kociak19 21.06.05, 16:54 Czym one różnią się od zwykłych balsamów? Jest tu ktoś, kto je stosuje? Działają? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kociak19 Re: aktywatory opalania 21.06.05, 16:55 "aktywatOry" miało być oczywiście :P Odpowiedz Link Zgłoś
kragmel Re: aktywatory opalania 21.06.05, 23:03 mają z reguły dość niski lub żaden filtr, więc należy używać ich w duecie z klasycznym kremem do opalania. imho faktycznie przyspieszają brązowienie skóry (używałam takiego bielendy). technicznie: www.wizaz.pl/basia_opalanie_pytania_odpowiedzi.php "Typowe kremy przyspieszające opalanie na bazie L-tyrozyny (tyrozyna to prekursor, czyli związek wyjściowy do produkcji melaniny), dokładna nazwa to N- L-jabłczan-L-tyrozyny, jest to pochodna tyrozyny, która w odróżnieniu od naturalnej tyrozyny, ma większą zdolność wnikania do naskórka, można z powodzeniem stosować także opalając się naturalnie na słońcu, a nie tylko podczas sesji w solarium. Poza tym pamiętajcie, że używając produkty przyspieszające opalanie nadal stosujemy kremy z filtrami ochronnymi. Pytanie: "Czy używając przyspieszaczy opalania, należy je nakładać tak samo precyzyjnie jak samoopalaczy? Czy będą nierówne smugi?" Przy nakładaniu przyspieszaczy opalania nie musimy być aż tak precyzyjni i dokładni jak przy aplikacji samoopalaczy, nie grozi nam też powstanie smug, zacieków czy poplamienie rąk. Co prawda zdarza się, że do niektórych przyspieszaczy opalania dodawane są niewielkie ilości DHA- dihydroksyacetonu, aby przyśpieszyć efekt przyciemnienia skóry, jednak są to zwykle naprawdę małe ilości, tak więc raczej nie powinny one przysporzyć kłopotu w postaci nierównych plam na skórze." Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa polecam Ziaję - super! 21.06.05, 23:17 kociak19 napisała: > Czym one różnią się od zwykłych balsamów? > Jest tu ktoś, kto je stosuje? Działają? Odpowiedz Link Zgłoś