Przyjemność karmienia

04.03.09, 13:33
Słuchajcie dziewczyny, czy to tylko moje wieloletnie odczucie czy wy tez tak
macie: czas karmienia piersią jest dla mnie trochę jak czas zakochania. Widzę
świat na różowo i jakoś tak optymistycznie podchodzę do świata. Dziwię się
kobietom, które moga mieć dosyć karmienia. Jak teraz siedząc w pracy pomyślę
sobie o tych powłóczystych spojrzeniach mojego synka... .
    • monicus Re: Przyjemność karmienia 04.03.09, 13:37
      mam to samo, nie wyobrazam sobie jak mozna nie chciec i nie lubic KP
    • budzik11 Re: Przyjemność karmienia 04.03.09, 15:39
      Dla mnie to całe karmienie jest przereklamowane smile Moje dzieci wgapiały się w
      biust, wzroku znad niego nie podnosząc, karmienie młodszego wiąże się z bólem
      (już sama nie wiem, co to, grzybica, czy zła technika, nie wiem), i szczerze
      mówiąc, to chciałabym przestać, ale... nie mogę smile Zaparłam się w sobie, że sam
      się odstawi, jak na razie ani myśli, więc go karmię, ale z przyjemnością nie ma
      to nic wspólnego.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Przyjemność karmienia 04.03.09, 17:39
      Ja nie odczuwam specjalnej przyjemności podczas karmienia.
      Nieprzyjemnie też mi nie jest - chyba, że jestem śpiąca, chciałabym
      się wygodnie położyć, bok mnie już cały boli, a mała ani myśli
      puścić. No i ta rączka sprężynująca wink
      Choć jak sobie przypomnę dwugodzinne maratony z samego początku, to
      w sumie całkiem to miłe było - można było poleniuchować, poczytac,
      film obejrzeć bez wyrzutów sumienia, że się czas marnuje, wręcz
      przeciwnie, doniosłą rzecz się robiło, bo przecież karmienie
      dziecka wink
    • jagandra Re: Przyjemność karmienia 04.03.09, 19:16
      Lubię karmić, relaksuje mnie i rozczula to bynajmniej nie delikatne ssanie. Całkiem niepowtarzalne uczucie. I faktycznie chyba mnie nastraja bardziej optymistycznie do świata, a do macierzyństwa na pewno, łatwiej mi znosić wszystkie trudy, niepokoje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja