kociamama
11.09.08, 10:12
Znaczy nie pracy anglisty generalnie, ale nie macie dosc tych wsyztkich
podrecznikow? Co chwile nowe podreczniki, ale wszedzie jest to samo, te same
nudne tematy. Znaczy wiem, wiem, kazdy uczen musi opanowac jezyk na tyle by
rozmawiac o podstawowych sprawach typu jedzenie, praca, zaintereswonia, ale
nie macie po porstu ochoty krzyczec, jak widzicie te uproszczone (nie
jezykowo, ale myslowo) teksty? Albo jak sluchacie tych sztucznych listeningow?
Macie tez wrazenie, ze wsyztskie kasety sa nagrane przez te same 2 osoby,
kotre probuja udawac rozne akcenty od szkockiego przez RP az po (czasem to sie
zdarza!!) polski? Ah, jakie to nieudolne;)
Nie bede juz mowic o cwiczeniach gramatycznych. Przez lata moja kolekcja teg
typu ksiazek rosnie, ale i tak wydaje mi sie ze mam ich wciaz za malo. Bo
niektorzy ucnziowie przerobia wsyztskie cwiczenia jakimi deysponuje po 5 razy
i wciaz wyrazaja szczere zdziwienie jak widza if i were albo cos w tym stylu.
Wiem, wiem, nowy rok sie dopiero zaczyna, a ja juz krzycze, ale takie moje
refleksje. ktos ma podobnie? Czy moze oznacza to, ze powinnam poszukac innej
pracy wkrotce bo sie wypalilam?