Dodaj do ulubionych

depresja po ścięciu włosów

19.06.12, 13:16
dlaczego jak się mówi fryzjerkom, że mają uciąć włosy do takiej czy takiej długości, to zawsze tną krócej? Po jakiemu trzeba im to wytlumaczyć skoro po polsku nie rozumieją?
Tylko ja mam takie szczęście do fryzjerek? Całe szczęście, że włosy rosną, bo bym wystąpiła o odszkodowanie.
Obserwuj wątek
    • jarka63 Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 13:22
      Ja mam dokładnie odwrotny problem - zawsze za mało skracają mi włosy, chyba po to, żebym częściej przychodziła.
      • fryzjerkitopipy Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 14:05
        Przynajmniej nie czujesz się jak facet po wizycie w salonie fryzjerskim.
      • zawrotglowy Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 16:33
        Ja tak samo, ale raczej jesteśmy w mniejszości. Za to moim problemem jest parcie fryzjerów na cieniowanie. Mam grube włosy i uważam to za (jedyną zresztą) ich zaletę i nie chcę udawać, że mam ich mniej. Chcę mieć fryzurę z grubych włosów, ale nie umiem tego przetłumaczyć fryzjerom. Dla mnie czy to cieniowanie czy degażowanie - to pozbawianie moich włosów objętości, po czym wyglądam jak napadnieta przez stado wygłodniałych szczurów.
        Drugim problemem jest suszenie włosów na szczotce, czego nigdy sama nie robię i nie będę. Też nie wiem, czemu dla fryzjerów to standard - podejrzewam, że wyciągnięcie na szczocie pomaga maskować ewentualne niedostatki cięcia, bo po umyciu włosów w domu fryzura prezentuje się inaczej i niestety często dopiero wtedy widzę, co jest nie tak jak miało być.
        • fryzjerkitopipy Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 17:41
          Moje włosy są akurat cienkie i objętościowo wygląda, jakby było ich mało. Powiedziałam o tym fryzjerce na początku. Oczywiście wycieniowała mi je i wygląda teraz, jakbym miała ich jeszcze mniej. Co za debilka. Słuchajcie, a gdzie można kupić takie fachowe nożyczki fryzjerskie, w jakim sklepie? Kilka razy włosy podcinał mi 2-3 cm mój chłopak i nieźle mu to szło. Teraz mu nie pozwoliłam, bo nożyczki, które mamy są nie za ostre. Od teraz on zawsze bedzie mi podcinał włosy, żeby rosnąc wyrównały się długością i będę miała je zawsze obcięte równo tuż za ramiona. Już żadna debilka fryzjerka nie tknie moich włosów. Tylko kiedy mi one odrosną... :(
          • zawrotglowy Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 18:44
            Nożyczki fryzjerskie kupisz oczywiście w sklepie fryzjerskim. Ja moje kupiłam stacjonarnie. Kosztowały 59 złotych.
    • kbjsht Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 17:42
      nie wyj, na pewno mogło być gorzej
      • fryzjerkitopipy Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 17:44
        Cały czas sobie to powtarzam. Przed chwilą stałam przed lustrem i mówiłam sobie - nie jest aż tak żle, ludzie nogi tracą w wypadkach. A włosy odrosną.
        • kbjsht Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 23:40
          jak mi raz pacjentka grzywkę zrobiła, to myślałam, że zarzygam jej cały salon - no, fryzjer mojego psa ładniej by to obciął. tak więc od kilku lat nie chodzę ciąć do fryzjera. moje ręce po tym wydarzeniu same pokochały nożyczki ;)
    • gazeta_mi_placi Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 18:36
      Mimo wszystko brzydki nick.
      • fryzjerkitopipy Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 19:53
        Te, które są dobrymi fachowcami, to ich nie dotyczy. Niedorajdy fryzjerskie, które nie rozumieją, co to znaczy "długość do ramion", które okaleczają klientki fizycznie i psychicznie, zasługują na jeszcze gorsze miana i powinno się im zabronić wykonywania zawodu.
        • rocambolesca Re: depresja po ścięciu włosów 19.06.12, 20:10
          Serio nie masz większych problemów? Zrobiłaś na forum histerię z powodu jednej fryzjerki która Ci za krótko obcięła włosy. Naprawdę przesadzasz.
          • adwarp Re: rocambolesca 19.06.12, 21:59
            przypominam, to jest forum uroda i nie gdzie indziej ale właśnie tutaj można sobie m.in. ponarzekać, na fatalne strzyżenie, bo nic nie psuje tak kobiecie humoru niż źle obcięte włosy.

            Ja też mam zawsze wrażenie, że centymetr fryzjerski, ma inną długość :(
            • tysia77 Re: rocambolesca 19.06.12, 23:20
              Ja też mam cienkie włosy,najlepiej wyglądałyby równej długości. Niestety po wycieniowaniu przez fzyzjerkę czeka mnie długie zapuszczanie do równej długości. Doskonale więc wiem o czym piszesz.
              • zawrotglowy Re: rocambolesca 20.06.12, 01:14
                Ile razy ja próbowałam tłumaczyć, że nie chcę cieniowania. Wtedy fryzjerka zrobiła "degażowanie", jak mówiłam, że nie chcę obu powyższych, to było "zabieranie z gęstości". Oni inaczej po prostu nie potrafią, bo teraz się cieniuje każdego jak leci, a potem chodzą po ulicy kobiety, które zamiast ładnych włosów mają wyżarte mysie ogony.
                Ostatnio szukam w necie fryzur dla półdługich włosów, bez cieniowania. Jak znajdę jakieś, które mi się spodoba, zrobię kopię i wezmę na następne cięcie.
    • i.am.girl Re: depresja po ścięciu włosów 22.06.12, 10:58
      Rozumiem Cię. Jedna obcięła mi po ucho a miało być do ramion, druga wypuściła nie rudą, a miałam być blondynką. W końcu trafiłam na kompetentną fryzjerkę, ale to była 11, albo 12 z kolei już nie pamiętam. Po prostu trzeba dobrze trafić, a to jak z mężem, jak już taką spotkasz, to trzymaj i nie puszczaj do końca życia! :)
    • ayahuasca1 Re: depresja po ścięciu włosów 22.06.12, 11:03
      Nie znam ani jednej kobiety której fryzjerka choć raz w życiu by nie spierd.... włosów. Wirtuozerii im się zachciewa na kobiecych głowach. Udają artystów, a są tylko pospolitymi włosokrajkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka