Dodaj do ulubionych

drugi język

30.09.13, 14:24

Czy waszym zdaniem warto rozpocząć od podstaw filologię drugiego języka obcego?
Biorąc pod uwagę zasycenie rynku anglistami, niż demograficzny i to, że mając taki dostęp do angielskiego, jaki jest obecnie, klienci przestaną w perspektywie potrzebować prywatnych lekcji lub też popyt będzie bardzo ograniczony.

Nie wyobrażam sobie przestać uczyć, więc może... przekwalifikować się na inny język?
Najlepszy byłby pewnie chiński, ale na moim terenie to nierealne. Czy hiszpański waszym zdaniem ma jakąś przyszłość (jesli chodzi o chętnych do nauki klientów). Nigdy nie nauczę się niemieckiego, więc odpada.

Przypadkowo natknęłam się na stronę pewnej szkoły wyższej, która oferuje licencjat po 3 latach z języka, którego, uwaga, uczy od podstaw, trzeba go znać w bardzo minimalnym stopniu lub w ogóle, żeby rozpocząć studia. Słyszałyście o czymś takim?

Obserwuj wątek
    • joalma Re: drugi język 30.09.13, 15:16
      a może nie inny język a inny zawód? wydaje mi się że większe pole do popisu jest ucząc "czegoś tam" po angielsku, czy to w szkole dwujęzycznej czy na studiach, które oferują przedmioty po angielsku, dodatkowo można dorabiać tłumaczeniami z tej dziedziny.

      nie wyobrażam sobie teraz uczyć się kolejnego języka zaocznie (?) absolutnie nie dałabym rady - praca, dziecko, dom + język perfekt w 3 lata - dla mnie mission impossible. Ledwo dałam radę z podyplomówką ;)
      • anglofil Re: drugi język 30.09.13, 22:34
        mi to przyjaciółka radziła wczoraj, hehe. Fajny pomysł, tyle, że chyba trudny w realizacji, jak ja sobie pomyślę ile mnie kosztuje wysiłku praca nad angielskim, to aż mi ciarki przechodzą kiedy myślę o innym języku, zwłaszcza, że te języki które lubię są mało przydatne (portugalski mi się podoba no ale nie mamy jakichś związków handlowych z nimi) chiński ma sens, może nawet do jakiegoś tylko poziomu już by dało człowiekowi jakąś przewagę? Hiszpańskiego nie jestem pewna, chyba też bardzo oklepany, może jakiś skandynawski (ohydne są te jeżyki skandynawskie tak samo jak niemiecki no ale czego się nie robi...)
    • amused.to.death Re: drugi język 30.09.13, 23:06
      a ten licencjat to zaoczny czy dzienny?
      Bo zaoczny trzy lata od podstaw...hmmm...
      Tak, sporo osób chce się uczyć hiszpańskiego ale wydaje mi się, że jest wielu nauczycieli więc nie wiem jak duży jest popyt.
      Hiszpanski jest fajnym jezykiem, ja doszłam do poziomu zaawansowanego w ciągu ok. 4 lat - przy ogromnej pracy własnej, ale najgorzej jest teraz bo ciągle się uczę i uczę i mam wrażenie, że nigdy nie osiągnę takiego poziomu jak z angielskiego...
      Chiński - uczyłam się przez rok i chyba bym się nie podjęłą uczenia się z wizją uczenia kogoś na przyszłość w inny sposób niż normalne studia z dużą liczbą godzin i wyjazd na jakiś czas do Chin.
    • aga.p.p Re: drugi język 30.09.13, 23:23
      > Czy waszym zdaniem warto rozpocząć od podstaw filologię drugiego języka obcego?

      Nie. Dolary przeciw orzeszkom, że to będzie taki kierunek dla niezdecydowanych, bez jakichkolwiek wartości edukacyjnych. Może nauczysz się podstaw języka, może poznasz trochę kulturę, ale na pewno nie przełoży się to na rzeczywiste umiejętności.

      Zamiast tego zawęź sobie specjalizację. Z obserwacji wiem, że bardzo brakuje dobrych lektorów legal English, a zapotrzebowanie jest i to spore.
      • anglofil Re: drugi język 03.10.13, 14:16
        Legal English? Serio? Ja bym mogła bo już sporo o nim wiem przygotowując się do przysięgłego, ale jakoś nigdy nie oświeciło mnie, że mogę jakoś wykorzystać znajomość prawniczego inaczej niż do przysięgłego. A ty w dużym mieście mieszkasz?
        • aga.p.p Re: drugi język 03.10.13, 15:14
          Serio:) A info mam nie tylko z mojego (bardzo dużego) miasta. Zacznij się ogłaszać pod tym kątem, pozaglądaj na fora dla prawników, a sama się przekonasz.
          • yoka1 Re: drugi język 03.10.13, 15:28
            uważam, żeby uczyć prawników to trzeba mieć sporą wiedzę fachową.
          • anglofil Re: drugi język 04.10.13, 02:14
            Super, nigdy tak o tym nie myślałam, a przecież egzamin na przysięgłego wymaga mnóstwa pracy i otrzaskania z terminologią - może to się jakoś przełoży na lekcje. Z drugiej strony wiem też, że osoby specjalizujące się w prawie typu tłumacz przysięgły czy prawnik znający angielski niekoniecznie potrafią nauczyć. A jakie są najpopularniejsze fora dla prawników? Może powinnam jakieś oferty na golden line, linked in złożyć?
    • claratrueba Re: drugi język 01.10.13, 06:36
      Trudne pytanie. I bardzo wiele zależy nie od "rynku" a od Twoich możliwości i od tego, co faktycznie oferuje owa szkoła, Bo mi się zdarza dość często udzielać korepetycji studentom trzeciego roku filologii angielskiej z miejscowej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodówki czyli ludziom przyjętym po zdaniu matury rozszerzonej, których znajomość języka oceniam jako absolutnie niedającą kwalifikacji do uczenia innych. Możesz łatwo podobnie stracić czas na szkołę o równie nędznym poziomie, być może nawet nie zdając sobie sprawy z tej "nędzy". Poza tym uważam, że w trzy lata nie da się nauczyć języka od podstaw tak, by można było uczyć innych.
      Może najpierw spróbuj pouczyć się sama i zobacz jak Ci to wchodzi.
      • engteacherka Re: drugi język 01.10.13, 08:08
        Pomyślałam o hiszpańskim, bo troszkę się z nim zetknęłam (mam jakieś mizerne podstawy wakacyjnego hiszpańskiego :) ) i jeżdżę często do Hiszpanii, więc jestem osłuchana.

        A szkoła jest uważana za jedną z lepszych w promieniu ok. 100km, toteż zdziwiłam się, że dają licencjat po 3 latach z języka, którego uczą niemal od podstaw. No, ale same wiecie, jak ważny jest papierek :)
        • yoka1 Re: drugi język 01.10.13, 09:35
          takich szkół teraz pełno, z drugiej strony nie wiem, czemu się dziwicie - przecież filologie typu szwedzka, niderlandzka, itp., zawsze zaczynały się od podstaw i nabór był na podstawie testu z innego języka obcego np. angielskiego.
          Mało tego, np. na Uniwersytecie Wrocławskim na II roku niderlandzkiej można było zacząć I rok filologii angielskiej, jeśli miało się zdany wstępny ten egzamin na "5" i jakąs tam średnią, a ów wstępny z ang na niderlandzką nie miał się nijak do tych wstępnych na anglistykę.

          Jak dowiedziałam się tego, niestety będąc już na 4 roku fil. ang, to myślałam,że mnie szlag trafi, że wcześniej tego nie wyłapałam i nie poszłam na łatwiznę zdając na niderlandzką, a w rezultacie końćząc anglistykę na równi z osobami zabijającymi się o miejsce na 1 roku IFA.
    • englove Re: drugi język 01.10.13, 11:14
      Pomijając kwestię czy da się osiągnąć poziom pozwalający na nauczanie czy nie, uważam, że nie warto jest robić drugiej filologii w celach zarobkowych. Teraz uczyć każdy może, więc pewnie i z każdym innym językiem sytuacja jest podobna - ogromna konkurencja, domorośli nauczyciele a popyt jeszcze mniejszy.

      Też uważam, że wąska specjalizacja to jedyne rozsądne wyjście na dłuższą metę. Na krótszą metę myślę, że należy zachować spokój. Szał na tanich nauczycieli i studentów minie tak jak minął na native speakerów.
      • yoka1 Re: drugi język 01.10.13, 11:17
        a to minął na native speakerów? Nie zauważyłam
        • englove Re: drugi język 01.10.13, 11:21
          A ja zauważyłam i to bardzo. Teraz ludzie są świadomi i pytają o Celty, Delty itp. Nie biorą już w ciemno, tylko dlatego, że native.
          • yoka1 Re: drugi język 01.10.13, 13:20
            w kwestii native speakerów angielskiego jakoś nie zauważyłam tej tendencji
            • ponurra_kurra Re: drugi język 02.10.13, 11:10
              Bardzo ciekawy wątek, sama zastanawiam się nad kolejnym językiem, ale nie po to, by go uczyć, ale by zwiększyć swoje szanse na rynku pracy. Tu, gdzie mieszkam, lektorowanie nie bardzo się opłaca, właśnie ze względu na ceny. Nie widzę trendu, aby ludzie przestali patrzeć na cenę, a cenili kwalifikacje. Jeśli mieszka się w biednym regionie, niestety takie są realia.
              A co do hiszpańskiego, rzeczywiście fajny język, ale staje się jakby troszkę oklepany. Jednak pęd na ten język pewnie utrzyma się przez najbliższych parę lat.
              Sama mam dylemat między hiszpańskim a niemieckim, bo tylko z tych języków mam solidne podstawy.
              • engteacherka Re: drugi język 02.10.13, 11:29
                a myślisz, żeby rozpocząć filologię od podstaw, czy zdobyć certyfikat?

                Ja patrzę jeszcze od tej strony, że w szkołach ubywa klas i zmniejsza się ilość godzin angielskiego, wtedy można by dopełnić etat drugim językiem (lub dostać ponadwymiarowe). Ja w tej chwili nie pracuję w szkole (zlikwidowali moją), ale nie tracę nadziei, że jeszcze kiedyś dostanę etat. Na razie udawało mi się z przerwami łapać zastępstwa, po likwidacji mojej podstawówki. Drugi język na pewno zwiększa szanse, ale musi to być co najmniej licencjat, certyfikaty mnie nie urządzają.
                • ponurra_kurra Re: drugi język 02.10.13, 11:52
                  Ja raczej myślę o certyfikacie, leciwa już jestem i nie mam po prostu czasu na studiowanie filologii od podstaw, no chyba, że zaocznie...
                  W moim przypadku sprawa z pracą w szkole jest totalnie beznadziejna - pracowałam zawsze w LO i pracy w SP czy gimnazjum sobie jakoś nie wyobrażam, zresztą i tak godziny rozchodzą się po znajomości. Teraz pracuję w szkole językowej i szukam wyjścia z tej sytuacji (wkurza mnie, ze szkółki jęz. płacą tyle, co studentowi, a DG u mnie się nie opłaca zakładać). Poza tym, nie widzę przyszłości w szkolnictwie niestety...
                  • engteacherka Re: drugi język 02.10.13, 13:05
                    Ja mogłabym pracować w szkole podst., czy gimnazjum. W liceach u nas rzeczywiście trzeba mieć znajomości. Anglistów jest wystarczająco dużo w szkołach, ale jest też rotacja i kto może, to czeka na zwolnienie jakiegoś etatu (jak np. ja). Niedawno odeszła germanistka z jednego z gimnazjów i dyrektorka miała duży problem ze znalezieniem zmiennika, nawet była gotowa zmienić drugi język na francuski, czy inny. Znalazła w końcu germanistę 50 km dalej.
                    • ponurra_kurra Re: drugi język 02.10.13, 14:01
                      A u nas nawet żeby pracować w SP/gimnazjum, to trzeba mieć mocne znajomości:(
                      A wynika to stąd, że lokalna wyższa szkółka wypuszcza co roku tabuny bezrobotnych anglistów. I ciągle mają nabór.
                      • samaira Re: drugi język 02.10.13, 18:42
                        Ja myślę, że na nasz wiek wystarczy...
                        Jedyne - ja uczę tylko dorosłych, i tu jest duża szansa, że już po 10 latach będę musiała przejść na uczenie dzieci ponieważ dorośli JUŻ będą mówić biegle.
                        Ale wciąż uważam, że nie ma co się martwić.
                        • engteacherka Re: drugi język 04.10.13, 08:04
                          <...że już po 10 latach będę musiała przejść na uczenie dzieci ponieważ dorośli JUŻ będą mówić biegle.>

                          Ja myślę, że i wsród dzieciarni rynek się zawęzi. Ja uczę dzieci i jak dotąd najczęstszym stwierdzeniem rodziców, z jakim się spotkałam na początku współpracy jest coś na kształt: ,,Wie pani, ja mu nie pomogę, bo miałam w szkole tylko rosyjski...". I dlatego (w dużym stopniu) wysyłają dzieci na lekcje prywatne, bo nie są w stanie sami im pomóc. Jeszcze kilka lat i do szkoły pójdą dzieci roczników, które już miały angielski od podstawówki i ta część uczniów korepetycyjnych, którzy potrzebują tylko pomocy w zaległościach odpadnie.
                          • amused.to.death Re: drugi język 04.10.13, 10:05
                            Tak się wydaje tym rodzicom, którzy nie znają języka - że gdyby znali to pomogli.
                            Ja zaczynam teraz uczyć córkę koleżanki - moja koleżanka zna angielski świetnie, jej mąż też zna dosyć dobrze angielski (mniej więcej FCE).
                            Mój drugi kolega, po filologii, znalazł właśnie korepetycje dla dzieci.... I inne przykłady - większość twierdzi, że: nie chce/nie umie/ nie da się/ nie mają cierpliwości do uczenia własnych dzieci - co ciekawe pomaganie w innych lekcjach często wychodzi im łatwiej;)
                            • claratrueba Re: drugi język 04.10.13, 10:48
                              Zdecydowana większość rodziców moich uczniów zna angielski dobrze lub bardzo dobrze. Tym bardziej wie, jak to umiejętność cenna i tym bardziej chce by dzieci ja posiadły. Jednocześnie tacy ludzie, którzy sami się uczyli doskonale wiedzą jak trudnym zadaniem jest nauczenie i nie podejmują się go, poza dorywczą pomocą "na zasadzie pogotowia".
                              Tekstu "że ja pomogłabym ale nie znam języka" nie słyszałam od lat, za to bardzo często- "sama miałam angielski w szkole, na studiach i wiem jaki jest poziom nauczania" ew. "sama miałam w szkole i wiem, że szkoła nie nauczy".
                              W ogóle kwestia zapotrzebowania na korepetycje dzieci rośnie wraz z wykształceniem rodziców więc nie dlatego wysyłają na prywatne lekcje (nie tylko języków), że sami czegoś nie umieją. Wysyłają, bo to dla nich warte wydania pieniędzy, ważne.
                              Wizja, że nagle rodzic stanie się korepetytorem to czarnowidztwo. A robienie za nauczyciela własnego dziecka to się to się kończy po jednej, góra dwóch lekcjach. Bo rodzic nie nauczy. Też mam syna, to wiem jak to działa." Uczenie" męża też mam za sobą. Można pomóc- wysyłając do dobrego nauczyciela, można testy zadawać i sprawdzać, można pomóc doraźnie z trudnym tematem. Rozwinąć temat. I to wszystko. Dokładnie tak samo jest z każdym przedmiotem.
                              • ponurra_kurra Re: drugi język 04.10.13, 23:20
                                To fakt. Niedawno na lekcji z dzieckiem z podstawówki zostałam zapytana przez jego matkę, czy umiem tez wytłumaczyć matmę na tym poziomie, bo ona zdesperowana wie, o co w zadaniach chodzi, ale nijak tego wytłumaczyć nie umie. I fakt, popatrzyłam, i wiedziałam o co w zadaniu chodzi, ale żeby to wytłumaczyć, musiałabym się mocno wdrożyć, od razu nijak nie potrafiłabym tego wytłumaczyć.
                                Wniosek: sama znajomość przedmiotu/języka nie oznacza, że potrafimy tę wiedzę przekazać, więc korepetycje przez kolejne lata myślę, że mamy gwarantowane;)
                                • joalma Re: drugi język 05.10.13, 08:16
                                  tak mi się właśnie przypomniało, że kilka osób pytało mnie o niemiecki - na moim terenie to jest drugi język, którego dzieci zaczynają się uczyć w 4 klasie SP. Najczęściej były to doraźne problemy, nie chęć podjęcia regularnych korepetycji. Rodzice mieli nadzieję, że np będzie godzinka angielskiego a potem jakiś kwadrans - pół godziny niemieckiego. Kiedyś zdawałam z niemieckiego maturę, więc myślę, że gdybym odświeżyła swoje wiadomości i troszkę podciągnęła do poziomu B1 to spokojnie mogłabym ogarnąć temat. W rok bez problemu do zrobienia. Inna sprawa, że zastanawiam się w ogóle nad wycofaniem się z uczenia, trochę mnie wypalenie dopadło.
                                  • claratrueba Re: drugi język 05.10.13, 08:33
                                    Ja mam jednego ucznia English-Russian ale nie na zasadzie uczenia rosyjskiego bo choć znam ten język dobrze, to jednak umieć a umieć nauczyć to co innego. Po prostu oprócz polskiego znaczenia podaję (piszę) odpowiednik rosyjski i daję do przetłumaczenia zdania po rosyjsku na angielski.
                                    Może spróbuj tak. To bardzo urozmaica lekcje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka