Dodaj do ulubionych

kwalifikacje lektora?

26.03.11, 16:54
Doradzcie mi coś bo ja tracę juz trzezwość mysli a wtedy to nie mozna juz znaleśc odpowiedzi na najprostsze pytania.
Jestem nauczycielem kontraktowym (3 lata pracy w szkole sredniej) i lektorem (obecnie szkola jezykowa i centrum edukacyjne), moj problem to to ze pomimo ze pracuje w tym zawodzie to jednak nie mam wyksztalcenia kierunkowego (posiadam cpe, mgr niekierunkowego, i podyplomowa pedagogike i metodyke dla nauczycieli ang), chcialabym teraz zmienic szkole na blizsza mojemu zamieszkaniu i niestety nic... walcze ze soba ciagle i zastanawiam sie czy powinnam zajac sie czyms innym (choc b. tego nie chcę) czy tez dorabiac dla nastepnego 'papierka' jakiś zaoczny licencjat, którego poziom wiadomo jaki jest. Po prostu nie wiem ktorą drogą iść, moze Ktoś był w podobnej sytuacji albo trzezwo potrafi spojrzec na to i coś sensownego doradzić
Obserwuj wątek
    • anglofil Re: kwalifikacje lektora? 26.03.11, 18:48
      Moze najpierw warto okreslic czemu nic - moze nawet anglisty z phd by nie przyjeli bo po prostu nie ma potrzeby? Jesli bardzo nie chesz zajmowac sie niczym innym to chyba dobrze by bylo jak to mowi moja mama postawic kropke nad i zdobyc papiurek. Ja tez spedzilam noce bezsenne zastanawiajac sie czy moj podwojny niekierunkowy mgr, kilka lat za granica, A z CPE, celta, max z toefla i podyplomowka z tlumaczenia cokolwiek znacza w zestawieniu z 3 letnim licencjatem z anglistyki, ale i tak do nauczania sie nie nadaje wiec ide w innym kierunku. Jesli bym miala uczyc w szkole to jednak zrobilabym papierek firmalnie stwierdzajacy ze mam wyksztalcenie anglistyczne. Kiedys rekruterka ze szkoly jezykowej powiedziala mi, ze niestety szef wybral pania o bardzpo podobnym cv ale z licencjatem (gowniany kursik w firmie). Slyszalam o 50 letnich nauczycielkach doksztalcajacych sie dla papierka i pamietam, jak podczas kilku rozmowy w szkole jezykowej zapytano mnie, czy zamierzam 'isc dalej' jak zapytalam co maja na mysli pani odrzekla ze moze licencjat..... Owszem, ide dalej, ale w kierunku tlumaczenia i innego papiurka:) Jesli chcesz uczyc w szkolach panstwowych papierek musi byc. Jesli jestes dobrym nauczycielem to uczac prywatnie i w jezykowkach bez papiurka tez nie zginiesz.
      • jaszczurka1-0 Re: kwalifikacje lektora? 26.03.11, 19:25
        dzieki za długą odpowiedz, wydaje mi sie ze Twoja sytuacja przypominała nieco moją obecną, wiec dobrze to rozumiesz, oczywiscie mam nadzieje ze jestem dobrym nauczycielem ale mam wrazenie (i to od pewnego czasu, ze nawet najsłabszy licencjat) jest ode mnie lepszy w oczach pracodawcy. Nie ukrywam jednak ze ten zaoczny licencjat (dla magicznego papierka i hasła w CV wykształcenie kierunkowe) troche mnie przeraza, mam tu na mysli poziom tego angielskiego na kierunku nauczycielskim. Przeglądałam program ich nauczania i naprawde ciężko jest tam znaleść coś co stanowiło by wyzwanie, mam tu na mysli nie tylko merytoryczną strone znajomości jezyka ale i pozostałe przedmioty.
        Rozumiem jednak ze papierek to paierek.... prawdopodobnie czeka mnie jeszcze troche bezsennych nocy, niemniej jednak dzieki za Twoja odpowiedz
        • cytryna76 Re: kwalifikacje lektora? 26.03.11, 20:22
          Nie wiem, skąd jesteś, ale w Warszawie w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej jest możliwość zrobienia magistra filologii angielskiej w dwa lata, to znaczy można przeskoczyć stopień licencjata i dostać się od razu na uzupełniające studia magisterskie. Warunkiem jest tytuł magistra innego kierunku + CPE.
          Szkoła jest sprawdzona, ma dość wysoki poziom, tak więc mimo Twojej dużej wiedzy pobyt tam nie powinien być całkiem stracony. Nie jest może najtańsza, ale myślę, że to dużo sensowniejsze ( i w sumie i tak tańsze) niż trzyletni zaoczny licencjat, na którym poziom bywa żałosny.

          Sama jestem w podobnej sytuacji jak Ty i podjęłam decyzję o skorzystaniu z tej możliwości. Niestety w Polsce ktoś TYLKO z CPE będzie prawie zawsze na straconej pozycji. Na razie jeszcze można uczyć z certyfikatem i kursem metodycznym, ale rynek anglistów - choćby po licencjacie - jest już tak nasycony, że przepisy w każdej chwili mogą się zmienić.
          • chinwag Re: kwalifikacje lektora? 26.03.11, 21:51
            Przecież mówicie o pełnych kwalifikacjach do uczenia języka w szkole. W czym problem? Nie rozumiem.
            Dyrekcja woli kogoś z tzw. kierunkowym?

            @Cytrya76

            Jakim cudem można zrobić studia uzupełniające bez dyplomu licencjata danego kierunku?
            5-letnie magisterskie w tym 3 lata awansem podarowane? jakim cudem szkoła ta rozliczy się z godzin zajęć poszczególnych przedmiotów?

            To jest zdaje się niezgodne z prawem. Pewnie ta Wyższa szkoła niebawem będzie jedynie szkolenia i policealne studium oferować. Było już takich sporo. O ile jej nie zamkną.
            A i unieważnianie dyplomów nie jest żadnym science-fiction.



            • sangrita Re: kwalifikacje lektora? 27.03.11, 13:45
              > Jakim cudem można zrobić studia uzupełniające bez dyplomu licencjata danego kie
              > runku?
              > 5-letnie magisterskie w tym 3 lata awansem podarowane? jakim cudem szkoła ta ro
              > zliczy się z godzin zajęć poszczególnych przedmiotów?
              >
              > To jest zdaje się niezgodne z prawem.

              "Proces boloński" rings a bell? ;)
            • fish_flesh_fowl Re: kwalifikacje lektora? 30.03.11, 13:24
              > Jakim cudem można zrobić studia uzupełniające bez dyplomu licencjata danego kie
              > runku?
              > 5-letnie magisterskie w tym 3 lata awansem podarowane? jakim cudem szkoła ta ro
              > zliczy się z godzin zajęć poszczególnych przedmiotów?
              >
              > To jest zdaje się niezgodne z prawem.

              Nie sądzę, to dość powszechne, że na różnorakie studia uzupełniające magisterskie można się próbować dostać nie posiadając licencjatu z tego dokładnie kierunku, ale spełniając jakieś dodatkowe warunki (zdając egzamin, czy - jak w tym przypadku - okazując CPE). Nie mówię, że dotyczy to wszystkich kierunków i wszystkich uczelni, ale ja się już z tym zjawiskiem spotkałam wielokrotnie.
          • anglofil Re: kwalifikacje lektora? 26.03.11, 22:52
            naprawde? mgr ? Czyli ja z moim mgr z filozofii i mgr z socjologii na dziennych i po 7 letnim zapieprzu z instytutu do instytutu i 70 (sic!) zdanych egzaminach z dyplomami, ktore przydaja mi sie teraz jak.......... bede miala szanse zostac 2 letnim magistrem anglistyki???? Hurra, chwala bogu, pol kompleksow ze lba.
            • poziomka001 Re: kwalifikacje lektora? 30.03.11, 14:28

              tak, jak najbardziej, możesz zostać mgr anglistyki, ale bez prawa do nauczania (chyba że na filozofii albo socjologii zaliczyłaś blok pedagogiczny). To będzie taki mgr dla tytułu.

              Teraz większość studiów jest podzielona na 2 etapy ( z oczywistych względów studia typu medycyna pod ten system chyba nie podpadają, ale tu kompetentna nie jestem), z tym że właśnie uprawnienia pedagogiczne zdobywa się na studiach 1. stopnia.
          • anglofil Re: kwalifikacje lektora? 26.03.11, 23:03
            najsmieszniejsze jest to, ze nawet jak sie chce zrobic porzadna anglistyke to nie da rady bo nikt poza UAM nie oferuje studiow w trybie zaocznym :) wiec pozostaje wydawac szmal na bzdury typu kolegia nauczycielskie, ktore osobom z doswiadczeniem i po kursach metodycznych raczej nic nie daja. Dosc sie z panami z uj nadyskutowalam, zeby pomineli moja 3 z angola na maturze i przyjeli mnie z uwagi na cpe - wstep wylacznie na podstawie oceny maturalnej:) tylko po to, zeby na koncu zrezygnowac w obliczu faktu, ze zajecia w ramach pelnoplatnych studiow zaocznych odbywaly sie razem z dziennymi :) Ochladzam entuzjazm- po cholere mi glupi papierek skoro i tak nie ucze w szkole panstwowej. A jednak troche zal..... (wpojony od dziecka szacunek dla formalnej edukacji:)
            • anglofil Re: kwalifikacje lektora? 26.03.11, 23:27
              Mysle, ze mozna sprobowac zadzwonic do MEN-u i sie zorientowac jaka jest podstawa prawna ich dzialania i jakie jest prawdopodobienstwo w/w wydarzen. Wiem natomiast, ze jednak szkola tez sie liczy - np. college tow wiedzy powszechnej w krakowie ma opinie mocnego metodycznie i jak jakas pani z jezykowki to ujela ' na wyzszych poziomach wole mgr ow ale wiem, ze taki z twp bedzie umial wytlumaczyc' - zatem warto poszperac w poszukiwaniu jablka najmniej robaczywego....
    • trabdzios Re: kwalifikacje lektora? 29.03.11, 16:48
      Ja na twoim miejscu nadal poszerzalbym kwalifikacje. To najlepsza inwestycja zwlaszcza wtedy kiedy cos sie lubi. ja stoje przed podobnym dylematem, choc pracuje w zupelnie innej branzy angielski to moja pasja, niestety nie da sie na tym juz tyle zarobic co kiedys chyba ze masz dyplomy certyfikaty i inne osiagniecia naukowe w dziedzinie. Polecam dalej sie szkolic.
      • chinwag Re: kwalifikacje lektora? 29.03.11, 22:16
        No w marketingu się podszkoliłeś.

        Szkoda, że tylko w ramach pierwszej lekcji, pt. "Wpieprzać swoje reklamy gdzie się da".

        Polecam dalej się szkolić...bo jeszcze wiele do zrobienia.
        • jaszczurka1-0 Re: kwalifikacje lektora? 30.03.11, 11:15
          Moze zle mnie zrozumieliscie ja absolutnie nie mam nic przeciwko podnoszeniu kwalifikacji zawodowych to taka naturalna konieczność jak jedzenie, picie etc.. ale w swojej sytuacji podjąć mogę jedynie zaoczne studia czy coś do tego podobnego, wiadomo ze musiałby to byc tez licencjat, pomijam aspekt kosztów ale czas... kilka lat uczenia sie właściwie czego? gramatyki, slowek? przeraza mnie poziom na zaocznych to wszystko , wiem bo rozmwaiałm z 2 osobami które zaocznie sie tego podjeły, siedzą i się nudzą i piszą innym zaliczeniowe prace. Wiem ze z angielskiego jeszcze dużo sie mozna i trzeba nauczyć to studia bez dna ale mam wątpliwości co do licencjatu dlatego własnie nie wiem co zrobić i biję sie z myslami. Co wiecej rozmawiałam z uczelniami które prowadza 1 st filologii i poinformowano mnie ze moge byc zwolniona z szeregu zaliczeń m.in z metodykii, pedagogiki, praktyk, praktycznej znajomości jezyka i czegoś tam jeszcze, jak powiedzieli mam wpłacić pieniądze a potem wpisać zaliczenia, wiec tym bardziej wydało mi sie to wszystko bardzo dziwne i jakos pozbawione logiki bo czego własciwie ja mam sie tam uczyć - marketingu?
    • poziomka001 Re: kwalifikacje lektora? 30.03.11, 11:32

      IMHO kwalifikacje masz ok, ale jak jest u nas w szkołach wiadomo. Nie zawsze kwalifikacje są najważniejsze. Problem może być też inny - za dużo anglistów, za mało dzieci do uczenia. Na to nic nie poradzisz, szczególnie jeśli mieszkasz w Warszawie albo innym dużym mieście.
      Niestety szkółek wszelakich kształcących "anglistów" się namnożyło, więc trend pewnie będzie wzrostowy. Poziom tych szkół przemilczę, ale jeśli się uprzesz dorabiać papierek, to lepiej iść na mgr dwuletnie, zawsze to rok krócej. Uprawnienia pedagogiczne masz, wiec studiowanie na studiach licencjackich moim zdaniem mija się z celem.

      • jaszczurka1-0 Re: kwalifikacje lektora? 30.03.11, 18:10
        Poziomka, na wstepie dzieki za odpowiedz rzeczywiscie jestem z sporego miasta nie z W-y a z Krakowa. Czy słyszałeś o czymś takim jak 2 letnie magisterskie? może obiło ci sie coś o uszy, dzieki za każdą rade
        • poziomka001 Re: kwalifikacje lektora? 01.04.11, 15:02

          Rok temu szukałam takich studiów dla koleżanki, która właśnie chciała sobie dorobić papierek i prosiła mnie o pomoc. Robiłam przegląd wyłącznie warszawskich szkół, więc uprzedzam, że nie mam pojęcia co oferują inne miasta.

          Generalnie wygląda to tak, że mgr 2-letnie oferuje wiele szkół "strzelania z łuku dla huku" i z tego co pamiętam były nawet takie, którym wystarczało FCE, żeby przyjąć delikwenta. Zresztą o poziomie tego typu przybytków mogłabym długo.... Pamiętam, że jedyne sensowne znalazłam na UW - zaoczne, 2-letnie, i trzeba było się wykazać czymkolwiek, także jakaś ew. gwarancja była, że nie będą to studia zupełnie dla picu z osobami, które ledwo dukają po angielsku. Zdaje się, że był egzamin wstępny z języka na poziomie C1, test z literatury brytyjskiej lub amerykańskiej (ale nie pamiętam czy oba czy do wyboru) i chyba test z językoznawstwa. Koleżanka w efekcie się nie zdecydowała, bo akurat nie miała funduszy, ale myślę, że warto popatrzeć na anglistykę na UW. Przypuszczam, że może w Krakowie na UJ też coś takiego mają.
    • aga.p.p Re: kwalifikacje lektora? 30.03.11, 12:04
      A próbowałaś znaleźć nową pracę z obecnymi kwalifikacjami? Ten licencjat IMO bez sensu jest, zanudzisz się tam, moim zdaniem. Pozbieraj referencje od uczniów i pracodawców, jak trafisz na mądrego dyrektora, to będą znaczyć więcej niż licencjat. Tym bardziej, że to co najważniejsze, czyli kierunkowe przygotowanie metodyczne, już masz.
      • jaszczurka1-0 Re: kwalifikacje lektora? 31.03.11, 14:05
        Nie chciałabym wkładać kij w mrowisko, ale 2 osoby na forum pisłay cos takiego ze mozna iść na 2 letnie mgr anglistyki nie mając licencjatu (mam mgr innego kierunku + metodyke i pedagogikę), czy coś takiego istnieje? czy jest to mżonka?
        jesli Ktoś cos słyszła o tym to napiszcie
        • 0oo.owieczka Re: kwalifikacje lektora? 31.03.11, 21:49
          Tak, jest to możliwe:
          erk.univ.szczecin.pl/us/2010-11/us_pliki/C_24.pdf (Uniwersytet Szczeciński)

          Poszukaj na uczelniach w swoim regionie.
    • fillette2 Re: kwalifikacje lektora? 01.04.11, 18:15
      I w Warszawie
      www.swps.pl/warszawa-rekrutacja/studia-ii-stopnia/filologia-angielska-studia-2-stopnia-zasady-rekrutacji-na-rok-akademicki-2010-2011
      • cytryna76 Re: kwalifikacje lektora? 01.04.11, 21:22
        Powyższy link to właśnie możliwość, o której wspominałam.
        Jak widać, to jednak nie żaden science fiction, jak sądzą niektórzy, według których "To jest zdaje się niezgodne z prawem. Pewnie ta Wyższa szkoła niebawem będzie jedynie szkolenia i policealne studium oferować".
        A zatem są już dwie uczelnie oferujące taką możliwość - jedna prywatna i jedna państwowa.

