engteacherka
30.09.13, 14:24
Czy waszym zdaniem warto rozpocząć od podstaw filologię drugiego języka obcego?
Biorąc pod uwagę zasycenie rynku anglistami, niż demograficzny i to, że mając taki dostęp do angielskiego, jaki jest obecnie, klienci przestaną w perspektywie potrzebować prywatnych lekcji lub też popyt będzie bardzo ograniczony.
Nie wyobrażam sobie przestać uczyć, więc może... przekwalifikować się na inny język?
Najlepszy byłby pewnie chiński, ale na moim terenie to nierealne. Czy hiszpański waszym zdaniem ma jakąś przyszłość (jesli chodzi o chętnych do nauki klientów). Nigdy nie nauczę się niemieckiego, więc odpada.
Przypadkowo natknęłam się na stronę pewnej szkoły wyższej, która oferuje licencjat po 3 latach z języka, którego, uwaga, uczy od podstaw, trzeba go znać w bardzo minimalnym stopniu lub w ogóle, żeby rozpocząć studia. Słyszałyście o czymś takim?