Dodaj do ulubionych

wątpliwości

04.01.13, 10:22
Cześć,
jestem lektorką od ok. 6 lat, bardzo lubię swoją pracę i chciałabym związać swoją przyszlość z nauczaniem. Kiedyś dużo wspołpracowałam ze szkołami językowymi, teraz mam stałych uczniów i oprocz tego uczę w 2 firmach. Generalnie jednak moje zarobki w duzej mierze opierają się na lekcjach w domu. Nie mam poki co założonej dzialalności, rozważam taką opcję. Odkladam na osobne konto skladki na emeryturę i ubezpieczenie zdrowotne. Obawiam się jednak, że np. za 15 lat np. nie będę miala uczniow w domu i co wtedy? Będę po 40 więc pewnie bez doswiadczenia nie znajdę pracy, nawet w szkole będzie ciężko bo nie bede miala zadnego doswiadczenia. Biję się z myslami, czy nie szukać stałej pracy, ale nie chcę isc gdzies na 8 godzin, robić coś czego nie lubię podczas gdy mogę godnie zarobic uczac.
Czy macie podobne dylematy?
Obserwuj wątek
    • joalma Re: wątpliwości 04.01.13, 13:19
      jeżeli już uczysz w firmach, dojeżdżasz, to ja bym się na Twoim miejscu na tym skupiła. uczniowie domowi też często chcą otrzymywać faktury (bo mają dofinansowanie z pracy, albo porzebują do alimentów) a teraz założenie działalności to nie problem bo przez 2 lata masz obniżony zus. jeśli będziesz mieć działalność łatwiej jest nazwiązać bezpośrednią współpracę z innymi firmami. wyspecjalizuj się też w jakiejś dziedzinie i stawiaj na zajęcia z ESP. Niestety teraz konkurencja jest bardzo duża, na każdej uczelni produkują masę filologów więc czymś się trzeba wyróżniać.

      nie wydaje mi się żeby akurat wiek był głównym problemem w znalezieniu pracy w szkole, raczej ogólny niż demograficzny i nadmiar anglistów. co więcej, spotkałam się z opinią, że stażysta czy kontraktowy szybciej znajdzie pracę w szkole niż mianowany czy dyplomowany ze względu na niższe stawki z widełek.

      przemyśl też temat dziecka/dzieci - urlopu macierzyńskiego, wychowawczego bo zakładam że jesteś przed. niestety u mnie sytuacja była taka: mimo, że wróciłam z macierzyńskiego bardzo szybko do pracy wielu uczniów zdążyło w tym czasie znaleźć innych lektorów i musiałam praktycznie od nowa się ogłaszać. wtedy wychowawczy nie przysługiwał rodzicom z DG, więc musiałam szukać niani. przez dłuższy czas: moje zarobki = zus, niania, pampki, na waciki już nie starczało.

      jeśli, jak piszesz możesz godnie zarobić, to ja bym się w ogóle teraz nie martwiła co będzie za 15 lat bo sytuacja na rynku jeszcze się może "pincet" razy zmienić, odkładaj i inwestuj sama, a teraz chyba nawet skarpeta jest pewniejsza niż cokolwiek innego. do pracy której nie lubię sama też bym nie poszła ;) chociaż rozważam powrót do szkoły i zamknięcie DG ale czekam na fajną okazję, nie pierwszą lepszą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka