Gość: szuwareq
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
12.07.05, 00:30
Mój biust nie jest tak duży, jak może sie wam wydawać po przeczytaniu tematu.
ot takie "przeciętnie" 75B. Do tej pory bylam z niego zadowolona i nawet mi na
myśl nie przychodziło, żeby kwestionować jego wielkość.
Ale jakoś tak ostatnio przechodze po mieście i stwierdzam, że mniejszy biust
jest chyba lepszy. jak biegasz, nie "skacze ci' jak to maja w zwyczaju duże
biusty. Pozatym mały biust pod koszulak bez stanika reprezentuje sie raczej
efekttowniej niż duży biust takowoż.
Zaraz pewnie mnie niektóry tu 'zlinczują" bo skolei ich punkt widzeia biustów
jest odwrotny, bądź są też zwolennikami natury [czyli nic nie poprawiac,
cieszmy sie z tego co mamy], no ale tak mi sie ostatnio coś zdaje. A że nie
chcę mieć kolejnych kompleksów, zgłaszam sie do was z prośbą:
Dziewczyny! przekonajcie mnie, że się mylę! :):)
pozdrawiam :)