Dodaj do ulubionych

IELTS-kilka pytan

11.06.10, 12:36
chce zdobyc uprawnienia do nauczania angielskiego w przedszkolu. osoba ktora
nie ma ukonczonej filologii musi miec studia podymlomowe z metodyki
angielskiego do nauczania dzieci w wuieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. i
to juz mam. potrzebny mi jest jeszcze certyfikat FCE min. na ocene B albo
IELTS min na 5 lub (5.5- nie pamietam dokladnie) FCE jest wazny bezterminowo
natomiast nie wiem jak sie ma sprawa z IETLS bo w przypadku osob chcacych
studiowac za granica jest on wazny tylko 2 lata. a jak ma sie to w przypadku
kwalifikacji nauczycielskich? czy jesli np w ciagu 2 lat od zdania tego
egzaminu nie podejme pracy w tym zawodzie to utrace ten certyfikat?
Ponadto szukam osob chetnych na IELTS w grudniu 2010 w Poznaniu. egzamin
bedzie zorganizowany gdy sie zbierze min. 10 chetnych osob
Obserwuj wątek
    • chinwag Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 13:07
      Nie kojarzę żadnego ograniczenia czasowego co zdanego egzaminu.

      Ale przeczytaj dokładnie rozp. MEN :

      www.kuratorium.szczecin.pl/attachments/985_rozporzadzenie.pdf
      • angksiazki Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 13:21
        Biedne dzieci.
        • millka29 Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 13:37
          nie boj sie o te dzieci. znam kilku filologow ktorzy kompletnie nie nadaja sie
          do nauczania dzieci a robia to i wprowadzaja wiele niepotrzebnego strsu a co za
          tym idzie zniechecaja dziecko do nauki. bo jak mozna w 1 klasie wymagac od
          dziecka zeby pisalo po angielsku skoro dopiero uczy sie pisac po polsku. takie
          kwiatki sie zdarzaja
          • aga.p.p Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 15:47
            Pewnie, że niektórzy filolodzy się nie nadają. Sama to wiem po sobie - to jest zupełnie inna widownia, potrzebny jest inny rodzaj umiejętności. Ale niezależnie od tego kogo się uczy, język trzeba znać doskonale. A FCE tego nie potwierdza. Co gorsza, można go zdać mając nienajlepszą wymowę. A u dzieciaków to właśnie ta wymowa jest najważniejsza. Całej reszty jeszcze się zdążą nauczyć.

            Nie bierz tego do siebie - bardzo możliwe, że będziesz świetną nauczycielką. Po prostu dziwię się temu, że w przepisach jest tak ogromna dziura. A dziwię się, bo od lat walczę u swoich uczniów z pewnymi nawykami wyniesionymi z począkowych lat nauki. Stąd moje sceptyczne podejście.
            • chinwag Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 20:31
              A który wg Ciebie egzamin i na jakim poziomie potwierdza dobrą wymowę?

              Jak skonstruowałabyś wymagania dla nauczycieli bez dyplomu filologii?

              I czy dyplom ten gwarantuje to co tak postulujesz?;)
              • aga.p.p Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 21:04
                > A który wg Ciebie egzamin i na jakim poziomie potwierdza dobrą wymowę?

                No właśnie nie ma takiego egzaminu. I w sumie to nawet nie musi go być. Gdyby to ode mnie zależało, po prostu dopisałabym do listy wymagań obowiązkowy kurs z fonetyki.

                > Jak skonstruowałabyś wymagania dla nauczycieli bez dyplomu filologii?

                Uwaga, będzie kontrowersyjnie. Ale co tam:) Po prostu nie dopuściłabym ich do uczenia początkujących. Przy wyższych poziomach, jeśli ktoś zna angielski (przy czym uważam, że powinien to być minimum poziom C1), to jestem w stanie przymknąć oko na przygotowanie metodyczne, o ile taka osoba potrafi prowadzić zajęcia. Tylko widzisz, różnica jest taka, że ja to sprawdzę. Większość dyrektorek i dyrektorów szkół i przedszkoli nie ma takich kompetencji. Zatrudnia się wtedy osoby z przygotowaniem wg przykazań. No i potem są jazdy: rodzice się wkurzają i żądają zmiany nauczyciela, dzieciaki się frustrują (bo często już coś z angielskiego liznęły, a tu taki dysonans), a dyrekcja nie widzi problemu.

                Inna sprawa, że nie pozwoliłabym też żeby dzieci były uczone przez superwybitnych filologów bez kwalifikacji do pracy z dziećmi. Kwalifikacji nie tylko w postaci odpowiedniego papierka, ale też w sensie odpowiedniego podejścia (a to już raczej kwestia charakteru).

                > I czy dyplom ten gwarantuje to co tak postulujesz?;)

                Gwarantuje to chyba nienajlepsze słowo, ale z pewnością potwierdza posiadanie pewnych umiejętności. I znowu: pod warunkiem, że jest to dyplom dobrej uczelni, a nie wyższej szkoły tego i owego, w której dyplomy mgr trafiają do ludzi, którzy z tymże dyplomem w ręku nie byliby w stanie dostać się na porządną anglistykę.

                Oczywiście to wszystko tylko teoria, nie chciałabym, żeby ktokolwiek uznał, że wrzucam wszystkich do jednego worka. Po prostu piszę to na podstawie własnych obserwacji. No bo jeśli przychodzi do mnie na zajęcia student, który uczy się angielskiego od podstawówki, a nie wychylił się poza poziom intermediate, to nie świadczy to dobrze o systemie. A dopuszczanie do zawodu nauczycieli z niskimi kwalifikacjami, to niestety część tego systemu.
                • chinwag Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 21:35
                  No widzisz aga,

                  1. Chcesz reformować wymagania, a nie wymagany egzamin;)

                  Czy znasz program tej podyplomówki, która jest wymagana?

                  Masz tu:

                  www.pedagog.uw.edu.pl/podyplomowe/wczesnego_nauczania_jezyka_angielskiego.php
                  Widzisz, fonetyka praktyczna jest, więc...?

                  2. Chcesz przymykać oko na braki metodyczne przy wyższych poziomach
                  zaawansowania uczniów? A co oni sami się uczą?
                  Bzdury opowiadasz.

                  Co to znaczy umieć zajęcia poprowadzić? ;)

                  Dzieciom potrzeba filologa z przygotowaniem do pracy z małymi dziećmi.

                  A starszym potrzeba...byle kogo z CAE? Niekoniecznie przygotowanym do pracy w
                  zawodzie nauczyciela?;)

                  Aga gorszy dzień masz, czy co? Grzało dzisiaj;)


                  3. Potwierdza umiejętności, czyli gwarantuje ich posiadanie;)

                  Ale tylko dobrej uczelni.

                  Może chcesz powiedzieć, że rozporządzenie ministra edukacji powinno określać,
                  które uczelnie sa dobre, a które nie...?

                  "to nie świadczy to dobrze o systemie. A dopuszczanie do zawodu nauczycieli z
                  niskimi kwalifikacjami, to niestety część tego systemu."

                  Przecież sama napisałaś:

                  "Przy wyższych poziomach, jeśli ktoś zna angielski (przy czym uważam, że
                  powinien to być minimum poziom C1), to jestem w stanie przymknąć oko na
                  przygotowanie metodyczne,"

                  czyli sama dopuszczasz osoby z niskimi kwalifikacjami...a sorry, zapomniałem, że
                  tylko na wyższych poziomach.

                  Mam nadzieję, że to tylko gwałtowna reakcja na jakiś post, a nie wynik Twoich
                  przekonań...skoro decydujesz o tym, kto uczy, a kto nie...;)





                  • aga.p.p Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 22:37
                    > Widzisz, fonetyka praktyczna jest, więc...?

                    Więc niniejszym tę część wypowiedzi odszczekuję:) Nie, wróć, nie do końca - nie widzę ile godzin przewidziano na tę fonetykę. Być może wystarczająco dużo, a może nie. Millko, możesz to sprecyzować?

                    > A starszym potrzeba...byle kogo z CAE? Niekoniecznie przygotowanym do pracy w zawodzie nauczyciela?;)

                    Nie napisałam, że byle kogo, ani że z CAE. C1 to minimum, to po pierwsze; po drugie, napisałam, że jestem skłonna przymknąć oko na braki formalne, jeśli trafi do mnie ktoś, kto będzie potrafił poprowadzić zajęcia. Poprowadzić tak, żeby uczniowie czegoś się nauczyli i żeby się nie zanudzili. Do tego potrzebna jest wiedza, talent i osobowość.
                    Zwróć też, proszę, uwagę na to, że w mojej pierwszej wypowiedzi w ogóle nie pisałam o przygotowaniu metodycznym, tylko o niskich wymaganiach językowych. Można być fenomenalnym pedagogiem, który ze względu na własne niedobory lingwistyczne nie nadaje się do uczenia języka. Natomiast ktoś, kto doskonale zna język, potrafi ogarnąć klasę i umie prowadzić ciekawe zajęcia, może okazać się fenomenalnym nauczycielem, nawet jeśli nigdy nie miał do czynienia z metodyką.

                    > Aga gorszy dzień masz, czy co? Grzało dzisiaj;)

                    Wydawało mi się, że może tu się wywiązać ciekawa dyskusja na fajny temat. Ale powyższy komentarz świadczy o tym, że ty wcale nie masz ochoty na poważną dyskusję. Nie kojarzę cię z tego forum, nie przypominam sobie, żebyśmy w ogóle ze sobą wcześniej rozmawiali. A już na pewno nie znamy się na tyle, żeby sobie takie teksty serwować z przymrużeniem oka. W tej sytuacji, twój komentarz jest po prostu niegrzeczny.

                    > Może chcesz powiedzieć, że rozporządzenie ministra edukacji powinno określać, które uczelnie sa dobre, a które nie...?

                    Wiesz, masa ludzi nie ma problemu z określeniem, która uczelnia jest dobra, a która nie. Rozporządzeniem ministra nie da się tego załatwić.

                    > czyli sama dopuszczasz osoby z niskimi kwalifikacjami...a sorry, zapomniałem, że tylko na wyższych poziomach.

                    Upraszczasz. Kwalifikacje to nie tylko zestaw odpowiednich papierków, ale też zestaw pewnych umiejętności. I tak się składa, że w edukacji te umiejętności są często dużo ważniejsze od papierków. I idę o zakład, że potwierdzą to uczniowie kilku osób, które są od dawna aktywne na tym forum:)

                    Zmartwię cię - to są moje poglądy. Od dawna uważam, że 3/4 tego co wbija się do głowy przyszłym nauczycielom na metodyce, to bzdury totalne. Dobry nauczyciel ma przede wszystkim mieć dobre podstawy merytoryczne, osobowość i talent. Reszty można się nauczyć w praktyce.
        • chinwag Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 13:59
          @Angksiazki

          Co masz na myśli?
          • aga.p.p Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 15:40
            Pewnie to, że FCE zdane na B to zdecydowanie za słabe kwalifikacje do uczenia małych dzieci. Ale przecież to nie Millki wina, że ministerstwo nie ma pojęcia co jest w początkach nauki ważne. Po prostu ludziom się wydaje, że podstaw może uczyć każdy. Tylko skąd się potem biorą ci, którzy po pięciu latach nauki mówią "komfortejbl"?

            IELTS 5 to Modest User. Wg info ze strony BC: "częściowa znajomość języka. Mimo wielu błędów w większości sytuacji nie ma problemów ze zrozumieniem. Jest w stanie prowadzić rozmowę na podstawowe, znane sobie tematy." Jeśli dopuszcza się liczne błędy, to to już dyskwalifikuje potencjalnego nauczyciela. Aż mi się nie chce wierzyć, że w wymaganiach rzeczywiście jest 5.
            • very.martini Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 21:53
              Gdybym miała kiedyś dziecko i miałoby się ono uczyć
              języka, to chciałabym, żeby uczył je ktoś z dobrą
              wymową, angielski może sobie mieć nawet na poziomie FC
              (można mieć fajną wymowę i nie radzić sobie z resztą
              zawiłości językowych, czego dowodem jestem ja i mój
              francuski), i do tego ze świetnym przygotowaniem
              metodycznym. Żeby dziecko nie usypiało z nudów, żeby
              nauka języka była efektywna, a nie tylko pitu pitu o
              "nauce przez zabawę" (bo to jest bardzo często
              argument niedokształconych w metodyce lektorek, kiedy
              po roku zajęć w przedszkolu okazuje się, że
              pięciolatek umie policzyć do 10) i żeby była
              rozciągnięciem mózgu przed uczeniem się w ogóle.
              Naprawdę, nie trzeba do tego znać mieszanych okresów
              warunkowych i ja się nie obrażę, jeśli lektor mojeo
              dziecka nie będzie ich za dobrze znał, ale niech je w
              kreatywny i inteligentny sposób nauczy fajnego
              słownictwa i kilku piosenek i wierszyków (które wbiją
              pewne schematy na całe życie) nadając zajęciom
              odpowiednie tempo i wzmacniając dzieciom ego - dla
              mnie po to jest angielski w przedszkolu.

              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
              • aga.p.p Re: IELTS-kilka pytan 11.06.10, 22:47
                No ja bym jednak chciała nauczyciela, który sam już się nie uczy, a tylko dokształca. Dzieciaki potrafią zadawać bardzo dziwne pytania:)

                Natomiast zdecydowanie zgodzę się z tym, że wymowa nauczyciela osób początkujących musi być idealna.
                I z tym, że belfer musi być kreatywny i inteligentny. Niestety, tego już na kursach nie uczą.

                BTW: "nauka przez zabawę" to dla mnie takie samo hasło jak "bezwysiłkowa nauka języka" - po prostu dobrze się sprzedaje, ale z nauką ma raczej niewiele wspólnego.

                • chinwag Re: IELTS-kilka pytan 12.06.10, 07:03
                  1. Jeślim obraził majestat, biję się w piersi, zapewne zbyt bezpośrednim jestem.
                  Postaram się tak nie spoufalać;)

                  2. napisałaś:

                  "jestem w stanie przymknąć oko na przygotowanie metodyczne", czego nie
                  potraktowałem jako zaliczenie przedmiotu pt. metodyka, ani wiedzy teoretycznej
                  zdobytej na uczelni.
                  Przygotowanie metodyczne, to gotowość do podjęcia takiej pracy, odpowiednie
                  umiejętności pozwalające wiedzę przekazać i umiejętności pomóc zdobyć.
                  Dlatego tez pytałem, co masz na myśli mówiąc " umie przeprowadzić lekcję".

                  Fenomenalny pedagog z kiepską znajomością języka, czy native nie potrafiący z
                  ludźmi sobie poradzić - to jeden czort.

                  Powiem nawet, że ktoś, kogo wymowa jest nieidealna (bo chyba nie ma takich,
                  którzy by każde słowo wymawiali niewłaściwie)a jest świetnym pedagogiem, ma
                  bardzo dobry kontakt z uczniami - zrobi więcej dobrego i nawet mniejsza krzywdę
                  w kwestii języka niż ten pięknie mówiący anty-pedagog. Jeśli masz doświadczenie
                  w tym zawodzie, to się z tym zgodzisz, jestem pewien.

                  Poza tym, co to jest idealna wymowa? I kto się nią może pochwalić? Ty?

                  Jeżeli jej obraz budujesz na podstawie zajęć z fonetyki, to radzę popracować z
                  native'ami - spróbuj co roku mieć za partnera Kanadyjczyka, Amerykana, Anglika,
                  czy Irlandczyka...

                  A jeśli właśnie na takich doświadczeniach bazujesz....to dziwi mnie fakt użycia
                  słowa "idealna" ;)

                  Od słowa "upraszczasz".

                  Tu piszesz coś z czymś się zgadzam całym sercem...tylko:

                  1. nie upraszczam, tylko wnioskuje z Twojej wypowiedzi. Może to nie moja wina,
                  że tak ja odebrałem;)

                  2. Skoro cenisz nauczycieli dokształcających się i piszesz, że najważniejsza
                  jest ta osobowość nauczyciela, talent bo reszty się nauczy...to czemu nie
                  zakładasz tego pisząc o tych, których wymowa idealna nie jest?

                  Przecież mogą jej jakość poprawić...

                  (Bo chyba nie piszemy o osobach, które popełniają błędy w wymowie na poziomie
                  intermediate), piszemy o nauczycielach.

                  ...a każdy z nas błędy popełnia...;)







                  • aga.p.p Re: IELTS-kilka pytan 12.06.10, 10:52
                    > 1. Jeślim obraził majestat, biję się w piersi, zapewne zbyt bezpośrednim jestem.

                    Spoko, nie gniewam się:) Po prostu mam alergię na argumenty ad personam.

                    > Powiem nawet, że ktoś, kogo wymowa jest nieidealna (bo chyba nie ma takich, którzy by każde słowo wymawiali niewłaściwie)a jest świetnym pedagogiem, ma bardzo dobry kontakt z uczniami - zrobi więcej dobrego i nawet mniejsza krzywdę w kwestii języka niż ten pięknie mówiący anty-pedagog.

                    No właśnie z tym się nie zgodzę. Przypominam, że mowa o idealnej wymowie nauczyciela osób, które dopiero rozpoczynają przygodę z językiem. Tutaj zakres słownictwa jest mocno ograniczony, dlatego uważam, że ktoś, kto nie opanował go do perfekcji pod względem wymowy, nie powinien się za takie nauczanie brać. To są podstawy, baza, na której potem buduje się całe umiejętności językowe. No dobrze, jestem skłona zejść lekko z idealnej. Ale tylko do poziomu bardzo dobrej (chodziaż na tym etapie te dwa określenia są dla mnie równoznaczne). OK, niech będzie "bezbłędna". Chodzi o to, żeby nauczyciel nie mówił "ze car" i żeby nie wbijał dzieciakom do głowy "komfortejbl" (pet peeve of mine:)).

                    > 2. Skoro cenisz nauczycieli dokształcających się i piszesz, że najważniejsza jest ta osobowość nauczyciela, talent bo reszty się nauczy...to czemu nie zakładasz tego pisząc o tych, których wymowa idealna nie jest?

                    Skoro już przyznałam, że słówko "idealna" nie było najlepsze, dodam tylko jedną uwagę: podstawy merytoryczne trzeba mieć przed wejściem do klasy. Pewnie, że każdy z nas popełnia błędy, i że właściwie to cały czas pracujemy nad własną wymową i akcentem. Ale tutaj mówimy o podstawach. Dla mnie to trochę tak, jakby chirurg brał się za operację nie znając anatomii.

                    I jeszcze słówko o tym nauczeniu się poprawnej wymowy przez nauczyciela. Piekielnie trudno jest wykorzenić pewne nawyki językowe. Widzę to po swoich uczniach. Dlatego uważam, że nauczyciel, który chce poprawić swoją wymowę powinien się za to zabrać zanim zabierze się za uczenie innych. Akurat tego nie powinno się uczyć w trakcie pracy.

                    Pozdrawiam i miłego weekendu życzę,
                    A.
                    • chinwag Re: IELTS-kilka pytan 12.06.10, 13:38
                      Czyli możemy dojść do konkluzji, że przy założeniu znajomości prawidłowej wymowy
                      słownictwa na poziomie FCE, ten właśnie certyfikat może być wystarczającym.

                      By do takiej pracy nie trafiały osoby "przypadkowe" ustawodawca określił
                      wymagania - w tym wypadku podyplomowe studia, których program pomoże dobre
                      umiejętności zdobyć lub ugruntować.

                      Pozdrawiam i również miłego weekendu życzę:)

                      ps. Nie traktuj niewinnych żartów jako ataki personalne...śmiech to zdrowie;)
                      • mewa-01 Re: IELTS-kilka pytan 19.06.10, 11:53
                        ludzie z dyplomem FCE, nawet ze zdanym na A też robią błędy w wymowie....
                        • engteacherka Re: IELTS-kilka pytan 20.06.10, 11:04
                          Akcentu tak szybko nie wykorzenisz - z akcentem mówi większość anglistów
                          (chociażby nieznacznym), którzy nauczyli się języka po 11 roku życia (według
                          mojego nauczyciela fonetyki native'a)

                          osoby ze świetnym słuchem muzycznym maja trochę ułatwione zadanie w tej kwestii

                          dlatego w przedszkolach i podstawówce tak dużo puszcza się dzieciakom kaset
                          nagranych przez nativeów - dysponuje nimi kazde wydawnictwo i dołączane są do
                          każdego podręcznika
                          • mewa-01 Re: IELTS-kilka pytan 20.06.10, 11:30
                            jak najbardziej masz rację, akcentu nie wykorzenisz. ja miałam na myśli
                            zasadnicze błędy w wymowie. dlatego dyplom FCE zdany na A nie zawsze oznacza, że
                            ktoś nadaje się do uczenia nawet dzieci. ja słyszałam ludzi, którzy mówią
                            "komfortejbl" a mają FCE z A. na FCE dopuszczalne są błędy tego typu.



                            engteacherka napisała:

                            > Akcentu tak szybko nie wykorzenisz - z akcentem mówi większość anglistów
                            > (chociażby nieznacznym), którzy nauczyli się języka po 11 roku życia (według
                            > mojego nauczyciela fonetyki native'a)
                            >
                            > osoby ze świetnym słuchem muzycznym maja trochę ułatwione zadanie w tej kwestii
                            >
                            > dlatego w przedszkolach i podstawówce tak dużo puszcza się dzieciakom kaset
                            > nagranych przez nativeów - dysponuje nimi kazde wydawnictwo i dołączane są do
                            > każdego podręcznika
                            • kociamama Re: IELTS-kilka pytan 14.07.10, 09:19
                              Ja tam znam osoby z CPE, co słabo mówią po ang., za to dobrze czytają,
                              rozumieją, piszą i przodują w transformacjach, więc nie przeceniałabym tych
                              certyfikatów.

                              No ale, jak by przyjąć tak rygorystyczne kryteria, to wiele szkół pozbawionych
                              by było nauczycieli w ogóle. To już chyba lepiej, żeby dzieci miały podstawy
                              języka niż nic.

                • kociamama Re: IELTS-kilka pytan 14.07.10, 09:14
                  A co to jest wymowa idealna?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka