starszego o nie-wiadomo-co, moje krzyczenie na niego, moja terapia z tego powodu. Nie wiem, jak by było bez tandemu. Logicznie rzecz biorąc, nie mogę nawet wykluczyć, ze lepiej. Ale jakoś w to nie wierze. I po prostu nie chciałabym przechodzić tego etapu bez możliwości uciszenia ich obu na raz, ukojenia starszego w sekundę itd. I w sumie od początku towarzyszyło mi poczucie satysfakcji i spełnienia. Vienx, super sobie radzisz, nie wiem, czego sie czepiasz, jesteś normalna idealna matka. Tak, to jest kanał mieć dwójkę małych dzieci w świecie urządzonym tak jak nasz. Moim zdaniem karmienie nie ma nic do rzeczy. Tak, trzylatek moze chcieć mleka na okrągło, zwłaszcza jeśli raptem pół roku temu urodziło mu sie rodzeństwo. Jesteście normalni Odpowiedz Link
psotkasia Re: No to tandem :) 11.06.14, 14:17 Vienx wystraszył mnie trochę Twój post. Mój syn za dwa miesiące skończy 3 lata. Ja mam termin porodu za 4 miesiące. W tej chwili mamy karmienie tylko do snu (kilka minut dosłownie). Chciałabym, żeby Młody odstawił się do porodu, ale nie chcę go zmuszać. Może być ciężko... Odpowiedz Link
vienx Psotkasia 12.06.14, 12:01 Nie chciałam Cię wystraszyć, przecież u Was może być normalnie. I na pewno będzie! To wszystko pewnie kwestia nastawienia mamy. Moje było niewłaściwe chyba. Odpowiedz Link
az-82 Re: No to tandem :) 10.06.14, 12:25 Gratulacje! Czytam z ciekawością, bo za niecałe 4 miesiące u mnie też będzie tandem. Trzymam kciuki, żeby się wszystko wam ułożyło. Pisz jak sobie dajecie radę Odpowiedz Link
noweslupno2012 Re: No to tandem :) 10.06.14, 12:40 Z ciekawości jaka jest różnica wieku, nie jestem na bieżąco. Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 10.06.14, 12:50 Na razie ciężko. Nawet nie technicznie, ale psychicznie. U nas różnica 2 lata bez 1 m-ca. Oba dzieci czerwcowe wyszły, choć ostatni egzemplarz miał być majowy Odpowiedz Link
siven1987 Re: No to tandem :) 10.06.14, 14:06 Kurcze marzy mi sie mała różnica miedzy dziecmi... Chociaż wiem ze ogarnięcie dwójki gdzie jest 2l różnicy to niezła tyrka... Dzieciaki sie na bank dopasuja do siebie i bedzie ok. To tylko kwestia czasu. Życzę duzo cierpliwosci Odpowiedz Link
mama.rozy Re: No to tandem :) 10.06.14, 12:53 panizalewska podaj kiedyś swoje imię, bo kojarzysz już mi się z perfumami pani walewska nie wiem,jak to jest karmic tandem, ale może spróbuj w przyciemnionym pokoju? żeby było chłodniej? czemu bajki niedobre? za długo czy że co? odpocznij, daj sobie luz, masz co robic Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 10.06.14, 16:19 Marta, nazwisko jak najbardziej prawdziwe, nie ukrywam się przed fiskusami, ani innymi No bajki teraz prawie na okrągło. Ale może faktycznie dać miesiąc luzu. Bo padam na twarz po całym dniu, wrzeszczę na małą, wczoraj trzaskałam drzwiami (chociaż mają grube uszczelki i tak dało radę ) i syknęłam jak ja ich wszystkich nienawidzę Po czym zasnęłam z małym w łóżku po 5 minutach, była 19:30. Ej drogie dziewczęta i panie, a znacie może jakąś opiekunkę, albo chętną studentkę na warszawskich Bielanach do przeholowania 2-latki po placach zabaw na 2-3 godziny rano lub wieczorami, jak skwar zelżeje? Baj de łej, chyba czas założyć pierwszy schizujący wątek na Niemowlu, że młody śpi długo w dzień i budzi się w nocy raptem 2 razy (ku mojemu ogromnemu szczęściu oczywiście ) Zważę go w piątek, zobaczymy ile przybrał na wadze. No i matka do mnie zadzwoniła opieprzyć za całokształt - bo dziecko odwadniam (starszą), bo jak się bawi z dziadkiem na spacerach, to nie pije (oczywiście mleko pod korek, że aż beka ). I że mam dać soki zamiast wody. I potem cała litania zarzutów, żeby wyżyć się na mnie w swoich stresach. Uwielbiam jej styl. Jest taki... pokrzepiający Jakoś tak moja teściowa jest fajniejsza i mniej inwazyjna. Przepraszam, musiałam się wygadać, trochę skatowana jestem i nie mam z kim pogadać Odpowiedz Link
mama.rozy Re: No to tandem :) 10.06.14, 16:46 a pisz Marta, ile możesz matkę na drzewo,moja przy czwartym tylko zaciskała zęby i wychodziła, teściowa się nie odzywa w ogóle... co do opiekunki-zobacz sobie na portalu niania.pl, już po sesji,może jakąś studentkę złapiesz daj sobie luz jakąś chwilę, sama zobaczysz, jak długo w końcu i tak wstaniesz z łóżka jak oglądacie razem, to naprawdę nie dzieje jej się krzywda,a przynajmniej mniejsza, niż marnowanie uszczelek w drzwiach... się trzym i dasz radę, na tyle, ile dasz, więcej nikt nie wymaga Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 10.06.14, 17:47 hehe dzięki A, jestem też na Wymienniku, mam trochę alternatywnej waluty na zbyciu, na jakieś 2-3 tygodnie pomocy doraźnej niani. Na razie wysłałam pytania do 10-15 babeczek z całej Warszawy, no ale wszystkie obce. Zobaczymy co z tego będzie. Swoją drogą nawet bez bajek jestem bardziej ogarnięta i ruchoma, że tak powiem, niż przy starszej. Pewnie też to kwestia lajtowego porodu i połogu. I pomocy teściowej Zmienia kobiecina prania na suszarce No i wszystko pogotowane, porządek jest (głównie mąż), zakupy przynosi pan z Tescu Kurcze jakoś w dużo lepszej formie i humorze jestem przy drugim, niż przy pierwszym dziecku. Też tak miałyście?? Odpowiedz Link
mama.rozy Re: No to tandem :) 10.06.14, 19:20 mam Ci napisac, jak jest przy kolejnych i wiesz, jednak hormony robią swoje plus doświadczenie z pierwszym generalnie- jest więcej plusów niż minusów Odpowiedz Link
colombes Re: No to tandem :) 11.06.14, 01:11 Podczytuję forum od roku, dzięki temu świadomie i dobrowolnie karmię tandem. Nasza starsza ma 23 miesiące i była karmiona przez cala ciążę,a junior ma 7 tygodni i uprzejmie dzieli się mlekiem z siostra. Droga panizalewska! czytając Twój watek, mam wrażenie, ze czytam swoje wypowiedzi sprzed kilku tygodni. Początki tez były trudne,czasem nerwowe, jak u Was, ale dziś mogę już powiedzieć, ze trochę się ogarnęliśmy. Starsza nie musi już absolutnie ssać symultanicznie z "dzidziuchem". Daje się skusić na Uszatka, Reksia, truskawki z twarożkiem, czytanie książek albo rysowanie z tatą... Nie odpuszcza tylko porannego mleka na dzień dobry, no i tego przed spaniem. Staram się nigdy jej nie odmawiać, no i nie denerwować się, gdy robi swoje komedie, choć to niestety przychodzi mi z trudem. Nie domaga się publicznego karmienia, zadowala się przytulaniem przez chwilkę, kiedy mały ssie, np.w parku. Wiec mogę powiedzieć, że nasz tandem powszednieje i ze wychodzimy na prostą, czego i Tobie życzę Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 11.06.14, 09:55 Oooooo dzięki No dobra, na razie bajki pod korek i karmimy jak się uda. Faktycznie poranki (godz 4-5 obecnie) i wieczory są najgorsze Odpowiedz Link
lucky80 Re: No to tandem :) 11.06.14, 14:46 heh, też mieszkam na bielanach, ale mojej niani (która wychowuje już moje 2 dziecko), nie oddam za nic Szukaj wśród koleżanek, dziewczyn na placach zabaw, jak się już ogarniesz z wychodzeniem z dwojgiem co nie jest łatwe (ja musiałam swojego małego przez pierwsze 6 mscy nosić na rękach bo inaczej płakał całe 300 m na plac zabaw, a wózek pchać nogą)... Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 13.06.14, 10:35 Dzisiaj było nieźle Wczorajszy dzień zakończyłyśmy dłuuugim posiedzeniem na placu zabaw (z małym w chuście, z niewielkim epizodem płaczu małej, schowała się w piaskownicy i znalazła kamyk, chciała mi dać, a mnie nie było ;'( ) no i mleko do spania, siedziałam z dwójką przyssaną na kanapie, aż tu mała zasnęła snem sprawiedliwego nie obudziła się podczas przenosin do łóżka do taty. A dzisiaj o 4:30 (juhuuu, godzina wymarzona ) przytuptała na mleko, zajęczała tylko trochę, dostała (swoją drogą dobrze utrafila bo Kamienna Pierś już była), no i dosypialiśmy w trójkę z młodym. Jakoś niespecjalnie jęczała, jak musiałam go nakarmić znowu, młody jadł, a my czytałyśmy książkę w łóżku. Plusy karmienia tandemu widzę takie naonczas: - dziób młodej zatkany = nie jęczy, nie ma 15 min histerii, od których łeb pęka - dzieciaki nakręcają niemiłosiernie laktację - z pożytkiem dla młodego, który błyskawicznie się najada i odpada z teatralnym cmoknięciem - chwila odpoczynku dla mnie - siedzenie na tyłku na kanapie (już znalazłam wygodną pozycję) Człowiek się uczy całe życie, ale z dziećmi to błyskawicznie trzeba, dla własnego zdrowia psychicznego głównie i co by wszystkim lepiej się żyło Być może będzie dzisiaj u mnie położna, ta sama co 2 lata temu. Dam znać co tym razem ciekawego wymyśli Odpowiedz Link
siven1987 Re: No to tandem :) 13.06.14, 15:21 Super ze sie zaczęliście do siebie dopasowywać fajnie jest poczytać tak pozytywny wpis. ciekawa jestem co za mądrości usłyszysz od położnej. Uwielbiam takie wizyty. Ja swoje dkp sobie chwale wlasnie młodemu wylazly czwórki i po trzech dniach spokoju ruszyły trójki wiec mam za sobą upierdliwe noce ale wiem ze bez kp byłoby znacznie gorzej. Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 13.06.14, 16:19 Ano właśnie dzisiaj względna CISZA o_O Rano mleko w opór dla obojga, potem spacer z dziadkiem, a ja z młodym do przychodni (205 gram przyrostu w pierwszym tygodniu! Potem trochę bajek, znowu hektolitry mleka, aż młoda się zalewa, beka i sika w objętości basenów olimpijskich Położna luz. Za bardzo nie miała z czym dyskutować Pogadałyśmy o alergiach itp itd, że karmienie do 3 roku życia spoko. Pochwaliła, że mało która matka jest tak ogarnięta jak ja No miiiiło mi się zrobiło No jakoś tak wyszło, że starszą da się zająć bajkami, a młodszy to klient nieawanturujący się A jednak już się awanturuje, lecę Odpowiedz Link
ju.lja Re: No to tandem :) 13.06.14, 17:29 Gratuluję Ci tandemu super,powodzenia! Też bym bardzo chciała kolejnogo bobasa i karmić tandem,choć to na pewno niełatwe. Jeszcze raz-wszystkiego dobrego i powodzenia dla Was! Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 13.06.14, 18:02 Dzięki dzięki! Skoro chcesz to i Wam tego życzę Do poprzednich obserwacji jeszcze dodam, że zelżały upały i młodzież generalnie mniej jękliwa jest Młody załapał za to klasyczne popołudniowo-wieczorne maratony przy piersi, ale pojawiły się problemy z kupą i że słabo oddycha przez nos przy ssaniu. Kropelka soli fizjologicznej działa tylko na chwilę, a potem sapie i jakby się dusił Kurcze, jak nie urok to... A starsza chyba rezygnuje z dziennej drzemki z wrażenia, bo co drugi dzień nie śpi, dzisiaj padła o 17. Zawsze jakieś atrakcje Odpowiedz Link
froobek Re: No to tandem :) 14.06.14, 15:19 Hej, pamiętasz, ze człowiek w tym wieku ma w drogach oddechowych wody płodowe? Jeszcze trochę bedzie je wykichiwal i wysapywal... Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 14.06.14, 19:34 aaaa widzisz, nie skojarzyłam! a kupy już się naprawiły i są standardowo przy każdym karmieniu kurcze właśnie pieluchy się kończą, na szczęście mamy też dużo wielorazowych Odpowiedz Link
susdomestica Re: No to tandem :) 27.06.14, 20:40 Czytam i witam! Albo odwrotnie Nie miałam okazji chyba tutaj się udzielać, więc udzielę się teraz. Też karmię tandem - Starszy 35 miesięcy, Młoda 5 tygodni. Dzięki Wam nie czuję się już najgorszą matką świata Właśnie przerabiam w głowie problem pod tytułem - mój super ogarnięty prawie-trzylatek, który do tej pory cyckował się tylko do snu i nad ranem, po pojawieniu się Młodej wisi na cycku więcej niż ona. Co za ulga, że nie tylko ja tak mam Ogólnie dosyć mnie to mierzi (cyckowanie starszego, a nie ulga) i staram się znaleźć takie wyjście, żeby nie musiała przyjeżdżać po mnie karetka ze specjalnym ubraniem wiązanym na plecach. Pozdrawiam Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 28.06.14, 15:33 Witamy w klubie U nas po 3 tygodniach w domu da się zauważyć zmiany na lepsze. No i mam jednak dwulatkę - jeszcze ssała sporo, w porównaniu z Twoim. Dalej sika jak zła i beka jak żul ale zaczyna sama wołać o inne jedzenie, więc jestem cała hepi Czego i wam życzę! Odpowiedz Link
aannagr Re: No to tandem :) 28.06.14, 17:01 Podziwiam, gratuluję i cierpliwości życzę Autorce wątku i wszystkim karmiącym tandem. Ja już jeden zaliczyłam. Ale starsza miała 3 lata i 1 miesiąc jak się młodsza urodziła, nie ssała w nocy i w ogóle dobrze wspominam tamten czas. Nigdy nie karmiłam obu na raz - jakoś starsza dawała się przekonać, że czekanie jest fajne. Dużo czasu spędzałyśmy we trzy na jednym łóżku - młodsza ssała, a ja czytałam starszej. I pomoc miałam przy nawałach, przepełnionych piersiach, zatkanych kanalikach... Starsza spijała wszelkie nadmiary, wymasowywała wszelkie bolączki przy okazji nakręcając laktację tak, że młodsza nie musiała się dużo napracować aby się najeść Teraz czekam na kolejny tandem I z podobną różnicą wieku - 2 lata i 10 miesięcy (według planów). Młodsza też całe szczęście nie ssie już w nocy. W ciągu dnia tylko do spania. Ale ona nie jest taka spolegliwa jak starsza i dużo bardziej zazdrosna - szykuję się więc na trudności na początek. Do tego dochodzi ogarnięcie odprowadzania starszej do szkoły i pomoc w adaptacji w zerówce. A ona ciężko znosi nowe środowiska. A jeszcze maluch ma się pojawić na początku września właśnie... Dobrze Was poczytać - i widzieć, że trudności jakoś się ogarnia i daje się żyć. I pocieszające jest, że nie tylko mi się wydaje, że jestem matka - wariatka Odpowiedz Link
susdomestica Re: No to tandem :) 29.06.14, 08:41 A dziękuję, życzenia zawsze chętnie przyjmę U nas jest niestety dosyć strasznie i idzie ku gorszemu Znaczy nie widzę żadnej zmiany w zachowaniu Młodego-Starego. Jest wrzask o cycka co chwilę, niezależnie od tego czy Młoda w danej chwili je czy nie. Kiedy odmawiam jest histeria, konwulsje, obdzieranie ze skóry i inne tortury psychiczne i fizyczne, typu rzucanie się na mnie i rozdzieranie szat w okolicach biustu. Dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji, że Młody wisi na cycku więcej niż Młoda, a sakramentalne: "to może ja bym się trochę pocyckował" pada w momencie kiedy tylko zbliżam się do Młodej niekoniecznie w celach spożywczych. Do tego czuję się sterroryzowana myślą, że jak będę robiła mu jakieś jazdy z karmieniem to doszczętnie znienawidzi siostrę. I tak zbliżam się do granicy obłędu Odpowiedz Link
susdomestica Re: No to tandem :) 01.10.14, 16:59 Brawo panizalewska! To i ja się zapdejtuje. W sumie jest lepiej. W dzień Starszy się nie domaga li i jedynie do snu i nad ranem. Z kolei ja nie jestem taki twardziel jak panizalewska i rano odmawiam, bo ileż można Będę się i Starszego duchowo przygotowywała chyba jednak do odstawienia, No ale on już przeciez stary jest, chociaż też nie wydaje mi się gotowy. Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 30.09.14, 22:13 Dobry wieczóóóór Odświeżam, bo to prawie 4 miechy minęły, to napiszę ku pokrzepieniu serc i dziękując za wsparcie Młody duży, tłusty, gluta puszcza, śmieje się jak dziki na głos, przekręca się, odpycha do tyłu i jęczy, bo chce do przodu, no w ogóle śmiesznie jest Je dużo, acz szybko, ekspresowo wręcz, traktuje matkę tylko gastronomicznie przeważnie, długie ssanie to obciach i nie opowiadaj tego kolegom w przedszkolu, bo się będą śmiali Panicz spożywa tylko na leżąco, bo się rozprasza inaczej. A starsza królewna rozumie już i jako tako akceptuje, że najpierw muszę skończyć karmić panicza Sama przyturliwuje się do mnie 2 razy nad ranem na mleko, przeważnie w dobrym nastroju, choć czasami kwęka i popłakuje. Ale nigdy jej nie odmawiam. Czasami przerywam, bo brat też musi, ale nie odmawiam. I już nie ma płaczu i jest git. W dzień starszej nie karmię, trochę jednak zajęta jestem i ochoty też nie mam Przeprowadziliśmy się do moich rodziców na miesiąc i starsza chciałaby cały czas TUUULIIIĆĆĆ!! Przeżywa, wiem to, chociaż nie płacze często. Po prostu nie schodziłaby nam z rąk najchętniej. Jak ja ją usypiam, to często bez piersi, nawet, jak jestem całkowicie dostępna, teraz starczy jej kołysanka i przytulanie Ale dobrze wiem, że nie jest jeszcze gotowa na odstawienie, potrzebuje tej piersi w nocy. Więc 2 razy przeboleję, dla dobra ludzkości I na razie wszyscy będziemy spali dalej razem, w czwórkę. Kurcze jakoś tak szkoda byłoby mieszkanie w nowym domu zaczynać od izolacji maluchów. Będzie więcej pokoi to i będzie "pokój zapasowy" dla rodziców na przytulanki To tak się chciałam podzielić z Wami myślami okołokarmieniowymi i okołospaniowymi Dobranoooooc Odpowiedz Link
aannagr Re: No to tandem :) 01.10.14, 11:17 Podziwiam i gratuluję Szczególnie tego spania we czwórkę Ja nie mam cierpliwości, jak średnia do nas przychodzi - choć nie na mleko, tylko na przytulanki - i to do taty Ale kręci się okropnie i chyba jednak nasze łóżko za małe jest na czwórkę. Choć jak kupowaliśmy to mąż pytał po co nam takie duże? Dobrze, że najstarsza nie przychodzi - choć widać, że czasem też ma ochotę. I u nas tandem bezproblemowy. Choć spodziewałam się mega zazdrości i powrotu do bardzo częstego ssania. Córka upomina się raz na 2 - 3 dni. Zazwyczaj przed spaniem, jak przychodzę dać jej buziaka. I pije krótko. Czasem w ciągu dnia ją najdzie, jak siostra pije - ale ładnie czeka, aż młodsza zaśnie. Odpowiedz Link
panizalewska Re: No to tandem :) 01.10.14, 13:22 Miło mi, dziękuję i również gratuluję! Aaaano spanie na podłodze na materacach teraz, i tak jesteśmy gościnnie. W swoim domu - zobaczymy, po jakim czasie przesiedlimy młodzież Tak, duże łóżko jak najbardziej potrzebne Odpowiedz Link
aannagr Re: No to tandem :) 01.10.14, 18:12 Materace fajna sprawa - ale fakt, na krótko. Nie wiem czy już łóżko macie, jeśli nie to polecam coś szerokiego - nasze ma 160 szerokości i to jest stanowczo za mało na czwórkę Na trójkę jeszcze ujdzie - przynajmniej dopóki maluch za bardzo się nie kręci Odpowiedz Link
afro.ninja Re: No to tandem :) 01.10.14, 13:40 Piszesz bardzo pokrzepiająco, więc rób to cześciej! Odpowiedz Link