IP: *.clan.pl 16.05.02, 11:12
Mam beznadziejne paznokcie. Myślę o tipsach. I dlatego proszę dziewczyny które
je mają / miały o jakies opinie. CZytałam że są różne - akrylowe, żelowe ...
Czym to się różni??
Jak często trzeba je uzupełniać? I ile taka przyjemność kosztuje?
Obserwuj wątek
    • anexxa Re: TIPSY 16.05.02, 11:31
      Gos´c´ portalu: CASPER napisa?(a):

      > Mam beznadziejne paznokcie. Mys´le˛ o tipsach. I dlatego prosze˛
      dziewczyny które
      > je maja˛ / mia?y o jakies opinie. CZyta?am z˙e sa˛ róz˙ne - akrylowe,
      z˙elowe ...
      > Czym to sie˛ róz˙ni??
      akrylowe utwardza sie na "powietrzu", zelowe w promieniach uv. ja mam
      te drugie, juz od kwietnia, w zasadzie roznie z nimi bywa, ale troche
      dlatego, ze pierwszy miesiac pisalam na klawiaturze glownie paznokciami
      a nie opuszkami - co powodowalo zmeczenie materialu. podobno tez
      branie pigulek ma wplyw na "przylepnosc" paznokci, ale nie
      przywiazywalabym do tego duzej wagi.
      dlugosc paznokci mozna sobie ustalic dowolnie, najpierw mialam dlugie,
      ktore jeszcze urosly i zrobily sie przesadnie dlugie, wiec teraz mam
      krotsze, ale wciaz dluzsze niz takie, ktore moglabym sobie sama
      wyhodowac - chociaz wlasne paznokce mam silne.
      tipsy zobilam sobie z trzech powodow:
      1. nie znosze, jak mi sie paznokiec zlamie, wtedy musze skracac
      wszystkie, a krotkie wygladaja u mnie kiepskawo.
      2. jak mowilam, moj zawod to 8 godzin dziennie przed kompem i
      mnostwo klepania w klawiature. nie jestem maszynistka i nie pisze
      idealnie, pewnie dlatego paznokcie u palcow wskazujacego i srodkowego
      lewej reki zawsze mi sie wyginaly podczas pisania, co powodowalo
      obtlukiwanie lub pekanie lakieru. czyli malowanie co 2 dni, 3 max, a tego
      zadne paznokcie nie wytrzymaja. teraz moge sobie zmieniac lakier 3x
      dziennie albo nosic ten sam 2 tygodnie, wedle uznania. nic sie nie sciera,
      jak juz matowieje, moge co przejechac extra shine sally hansen (w takiej
      srebrnej buteleczce) i po problemie.
      3. wszystkiego trzeba w zyciu sprobowac. przynajmniej z rzeczy latwo
      odwracalnych. tipsy mi sie podobaja i jestem zadowolona.

      > Jak cze˛sto trzeba je uzupe?niac´?
      w moim przypadku gorna granica to 3 tygodnie, ale kolezanka uzupelnia
      sobie co 4 i jest hepi. zalezy, jak szybko rozna ci paznokcie.
      dodatkowym wskaznikiem jest dlugosc plytki paznokcia - jesli masz
      krociutkie, szerokie, trzeba bedzie je czesciej uzupelniac i nie bedzie
      mowy o pazurach, jakie nosza grube murzynki w usa. ja mam genetyczny
      prezent od dziadka i mamy - szerokie, krotkie kciuczki. i przekonalam sie,
      ze dlugich tipsow nie moge miec, jak mi najpierw jeden a potem drugi
      odpadl po opuszczeniu wizyty z uzupelnianiem - bo pojechalam na
      majowy weekend do szczyrku.

      > I ile taka przyjemnos´c´ kosztuje?
      roznie. za zalozenie placilam chyba 150 pln, za uzupelnianie ok. 100, ale
      to z malowaniem. niestety, nie podam gdzie, bo wlasnie moja ukochana
      "tipsolozka" odeszla z tego salonu. ale spoko, pracuje nad tym, zeby
      zaczela pracowac gdzies w wawie (przedtem przyjmowala w zakladzie w
      legionowie) i wtedy dam namiar.

      eee, mam nadzieje, ze napisalam cos z sensem, jestem po nocnym
      seansie SW i moge nie kontaktowac za dobrze.

      xx.
      • Gość: Helena Re: TIPSY IP: *.waw.cdp.pl 16.05.02, 12:14
        Nie rob tipsow!!!!
        Juz milion razy odradzalam komu moglam. I odradzam z glowa, bo sama mialam,
        podobno swietne, doskonale zrobione, poprostu sama rewelacja. Pamietaj, ze to
        kosztowne, bo po 2 tygodniach zaczyna wyglada niefajnie, odrasta wlasny
        paznokiec, wiec koszt tipsow to minimum absolutne 120 PLN a optymalnie 240 PLN
        miesiecznie. Dodatkowo, cos ci sie zlamie, ukruszy, peknie i bedziesz biegala
        na poprawki raz-dwa razy w miesiacu, a one nie sa gratis. Zrobienie dobrych
        tipsow, czy tylko uzupelnienie trwa uczciwe 2 godziny. Nigdy tez tipsy nie beda
        wygladac naturalnie, zawsze widac, ze to jakas sztuczna warstwa na paznokciu.
        Na dokladke jak zdejmiesz, a zdejmiesz po roku-dwoch jak wytrzymasz, to wlasne
        paznokcie beda wygladac jak obraz nedzy i rozpaczy. Naprawde lepsze
        jakiekolwiek swoje zadbane paznokcie pociagniete bezbarwnym albo naturalnym
        lakierem niz plastiki.
        Pozdrawiam
        H.
        • anexxa Re: TIPSY 16.05.02, 12:29
          Gos´c´ portalu: Helena napisa?(a):

          > tipsow, czy tylko uzupelnienie trwa uczciwe 2 godziny.
          mnie to tam nie przeszkadza, umawiam sie na piatek wieczor, siedze sobie,
          plotkuje z tipsolozka i jest mi dobrze.

          > Nigdy tez tipsy nie beda
          > wygladac naturalnie, zawsze widac, ze to jakas sztuczna warstwa na
          paznokciu.

          a kto nosi niepomalowane tipsy???? pomalowane wygladaja swietnie,
          moje kolezanki byly przekonane, ze to moja wlasna hodowla.

          > Na dokladke jak zdejmiesz, a zdejmiesz po roku-dwoch jak wytrzymasz,
          chyba mniej niz po roku....

          to wlasne
          > paznokcie beda wygladac jak obraz nedzy i rozpaczy.
          jak na razie mialam widok mojego paznokcia jak mi tips odpadl, wygladal
          tak sobie, ale z doswiadczenia przyjaciolki wiem, ze regularne stosowanie
          odzywki sally hansen "potipsowej" (taka zielonkawa) doprowadza paznokcie
          do porzadku w miesiac.


          > Naprawde lepsze
          > jakiekolwiek swoje zadbane paznokcie pociagniete bezbarwnym albo
          naturalnym
          > lakierem niz plastiki.

          jak masz ladne wlasne paznokcie - znaczy ksztalt - to mozesz tak mowic.
          moje paznokcie sa z natury raczej kwadatowe, odrosniete i pociagniete
          bezbarwnym wygladaja koszmarnie, a naturalnego koloru nie znosze - lubie
          miec paznokcie pod kolor do stroju. frencz jest jakims tam rozwiazaniem,
          ale mnie sie szybko nudzi.

          rozni ludzie, rozne zdania. nie chce sie klocic, tylko polemizuje, bo opinia
          "nie rob tipsow!!!!" wydaje mi sie lekko nerwowa reakcja. wszystko jest dla
          ludzi.

          xx.
          • rossa_ Re: TIPSY 16.05.02, 14:00
            hmmm... moje dwie przyjaciółki już ponad pół roku walczą ze zniszczeniami po-
            tipsowymi, ale mimo specjalnych odżywek i troskliwej pielęgnacji paznokcie mają
            dużo gorsze niż przed założeniem tipsów, więc coś nie chce mi się wierzyć, że
            po miesiącu płytka wraca no normy...
            • anexxa Re: TIPSY 16.05.02, 14:14
              rany, to nie wierz. nie mowie, ze miesiac na regeneracje to max czasu u
              wszystkich, ale pol roku wydaje mi sie troche naciagane... w takim razie
              chyba mialy zle zrobione tipsy albo wdaly im sie zakazenia (co na jedno
              wychodzi).
              jak sadzisz, w jakim celu moglabym pisac nieprawde?

              xx.
              • Gość: Helena Re: TIPSY IP: *.waw.cdp.pl 16.05.02, 15:05
                Anexxa,
                sprobuj pomslec logicznie. Nie da sie odbudowac paznokcia w miesiac, czy pol
                roku. Po tipsach paznokiec w calosci musi poprostu zrosnac. Naturalne jest, ze
                po tipsach paznokcie sa zniszczone, bo sa pilowane z grubosci i matowione. Przy
                uzupelnianiu rowniez odrastajacy paznokiec jest przypilowywany. Nie ma cudow,
                dopoki nie narosnie nowy paznokiec, ten "potipsowy" bedzie sie kruszyl,
                rozdwajal, lamal i pekal. Zadna odzywka na to nie poradzi, napewno pomoze
                zlagodzic i lekko wzmocni paznokiec, ale na 100% nie odbuduje do przyzwoitego
                stanu. No z drugiej strony zalezy co kto uwaza za przyzwoity stan.
                I tipsy byly by warte nawet zniszconych wlasnych paznokci, gdyby to wygladalo
                naturalnie, ale to zawsze bedzie wygladalo jak plastikowe szpony krotkie czy
                dlugie. Poza tym nie zycze Ci nigdy zlamania paznokcia z tipsem, bo wtedy
                bardzo czesto tips peka w polowie, razem z paznokciem do zywego mieska, bo za
                mocny jest zeby peknac tylko przy wystajacej ponad opusze palce czesci. To nie
                zadne horrory tylko samo zycie z tipsami.
                Ja swoich nie zdjelam nawet wtedy, kiedy niefortunnie wyrwalam sobie caly
                paznokiec z tipsem. Krew sie lala, reka mi do lokcia zdretwiala, a ja bylam i
                tak zakochana w swoich tipsach. Tylko czekalam, zeby na odrastajacy mini
                paznokietek nalozyc tips. Zdjelam dopiero wtedy, kiedy na zdjeciu zobaczylam
                swoja reke obok reki mojej znajomej z wypielegnowanymi swoimi paznokciami wcale
                nie super ksztaltu czy dlugosci. Poprostu normalne, zadbane paznokcie. Moja
                reka wygladala przy niej tandetnie, sztucznie i poprostu smiesznie. Kontrast
                byl powalajacy.
                Nastepnego dnia i przez kolejne pol roku ratowalam paznokcie "potipsowe" czym
                sie dalo i teraz nawet za pieniadze nie dalabym sobie niczego przylepic do
                paznokcia.
                Pozdrawiam
                H.
                • anexxa Re: TIPSY 16.05.02, 15:23
                  Gos´c´ portalu: Helena napisa?(a):

                  > Anexxa,
                  > sprobuj pomslec logicznie. Nie da sie odbudowac paznokcia w miesiac,
                  czy pol
                  > roku. Po tipsach paznokiec w calosci musi poprostu zrosnac. Naturalne
                  jest, ze
                  > po tipsach paznokcie sa zniszczone, bo sa pilowane z grubosci i
                  matowione. Przy
                  >
                  > uzupelnianiu rowniez odrastajacy paznokiec jest przypilowywany. Nie ma
                  cudow,
                  > dopoki nie narosnie nowy paznokiec, ten "potipsowy" bedzie sie kruszyl,
                  > rozdwajal, lamal i pekal. Zadna odzywka na to nie poradzi, napewno
                  pomoze
                  > zlagodzic i lekko wzmocni paznokiec, ale na 100% nie odbuduje do
                  przyzwoitego
                  > stanu. No z drugiej strony zalezy co kto uwaza za przyzwoity stan.

                  pomslalam logicznie i widze jeden blad w twoim rozumowaniu: zakladasz
                  chyba, ze ja fantazjuje nt. tych paznokci. otoz nie. widzialam je na wlasne
                  oczy, jako ze z moja przyjaciolka widuje sie raczej czesto, kilka razy w
                  tygodniu. zapewniam cie, ze paznokiec nie wygladal jak poltora
                  nieszczescia - byl w miare krotki, ale nie pofaldowany, nie pogiety, nic
                  podobnego.

                  > I tipsy byly by warte nawet zniszconych wlasnych paznokci, gdyby to
                  wygladalo
                  > naturalnie, ale to zawsze bedzie wygladalo jak plastikowe szpony krotkie
                  czy
                  > dlugie.
                  kwestia gustu spojrzenia, podejscia. jak dla mnie, kazdy moze miec taki
                  rodzaj paznokci, jaki mu odpowiada, z obgryzionymi pienkami podeszlymi
                  krwia wlacznie - bo to temu komus ma sie podobac. przyznaje, tipsy
                  nieumalowane wygladaja nieladnie i widac, ze sa sztuczne, ale laska, ktora
                  robi sobie tipsy i nie maluje ich, tez chyba ma inny gust od mojego. ja ma
                  tipsy i je maluje. i zareczam ci, gdybys mnie zobaczyla i nie wiedziala, jakie
                  mam paznokcie, nie zgadlabys, czy sa prawdziwe czy sztuczne bez
                  dokladnych ogledzin.


                  > Poza tym nie zycze Ci nigdy zlamania paznokcia z tipsem, bo wtedy
                  > bardzo czesto tips peka w polowie, razem z paznokciem do zywego
                  mieska, bo za
                  > mocny jest zeby peknac tylko przy wystajacej ponad opusze palce czesci.
                  To nie
                  > zadne horrory tylko samo zycie z tipsami.

                  dlatego nie nosze zbyt dlugich tipsow. akurat takie, zeby nie zachowywac sie
                  jak kaleka.

                  > Ja swoich nie zdjelam nawet wtedy, kiedy niefortunnie wyrwalam sobie
                  caly
                  > paznokiec z tipsem. Krew sie lala, reka mi do lokcia zdretwiala, a ja bylam
                  i
                  > tak zakochana w swoich tipsach. Tylko czekalam, zeby na odrastajacy
                  mini
                  > paznokietek nalozyc tips.

                  no to z calym szacunkiem, ale chyba musialas miec potworne kompleksy
                  zwiazane z paznokciami, zeby nawet cos takiego cie nie powstrzymalo.

                  >Zdjelam dopiero wtedy, kiedy na zdjeciu zobaczylam
                  > swoja reke obok reki mojej znajomej z wypielegnowanymi swoimi
                  paznokciami wcale
                  >
                  > nie super ksztaltu czy dlugosci. Poprostu normalne, zadbane paznokcie.
                  Moja
                  > reka wygladala przy niej tandetnie, sztucznie i poprostu smiesznie.

                  kotku, dobrze. ciesze sie, ze masz taki ust jaki masz i ze tak ci sie
                  uderzeniowo odmienilo. ale z laski swojej nie probuj mnie nawrocic na
                  jedyna sluszna droge manicure, bo to nie ma sensu. nie podobaja mi sie
                  _u mnie_ blade, bezowawe albo rozowawe paznokcie. nie pasuje to do
                  mnie. nie jestem elegancka sztunia w kostiumiku i pantofelkach. lubie miec
                  dlugie, kolorowe paznokcie. wlasne mi do tych celow nie wystarczaja.

                  > Nastepnego dnia i przez kolejne pol roku ratowalam paznokcie
                  "potipsowe" czym
                  > sie dalo i teraz nawet za pieniadze nie dalabym sobie niczego przylepic do
                  > paznokcia.

                  no widzisz. a ja jestem z tipsow zadowolona. nie czuje sie plastikowa,
                  noszac je. i zaraz, jak tylko dojade do domu, przemaluje je sobie z
                  wisniowego na czarny ze srebrnymi drobinkami. bardzo rzucajacy sie w oczy
                  i calkowicie nienaturalny.

                  xx.
                  • Gość: Helena Re: TIPSY IP: *.waw.cdp.pl 16.05.02, 15:43
                    nie kontynuujac tej bezsensownej dyskusji, to ladne co sie komu podoba a tipsy
                    mozna odroznic o naturalnych paznokci na kilometr :-)))). Co do Twojej oceny
                    moich kompleksow, to chyba sie zagalopowalas zapominajac o swoich. Aktualnie po
                    3 latach bez tipsow dysponuje wybitnie ladnymi, zdrowymi paznokciami i sama sie
                    zastanawialam po co mi byly plastikowe szpony w kwiatki, brokaty, cekiniki jak
                    u tancerki go-go z budy pod palacem. Ja tez przeszlam w zyciu etap lekkiej
                    tandety i sama czasmi sie z tego smieje z niedowierzaniem.
                    H.
                    • anexxa Re: TIPSY 16.05.02, 15:55
                      Gos´c´ portalu: Helena napisa?(a):

                      > nie kontynuujac tej bezsensownej dyskusji, to ladne co sie komu podoba

                      racja.

                      a tipsy
                      > mozna odroznic o naturalnych paznokci na kilometr :-)))).

                      ciesze sie, ze masz te zdolnosc.

                      >Co do Twojej oceny
                      > moich kompleksow, to chyba sie zagalopowalas zapominajac o swoich.

                      alez skad. nie mam kompleksow. przyczyny zalozenia tipsow opisalam w
                      moim pierwszym poscie w tym watku i wydawalo mi sie, ze wyrazilam sie
                      dosc jasno.


                      Aktualnie po
                      >
                      > 3 latach bez tipsow dysponuje wybitnie ladnymi, zdrowymi paznokciami i

                      gratuluje.

                      sama sie
                      >
                      > zastanawialam po co mi byly plastikowe szpony w kwiatki, brokaty, cekiniki
                      jak
                      > u tancerki go-go z budy pod palacem. Ja tez przeszlam w zyciu etap lekkiej
                      > tandety i sama czasmi sie z tego smieje z niedowierzaniem.

                      rozumiem, ze zaocznie stawiasz mnie w jednym rzedzie z dziewczynami,
                      ktore kreca tylkiem w stringach na rurze, nosza treski, duzo zlota i tandetne
                      podroby calvina kleina? bardzo ci dziekuje, kochana. stringi nosze, ale nie
                      publicznie, wlosy mam swoje, zlota nie nosze, a ck nosze oryginaly. i twoje
                      szpile trafiaja, niestety, w proznie.

                      skoro mowisz, ze to ladne co sie komu podoba, zechciej prosze nie
                      wdeptywac w ziemie tych, ktorym sie podoba cos innego, niz tobie, rybeczko.
                      bo wychodzi z ciebie dulszczyzna.

                      pozdrawiam cie rownie serdecznie, jak ty - mnie.

                      xx.
                      • Gość: Helena Re: TIPSY IP: 213.134.140.* 16.05.02, 16:15
                        anexxa napisał(a):

                        > > sama sie
                        > > zastanawialam po co mi byly plastikowe szpony w kwiatki, brokaty, cekiniki
                        > > jak
                        > > u tancerki go-go z budy pod palacem. Ja tez przeszlam w zyciu etap lekkiej
                        > > tandety i sama czasmi sie z tego smieje z niedowierzaniem.
                        >
                        > rozumiem, ze zaocznie stawiasz mnie w jednym rzedzie z dziewczynami,
                        > ktore kreca tylkiem w stringach na rurze, nosza treski, duzo zlota i tandetne
                        > podroby calvina kleina? bardzo ci dziekuje, kochana. stringi nosze, ale nie
                        > publicznie, wlosy mam swoje, zlota nie nosze, a ck nosze oryginaly. i twoje
                        > szpile trafiaja, niestety, w proznie.
                        >
                        > pozdrawiam cie rownie serdecznie, jak ty - mnie.
                        >
                        > xx.

                        Jeju, jeju, czemu tak od razu do siebie, personalnie, takim wscieklym zacieciem,
                        szpilami i bog wie czym. Dystansu troche do sobie. Jakbys dobrze przeczytala i
                        postarala sie nie odbierac moich slow personalnie, to zauwazylabys, ze z samej
                        siebie sie podsmiewalam.
                        Nie musisz mnie przekonywac, ze nosisz orginalne ciuch CK, bo to wiedza mi do
                        niczego nie potrzebna. Ja dla omiany nosze stringi publicznie, na plazy na
                        przyklad, zdarza sie, ze wystepuje w peruce a i zloto nosze od czasu do czasu w
                        sporej ilosci, bo dostalam kiedys piekny komplet etnicznej bizuterii robionej na
                        zamowienie w Rio.
                        Jak juz wspomnialam dystansu troche, do siebie i do innych.
                        Pozdrawiam bez uszczypliwosci, ktorej ty nie moglas sobie darowac.
                        H.


                      • Gość: ruda Re: TIPSY IP: *.komputerswiat.pl 16.05.02, 16:22
                        Ja zaczelam od akrylu. Cale zycie mialam wlasne, dobre
                        i dosc mocne paznokcie, o niezlej fakturze i o dobrym
                        ksztalcie. Ale zachcialo mi sie je utwardzic. Zrobilam
                        wiec utwardzenie akrylem [kladzie sie to bezposrednio
                        na plytke, uprzednio je spilowujac], akryl laczy sie z
                        paznokciem i go utwardza oraz chroni. Nie robilam wtedy
                        tipsow, bo wlasna dlugosc mialam niezla. Wytrzymalam
                        tak 2 miesiace, bowiem pazury robila mi wyjatkowa
                        glupia i bezczelna dziewucha ze wsi, ktora traktowala
                        mnie nie jak klientke, a jak scierke. Ostatnie
                        uzupelnienie akrylu wykonalam na warszawskim Bemowie, u
                        pani z medycznym dyplomem. Zrobila to wyjatkowo zle,
                        paznokcie zrobila mi plaskie i na domiar zlego
                        wypuscila mnie z zakladu z mokrym lakierem.
                        Powiedzialam sobie - nigdy wiecej. Pazury bez
                        uzupelniania strzelaly jeden pod drugim, a moim oczom
                        ukazal sie tragiczny widok. Plytka jak powierzchnia
                        Ksiezyca, masakra. Dochodzily do siebie przez 4
                        miesiace, pazkocie sie wyrownaly, ale nie chcialy
                        rosnac. I wtedy stwierdzilam, ze musze im pomoc.
                        Poszlam do renomowanego zakladu w Warszawie i zalozylam
                        jedwabne tipsy po to, aby dac rosnac paznokciom i
                        jednoczesnie je chronic oraz utwardzilam je zelem,
                        twardniejacym w UV. Zabieg kosztowal ok. 200 zl. I co ?
                        Po pol roku nie ma juz tipsow, paznkocie rosna na
                        dlugie i mocne. Nic mi sie nie lamie i tylko je
                        skracam. Plytka poddaje sie zabiegam i rosnie juz tak,
                        jak ja uksztaltowano na poczatku. Na samo dzien dobry
                        mialam dlugie szpony, jednak po miesiacu kazdemu sie
                        nudzi wygrzebywnie kremow ze sloikow oraz niemoznosc
                        zapiecia sobie guzika w bluzce i kazda myslaca
                        dziewczyna skraca sobie pazur do normalnej dlugosci.
                        Teraz tylko utwardzam pazn. zelem, raz na jakis czas
                        daje sobie polozyc na plytke jedwbna warstewke
                        [tkaninka jak gaza], przepuszcajaca pow., i
                        wspomagajaca paznkiec. Uzupleniam odrost co 4 tyg.
                        [wszystko zalezy, jak komu rosna], kosztuje to wraz z
                        manicure i malownaiem ok. 120 - 150 zl. Jako stala
                        klientka mam znizki 10, 20 a nawet 30 %. Zatem - raz na
                        miesiac 120 zl to nie suma [przynajmniej dla mnie] - za
                        cene zdrowych, mocnych, twardych i ladnych paznokci.
                        Jestem rozsadna i nie karze malowac ich sobie w cetki
                        czy motylki, bardzo rzadko stosuje ozdoby, np. w
                        postaci paska brokatu na serdecznym palcu czy dzetu. Na
                        ogol pozostaje przy jednolitym, spokojnym kolrze
                        lakieru. Zapewniam Cie jednak Heleno, ze po tylu
                        wizytach u kosmetyczki NIE BYLO LASKI, MAJACEJ
                        NATURALNE PAZKOCIE O TAKIEJ JAKOSCI, JAK JA. Zatem te
                        ulepszenia to tylko kwestia gustu [we wszystkim trzeba
                        zachwac umiar]. Ale nie opowiadaj, ze Twoje pazurki sa
                        odporne na trzaskanie w nie drzwiami od lodowki,
                        samochodu czy otwieranie puszek z cola. A moje sa i
                        gwizdze na wszystkie typowe problemy kobiet z pazurami.
                        Malo tego - zel nie laczy sie z plytka [czasami nawet
                        sie odkleja] i pod spodem mam zupelnie zdrowe pazury,
                        na pewno ciensze, niz niormalne, ale zdrowe.
                        Co do tipsow - na stale moga szkodzic, ale na jakis
                        czas, do pomocy przy rosnieciu - sa ok.
                        Nie pomstujmy tak za natura - czy w ramach natury
                        chodzisz z wlochatymi pachami, nie usuwasz
                        zanieczyszczen z twarzy, nie korzystasz z uslug
                        dentysty i nie jesz antybiotykow ? Nie stosujesz makijazu ?
                        Smiem watpic.

                        r
                        • Gość: Helena Re: TIPSY IP: 213.134.140.* 16.05.02, 16:40
                          Gość portalu: ruda napisał(a):

                          > Zapewniam Cie jednak Heleno, ze po tylu
                          > wizytach u kosmetyczki NIE BYLO LASKI, MAJACEJ
                          > NATURALNE PAZKOCIE O TAKIEJ JAKOSCI, JAK JA. Zatem te
                          > ulepszenia to tylko kwestia gustu [we wszystkim trzeba
                          > zachwac umiar]. Ale nie opowiadaj, ze Twoje pazurki sa
                          > odporne na trzaskanie w nie drzwiami od lodowki,
                          > samochodu czy otwieranie puszek z cola. A moje sa i
                          > gwizdze na wszystkie typowe problemy kobiet z pazurami.
                          > Malo tego - zel nie laczy sie z plytka [czasami nawet
                          > sie odkleja] i pod spodem mam zupelnie zdrowe pazury,
                          > na pewno ciensze, niz niormalne, ale zdrowe.
                          > Co do tipsow - na stale moga szkodzic, ale na jakis
                          > czas, do pomocy przy rosnieciu - sa ok.
                          > Nie pomstujmy tak za natura - czy w ramach natury
                          > chodzisz z wlochatymi pachami, nie usuwasz
                          > zanieczyszczen z twarzy, nie korzystasz z uslug
                          > dentysty i nie jesz antybiotykow ? Nie stosujesz makijazu ?
                          > Smiem watpic.
                          >
                          > r

                          Jak slusznie wspomnialas, we wszystkim nalezy zachowac umiar i jezeli dla
                          pewnosci i komfortu polozysz sobie jedwab (sama sie kiedys zastanawialam) i cos
                          tam na to, cokolwiek by to nie bylo, bo rozne gabinetu stosuja rozne metody, to
                          jasne. To jednak nie gruby tips tylko wzmocnienie czy korekta. Ja nie mam juz
                          takiej potrzeby. Mam jednak potrzebe uzywania lekkiego podkladu, wiec go uzywam,
                          ale przeciez nie klade na twarz gumowej maski w kolorze bezowym. Mi tipsy poza
                          pomstowaniem nad wlasna glupota, wyrwanym paznokciem i podsmiewaniem sie z
                          wsiowych kwiatkow, ktore sobie serwowalam tez daly cos dobrego. Ladnie mi
                          uksztaltowaly i "naciagnely" paznokcie, tak ze teraz mam bardzo dobry ksztalt i
                          paznokcie sa symetryczne w prawej i lewej rece. A mialam pokrzywine w prawej -
                          wskazujacy i srodkowy od pisania, co jest zreszta norma.
                          Antybiotykow unikam jak ognia :-))) Ale to chyba nie ten temat.
                          Pozdrawiam
                          H.
                          • anexxa Re: TIPSY 16.05.02, 16:51
                            Gos´c´ portalu: Helena napisa?(a):

                            Ladnie mi
                            > uksztaltowaly i "naciagnely" paznokcie, tak ze teraz mam bardzo dobry
                            ksztalt i
                            >
                            > paznokcie sa symetryczne w prawej i lewej rece. A mialam pokrzywine w
                            prawej -
                            > wskazujacy i srodkowy od pisania, co jest zreszta norma.

                            o wlasnie. ja tez widze poprawe moich "stempelkow" - bardzo szerokich i
                            krotkich paznokci u kciukow. i to juz po miesiacu. ciekawe, czy jeszcze sie
                            beda sciagac...

                            xx.
                    • Gość: katrina Re: TIPSY IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 16:04
                      Zgadzam się z Tobą Heleno w całej rozciągłości. Moja Mama miała tipsy i
                      dokładnie to co piszesz - drogie, sztuczne i po zdjęciu - rozpacz. Dzięki temu
                      ja uniknęłam tego pouczającego acz niezbyt estetycznego doświadczenia :-) i też
                      mam piekne WŁASNE paznokcie.
                      A co do tego że tipsy wyglądają sztucznie czy niesztucznie i czy to się da
                      rozpoznać na pierwszy rzut oka - oczywiście że się da i nie chodzi o żadne
                      pofałdowania czy coś w tym stylu, tylko po prostu żadne prawdziwe paznokcie nie
                      są tak grube jak tipsy. Po tym sie je poznaje. Gratuluję Ci Anexxo dobrego
                      samopoczucia. Co kto lubi.
                      • anexxa Re: TIPSY 16.05.02, 16:09
                        Gos´c´ portalu: katrina napisa?(a):

                        > A co do tego z˙e tipsy wygla˛daja˛ sztucznie czy niesztucznie i czy to sie˛ da
                        > rozpoznac´ na pierwszy rzut oka - oczywis´cie z˙e sie˛ da i nie chodzi o
                        z˙adne
                        > pofa?dowania czy cos´ w tym stylu, tylko po prostu z˙adne prawdziwe
                        paznokcie nie
                        >
                        > sa˛ tak grube jak tipsy. Po tym sie je poznaje.

                        alez wiem. ja mam tipsy, pamietasz? tylko ze dopoki nie obejrzysz reki
                        dokladnie, nie widzisz tego.

                        Gratuluje˛ Ci Anexxo dobrego
                        > samopoczucia. Co kto lubi.

                        dziekuje, dziekuje. zycze takiego samego, bo wnoszac po tym, ze bierzesz
                        udzial w dyskusji o tipsach tylko po to, zeby powiedziec, ze masz piekne
                        wlasne paznokcie (casper, ktora zaczela te dyskusje, sama powiedziala, ze
                        ma brzydkie paznokcie - to co ma zrobic? nosic rekawiczki?) - brakuje ci go.

                        xx.
                        • Gość: katrina Re: TIPSY IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 16:35
                          zabawna jesteś :-))))
                          • anexxa Re: TIPSY 16.05.02, 16:44
                            Gos´c´ portalu: katrina napisa?(a):

                            > zabawna jestes´ :-))))

                            staram sie jak moge.

                            na jutro przewidzialam poslizg na skorce od banana oraz bitwe na ciasta ze
                            smietana - z braku lepszych chyba wezme karpatke.

                            :))

                            xx.
    • Gość: Hokusai Re: TIPSY IP: *.sebank.se 16.05.02, 17:19
      Ja tez mialam beznadziejne paznokcie, zrobilam akrylowe cuda, zdjelam je i od 3
      miesiecy nie mam zadnych paznokci. Odzywki, skryzp, silica - a ja nawet nie
      moge sie podrapac, bo nie mam czym .Uroda kosztuje - nie tylko PLN!
      Ale z reka na sercu powiem, ze ten akrylowy miesiac byl wart tych obecnych
      cierpien, bo w koncu mialam pazury (fakt, ze troche ten akryl traci tandeta)
      ale jak to milo bylo postukac pazurem o stol i uslyszec ten dzwiek! Ha!
      • Gość: ruda Re: TIPSY IP: *.komputerswiat.pl 16.05.02, 17:56
        Powtorze sie - absolutnie nie uwazam, ze dobrze
        utwardzony, nie za dlugi i subtelnie pomalowany
        paznokiec to tandeta. Specjalnie ogladam rece
        zapowiadaczek w CNN i kilku fajnych kobitek z USA i WB
        - wiele z nich ma wlasnie utwardzane szpony, b. czesto
        frencha. Subtelna dlugosc, piekna dlon [do zabiegow
        paznokciowych dodaja czesto parafine]. Owszem,
        naturalny i zadbany panokiec tez jest glamour, ale na
        pewno nie tak atrakcyjny i odporny. Zreszta,
        najbardziej lubie opinie 'nawroconych' - tych, co to 3
        lata nosily szpony jak u tirowki, a potem ujadaja, ze
        te, co nosza teraz jakiekolwiek sztuczne udogodnienia
        [juz po nich], sa efekciarami. Hle, hle.

        r
    • Gość: CASPER Re: TIPSY IP: *.clan.pl 17.05.02, 07:40
      No to mnie dziewczyny nawróciłyście :)
      Nie zrobię tipsów... bo mnie na taką przyjemność nie stać :(
      Może spróbuję tą odżywkę Sally Hansen
      • Gość: Helena Re: TIPSY IP: 213.134.140.* 17.05.02, 09:30
        Sprobuj odzywki z wapniem Revlona w takiej jakby aptecznej granatowej
        buteleczce. Ja sobie nia ratowalam paznokcie wlasnie po tipsach i naprawde jest
        swietna i cenowo znosna.
        Pozdrawiam
        H.
        • Gość: Ginger Re: TIPSY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.02, 12:27
          Ja mam piekne wlasne paznokcie. Nie piesze tego zeby sie chwalic, daze do
          czegos zupelnie innego. Kiedys obgryzalam paznokcie do krwi, byly lamliwe,
          slabe, po prostu okropne. Teraz po prostu bardzo, bardzo o nie dbam. Najlepsza,
          ze wszystkich odzywek, ktorych uzywalam, to Yves Rocher pomaranczowa (ogolnie
          nie przepadam za ta firma, ale odzywki uzywam juz... chyba 5 lat?), mialam tez
          inne, ale ta jest po prostu swietna. Nigdy w zyciu nie bylam u kosmetyczki,
          szkoda by mi bylo szczerze mowiac pieniedzy, ale bron Boze nie potepiam
          dziewczyn korzystajacych z takich uslug :) A oto, co robie dla moich dloni
          (moze takie rady sie przydadza?):
          - za kazdym razem po umyciu rak, uzywam kremu (nosze przy sobie taki maly w
          torebce)
          - raz w tygodniu robie sobie manicure: piluje paznokcie (pilniczkiem takim "w
          kamieniu" - nie papierowy i nie metalowy, ja mam taki kupiony w Niemczech firmy
          Misslyn rozowy), wycinam skorki (uzywam takiego sztyftu do odsywania skorek
          firmy Four Seasons, a potem wycinam je cazkami)
          - w tak przygotowane paznokcie wklepuje mocno nawilzajacy krem do rak i
          paznokci i czekam az sie wchlonie
          - paznokcie maluje wyzej wspomniana odzywka Yves Rocher i czekam az wyschnie
          - maluje paznokcie dowolnym lakierem (2-3 warstwy), a potem takim "utrwalaczem
          lakieru" NO CHIP Sally Hansen (dzieki niemu kazdy, nawet taki za 3 zl, lakier
          utrzymuje sie przez tydzien!)

          Mam juz duza wprawe i calosc zajmuje mi godzine, czasem 90 minut. Poczatki byly
          ciezkie, ale bylo warto :) Wszystkie kolezanki zazdroszcza mi pieknych dloni, a
          ja jestem z nich naprawde dumna :) Nigdy nie mam niepomalowanych paznokci, bo
          sa wtedy slabsze...
          Dodam jeszcze, ze tak przyzwyczailam sie do dlugich paznokci, ze zapinanie
          guzikow czy inne czynnosci nie sprawiaja mi najmniejszych trudnosci, a wrecz
          przeciwnie, gdy jade na narty i musze spilowac paznokcie, czuje sie smiesznie i
          niezdarnie.. ;) Zycze wytrwalosci i zapewniam, ze kazdy moze doprowadzic nawet
          najgorsze, tak jak moje kiedys, paznokcie do pieknego stanu :) Pozdrawiam moje
          ulubione forum. Ginger
          p.s. Zgadzam sie z Helena, ze na kilometr mozna odroznic prawdziwe paznokcie od
          sztucznych.
          • Gość: katrina Re: TIPSY IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 15:40
            Ginger, żebyś wiedziała jak mi się to dziwnie czytało! :-) Mogłabym sama to
            napisać, prawie słowo w słowo :-) TEż kiedys obgryzałam do krwi i w ogóle
            wszystko identycznie z dwiema róznicami: odżywek uzywam różnych i skórek nie
            wycinam, tylko odsuwam. Poza tym WSZSTKO IDENTYCZNIE :-) A, i zamiast narty
            wstawić obozy jeździeckie :-)
            • Gość: Ginger Re: TIPSY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.02, 17:09
              Heh bardzo mi milo Cie poznac :) Ciekawe, czy mamy poza tym jeszcze wiele
              wspolnego? :) Pozdrawiam. Ginger
              • Gość: rossa Re: TIPSY IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.05.02, 22:22
                Katrino i Ginger- zgadzam się z Wami w zupełności w kwestii paznokci
                naturalnych- ich wygląd jest wprost proporcjonalny do poświęcanych im godzin.
                Też uważam, że tipsy widać na kilometr, choć dodam, że mi to wcale nie
                przeszkadza. Wkurza mnie tylko jak panny z plastikowymi pazurkami wmawiają, że
                to ich własne. No, ale te to maja często również "naturalne" blond
                włosy, "naturalnie" ciemną oprawę oczu i inne takie :))

                Mam jedno pytanie Ginger, jeśli chodzi o pielęgnację paznokci. Od zawsze
                słyszałam, że lakiery, czy bazy pod lakier nakłada się na odtłuszczone
                paznokcie, bo tylko to gwarantuje dobrą przyczepność lakieru. A z Twojego postu
                zrozumiałam, że malujesz wcześniej nakremowane paznokcie- czy tak? Trzyma Ci
                się lakier?
                • Gość: Ginger Re: TIPSY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.02, 12:23
                  Tak, nakladam na nakremowane paznokcie i dlonie. Tzn najpierw czekam chwile az
                  krem sie wsiaknie, a potem zajmuje sie opilowaniem paznokci, wycieciem
                  skorek... To troche trwa, a jesli czuje, ze moje pzanokcie sa tluste, to
                  wycieram je recznikiem :) Lakier trzyma mi sie 7 dni bez odpryskow i gdyby nie
                  to, ze paznokiec odrasta, to moglabym ich nie malowac jeszcze dluzej :)
                  Pozdrawiam.
                  Ginger
              • Gość: katrina Re: TIPSY IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 01:21
                Gość portalu: Ginger napisał(a):

                > Heh bardzo mi milo Cie poznac :) Ciekawe, czy mamy poza tym jeszcze wiele
                > wspolnego? :) Pozdrawiam. Ginger

                Ja też pozdrawiam i też jest mi miło. Jeszcze wzrost, to że uwielbiamy kosmetyki
                i mniej więcej wiek - ja mam 21 lat :-) Cool :-)

          • Gość: mysza Re: TIPSY IP: *.task.gda.pl / *.um.man.koszalin.pl 21.05.02, 15:03
            moje paznokietki są dość długie i mocne ale mam nieco inny problem podobają mi
            się tylko wtedy kiedy są mokre bo robią się takie jak ja to mówię łopaty
            (opiłowuję je na "prostokąt")a kiedy wysychają zwijają się i wyglądają brzydko.
            Czy macie jakiś sposób żeby tak się nie działo??
            • Gość: silie Re: TIPSY IP: *.jmk.lodz.pl 21.05.02, 15:23
              Ha! Ja mam ten sam problem...zwijają się w trąbkę.Ohyda.
      • Gość: Mała Re: TIPSY IP: 195.117.18.* 17.05.02, 09:47
        Jeśli mogę cie nawrócić z powrotem to Powiem Ci, że ja noszę tipsy już 4 lata i
        nigdy ich nie zdejmowałam. Załozyłam tipsy poniewaz jestem dośc nerwowa i
        strasznie obgryzam paznokcie. Przez ponad 20 lat nie nosiłam pierścionków i nie
        malowałam paznokci i wstydziłam się pokazać swoje ręce. A juz najgorzej było
        jak musiałam podpisać jakoś papier kiedy ktoś się patrzył!!!!To był horror. I
        powiem tylko tyle że wszystko zależy od manikurzystki , od tego czy jej się
        chce robic tipsy i CZY LUBI TO ROBIĆ.!!!!!!!!! Ja nigdy, nigdy nie narzekałam
        na to że mam tipsy. Chodzę je uzupełniać co 4 tygodnie. I jeszcze jedno nie
        lubię długich paznokci , sama proszę o takie krótsze i zawsze francuski. Od
        początku kiedy założyłam tipsy wszyscy sie mnie pytają co robę, że mam takie
        ładne paznokcie????? Bo na prawdę przy mojej długości wyglądają bardzo
        naturalnie i wcale nie są grube - ale to wszystko zasługa mojej, od 4 lat
        stałej manikurzystki, która jest śmiem twierdzić najlepsza w moim mieście. I
        która jak mówi BARDZO LUBI ZAKŁADAĆ I ROBIĆ TIPSY!!!!!!!!! Acha i nie płace tak
        jak w Warszawie kosmicznych pieniędzy. W ogóle moja koleżanka, która wyjechała
        do W-Wy i pracuje z panienkami, które maja tipsy robione w W-wie , powiedziała,
        że jeszcze nie widziała takich paskudnych paznokci, wszystkim opowoada jakie ja
        mam ładne (to bardzo miłe). Nie krytykuje kosmetyczek w W-wie, ale opinie na
        forum i moich znajomych potwierdzaja "fuszerkę" warszawskich kosmetyczek.
        Najbardziej mnie denerwuje opinia panienek, które twierdzą: ale przeciez to
        niszczy paznokieć!!! O Boże od dawna wiadomo, że każda ingerencja w organizm ,
        w ciało człowieka coś niszczy. Ale chyba płytka paznokciowa odrasta. I lepiej
        załozyć tipsy, nosić je i mieć ładne pazurki niz mieć brzydkie i wstydzić się
        wyjść w nich na ulicę - jak było w moim przypadku.
        • Gość: beatka Re: TIPSY IP: *.lipno.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 12:20
          a moja mała dygresja, chociaż zupełnie nie na temat, jest taka, że Helena to
          wyjątkowo fajna kobitka : inteligentna, docipna no i ta biżuteria z
          Rio ..... ;))
          • Gość: Helena Re: TIPSY do beatki IP: *.waw.cdp.pl 17.05.02, 12:56
            Beatko... wzruszona jestem :-)))
            Ostatnio kilka cieplych slow bardzo mi sie przydaje, bo okres w zyciu mam jeden
            z gorszych. W kazdym razie niewiele rownie kiepskich pamietam.
            A bizuteria z Rio, to uroczy prezent, ktory kiedys dostalam od znajomej osoby,
            ktora nie wiedziala, ze generalnie nosze tylko obraczke i pierscionek
            zareczynowy i nic wiecej. Piekna jest i niepowtarzalna, wiec czasem jak chce
            sie poczuc bardziej egzotycznie to ja zakladam :-))) Fakt, ze tamtejsze kobiety
            sa obwieszone swiecidelkami na potege i ma to swoj urok, ale w Polsce wyglada
            dzwinie.
            Jeszcze raz dzieki,
            pozdrawiam
            H.
            • Gość: beatka Re: TIPSY do Heleny IP: *.lipno.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 15:31
              Heleno podtrzymuję moją opinię i wierzę, że Twoje aktualne problemy są
              chwilowe, miną bezpowrotnie. Nadchodzi lato, które ma to do siebie, że wszystko
              staje się prostrze i mniej skomplikowane :)Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko .
              • Gość: Helena Re: TIPSY do Heleny IP: *.tele2.pl 19.05.02, 13:26
                Dziekuje i rowniez serdecznie pozdrawiam,
                buziaki
                H.
    • mirranda Re: TIPSY 25.05.19, 11:23
      Ciekawe czy dzisiaj jeszcze ktoś stosuje tipsy. Dawniej bardzo popularne a dzisiaj synonim obciachu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka