Dodaj do ulubionych

o przydzielaniu do grup

28.09.04, 14:19
Tak sobie wlasnie mysle, zainspirowana watkiem z forum www.wng.pl, gdzie
pisze ktos rozgoryczony, ze chcial zapisac sie na kurs FCE , a przydzielili
go na pre-FCE, choc w innej szkole jezykowej nawet na pre-CAE go
zakwalifikowali.

Jezeli szkola chce komus dac wiecej czasu na nauke, bo test wykazuje, ze to
jeszcze nie poziom FCE moze sie narazic (tak jak w tym wypadku), na
oskarzenie o chec wyludzenia pieniedzy (naciagajac klienta na dluzsze
chodzenie do szkoly). Z drugiej strony jak ktos sie do grupy FCE dostanie, a
potem FCE nie zda, to ma potem pretensje dio szkoly, wiec trudno sie dziwic,
ze lepiej zakwalifikowac nizej.

Jednakze ja tak sobie mysle, czy na takim poziomie powinno sie kwalifikowac?
NO bo sa ludzie z rozna determinacja i roznymi zdolnosciami. MOze ktos sie
niby pozornie do grupy FCE na wstepie nie nadaje, ale jesli ma silna
motywacje i checi, i uczy sie jak dziki, to czemu go do lepszej grupy nie
dac? Albo ktos nie ma nawet FCE, a chce sie rzucic na CAE, choc z angielskim
dawno do czynienia nie mial. Testu gramatycznego na wymagana ilosc procent
zeby sie do grupy zalapac na pewno nie napisze, ale np. zna duzo slow, bo
czyta, oglada filmy. A gramatyki moze sie latwo nauczyc. Czemu kierowac taka
osobe do grupy FCE?

Pozdrawiam,
KOciamama.
Obserwuj wątek
    • maureen Re: o przydzielaniu do grup 28.09.04, 17:16
      To mi się skojarzyła historia z mojego życia.
      Kiedyś tam sobie zdałam CAE, po czym zasiadłam na laurach, nie chodziłam na
      kursy za bardzo i nagle stwierdziłam, że koniec tego dobrego, od września ide
      na kurs do CPE i co by sie nie działo, w czerwcu egzamin mam zdać.
      Zdeterminowana okrutnie poszłam do szkoly, test nawet napisałam okej, natomiast
      po interview pani przydzielająca do grup stwierdziła, że nie, ze na pewno nie
      moge isć do grupy z CPE na czerwiec, tylko dopiero za dwa lata. Ja uparcie
      powtarzałam, nie, ja chcę do tej grupy i koniec !!! No i poszłam w koncu do tej
      grupy i się okazało, że z całej grupy (dwuletniej, bo dolaczylam po pierwszym
      roku) do CPE podeszly przede wszystkim te osoby, które dołączyly najpozniej, w
      tym ja. Coz, widać, determinacja czyni cuda ;))

      Pozdrawiam
      Maureen
      • i.nes Re: o przydzielaniu do grup 28.09.04, 19:53
        > Coz, widać, determinacja czyni cuda ;))

        Tak, coś w tym jest. Czasem jak testuję, to człowiek mi mówi, że on chce za rok
        iść na FCE, a ja widzę, że ma kłopoty z podstawowymi czasami. Ale jeśli mówi
        odważnie, twierdzi, że jest ambitny i się podciągnie, nie przeraża go ogrom
        pracy - to niech idzie na ten FCE! Co innego takie osoby co tak naprawdę nie
        wiedzą, czego chcą. Wtedy daję tak, jak ja uważam.

        Pamiętam, jak dawno temu przygotowywałam mojego brata do egzaminów wstępnych do
        Metodystów. Nie udało nam się omówić 1 rozdziału, żeby mieć pewność, że
        dostanie się na 3 semestr. Lektor testujący chciał go zrzucić na 2 semestr, ale
        chłopak powiedział, że chce na 3, bo jakby co to mu siostra pomoże. A że i ja
        skończyłam Metodystów, to dali go na 3 i skończył bez problemów, łącznie ze
        zdaniem parę lat później FCE.
        • muszka3 do i.nes 04.10.04, 04:42
          i.nes - chodzilas do Metodystow ? W jakim miescie ? Ja uczylam u Metodystow w
          Lublinie.
          • i.nes do Muszki 04.10.04, 13:16
            Tak, chodziłam :) Ale w Warszawie, na pl.Zbawiciela. Miałam beznadziejny
            angielski w szkole i jak skończyłam 16 lat (min wiek do Metodystów) to poszłam
            na egzamin i dostałam się na 2 semestr. Byłam bardzo oddanym słuchaczem:
            kończyłam kurs, zrobiłam FCE, potem CAE... A potem wyjechałam do Anglii :)
    • amused.to.death Re: o przydzielaniu do grup 30.09.04, 21:01
      Ehhh...temat rzeka.
      Jestem za indywidualnym podejściem do ucznia/studenta.
      Oczywiście możemy dawać przykłady z życia, ale to tylko przykłady.
      Owszem znam słabe osoby, które trafiły do lepszej grupy i świetnie sobie poradziły, ale znam też takie osoby, które nie były sobie w stanie poradzić i tylko na tym straciły.

      Przy czym wiele osób też nie potrafi obiektywnie ocenić swoich zdolności. Niektórzy się oceniają zbyt dobrze inni zbyt słabo.
      Przykłady z ostatnich dni:
      - dziewczyna chciałaby do grupy średniozaawansowanej. Po teście i rozmowie okazuje się, że to poziom tak upper/fce. A po dalszej rozmowie, że w szkole zaczęła przerabiać książkę advanced....
      - chłopak zapisuję się do grupy początkującej, po teście wychodzi mu intermediate, a rozmawia tak na poziomie 'pre-interm.' i mówi "bo nie wiedziałem czy sobie poradzę".

      W drugą stronę też się zdarza. Ale jeśli ktoś koniecznie się upiera, proponuję wyższą grupę i ewentualną zmianę jeśli jednak nie da sobie rady. Często sobie dają radę. Czasami rezygnują.

      Myślę, że dużo zależy od tego jakiego rodzaju test wypełnia - luki, test wyboru, etc - to może zmieniać ocenę.
      Bardzo często zdarza się, że test gramatyczny wychodzi komuś na powiedzmy intermediate, a jak zacznie mówić, to takie ledwo ledwo pre-interm. I co wtedy robić?
      • i.nes Re: o przydzielaniu do grup 30.09.04, 21:23
        > Bardzo często zdarza się, że test gramatyczny wychodzi komuś na powiedzmy
        > intermediate, a jak zacznie mówić, to takie ledwo ledwo pre-interm. I co
        > wtedy robić ?

        Ja wtedy daję na pre-int, bo co z tego, że zna gramatykę jak jej nie umie
        zastosować w rozmowie?
        • demicjusz Re: o przydzielaniu do grup 01.10.04, 02:45
          > Bardzo często zdarza się, że test gramatyczny wychodzi komuś na powiedzmy
          > intermediate, a jak zacznie mówić, to takie ledwo ledwo pre-interm.

          No bo na co wciaz kladzie nacisk wielu ... hm, nauczycieli?
          A poza tym wystarczy zajrzec do ksiegarni. Ksiazek na speaking jak na
          lekarstwo, wszedzie tylko gramatyka i Use of English. A te pociapane teksty a
          la FCE to tez nie wiem, czy sa dobre w procesie nauki (w odroznieniu od procesu
          testowania).

          • kociamama Re: o przydzielaniu do grup 03.10.04, 09:27
            Ale do speakingu nie trzeba konkretnej ksiazki. Speaking lesson moze byc
            urzadzona na podstawie wszystkiego. Np. mozna kazac ucnziom objerzec wiadomosci
            w TV (po angielsku) a potem niech powiedza co sie wydarzylo ostatnio, plus
            komentarz wlasny (a to moze przeksztalcic sie nieraz w zazarta dyskusje), mozna
            kazac w domu przecyztc taki pociety tekst do FCE i zrobic cwiczenia, a na
            leckji niech opowiedza o czym byl, i znowu, pokontynuowac troche temat, przy
            jednoczesnym uzywaniau nowych slowek z tekstu.
            MOzna opisywac rysunki z coursebooka, i follow-up questions, itd. Naprawde nie
            potrzeba odrebenej ksiazki.

            POzdrawiam,
            KOciamama.
            • demicjusz Re: o przydzielaniu do grup 03.10.04, 13:18
              Czy piszesz o tym, co robic jesli nie ma sie ksiazki na speaking, czy moze
              piszesz PRZECIWko takim ksiazkom?

              > Speaking lesson moze byc
              > urzadzona na podstawie wszystkiego. Np. mozna kazac ucnziom objerzec
              wiadomosci w TV (po angielsku) a potem niech powiedza co sie wydarzylo
              ostatnio, plus komentarz wlasny (a to moze przeksztalcic sie nieraz w zazarta
              dyskusje)

              %%% zgadzam sie

              > mozna kazac w domu przecyztc taki pociety tekst do FCE i zrobic cwiczenia, a
              na
              > leckji niech opowiedza o czym byl, i znowu, pokontynuowac troche temat, przy
              > jednoczesnym uzywaniau nowych slowek z tekstu.

              %%% no...a jesli zle zrobia cwiczenie i zle zrozumieja ten dlugi tekst?

              > MOzna opisywac rysunki z coursebooka, i follow-up questions, itd.

              Zgadzam sie.
              Wszystko to mozna. Ale jak przychodzi na indywidualne lekcje uczen i chce tylko
              konwersacji, to przydalaby sie wlasnie ksiazka do konwersacji.
              A dlaczego jest tak duzo ksiazek z GRAMMAR albo USE OF ENGLISH w tytule? Malo
              to gramatyki w zwyklych coursebooks? Ta dysproporcja jest wedlug mnie
              nieuzasadniona.
              • kociamama Re: o przydzielaniu do grup 03.10.04, 15:14
                NIe pisze PRZECIWKO ksiazkom do speakingu, pisze tylko, ze ja jeszcze nie
                odczulam palacej potrzeby takiej ksiazki, choc nauczam konwersacji. Wg mnie
                jednak nie da sie oddzielic konwersacji od cwiczen sluchowych i czytania, bo
                artykuly z prasy, czy netu i porgramy z TV/radia, czy na nizszych poziomach z
                kaset sa zrodlem slownictwa, a takze nagrania prezentuje rozne warianty
                poprawnej wymowy i intonacji itd.

                Jezeli ucnziowie sa na poziomie FCE to zazwyczaj rozumieja dlugi tekst (ktory
                wcale nie jest taki dlugi, a wiekszosc z tekstow z testow jest ciekawa i
                aktualna) NO a jesli zdarzy sie, ze uczniowie nie rozumieja tesktu, to
                szczegolowe jego omowienie pomaga w jego rozumieniu.

                Co do mnogosci tytulow z gramatyki, to nic dziwnego, ze tyle sie ich pojawia. W
                POlsce nauczyciele niestety najczesciej klepia jedynie gramatyke, wiec musi byc
                duzy wybor, a zagranica znowu, stawia sie glownie na komuniakcje na lekcjach,
                wiec gramtyka troche kuleje, w zwiazku z czym uczniowie moga uzupelnic lekcje
                metoda komunikacyjna cwiczeniami gramtycznymi w wersji self-study w domu.

                Co do ilosci gramatyki w coursebookach, to zalezy jakie masz na mysli.
                Enterprise np. opiera sie prawie wylacznie na gramtyce, ale np. English File,
                czy FC GOld, ktore lubie, nie maja tak duzo gramtyki, a jak uczniowie maja
                problemy, warto to uzupelnic dodatkowymi materilami.


                POzdrawiam,
                KOciama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka