alina.walkowiak
25.03.09, 14:17
Po raz kolejny ten sam problem - z nieprzychodzeniem na korepetycje. Wczoraj
dwie dziewczyny po prostu nie przyszły na zajęcia (pierwszy raz zrobiły to bez
uprzedzenia). Nie odwołały, nie przełożyły, nie usprawiedliwiły się. Są to
licealistki, które dobrze znają zasady odwoływania czy przekładania lekcji,
więc żadna niewiedza nie wchodzi w rachubę. Zapomnieć też raczej nie powinny,
szczególnie , że obydwie :)
Jestem dość poirytowana, zwłaszcza, że gdybym wiedziała, jaka będzie sytuacja
to zaplanowałabym inaczej dzień. Czułam się dość podle.
I właściwie nie wiem, co z tym zrobić? Obawiam się, że panienki jak gdyby
nigdy nic przyjdą za tydzień na lekcję. Mam im podziękować? A może powinno
mnie po prostu nie być - bo po co i z jakiej racji?
Szczerze mówiąc, średnio mi na nich zależy, łaski mi nie robią.
Co wy byście zrobili w takiej sytuacji?