        Na temat Uniwersytetu Szczecińskiego się nie wypowiadam, ale wiem, że Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie w zeszłym roku była w czołówce (bodajże druga) w rankingu wyższych szkół prywatnych. To nie żadna "szkółka niedzielna" ani fabryka dla pseudo - magistrów, która wkrótce utraci wszelkie prawa związane ze statusem szkoły wyższej w oparach ponurej afery. Znam kilka osób, które tam studiują i sama bywałam nam na wykładach i warsztatach metodyczno - psychologicznych dla nauczycieli - poziom jest wysoki i zapewniam, że nie wystarczy wyłącznie podpisywać listę obecności czy uiścić odpowiednią opłatę, by otrzymać dyplom. Nie sądzę więc, żeby szkoła, która kilka wydziałów i ma ogromne, imponujące zaplecze dydaktyczne i przez lata budowała renomę i pozycję w rankingach pokusiła się o przekręt w postaci zaproponowania czegoś, co jest mrzonką.

        Jako ciekawostkę dodam, że ta uczelnia oferuje również 3,5 letnie studia w zakresie psychologii, a ostatnio również prawa dla posiadaczy tytułu magistra z innego kierunku
        (tzw. "psychologia i prawo dla magistrów"). Tak tak, to też jest już możliwe;)
        • miron1977 Re: kwalifikacje lektora? 02.04.11, 07:51
          Oto kolejny dowód, że można zrobić mgr w 2,5 roku:
          www.wszechnicapolska.edu.pl/index.php/pl/filologia-rekrutacja-135/angielska-rekrutacja-136/242
    • mewa-01 Re: kwalifikacje lektora? 02.04.11, 12:52
      Możesz pominąć poziom licencjata i iść od razu na uzupełniające magisterskie. To jest nowy trend (jakieś 2 lata) w szkolnictwie wyższym. W Warszawie większość uczelni tak robi, nawet UW w trybie zaocznym. Zdaje się, że studia w tym przypadku mogą być nieco dłuższe z powodu konieczności zaliczenia kilku kluczowych przedmiotów z pierwszych trzech lat. Bezwzględnym warunkiem na UW jest zdanie egzaminu wstępnego (gramatyczny na poziomie C1, test z literatury anglosaskiej, etc.), jest chyba też rozmowa kwalifikacyjna.

      Jak jest w Krakowie to nie wiem, ale myślę, że jak sprawdzisz strony internetowe różnych szkół i podzwonisz do dziekanatów, to się dowiesz więcej.
      • jaszczurka1-0 Re: kwalifikacje lektora? 23.07.11, 22:56
        MEWA-01
        Niestety w Krakowie nie istnieje żadna Uczelnia, która pozwalałaby uzyskać mgr w 2 lata w Warszawie rzeczywiście jest taka mozliwość, u nas natmiast popatrzyli na mnie (jak o tym wspomniałam) jak na przybysza z marsa, sprawdzałam bliższe miasta jak Katowice, Chorzów, etc ale 'najbliżej' jest Warszawa - a dojazdy i noclegi to dodatkowe koszty.....
        • anglofil Re: kwalifikacje lektora? 27.07.11, 01:06
          A daj spokój ja sie kiedys zdziwilam jak chcialam zrobic filologie ang na UJ zaocznie ale niestety okazalo sie ze to sa studia dla dzieci ktore nie dostaly sie na dzienne i na zyczenie rodzicow zajecia maja wspolne z dziennymi (tak naprawde chodzi nie tyle o zyczenia rodzicow ile o to, ze profowie musza robic fuchy w weekendy w lepiej platnych szkolkach). Polski system edukacyjny jest do d....wiadomo bylo, ze nic innego nie znajdziesz tylko ewentualnie Wawe. Musisz sie zastanowic czy to naprawde niezbedne z twoim doswiadczeniem, jak tak to warto - ja uwazam, ze jesli chce sie isc w wybranym kierunku to warto miec papier i sie ksztalcic, ja tez bym tam poszla gdybym planowala przyszlosc w nauczaniu docelowo.
          • anglofil Re: kwalifikacje lektora? 27.07.11, 01:08
            'sie ksztalcic' - moze niekoniecznie, bo watpie, zeby te 2 latka kogos oswiecily (z tego co czytalam bardzo duzo trzeba wiedziec juz na wjezdzie to w koncu wisienka na torcie ten mgr) ale papiurki sa w tym kraju wazne.
            • jaszczurka1-0 Re: kwalifikacje lektora? 27.07.11, 12:28
              dzieki Anglofil, ja myslę o mgr na WSE Tischnera, maja tam lingwistye i 2 jezyka mozna uczyć się od zera np włoskiego czy rosyjskiego (tak wczoraj powiedziała mi Pani od rekrutacji), oczywiście mowa tu o niestacjonarnych kt. mają m.in w spec. nauczycielskiej i przekładu. Ale cały czas sie łamie (nie chodzi tu tylko o kwotę), obawiam się po prostu, aby się w coś nie wrobić jak się wpłaci pierwszą rate to wiadomo szkoda się wycofać... tym bardziej że muszę zdać jakieś 3 przedmioty, ktore były na studiach 1 stopnia (mam cpe i to dla nich podstawa do przyjęcia na 2 stopień), wszystkiego można się nauczyć wiadomo ale ile to zajmie czasu w którym możnaby pracować. Natomiast odnosnie samej pracy Bóg raczy tylko wiedzieć czy paierek mgr uczyni taką różnicę w poszukiwaniach pracy, że bedzie ona warta zainwestowanych funduszy i czasu
    • coco-87 Re: kwalifikacje lektora? 13.08.11, 00:23
      znaleŹć, dbaj o poprawność języka ojczystego jeśli chcesz być respektowana jako lektor j. obcego.
      • anglofil Re: kwalifikacje lektora? 17.08.11, 05:02
        O matko, a ten wpis u góry to co to za...... czasem rzygać mi się chce jak porównuję polskie fora z angielskimi, na angielskich nikt nie loguje się tylko po to, żeby komuś wytknąc jakiąś pierdołę, co za żenada. Wiem, że się łamiesz i to już od dawna ale wybierać trzeba niczego nie da się chyba się do końca przewidzieć, życie....
        • jaszczurka1-0 Re: kwalifikacje lektora? 18.08.11, 13:22
          Zgadzam się z Tobą w 100%, na takie wpisy nawet nie odpisuję bo i po co, są osoby które uwielbiają się czepiać i to wszystko - taka typowa osobowość 'belfra' udzielającego nieodzownych rad i pouczeń (wystrzegam się tego z całych sił, bo kto to lubi?).
          Jeśli chodzi o drugą kwestię to masz chyba racje zawsze podejmuje się jakieś ryzyko, z tym tylko że jak się starzejemy to przychodzi to coraz trudniej, ale innej drogi wydaje sie że nie ma, można tylko dodać: YOU WIN ONE, YOU LOSE ONE, jak w życiu ....
        • anka123123 Re: kwalifikacje lektora? 24.08.11, 21:39
          hmm ty tez komus teraz cos wytykasz przeciez;p

          a tak w temacie, to dlaczegoż wy sie tak dziwicie, po fil. ang jestes anglista, po psychologii, psychologiem, itd przynajmniej z kwalifikacji, nie piszę, że tak musi być, ja jestem anglistą, nie pcham się na inny zawód bez kwalifikacji, jak myślałam o zmianie zawodu, najpierw myslalam o studiach, zgadza się, że studia czasem nijak się mają do potrzeb np firmy, ale coż jest to pierwsze sito na rekrutacji i tyle

          ten zawód natomiast jest bardzo specyficzny, znam anglistów, którzy pokonczyli prywatne kolegia i mają piekny ang i to tego serce do zawodu, sa po prostu swietnymi lektorami, a takich z Cpe i zagranicznymi stypendiami tez znam i roznie bywa, zgadza się, że skoro nie ma reguły, to rekrutacja powinna wyglądać inaczej, ale nie ma co psioczyć na absolwentów nieelitarnych uczelni, bo NIE MA REGUŁY!
          • jaszczurka1-0 Re: kwalifikacje lektora? 25.08.11, 12:29
            Nie twierdzę, że dziwi mnie fakt, że po filologii angielskiej osoba jest anglistą itp. nie ma w tym przecież nic zaskakującego i dlatego też chce uzyskać dyplom, który by to wyraźnie stwierdzał.
            Jeśli chodzi o osoby z Cpe i podyplomowa pedagogiką i metodyką to zgodnie z ustawą mają one kwalifikacje do wykonywania zawodu nauczyciela (inna sprawa, że wymagania pracodawców rosną, szczegónie w dużych miastach jak Kraków).
            Jeśli natomiast chodzi o 'pchanie sie' jak to ujęłaś to przeciez wiele osób w Polsce jest zmuszonych do zmiany zawodu. Kiedy wybierałam swój pierwotny kierunek studiów to nie było jeszcze takich kosmicznych problemów z pracą (pracowałam ponad 2 lata w Stanach w swoim zawodzie, ale w pewnym momencie jesteś przed wyborem praca - rodzina, a to nigdy nie jest łatwy wybor).
            Piszesz, że po nieelitarnych uczelniach są świetni lektorzy, może i są, jest to z całą pewnoscią sprawa indywidualna.
            Przytoczę Ci jednak przykad ( i nie jest on zmyslony na poczekaniu), przez ostatni rok uczyła m.in w firmie ( nie będę wymieniać jej nazwy) uczyłam osoby, które często maja kontakt z zaagranicznymi kontrahentami i na jednych z pierwszych zajęć powiedzieli mi, ze poprzedni rok uczyli się z lektorką, która z nimi po prostu nie rozmawiała - nie dyskutowała w języku angielskim (grupa na poziomie B2), kiedy zapytałam co robili to odpowiedzieli, że rozwiązywali ćwiczenia tak w kółko do znudzenia, mieli po prostu tego już dosyć. Nauczycielka była po dość elitarnej uczelni... WIEĆ RZECZYWIŚCIE REGUŁY NIE MA, takich przykładów mam więcej ale nie bede ich wszystkich przytaczać.

            Jeśli natomiast mówimy o wytykaniu to chyba nie ja zaczęłam się czepiać?!, powtórzę jeszcze raz nie mam w zwyczaju tego robić pierwsza.
            • anka123123 Re: kwalifikacje lektora? 25.08.11, 12:45
              z tzw niemówieniem na lekcjach angielskiego jest problem powszechny, nie raz dostawałam grupy czy to w LO czy na uczelni, którzy twierdzili /jaka prawda była, nie wiem/, ze nie było konwersacji, nie mówili, kiedyś miałam grupę w LO, którzy nie byli w stanie sklecic zdania złozonego i dziwili sie, że wymagam od nich spontanicznej rozmowy bez uprzedniego przygotowania w domu hmm

              sama uczę się włoskiego i miałam jedną lektorkę, która robiła ze mną same teksty i drugą, która ze mną cały czas rozmawia, inna rzecz, że ta pierwsza nauczyła mnie poprawności, a druga uczy mnie z tej wiedzy korzystać, idealnie byłoby, gdyby było to uczone powiedzmy rownoczesnie, nie mozna uczyć jednego albo drugiego

              kiedyś wszystkich języków uczono jak łacinę, na pamiec odtwórczo, wykształcili się wspaniali tłumacze, żadni pedagodzy, ale myślę, że ta kadra juz odbiera emeryturę

              taka refleksja do częsci Twojej wypowiedzi, co nie znaczy, że nie komentując reszty się z nia nie zgadzam
            • ligia Re: kwalifikacje lektora? 27.08.11, 17:19
              A wracając do możliwości studiowania filologii angielskiej już tylko na studiach magisterskich uzupełniających, to PUW od tego roku uruchamia takie studia na platformie internetowej (przez AHE). Cóż, wiądomo, że AHE nie cieszy się dobrą sławą, ale jeśli komuś zależy już tylko na formalnym zdobyciu wykształcenia kierunkowego, to jest to jakaś opcja...
              Takie studia (internetowe) ma też chyba University of Liverpool, ale za duuużo większe pieniądze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka