Dodaj do ulubionych

CAE question

10.06.10, 18:33
Hi,

Can I fail one part of CAE exam and still pass the whole exam and
get a certificate if I have more than 60% overall?

thx for help,
Andy
Obserwuj wątek
    • krotka.tr Re: CAE question 10.06.10, 22:42
      all the parts must be above the borderline
      • chinwag Re: CAE question 11.06.10, 07:15
        From December 2008

        "Note that there are no pass/fail marks for individual papers, hence there
        is no requirement to reach a particular level in any paper in
        order to achieve a pass in the examination."
        • superoceanic Re: CAE question 11.06.10, 11:33
          wydaje mi sie ze odp. chinwag jest bardziej prawdopodobna.

          Ale wasze 2 odp. są ze sobą sprzeczne :)
          • chinwag Re: CAE question 11.06.10, 20:24
            Kiedyś istniała reguła wymagająca zaliczenie każdej części na co najmniej 60%.

            Zniesiono ją wg mojej wiedzy.

            Zadzwoń do ośrodka egzaminacyjnego, nie dręcz się;)
            • testman Re: CAE question 27.06.10, 17:55
              nie pamietam, by kiedykolwiek "za mojej kadencji" istnial taki wymog!

              moge sie mylic, ale FCE zdawalem ponad 10 lat temu i od tego czasu
              nigdy nie widzialem takiego wymogu.
              • chinwag Re: CAE question 27.06.10, 18:23
                Może gdyby Twoja pamięć sięgała głębiej w przeszłość, to byś pamiętał;)

                • testman Re: CAE question 01.07.10, 02:26
                  za mlody jestem zeby pamietac duzo wiecej :)

                  ale wiem, ze np. hiszpanskie certyfikaty maja wymog zdobycia 70% z
                  poszczegolnych czesci.
                  zeby bylo zabawniej czesc, to jeden "paper". o ile dobrze pamietam,
                  to czytanie liczy sie razem z pisaniem, mówieniem ze słuchaniem, a
                  czesc gramatyczno-leksykalna jest oddzielna. ja to nazywam
                  komplikowaniem sobie zycia.
                  • chinwag Re: CAE question 01.07.10, 09:39
                    A ja rezygnację z takiego systemu nazywam ułatwianiem życia na siłę
                    usprawiedliwianym całą masą dysfunkcji.

                    Zamiast - z racji coraz szerszego dostępu do nauki języka i wszelkich
                    wspomagających elementów, jak choćby media - stawiania ludziom coraz większych
                    wymagań, tę poprzeczkę się obniża.

                    Za kilka pokoleń na ziemi panować będzie jakiś homo sapiens idiotikus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka