Dodaj do ulubionych

pociescie...

24.03.09, 21:07
Proszę pocieszcie, że będzie dobrze...Dziś mija 4 tydzień od kiedy
mam zatkany kanalik (chyba, bo już sama nie wiem) i kurcze nadal
boli przy karmieniu strasznie sad Tzn. jak pojawił się pęcherzyk
zgodnie z instrukcją go przekłułam i ulżyło. Na następny dzień
jednak pęcherzyka już nie było tyle że wyglądało to jakby skórka
narastała i mam taką białą plamkę na piersi nadal!, ale raczej
kanalik nie jest zatkany bo mleko leci a dziecko pierś opróżnia.
Próbowałam przekłuwać raz jeszcze, ale nic z tamtąd nie leci, a
przekłuwanie bolało sad ból dalej jest więc z tą igłą to dalej nie ma
sensu...Do tego brodawka reaguje na zimno i twardnieje (bieleje), o
bólu już nie wspomnę. Boli tak 15 sekund jak mała zaczyna ssać,
potem jest o.k. No i po karmieniu się znowu zaczyna ból. Smaruję
bepanthenem. Ciepłe okłady robiłam - to przynosi chwilową ulgę....
Co ja jeszcze mogę zrobić? Mąż widzi jak mnie boli i jedyną radą
którą słyszę że to może czas już skończyć to karmienie skoro tak
cierpię? sad Zero wsparcia normalnie sad Aż mi sie słabo robi jak mam
z tej piersi bolącej karmić.

Dziewczyny doświadczone, macie jakieś rady jak mam sobie pomóc
jeszcze?
Obserwuj wątek
    • aldakra Re: pociescie... 24.03.09, 21:09
      Haha...teraz widzę ze napisałam "pocieście" zamiast pocieszcie...a
      ciasto faktycznie dzis już było wink
    • monika7920 Re: pociescie... 24.03.09, 22:38
      Miałam wiele razy zatkany kanalik i zawsze pomagało karmienie w takiej pozycji,
      żeby broda dziecka była po stronie zastoju, tzn. jeśli np od góry (tak właśnie
      miałam najczesciej), to kładłam małego na łóżku a ja nad nim, tak, żeby bródka
      masowała to miejsce bolące. Po odciągnięciu zastoju miejsce bolało jeszcze max
      2-3 dni, z czasem coraz mniej.

      W ogóle stosowałam takie karmienie jak tylko zaczynał się jakiś dyskomfort/ból
      piersi.

      Dziwne, że to u Ciebie tak długo trwa, ale może przytyka się co chwile.
      • mama.rozy Re: pociescie... 25.03.09, 11:53
        a masz jakąś infekcję?mi się tak działo jak byłam chociaż trochę
        podziębiona,zimą na okrągło.o odporność u mnie znikoma.spróbuj przed karmieniem
        zrobić ciepły okład na pierś,weż też może paracetamol.ale z tymi nawrotami coś
        zrób,jak masz w pobliżu poradnię laktacyjną to odwiedź,tak dla własnego
        spokoju.pozdrawiam.
    • fizula Re: pociescie... 26.03.09, 00:27
      Dziś mija 4 tydzień od kiedy
      > mam zatkany kanalik

      Zatkany kanalik można by podejrzewać, gdybyś zarazem miała objawy
      zastoju (zgrubienie w jakiejś części piersi, brak wypływu, bolesność
      w jakiejś części piersi- nie zlokalizowana na brodawce).

      Zatkany kanalik był być może te 4 tygodnie temu. Przekułaś go
      sterylną, zdzynfekowaną igłą? Uszkodzenie brodawki to niestety
      otwarte wrota zakażenia. W Twojej sytuacji zakażenie raczej można
      podejrzewać. Jaki charakter ma ten ból? Powierzchowny? Kłujący?
      Głęboki? Czy Ty bądź dziecko lub inny domownik brał ostatnio
      antybiotyk albo miał jakąś grzybicę (np. pleśniawki, grzybica stóp,
      drożdżyca pochwy)?
      Jak na mój gust to, co opisujesz kwalifikuje się do leczenia. Przez
      internet raczej trudno jest kogoś wyleczyć. Jak dla mnie Bepanten,
      to więcej mógł zaszkodzić niż pomóc (on jeszcze może gorzej
      pozatykać kanaliki, ew. utrudniać gojenie). O wiele bezpiczniej jest
      czystymi rękami wmasować kropelkę- dwie własnego pokarmu.
      Napisz coś więcej i ja bym Cię jednak zachęciła do skorzystania z
      pomocy dobrego specjalisty. Tym bardziej, że nie widzisz żadnej
      poprawy. Przez internet to nie za dobrze widać te zmiany na piersi,
      żebyśmy mogły Ci dobrze doradzić ;o)
      Życzę zdrówka!
      • aldakra Re: pociescie... 26.03.09, 09:03
        Fizula dziękuję.
        Masz rację, mnie się też nie wydaje że to dalej ten zatkany kanalik,
        bo pierś jest pusta i nie boli. Raczej tak jak podejrzewasz to może
        być jakieś zakażenie - uszkodzona brodawka. Ból jest
        kłujący/szczypiący ale raczej na powierzchni brodawki (nie idzie to
        w głąb piersi). Antybiotyków nikt nie brał, mała nie ma pleśniawek,
        a zmian grzybicznych na brodawkach nie zauważyłam (czerwonych plam
        nie ma). No i ból jest większy jak mała ma noc że na cycu przewisi -
        czyli uszkadza mi brodawkę (?) to rano z bólu chce mi się płakać.
        Ból jest zdecydowanie mniejszy gdy dziecko mniej ssie z tej piersi.

        Do konsultantki laktacyjnenj poszłabym od razu gdybym była w Polsce.
        Czasowo jestem za granicą i nie wiem gdzie mam takiej konsultantki
        szukać (mam nadzieję że tutejsze ceny za poradę mnie nie powalą, bo
        mamy ograniczony budżet. Poszukam dziś informacji i mam nadzieję że
        znajdę jakąś konsultantkę w okolicy.
        • aldakra Re: pociescie... 28.03.09, 13:22
          Okazało sie że moje dziecko tak rozrabia! że mnie uszkadza (zatkany
          kanalik był problemem, ale reszta to jej dzieło) sad Moja panienka
          lubi sobie pociumkać w nocy cyca bardzo płytko (nie wiem czy to zęby
          czy tak jakoś jej się spodobało), dziś z nią walczyłam w nocy o to
          szerokie otwieranie buzi, chwyta za płytko ja zabieram cyca i
          jeszcze raz ją przystawiam odchylając brodę - wtedy jest o.k. tyle
          że mała po kilku chwilach odpycha się ode mnie rękami, wypuszcza
          lekko cyc - zjeżdża i znowu sobie płytko ciumka, a mnie boli....i
          tak w kółko. Obie się zmęczyłyśmy tym dziś w nocy, mam nadzieję że
          małą nauczę że musi jednak chwytać poprawnie. Macie jakieś sposoby
          na nauczenie dużego ssaka dobrych manier?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka