Dodaj do ulubionych

Figaro - Galenic

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 09:12
Witaj Figaro! Minął już prawie tydzień jak stosuję koncentrat
przeciwzmarszczkowy Galenic (na noc). Zupełnie fajny kosmetyk, delikatny kremik
w niebieskim kolorku (ach te algi), pachnący ładnie, o delikatnej konsystencji.
Twarz rano jest gladka i wypoczeta. Naprawdę fajna rzecz - polecam. Jeśli
wypróbujesz coś z tej firmy godnego polecenia - daj znać, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • figaro1 Re: Figaro - Galenic 01.07.02, 09:57
      Cześć Mar, dalej mam ochotę na Galenica, ale zaczekam z miesiąc, bo muszę
      skończyć przynajmniej jeden krem z czterech otwartych jednocześnie. A względy
      ekonomiczne są dla mnie od zeszłego czwartku bardzo ważne, z uwagi na nagłą
      decyzję sprzedaży samochodu i koniecznością kupna nowego. Teraz jeżdżę autem
      męża ( lepszym, chociaż tyle satysfakcji), ale muszę go ( męża) odwozić do
      pracy i wyjeżdżać z domu wcześniej. Odzwyczaiłam się od tego od prawie czterech
      lat i trochę cierpię na brak niezależności.
      Czy mogłabyś mi napisać gdzie sprzedają Galenica w centrum Krakowa ?
      Łączę pozdrowienia. Figaro
    • Gość: Mar Re: Figaro - Galenic IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 12:01
      Niestety nie wiem, tzn. widziałam w którymś Firlicie ale nie budzily mojego
      zaufania (zakurzone jak cholera!). Ja kupowałam w Carrefourze w Aptece, ale
      widziałam tez w Tesco, jest tez fajna apteka obok Krakchemii - jedna koło
      tylnego parkingu a druga w Dobrym Wnetrzu). Obie dobrze zaopatrzone w
      kosmetyki. Gratuluję decyzji zakupu nowego auta. Co to będzie?
      Rozumiem Twój smutek z powodu utraty niezależności, mam nadzieję że chwilowy.
      Ja tez tego nie lubię:-))))
      • figaro1 Re: Figaro - Galenic 01.07.02, 15:24
        Dzięki za informacje, wydrukowałam sobie.
        Z tą moją niezależnością to jest tak, że chyba będę ją miała ograniczoną do
        września, października tego roku, tzn. do jesieni. Muszę doskładać trochę
        pieniędzy i dopiero wtedy kupić samochód. To na pewno będzie Peugeot 206 HDI,
        innego nie chcę. Dużo jeżdżę, a to autko bardzo mało pali i prawie fruwa no i
        bardzo mi się podoba, jest śliczne i wygodne. Ostatecznie bez silnika HDI,
        tylko benzynowy 1,4. Marka jest sprawdzona, to będzie trzeci Peugeot w
        rodzinie. Za to na pewno nie wyjadę na wakacje, a tak bardzo chciałam znowu
        urządzić rajd po sklepach wolnocłowych i zakupić np. cienie Divinora Guerlaina.
        W Polsce ich nie mam zamiaru kupować, za drogo.
        I jeszcze z innej beczki, właśnie przeczytałam tu na forum o tym podkładzie pod
        cienie Art Deco, czy wiesz gdzie się to kupuje w Krakowie ?
        Ja mieszkam pod Krakowem, w bardzo ślicznej wsi, a w Krakowie, w mieście jestem
        zazwyczaj w soboty albo niedziele i to raczej wieczorem, kiedy sklepy z
        kosmetykami są już pozamykane. Męża nie poproszę, no bo wiadomo -
        nieporozumienie stuprocentowe by z tego wyszło - tak się składa że małżonek się
        nie maluje. Obiecuję sobie od jakiegoś czasu, że się wybiorę na rajd po
        sklepach, ale albo mi się nie chce ( te korki w mieście), albo nie mam czasu. I
        w ogóle czasami czuję się jak królewna co to wszędzie (...) miała daleko.
        • quara1 Re: Figaro - Galenic 01.07.02, 15:39
          figaro1 napisał(a):

          > I jeszcze z innej beczki, właśnie przeczytałam tu na forum o tym podkładzie pod
          > cienie Art Deco, czy wiesz gdzie się to kupuje w Krakowie ?

          przepraszam, ze sie wtrace... :)
          art deco widzialam w galerii centrum.
          podejrzewam tez, ze mozna je dostac w sephorze, ale pewnosci nie mam.
          pozdrawiam :)
    • Gość: Mar Re: Figaro - Galenic IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 16:01
      Nie maluje się? To niech żaluje:-))
      A tak na serio, jak będziesz kiedys w Tesco to jest tam (w pasażu) fajna
      perfumeria - są kosmetyki Art Deco, ta baza też a perfumeria jest czynna do
      wieczora. Są tez faktycznie w GC a także w dawnej Baltonie na Rynku G.
      Fajny samochodzik. Gratuluję. Ja jeżdżę fordem Mondeo (terenowe Volvo to
      oczywiścia była lekka ściema dla tej panny co mi wyjechała z Audi na
      urodziny!). Bardzo lubie ten samochod ale w nim czuje sie jak typowa Matka
      Polka - w bagazniku koc, piłki różnej maści (do grania), chusteczki dla dziecka
      i kilkadzisiąt kaset bo kocham sluchac muzyki a aucie. Wołałabym mieć mniejszy
      samochód ale mój facet lubi wygodnie jeździć.
      Co do mieszkania na wsi to również gratuluję. Ja na razie w centrum ale w
      przyszłym roku też wybywamy na obrzeża. Obecnie jestesmy w stanie surowym więc
      kupa roboty przed nami. Ale mam nadzieję że jakoś pójdzie. Pozdrawiam.
      • figaro1 Re: Figaro - Galenic 01.07.02, 16:21
        Ja byłam w stanie półsurowym jeszcze dwa lata temu, mieszkam od półtora roku,
        jest wspaniale. Wybór był bardzo świadomy i niczego nie żałuję, zresztą nigdy
        nie mieszkałam w dużym mieście. Wystarczy że muszę tam pracować, w domu mam
        świeże powietrze, piękny widok, zieleń i ekologię i jako dyscyplinę dodatkową
        piękne miasto z rynkiem o kilkanaście kilometrów. No tylko czasami mam to
        poczucie jak ta księżniczka - patrz wyżej.
        A możesz napisać gdzie będziecie mieszkać, tzn. z której strony Krakowa, bo ja
        za Wieliczką. A pracuję niestety dość daleko od Krakowa (choć zawód
        mam "wolny").
        • Gość: Mar Re: Figaro - Galenic IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 22:19
          W okolicach Tyńca, czyli zupełnie z drugiej strony. Ale za to las, enklawa
          spokoju, mało domów wokół, zupełnie fajni nowi sąsiedzi którzy juz tam
          mieszkają. Tyle że na razie wypady wyłącznie w weekend (ja z córą, bo man of my
          life prawie codziennie).
          Ja akurat trochę cierpię bo jestem krakuska z centrum i nie wiem jak się
          przestawię na obrzeża (bo to w granicach Krakowa) ale na szczęście jestem
          zmotoryzowana i jakoś to będzie. Będzie problem ze szkołą dla dziecka ale cos
          pewnie wymyślimy.
          • Gość: figaro1 Re: Figaro - Galenic IP: *.srkch.pik-net.pl 02.07.02, 11:55
            To prawda, że ze szkołą dla dziecka jest problem. Mój syn ma 6 lat, właśnie
            skończył cztery dni temu, chodził do przedszkola i pójdzie do zerówki u sióstr
            urszulanek - to bardzo fajne, małe przedszkole przy klasztorze. Do szkoły chcę
            go posłać na początek niedaleko domu, a po roku, dwóch zobaczymy co z tego
            wyniknie. Problem jest w tym, że nie bardzo wiem jakie szkoły w Krakowie są
            sensowne, tzn. podstawowe i gimnazja. Bo na angielski i tak mam zamiar go
            gdzieś wozić od tego roku.
            Zdaje się że przestałyśmy gadać o urodzie ?
    • Gość: Mar Re: Figaro - Galenic IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 12:50
      No dokładnie. Ja tam moge pisać na każdy temat;-))
      Moja córka na razie w przedszkolu ale tez przede mna wybór podstawówki. Na
      razie nic nie wiem ,ale może znajomi cos doradzą, albo puszczę wici po forum. I
      tak bedę musiala ja wozić, ale trudno.
      Patrzyłam na tonik Galenika ale wydał mi się jednak jakis malo bogaty w
      składniki pielęgnacyjne. Z dzisiejszych nabytkow: Effaklar LRP - może pomoże na
      rozszerzone pory w okolicach nosa.
      • Gość: figaro1 Re: Figaro - Galenic IP: *.srkch.pik-net.pl 02.07.02, 14:55
        A ja muszę kupić żele pod prysznic dla siebie i wybiorę się do sklepu YR, bo
        najbardziej lubię się myć Jardins du Monde - z zielonej herbaty, lawendowym i
        takim białym, ale nie pamiętam jak się nazywa.
        Jak znam życie, dam się napuścić na coś jeszcze,niestety. Albo nie, będę twarda
        i kupię coś Galenica. On chyba cenowo wypada tak jak Vichy czy Roc, czy tak ?
        Czy ty też nie umiesz się powstrzymać, mimo że masz np. cztery otwarte kremy
        jednocześnie ?
        Pielęgnuję też bardzo moje stopy, doprowadziłam je jako tako do ładu, kupiłam
        Xerial 50 z Laboratorium SVR, mąż mi wciera wieczorem przepisowe 3 minuty i
        zobaczymy jak to będzie.
        Kurczę, piszę ten post od ponad godziny, bo przy okazji intensywnie pracuję. A
        wakacji w tym roku chyba nie będzie przez tego Peugeota. Pozdrawiam Cię Mar
        serdecznie. Figaro.
        • Gość: Mar Re: Figaro - Galenic IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 15:05
          Ja jednakże staram sie powstrzymywać, zanim nabylam Galenica wykończyłam ze dwa
          napoczete kremy. Też mam takie napady, więc uzywam np. 4-5 dezodorantów, kilka
          żeli pod prysznic. (skusiłam sie na Dove Silk), szamponów nie liczę bo jet ich
          kilkanaście a to dlatego że wszystkie są do niczego.
          Co do stopek to też traktuje je ostatnio życzliwie. Ja z kolei traktuje je
          regularnie Pedi Relax oraz tarkami Scholla. Może masz jakiś sprawdzony gabinet
          pedicure w Krakowie bo szukam czegos takiego.
          Ja sie dziś w pracy troche obijam, własnie zrobiłam sobie kawkę i poszłam po
          jedna gałkę lodow waniliowych Schoellera w charakterze śmietanki - pychotka.
          Pozdrawiam z gorącego centruma;-)
          • Gość: figaro Re: Figaro - Galenic IP: *.srkch.pik-net.pl 02.07.02, 15:29
            Za godzinę też będę w gorącym centrumie, lody też sobie kupię, po drodze i też
            Schollera, bo uwielbiam najbardziej, zwłaszcza te z orzechami włoskimi i
            syropem klonowym. A pedikurzystki w Krakowie nie znam i w życiu nie byłam u
            żadnej. Pozdrawiam i żegnam do jutra.
            • Gość: Mar Re: Figaro - Galenic IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 08:24
              Schoeller jest debest. Orzechowe kocha najbardziej mój ajlowiu, ja odkryłam
              Espresso Krokant - kawowe - spróbuj są super. Uwielbiałam też truskawkowe,
              jedyne pełne kawałków truskawek.
              Ja tez nigdy nie byłam u pedikiurzystki, ale tak sobie pomyślałam że może czas
              zacząć. Sama nie wiem....
              • figaro1 Re: Figaro - Galenic 03.07.02, 09:39
                Wiem, że wspaniałe są Schollery na patyku - kawowe, w polewie z białej
                czekolady. Żeby było śmieszniej, to ja kawy nie lubię i w ogóle nie piję
                (żadnej), ale te lody są wspaniałe, smakują chyba jak cappucino. Nie pamiętam
                jak się nazywają, więc nie wiem czy mówimy o tym samym, są pakowane w czerwony
                papierek.
                Co do pedikurzystki, to i chcę i boję się, bo jak sprawdzić czy ona ma naprawdę
                wysterylizowane narzędzia ? To samo z rękami i manicurzystką. Nigdy nie miałam
                kłopotów z dłońmi, wystarczył krem, a paznokcie same z siebie mają dobry
                kształt i są twarde jak trzeba. Ale teraz myślę, że i im przydałaby się fachowa
                ręka.
                • Gość: Mar Re: Figaro - Galenic IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 12:07
                  Masz na myśli Movenpick La Crema - pychotka, ale ja mówiłam o gałkowych w smaku
                  kawy. Są super. Najgorsze że mam je na przeciw pracy. straszna pokusa:-((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka