Dodaj do ulubionych

Starsi lektorzy

20.06.08, 23:21
Czy może ktoś mi naświetlić jasno i zrozumiale ,dlaczego szkoły jezykowe
bronią sie przed starszymi ,doświadczonymi lektorami...wydaje mi się to
nielogiczne i bzdurne .kwalifikacje -pierwszorzędne ,językowo -super plus
doświadczenie w uczeniu ..i klęska.
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Starsi lektorzy 21.06.08, 08:50
      Jest to glupie i niesprawiedliwe, ale do szkol jezykowych chodza mlodzi ktorzy
      wola mlodych lektorow. Starsi kojarza im sie z normalna szkola. Starszego
      lektora na pewno docenia dojrzali ludzie, ale takich jest niewielu.
      Druga sprawa jest skojarzenie(i znowu w wiekszosci wypadkow niesprawiedliwe) ze
      starszy lektor to stare metody typu czytaneczka -slowka-regulka- cwiczonka
      zamiast konwersacji.
      Postaw na indywidualne lekcje wiem z doswiadczenia ze rodzice dzieci zwlaszcza
      gimnazjalnych z klopotami wola starszych lektorow niz studentow, ktorym dziecko
      moze wejsc na glowe (i znow pewien stereotyp, ale tym razem na Twoja korzysc).
      • samaira Re: Starsi lektorzy 21.06.08, 13:47
        Wydaje mi się, że nie są w stanie zapłacić tyle, ile życzy sobie
        dobry, doświadczony lektor. Inkasują dużo, a młodym studentom płacą
        połowę..
        Starszy lektor powinien założyć działalność, proponować własne
        usługi firmom nezpośrednio.
    • jotka001 Re: Starsi lektorzy 22.06.08, 20:38
      No właśnie. Ja z doświadczenia swojego i znajomych popieram tę drugą
      wersję. Czyli że firmy / szkoły nie chcą płacić więcej
      doświadczonemu lektorowi, bo wolą zapłacić dużo mniej studentowi
      albo świeżemu po studiach. Ja akurat może do młodzieży nie należę,
      ale znajomi mają po 25-28 lat, ogromne doświadczenie (także w
      szkołach w Wielkiej Brytanii i innych na zachodzie) i świetne
      wykształcenie (również studia zagraniczne, CELTA, DELTA) i zostali
      zastąpieni studentami ze względów finansowych tylko i wyłącznie.
      • baba67 Re: Starsi lektorzy 22.06.08, 23:14
        Ja zrozumialam, ze gdyby chodzilo o kase to mamosz osoba inteligentna,
        wiedzialaby DLACZEGO.Bo ceny i stawki zna,skoro sie o zatrudnienie ubiega
        dlatego pominelam te kwestie,choc na pewno obie panie maja wiele racji w swych
        obserwacjach.
      • beautiful1 Re: Starsi lektorzy 25.06.08, 16:29
        Ja też zauważyłam,że w szkołach pracują sami młodzi ludzie, albo po
        studiach, albo studenci. Tłumaczyłam to niestabilnością tej pracy,
        brakiem perspektyw rozwoju, zmiennością zleceń, godzinami pracy,
        rano albo wieczorem w większości przypadków. Młodzi ludzie mogą
        sobie na to pozwolić, ale już osoba po 30 mająca rodzinę musi się
        zastanowić, czy taki niestabilny rodzaj pracy jej odpowiada, tym
        bardziej, że szkołom wcale nie zależy na utrzymaniu lektorów. Tak
        łatwo ich przecież zastąpić, mija rok i mogą sobie odejść. Przyjdą
        przecież następni, tym bardziej że jest dużo osób, ktorzy skonczyli
        ten kierunek i chętnych nie brakuje.
        Może też w przypadku starszych lektorów szkoły obawiają się jakiś
        wyuczonych manier czy tego, że taki lektor nie będzie umiał nawiązać
        właściwego kontaktu ze słuchaczami pomimo doskonałego poziomu
        językowego.
        • myenglish Re: Starsi lektorzy 25.06.08, 21:52
          Ja właśnie zastanawiam się nad zrobieniem Celty, mając właśnie
          nadzieje, że z tym łatwiej znajdę pracę i lepiej mi zapłacą, ale
          czytam, że chyba jednak się mylę i nie mam co liczyć na kokosy.
          Pomyślę jeszcze nad tą Celtą....
          • myenglish Re: Starsi lektorzy 25.06.08, 22:17
            myenglish napisał:

            > Ja właśnie zastanawiam się nad zrobieniem Celty, mając właśnie
            > nadzieje, że z tym łatwiej znajdę pracę i lepiej mi zapłacą, ale
            > czytam, że chyba jednak się mylę i nie mam co liczyć na kokosy.
            > Pomyślę jeszcze nad tą Celtą....

            ale jeżeli nie Celta, to co?
      • aga.p.p Re: Starsi lektorzy 25.06.08, 22:39
        ZUS - za studentów nie trzeba go płacić.
        Poza tym młody lektor to lektor z ograniczonymi wymaganiami co do warunków pozapłacowych - pierwsza praca, jestem tu nowy/a, nie będę się wychylać. Starszy, bardziej doświadczony będzie się upominać o książki, lepsze materiały dodatkowe; w ogóle o większe uznanie.
        Ale chyba z czasem lektorom po prostu praca w szkole się nudzi. Albo frustrują się, że odwalają czarną robotę, a większość kasy idzie do właściciela. I tak jak piszecie, idą na swoje:)

        pzdr,
        Aga
    • aga.p.p Re: Starsi lektorzy 25.06.08, 22:29
      Nie wszystkie szkoły. W mojej chyba nie ma żadnego lektora poniżej trzydziestki. Średnia wieku wypada raczej pod czterdziestkę, a i starsi się trafiają.

      pzdr,
      Aga
      • mamosz Re: Starsi lektorzy 26.06.08, 10:35
        Dzięki Wam bardzo za komentarze . Zdziwiona byłam ,kiedy po powrocie z USA i
        złożeniu miliona CV w rożnych szkołach językowych ...zero odzewu.Po bardzo
        zresztą miłych i entuzjastycznych interviews .... w końcu załapałam się do
        takiej co uczy w firmach ...co najśmieszniejsze uczniowie ,których zawsze miałam
        mam i będę mam nadzieje miała) wracają do mnie jak bumerangi..jednocześnie moja
        obserwacja jest taka ,ze bardzo wielu młodych nauczycieli wyszkolonych do
        upadłego w metodach konwersacyjnych i innych nowoczesnościach ,świetnie
        mówiących po angielsku stosuje z uporem maniaka metodę typu "czytanka
        -ćwiczonka".Dzieci mówią ,ze na lekcjach w szkole w ogóle się nie mówi
        (sic).Racje macie co do bezkrytycznego przyjmowania przez nauczycieli
        początkujących nawet najgłupszych wymagań tzw "metodyków" w szkołach językowych
        -pomysłów często czysto marketingowych zresztą .Poza tym ogólny trynd ,że nauka
        ma być łatwa mila i przyjemna bez żadnych wymagań ,a nawet próby spowodowania
        ,żeby delikwent zrozumiał ,że języka tak naprawdę każdy uczy się sam ..tez
        pewnie ma wpływ. ...Widać pora umierać....
        • samaira Re: Starsi lektorzy 26.06.08, 14:57
          Po prostu jesteś dla nich za dobra...
          Zrozumieli, że nie stać ich )))
          Czy to jest sprawiedliwe, że płacą 65-70zł (netto) za 2 godz.
          lekcyjne z dojazdem do firmy w dużej grupie?
          Widziałam jak zatrudnili studentkę, która na rozmowie
          kwalifikacyjnej mówiła "it's depend" i myliła stronę bierną z mową
          zależną. LOOOOL
          • aga.p.p Re: Starsi lektorzy 26.06.08, 16:01
            Kiedyś pewna szkoła zaproponowała mi takie zajęcia, za podobną stawkę (więcej biorę za lekcje, na które uczniowie przyjeżdżają do mnie). Najzabawniejsze było to, że firma mieściła się w takim miejscu, że dojazd do niej trwałby dokładnie tyle co zajęcia.
            W takich sytuacjach warto mieć DG i uderzyć bezpośrednio do firm. Szkole oczywiście podziękowałam, a zaraz po tym odezwała się firma kwadrans ode mnie, która bez mrugnięcia przyjęła moją stawkę. Skutek: zajmuje mi to mniej czasu, a kasy mam dużo więcej:)

            pzdr,
            Aga
    • angksiazki Re: Starsi lektorzy 27.06.08, 18:02
      W tym tygodniu skonczyłam rok szkolny i pożegnałam się z 4 szkołami.
      Od pracowników żadnej z nich nie usłyszałam "dziękuję".Za to w
      jednej zrągali mnie za to że nie tak wypełniłam papierki.
      Jedno pocieszenie że kursantom bardzo podobały się moje lekcje i
      dostałam dużo kwiatów i dobrych słów.
      • myenglish Re: Starsi lektorzy 27.06.08, 22:59
        Jakoś tak wychodzi, że w prywatnych szkołach angielskiego chyba nie
        warto robić, a w państwowych wcale nie lepiej :)
    • reflexion Re: Starsi lektorzy 15.02.09, 09:38
      bo młodzi, mniej doświadczeni mają mniejsze wymagania finansowe i dadzą się wmanewrować w różne niecne praktyki prowadzone przez niekiedy nieuczciwą szkołę, np. pracują bez umowy przez miesiąc, a potem po wystawieniu rachunku czekają 2-3 miesiące na wypłatę, choć szkoła jest wypłacalna, bo mają wypłacalnych klientów ...

      starsi lektorzy zadają zbyt dużo pytań dotyczących współpracy :D:D:D, a to jest bardzo niewygodne.

      najśmieszniejsze jest to, że na swoich stronach internetowych szkoły te zapewniają o tym, jacy świetni są ich lektorzy, jacy wykwalifikowani i doświadczeni... najczęściej są tam osoby studiujące na 3-5 roku anglistykę, lub tylko z CAE. potem dziwią się w tych samych szkołach, że klienci korporacyjni proszą o zmianę lektora, a w ostateczności rezygnują ze współpracy ....

      ja mam więcej swoich własnych uczniów, na szczęście teraz pracuję też w dobrej szkole językowej i problemów nie mam, pomimo długiego doświadczenia.

      załóż DG i ruszaj sam w świat - polecam kontakty w korporacjach! tam, jeśli jesteś naprawdę dobry, polecą cię swoim kolegom w innych działach ... wbrew pozorom bardzo trudno jest im znaleźć naprawdę dobrego lektora! przecież z młodym niedoświadczonym lektorem nie pogadają sobie na tematy biznesowe, bo skąd ten młody ma znać życie korporacyjne, skoro tam nigdy nie pracował? no i taki korporacyjny student oczekuje wręcz kogoś dojrzalszego do dyskusji w j. angielskim [of course! :D]
      • mariamirabela Re: Starsi lektorzy 20.02.09, 21:19
        Problem jest też taki że szkoły nie chcą/nie mogą zatrudnić dobrych Native
        speaker. Nie stać ich na to. Zatrudniają ludzi którzy mówią biegle, tak, ale czy
        prawidłowo? Czy mają dobry akcent? Niekogo to nie obchodzi w szkole. A uczeń nie
        zawsze poczuje, ze dostał kiepskiego Nativa.
        • jeriomina Re: Starsi lektorzy 24.02.09, 00:23
          A potem taki uczeń idzie na filologię angielską i na zajęciach z fonetyki dziwi
          się, że wszystko nie tak:)
          • dalila84 Re: Starsi lektorzy 24.02.09, 18:19
            to i ja podziele sie swoimi przemysleniami, choc pewnie zaliczylabym sie do
            grupy "mlodzi lektorzy". W szkole jez. w jakiej poprzednio pracowalam
            rzeczywiscie nie bylo zadnych starszych (no poza 1 nativem) lektorów, zdziwiona
            bylam sama czemu mnie przyjeli (renomowana szkola, ja bez doswiadczenia zaraz po
            studiach..). Ale teraz juz chyba wiem i potwierdzam to co mowiliscie:
            -młodsi daja sie po prostu bardziej zmanipulowac i wytresowac
            -jak wymsknelo sie raz dyr. "mlodzi, mniej doswiadczeni nie maja jeszcze nawykow
            z innych szkół/metod i łatwiej ich wdrożyć w nasze reguły"(czyt. wytresowac)
            -zarabiają mniej i w razie czego boją sie zaprotestowac bo moga dostac odp.
            "przeciez nie masz rodziny na utrzymaniu/to co dajemy to i tak dużo" bla bla.
            -starsi wiedza czego chcą a czego nie i nie dadza sie wkrecic i wytresowac
            -wiekszosci dyr. podobaja sie mlodzi w mysl "młodosc=energia,spontan,radosc"
            (stereotyp)
            takze duzo by tu mówić....;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka