Dodaj do ulubionych

jak się ubieracie do pracy?

IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 10.09.02, 12:59
do tematu zainspirowały mnie przypadkowo znalezione w necie wytyczne dla
pracownic firmy ernst&young:))) jak dla mnie całkowita abstrakcja, aczkolwiek
sama mam kolezanki w firmach prawniczych, które np. nie mogą latem mieć
gołych nóg.
w mojej pracy żadne rygory ubraniowe nie istnieją, a kobiety dziennikarki
ubierają się bardzo róznie - od stylu kombatancko-styropianowego popularnego
w dziennikach (flanelowa koszula, wytarte dzinsy, adidasy, zero fryzury i
zero makijażu) do przasadnego i niedopasowanego do figury/wieku trendy
(stylistki z babskich pism).
ja - poza okazjami calkowiecie weekendowo-wakacyjnymi - służbowo i prywatnie
jestem dośc elegancka, ale na luzie. beztroski ubraniowej oduczyła mnie
historia z początków mojej pracy, byłam wtedy od killku dni na stażu w
wyborczej i wysłano mnie nagle na obrady sejmu. w ultrakrótkiej czarnej mini
do jaskrawo czerwonych grubych rajstop i biker boots'ów wzbudziłam w panach
posłach żywe zaintersowanie, acz nie do końca takie, o jakie by mi
chodziło:))) wtedy zakupiłam pierwszą marynarke w życiu:)


a oto wspomniane zalecenia dla pracownic:):
Wygląd obowiązujący pracowników Ernst & Young
Kobiety
Włosy dłuższe niż do ramion powinny być związane lub spięte do tyłu. krótkie
włosy strzyżemy co 2-3 tygodnie, aby uniknąć efektu "odrastającej fryzury".
Unikamy również tapiru, włosów nastroszonych i nienaturalnych kolorów. W
pracy obowiązuje zasada "małej fryzury" czyli włosów nie odstających
nadmiernie od głowy.

Makijaż - stonowany i naturalny (bardzo starannie dobrany do kolorystyki
cery). Podstawą profesjonalnego makijażu jest podkład, korektor i puder.
Skóra twarzy powinna mieć jednolitą zdrową barwę (używamy transparentnych
podkładów lub kremów koloryzujących aby uniknąć wrażenia zbyt grubej warstwy
make-upu na twarzy), sińce pod oczami likwidujemy za pomocą korektora. W
makijażu do pracy podkreślamy oczy, które są bardzo ważne w kontakcie
profesjonalnym (w przeciwieństwie do ust., które umalowane podkreślają
zmysłowość a nie kompetencje zawodowe) dlatego też w biurze zapominamy o
czerwonej szmince. Możemy ją mieć w torebce jeśli mamy spotkanie "po
godzinach". Paznokcie średniej długości w naturalnym kolorze. Dłonie są
naszą wizytówką, muszą więc być bardzo zadbane. Nie należy nosić więcej niż
dwóch pierścionków (po jednym na każdej dłoni). Masywne bransolety,
biżuterię plastikową i artystyczne, duże pierścienie zostawiamy w domu (obok
kolorowych zegarków typu Swatch, które również cierpliwie czekają na weekend).

Podstawą profesjonalnego wyglądu musi być spójność tzn. że obowiązują nas
tzw. zasada jednorodności fryzury, makijażu, stroju i dodatków.

Kostium jest najbardziej pożądanym strojem kobiecym przy kreowaniu
profesjonalnego wizerunku bizneswoman. Należy pamiętać, że jest on
historycznie i praktycznie odpowiednikiem męskiego garnituru. Obowiązuje nas
zatem określona kolorystyka: od popielatego po antracyt (a nawet czerń),
granat, beż. Inne kolory są dopuszczalne pod warunkiem, że są bardzo
stonowane. Alternatywą dla kostiumu jest sukienka szmizjerka, sweterki
bliźniaki ze spódnicą (dzianina musi być bardzo dobrej jakości), sukienka
typu princeska z żakietem (dawniej zwana garsonką) lub z marynarką a la
surdut (bardzo modne). Dopuszczalny jest również garnitur (dla osób
szczupłych), ale wciąż uważa się go za formę zbyt "wyemancypowaną" w
tradycyjnych firmach.

Spódnica nigdy nie powinna być krótsza niż 1/3 długości powyżej kolana i
nigdy dłuższa niż 2/3 poniżej kolana. Słowem bez radykalnego "mini"
ani "maxi". Rajstopy (noszone zawsze, niezależnie od pogody) nie mogą być
ciemniejsze od spódnicy i od pantofli).

Pod marynarkę dopuszcza się bluzki koszulowe i bluzki o kroju T-shirtu ale
wykonane z eleganckiej tkaniny. Nigdy bawełniany T-shirt, ani głęboki
dekolt. Latem możemy nosić kostiumy lub bluzki z krótkim rękawem (nigdy bez
rękawu) sięgające jednak prawie po łokieć. Tkaniny do pracy nie mogą być
przejrzyste, ani powłóczyste. Raczej jednobarwne, bez desenia. Za
dopuszczalne uważa się jedynie delikatny prążek (zawsze pionowy np. tenis)
lub bardzo drobną kratkę (niekontrastową). Wszelkim "groszkom" i "łączkom"
serdecznie dziękujemy. Warto pamiętać, że najlepsze są naturalne tkaniny z
dodatkiem np. lycry lub wiskozy. Nie gniotą się w pracy, ani w walizce.

Pantofle do biura powinny mieć mały obcas. Nie wysoką szpilę i na pewno nie
platformę (zresztą już niemodne) tylko kilkucentymetrowy, delikatny obcas.
Latem nie nosimy sandałów odsłaniających palce. Możemy za to kokietować
piętą (oczywiście w rajstopach). Dopuszczalne klapki i pantofle z paskiem na
pięcie.

Okrycie wierzchnie jest częścią naszego profesjonalnego stroju. Płaszcz, czy
kurtka (nigdy nie sportowa) muszą być z dobrej tkaniny i kolorystycznie
dopasowane do kostiumu. Zasada jednorodności dotyczy także torebki czy
teczki (nie nosimy sportowych toreb i reklamówek), a także parasola i walizki
w przypadku delegacji. Dopełnieniem spójności naszego wyglądu są okulary (o
tym przy indywidualnych konsultacjach).

Moda profesjonalna należy do stylu klasycznego, dlatego też nie powinny się w
niej znaleźć elementy związane z subkulturą (np. granatowe lub zielone
paznokcie w stylu techno) lub nowinki z najnowszych pokazów. Styl
profesjonalny zmienia się ewolucyjnie, a zmiany dotyczą niuansów np.
szerokości ramion czy kroju klap. Wyglądać profesjonalnie tzn. adekwatnie do
sytuacji i spójnie tzn. aby żaden z elementów naszego wyglądu nie "rzucał się
nadmiernie w oczy".

Przyświeca nam minimalistyczna zasada "im mniej tym lepiej".

Kobietom w ciąży przysługują osobne przywileje. Mają się czuć wygodnie, mogą
zatem nosić sukienki i obszerne bluzki. Powinny jednak wkładać marynarki,
które oczywiście nie muszą być zapięte.
Obserwuj wątek
    • rauser Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:08
      hehe, jak dobrze, że nie pracuję w Ernscie :))
      Ja mam wolny zawód i ubieram się jak chcę, ale kiedy mam kontakt z ludźmi, to
      najczęściej bluzki koszulowe, proste spodnie, wszystko czarne. jeden srebrny
      pierścionek (minimal) wypastowane buty na płaskiej podeszwie. Okrycie
      wierzchnie mam jednak sportowe :) bo mnie nie stać na inne. Nikt mi nie powie,
      że płaszcz jest lepszy od puchówki, jak się nie jeździ samochodem w zimie,
      tylko stoi na przystankach.
    • Gość: Anja Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.02, 13:08
      Ubieram się tak, jak lubię: bliźniaki, do tego przeważnie jeansy, nawet dzwony,
      klapki itp. Tylko na delegacjach/ spotkaniach muszę być elegancko ubrana, na
      szczęście.
    • Gość: goha Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.otosf.com.pl 10.09.02, 13:08
      Rany julek, chroń mnie panie Boże przed taką pracą!!! Ja ubieram się do pracy
      dokładnie tak samo jak poza nią tzn. styl sportowo-rekreacyjny i raz na rok
      jakaś kiecka. I tak czuję sie tu jak skończona elegantka, bo wiara przychodzi w
      glanach, dredach, czerwone włosy itd.
    • agul1 Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:12
      O rany boskie!! One chyba w E&Y wyglądają wszystkie tak samo nudno i
      beznadziejnie.. Za żadne skarby świata nie mogłabym tam pracować:-)
    • anexxa Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:15
      ja to nie mam o czym mowic, ale jak pracowalam na etat,
      nie bylo zadnych zasad. moim ulubionym, bo najprostszym
      strojem, byly jakies spodnie (ktores z dzinsow) i top, do
      tego sweterek. czasem spodnica, roznie.

      przyjaciolka pracuje w kancelarii prawnej i ubiera sie
      nieco bardziej klasycznie, ale jej to odpowiada, bo taki
      ma styl. chociaz nie ma prikazu o rajstopach w lipcu.

      xx.
      • ptasia Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:20
        eee, ja znam osoby consultingowo/bankowo/prawnicze, które też mają takie
        regulaminy i nikt się do nich nie stosuje, chyba, że chodzi o spotkanie
        służbowe. Laski latają w topach i często w dzinsach, sandałki itd, faceci w
        swetrach i jest OK. Gorzej z osobami na tzw. "wyeksponowanych stanowiskach".
        • Gość: gAndzia Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 10.09.02, 13:33
          w pracy mojego exfaceta (prestizowa kancelaria prawnicza w wawie) kobitki
          własnie tak się mniej więcej ubierały jak w tym ernscie:) na spotkancah
          wieczornych (na które ja dojeżdżałam z domciu, wiec juz w ogóle na luziku) one
          były własnie w tych grzecznych kostiumikach, rajstopkach, przylizanych
          koczuszkach, bidule. faceci w garniakach, rzecz jasna. latem DOPUSZCZALNE były
          jasne kostiumy, oczywiscie spokojne barwy i bezpieczne fasony. czułam sie wśród
          nich jak rajski ptak i bardzo im współczułam:)
        • damona Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:41
          mam znajomych w ubezpieczeniach, ktorzy podobnie musza sie ubierac.
          W dodatku nie maja klimy w pracy. Nie wiem co jest lepsze - troche rozgogolony
          facet, ktory jak trzeba to dociagnie krawat i zalozy marynarke, czy taki w
          pelnym rynsztunku sapiacy i ledwo zipiacy nad biurkiem, kiedy pot kapie mu na
          stolik. Szczerze im wspolczuje...moze kiedys im zaloza klime.

          Ja natomiast ubieram sie roznie - zalezy czy mam spotkanie, czy tylko sobie
          posiedze w pracy, czy pracuje w domu. Ale nigdy nie jest to garniak i pantofle.
          Najczesciej chodze w spodniach z materialu, czasem w spodnicy dzinsowej, do
          tego butki diesla, sweterek, koszulka, golfy.
          Mialam kiedys wpadke, jak przyszlam pierwszy raz do pracy do firmy
          konsultingowej ubrana na czarno, w malutkiej koszulce na ktorej byl duzy tort.
          Pracowalam wtedy jako grafik wiec byli wyrozumiali, ze artyscie wolno miec goly
          brzuchal:) Natomiast ja wolalam sie potem ubierac bardziej uniwersalnie, ale w
          moim stylu.

        • Gość: diabe Re: jak się ubieracie do pracy? IP: 157.25.126.* 11.09.02, 16:36
          hmm, to ciekawe co piszesz, bo ja kiedys pracowałam w firmie consultingowej i
          przyjście do pracy z gołymi nogami nie wchodziło w rachubę nawet w przypadku
          pracowników, którzy nie mieli bezpośrdniego kontaktu z klientami. Natomiast
          przyjście do pracy w nieodpowiednim stroju oznaczało autoamtycznie dzień
          bezpłatnego urlopu.....
          Ja na szczęście zmieniłam branże i chodzę sobie do pracy ubrana jak tylko mi
          się podoba, ale mam znajomych którzy nadal pracują w firmach consultingowych (i
          tych z tzw wielkiej piątki i mniejszych) i jakoś nigdy nie widziałam, żeby ktoś
          z nich ubierał sie do pracy inaczej niż w zalecany przez firmę mundur...
    • Gość: Ada Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.chello.pl 10.09.02, 13:34
      Znam te ograniczenia i zasady w niektórych biurach. To straszne. Rozumiem, ze
      może nie wypadać w sandałakch,z dużym dekoltem i w ekstrawaganckim makijazu,
      ale taki rezim?! Never. Dodatkowe powody do stresu. Totalna kontrola.

      Ja na razie mam przerwe w pracy w biurze (badania rynku), ale było tak: do
      pracy na codzień zwyczajnie, jak kto chciał, generalnie wszystko (prawie :)
      dozwolone. Choc raczej jak jakis facet przyszedł w nichlujnym t-shircie,
      krótkich spodenkach i sandalkach to juz moim zdaniem przesada.
      Tylko prezes i gm w garniturach, choc tez jak nei mieli spotkan to w polo.
      Ale jak mielismy prezentacje dla klientow - to bardziej klasycznie, ale tez
      niekoniecznie garnitury,. Zalezy czy prezentacja dla ag. reklamowej czy dla
      powaznej :) firmy z Niemiec.
      Pamiętam, że gdy zaczynałam tam pracę na stanowisku sekretarki to zdarzało sie,
      że słyszałam uwagi od powiedzmy_przełożonej: zbyt przezroczysta bluzka, za duży
      dekolt,na bluzke na ramiaczkach powinnam cos narzucic itp. Ale za to prezesi
      wygladali na zadowolonych, gdy w ogromne upaly zdarzalo mi sie biegac po pracy
      na bosaka. tak, tak, taki liberalizm... moda ta opanowała całą firmę - co
      prawda tylko na jeden dzien ale milismy niezłą zabawę.
      Generalnie uwazam, ze luz i dobra atmosfera w pracy tylko jej sprzyjają
      (oczywiście wszystko w rozsądnych granicach :)
      A.
    • Gość: Marta Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.pl 10.09.02, 13:35
      Całe szczęście,że ja jako dziennikarka nie muszę stosować tak rygorystycznych
      zasad jakie panują w Ernst&Young.Ubieram sie różnie.Zimą przeważnie spodnie
      (mogą być czarne,szare,skórzane) do tego małe sweterki,bluzki i zawsze buty na
      wysokich obcasach.Lubię srebrną biżuterię,ale w niewielkich ilościach-
      zegarek,obrączka i kolczyki.Latem pozwalam sobie na nieco wiekszy luz-noszę
      krótkie bluzeczki,dżinsy biodrówki,ostatnio włożyłam nawet bluzkę na jedno
      ramię.Oczywiście ,że idąc do szefa na rozmowę,ubiorę się bardziej
      nobliwie,szkoda tylko ,że oni tego nie stosują.Jedna z szefowych programu TVP
      (domyślacie sie o kim mówię) mimo swojego wieku i tuszy kocha bluzki z
      gigantycznymi dekoltami i rozszerzane biodrówki haftowane brokatem( pocieszny
      widok).W ogóle korytarze mojej instytucji są tak różnie poubierane ,że nikt tam
      specjalnie na większe dziwactwa nie zwraca uwagi.
      Miałam dwie wpadki ubraniowe w pracy:
      1.Gdy pracowałam parę lat temu w TAI, przyszłam sobie niefrasobliwie ubrana w
      bluzeczkę ledwo za piersi i krótka obcisłą spódniczkę.Niestety" z biegu"
      zostałam wysłana do Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu na wręczanie odznaczeń
      przez Kwaśniewskiego.Masę oficieli,wszyscy w garniturach,panie w kostiumach,a
      ja jak jakas wariatka.Co prawda zainteresowanie moja osoba było duże,tak,że
      musiałam przez całą oficjałkę chować się za plecami operatora.
      2.Kupiłam sobie piękną,bardzo obcisłą i krótką sukienkę ,po czym pojechałam w
      niej robić reportaż do męskiego zakładu poprawczego.Domyślacie się,jak osadzeni
      byli szczęśliwi? Ja trochę mniej.
      Teraz juz nie mam takich wpadek.Dobieram starannie strój do okoliczności.Pzdr.
      • Gość: gAndzia Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 10.09.02, 13:41
        ano własnie nasunęło mi się coś: niestety faceci wolnych zawodów prezentują się
        na ogół żałośnie. 99% dziennikarzy, operatorów kamer tudzież fotoreporterów to
        obdartusy i niestety niechluje:( to ja już wole prawnika w garniturku. z daleka
        to jeszcze pół biedy, ale pochyl się do takiego albo siadx przy nim, brr:)
        • Gość: Marta Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.pl 10.09.02, 13:49
          Gość portalu: gAndzia napisał(a):

          > ano własnie nasunęło mi się coś: niestety faceci wolnych zawodów prezentują
          się
          >
          > na ogół żałośnie. 99% dziennikarzy, operatorów kamer tudzież fotoreporterów
          to
          > obdartusy i niestety niechluje:( to ja już wole prawnika w garniturku. z
          daleka
          >
          > to jeszcze pół biedy, ale pochyl się do takiego albo siadx przy nim, brr:)
          ------------------
          No niestety to prawda.Tylko ja z kolei nie wyobrazam sobie operatora w
          garniturze przy w jego pracy! On musi być swobodnie ubrany,żeby nic mu nie
          przeszkadzało,żeby mógł się kłaść na ziemi,wspinać na palce,tudzież tarzać się
          z kamerą.Teraz co prawdą operatorzy w TVP gdy jadą na jakies ważne zdjęcia
          np.Wywiad z Kwaśniewskim, premiera "Pana Tadeusza" maja odnotowane w
          grafiku "ekipa w garniturze",no ale to tylko w wyjatkowych sytuacjach.
          A nie wiem czy wiesz,że w 'Faktach" w TVN dziennikarze maja obowiązek chodzić w
          garniturach i pod krawatem? Lis ponoć im każe.
          • agul1 Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:52
            Gość portalu: Marta napisał(a):

            > A nie wiem czy wiesz,że w 'Faktach" w TVN dziennikarze maja obowiązek chodzić
            w
            >
            > garniturach i pod krawatem? Lis ponoć im każe.

            To prawda:>
            • Gość: gAndzia Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 10.09.02, 14:04
              wiesz ja nie chce, żeby operator czy dziennikarz latał w garniturku, niechże
              oni sie ubieraja analogicznie do nas (spodnie, koszula albo spodnie, t-shirt),
              byle sie MYLI (sic!), no i nie paradowali w zestawie: sandały plus skarpetki,
              bo to nagminne:)
              • Gość: ptasia Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.wcp.pl 10.09.02, 14:08
                Gość portalu: gAndzia napisał(a):

                > wiesz ja nie chce, żeby operator czy dziennikarz latał w garniturku, niechże
                > oni sie ubieraja analogicznie do nas (spodnie, koszula albo spodnie, t-
                shirt),
                > byle sie MYLI (sic!), no i nie paradowali w zestawie: sandały plus skarpetki,
                > bo to nagminne:)
                ----------
                o taaaak, bez skarpetek+sandałki. I te barwy ochronne: wszystko szare, żeby np.
                plam nie było widać (?!). albo pseudointelektualiści z tłustymi strąkami +
                czarne golfiki ;-)
              • agul1 Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 14:10
                Gość portalu: gAndzia napisał(a):

                > wiesz ja nie chce, żeby operator czy dziennikarz latał w garniturku, niechże
                > oni sie ubieraja analogicznie do nas (spodnie, koszula albo spodnie, t-
                shirt),
                > byle sie MYLI (sic!), no i nie paradowali w zestawie: sandały plus skarpetki,
                > bo to nagminne:)

                Niestety:(( A już operatorzy wiodą w tym prym (chodzi mi o to mycie:///) Jak
                pracowałam w teleexpresie, to po każdym wyjeździe na jakąś relację musiałam
                długo wąchać jakieś próbki perfum,które nosiłam w torebce, bo to było naprawdę
                ciężkie przeżycie - jechać samochodem z kierowcą, któremu też nic pod tym
                względem nie brakowało i z operatorem. Jak jeszcze zabierał się z nami
                dźwiękowiec to trzeba było klamerki na nos zabierać!!;-)
                • Gość: gAndzia Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 10.09.02, 14:18
                  agul1 napisała:

                  > Niestety:(( A już operatorzy wiodą w tym prym (chodzi mi o to mycie:///) Jak
                  > pracowałam w teleexpresie, to po każdym wyjeździe na jakąś relację musiałam
                  > długo wąchać jakieś próbki perfum,które nosiłam w torebce, bo to było
                  naprawdę
                  > ciężkie przeżycie - jechać samochodem z kierowcą, któremu też nic pod tym
                  > względem nie brakowało i z operatorem. Jak jeszcze zabierał się z nami
                  > dźwiękowiec to trzeba było klamerki na nos zabierać!!;-)

                  ja z kolei mam takie doświadczenia z fotoreporterami. nieraz swieciłam oczami
                  jak na wspólne wyjścia (np. do bristolu z okazji przyjazdu catherine deneuve)
                  przychodzili w zabłoconych buciorach, czarnych z brudu dzinsach, powyciaganych
                  swetrzyskach i cuchnacy potem:( faktycznie, na nos klamerki:)
                • Gość: Marta Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.pl 10.09.02, 14:56
                  agul1 napisała:

                  > Gość portalu: gAndzia napisał(a):
                  >
                  >
                  >
                  > Niestety:(( A już operatorzy wiodą w tym prym (chodzi mi o to mycie:///) Jak
                  > pracowałam w teleexpresie, to po każdym wyjeździe na jakąś relację musiałam
                  > długo wąchać jakieś próbki perfum,które nosiłam w torebce, bo to było
                  naprawdę
                  > ciężkie przeżycie - jechać samochodem z kierowcą, któremu też nic pod tym
                  > względem nie brakowało i z operatorem. Jak jeszcze zabierał się z nami
                  > dźwiękowiec to trzeba było klamerki na nos zabierać!!;-)
                  ----------
                  Zgadzam sie z tobą.Najgorsze było to,że TAI-owscy operatorzy nagminnie palili w
                  samochodzie,a jak im się zwróciło uwagę był pełen pretensji i natychmiast
                  dostawałas etykietkę czepliwej idiotki.Teraz na Woronicza mam mozliwość wyboru
                  ekipy,więc takie kwiatki sie nie zdarzają.No a ich ubiory? Trudno sie
                  mówi,grunt żeby dobre zdjęcia robili:-)))))
      • ptasia Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:47
        Opowieści Marty przypomiały mi, jak pracowałam w biurze tłumaczeń, dusznym, w
        centrum W-wy, zero wentylacji, a na zewnątrz 30 stopni. Ubierać się można było
        jak popadnie, bo atmosfera raczej luźna; zawsze miałam jednak takie jakieś
        opory przed założeniem bluzki na ramiączkach do pracy, ale w tą pogodę nie
        wytrzymałam. Koleżanka mi powiedziała: "poczekaj, jak cię żona szefa zobaczy,
        ona mi zawsze zwracała uwagę na ramiączka, gołe nogi itd". Otwierają się drzwi
        i wchodzi szefowa: w długiej spódnicy, bluzce z długim rękawem i b. możliwe, że
        w rajstopach. Siedziałam murem przed komputerem i stwierdziłam, że jak coś mi
        powie, to zażądam klimatyzacji w biurze. Na szczęście tylko się skrzywiła.
        Teraz, ucząc, ubieram się podobnie - T-shirty, spodnie/spódnice, buty raczej
        sportowe, chociaż chyba ani razu nie byłam na lekcji w dzinsach, unikam bluzek
        bez rękawów (bez ramiączek i krótkie never), gołe nogi tylko jak był upał.
    • miriam_73 Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:40
      U mnie w firmie też jest "Dress policy", z tym, że nie podchodzi się do tego aż
      tak restrykcyjnie, jakby wynikało z pobieżnej lektury tegoż regulaminu.
      Niemniej - zwykle garniturek do pracy (lub jakaś spódnica/ spodnie, koszula i
      marynarka), buty zawsze z zakrytymi palcami i nigdy gołe nogi to standard. W
      piątki mamy tzw. casual day, chyba że ktoś ma spotkanie z klientem i można
      przyjść w t-shircie, jeansach itp., choć oczywiście też bez przesady
      • Gość: Helena Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.waw.cdp.pl 10.09.02, 13:55
        Ja baaardzo roznie sie ubieram, bo nikt mnie nie sciga i nie karze. Pozatym jak
        sie odwiedzialam ostatnio: jestem swietnie ubrana... no, no milo mi bylo.
        Generalnie nosze duzo dzinsow, prostych spodni, prostych spodnic (z malymi
        wyjatkami), gladkich "malych" damskich koszul, blizniaczkow, bluzek
        portfelowych i bluzeczek rozmaitych. Mam na sobie zawsze gora dwa kolory i
        tyczy sie to kazdej sztuki przyodziewku i przozdobku :-))) Dominujace kolory:
        turkus (sezonowo), czern, biel, czerwin (duuuzo) i bez.
        Generalnie z klasyka i elegancja nie przesadzam. Na kostium i garniturki nawet
        w lekkim wydaniu bedzie czas pozniej.
        H.
    • sliwkaa Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 13:53
      no to właśnie mowa jest tez o mnie : )))))))

      chociaż powiem wam szczerze ze nie jest tak tragicznie jak myślicie.

      Poza tym zawsze można znaleźć swój styl i nie czuć się przy tym jak podstarzała
      ciotka klotka : ) Co prawda czasami serce mi się łamię, jak widzę dziewczyny
      poubierane bardzo luźno, z dużą fantazją ... no ale coś za coś .. lubię swoją
      pracę i to jest najważniejsze : ))

      Poza tym, po godzinach pracy szaleje sobie ze strojem i jak ostatnio spotkałam
      w weekend mojego znajomego z pracy to śmiał się, ze o mało co by mnie nie
      poznał, bo wyglądam jak licealistka .... : )))

      Tak więc w mojej szafie są i bardzo proste, eleganckie kostiumy, i bardzo duzo
      bluzek koszulowych a z drugiej strony mam dużo luźnych rzeczy w których
      niestety w pracy się nigdy nie pokaże : ((((((. Poza tym mój facet uwielbia
      kiedy w ciągu dnia widzi dwie zupełnie inne osoby .... jedna stonowaną i
      elegancka, a drugą sportowo – luzacką : ))) Do tej pory jeszcze się nie
      zdecydował, który typ mu się bardziej podoba .

      Tak wiec, nie jest az tak źle jak to by wynikało z powyższego opisu : )))))))
      Chociaz nie ma az tak duzej swobody jak w innych zawodach : )

      Pozdrawiam wszystkich przestrzegających ( lub nie ) regulaminów ubioru w
      pracy ... :)
      • Gość: koralik Re: jak się ubieracie do pracy? IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 10.09.02, 15:29
        A ja chodze ubrana do pracy najzwyczajniej na swiecie, ale nigdy nie w krotkiej
        spodniczce, obcislych spodniach, bluzce na naramkach czy z dekoltem do pepka,
        no i unikam jasnych kolorow (bieli i bezow), bo za szybko sie u mnie wszystko
        brudzi. Panowie ze wzgladow bezpieczenstwa ubrani sa zawsze w bawelniane T-
        shirty i dlugie spodnie i tylko dzieki resztkom zdrowego rozsadku i niesmialym
        glosom sprzeciwu dziewczyny uniknely ich losu (tzn. ubran roboczych :-)))
        Widze, ze zadna z Was nie pracuje w zakladzie przemyslowym, ale musze Wam
        powiedziec, ze tam panuja znacznie surowsze regulaminy dotyczace ubioru - np.
        nie wolno nosic zadnej bizuterii czy malowac paznokci na zaden kolor - bo takie
        sa wymogi technologiczne, a nie wymysly HRowcow, PRowcow i Bog wie jeszcze kogo.
        Swoja droga to mi np. podoba sie, ze wszystkie panie na poczcie ubrane sa w
        sluzbowe bluzeczki i wolalabym, by rowniez panie pracujace w moim banku
        obowiazywal jakis regulamin.

        Przypomniala mi sie historia z pania premierowa, ktora nie potrafila sie ubrac
        na spotkanie z cesarzem Japonii i jego zona. Zenada.

        Koralik toczaca boje z BHPowcem o klapki :-)))

        • Gość: Marta Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.pl 10.09.02, 15:39
          Opowieść Koralika przypomniała mi historie jak pojechałam słuzbowo do zakładów
          Wedla.Przedwejściem na halę kazano mi zdjąć biżuterię,na nogi włozyć ciapcie z
          folii,taki sam czepek na głowę,a całą zawinięto mnie w jakis foliowy
          fartuch.Wraz z ekipą wyglądaliśmy jak pensjonariusze wariatkowa)))
          A kobiety tam pracujące musiały codziennie się tak ubierać.Brr!
          • miriam_73 Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 17:07
            Nie tylko kobiety - wszyscy pracownicy produkcyjni, faceci też chodzą w tych
            torebkach na głowach i fartuszkach, hi, hi, hi. Ekstra to wygląda, zwłaszcza,
            że często rpodukcyjnych można spotkać na korytarzach przechodzących do części
            biurowo-administracyjnej.
            • hokusai Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 20:42
              Czy sugerujecie, ze zamiast tych czepkow na glowach pracownikow lepsze bylyby
              jednak wlosy w czekoladzie? Ja jestem jednak za czepkami...

              Sama przezylam tez okres musztry ubraniowej podobnej do cytowanej instrukcji -
              tylko nikt u nas tego nie formulowal na pismie, ale egzekwowala etykiety
              ubraniowej przestregala "stara" gwardia zasluzonych staruszkow. LAtem ganiali
              kolegow za pokazywanie sie w gmachu dyrekcji w popielatych garniturach, bo
              letnia wersja oznaczala ciemny granat w odroznieniu od normalnej czerni (nie
              pracowalam w branzy pogrzebowej tylko w bankowosci korporacyjnej). Jeszcze z 10
              lat temu kobiety byly ganiane za spodnie. Teraz sie poluzowalo, ale nie tak do
              konca. Ale wspominam to z lezka w oku, gdy patrze w obecnej pracy na
              niechlujnych facetow w "donaszajacych" postrzepione buty i inne relikwie oraz
              panny i panie o wylewajacych sie ze zbyt kusego przyodziewku ksztaltach...
      • Gość: koralik Re: jak się ubieracie do pracy? IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 10.09.02, 15:31
        A ja chodze ubrana do pracy najzwyczajniej na swiecie, ale nigdy nie w krotkiej
        spodniczce, obcislych spodniach, bluzce na naramkach czy z dekoltem do pepka,
        no i unikam jasnych kolorow (bieli i bezow), bo za szybko sie u mnie wszystko
        brudzi. Panowie ze wzgladow bezpieczenstwa ubrani sa zawsze w bawelniane T-
        shirty i dlugie spodnie i tylko dzieki resztkom zdrowego rozsadku i niesmialym
        glosom sprzeciwu dziewczyny uniknely ich losu (tzn. ubran roboczych :-)))
        Widze, ze zadna z Was nie pracuje w zakladzie przemyslowym, ale musze Wam
        powiedziec, ze tam panuja znacznie surowsze regulaminy dotyczace ubioru - np.
        nie wolno nosic zadnej bizuterii czy malowac paznokci na zaden kolor - bo takie
        sa wymogi technologiczne, a nie wymysly HRowcow, PRowcow i Bog wie jeszcze kogo.
        Swoja droga to mi np. podoba sie, ze wszystkie panie na poczcie ubrane sa w
        sluzbowe bluzeczki i wolalabym, by rowniez panie pracujace w moim banku
        obowiazywal jakis regulamin.

        Przypomniala mi sie historia z pania premierowa, ktora nie potrafila sie ubrac
        na spotkanie z cesarzem Japonii i jego zona. Zenada.

        Koralik toczaca boje z BHPowcem o klapki :-)))

    • isia67 Re: jak się ubieracie do pracy? 10.09.02, 18:37
      Mam tylko nadzieję, że pracownicy E&Y dostają na ten cel tzw. "gaciowe" czyli
      dodatkowe pieniążki na cele ubraniowe. Skoro pracodawca ma takie wymagania?
      Pamiętam, że w mojej poprzedniej firmie wyszedł podobny kodeks, no może nie aż
      tak rygorystyczny. W pracownikach wzbudził salwy śmiechu. Doczekał się paru
      przeróbek (np. wyszło, że panowie mogą przychodzić albo w spodniach albo w
      krawatach - coś tam wynikało z pierwotnego tekstu, którego nie pomnę).
      Na początku swojej kariery ubierałam się grzecznie w kostiumiki, ale później
      patrząc na swoje koleżanki ubrane różnie (pracuję w biurze, więc teoretycznie
      obowiązuje mnie styl klasyczny) kostiumiki powędrowały do szafy, a ja trochę
      wyluzowałam. Nie chciałam zbyt odstawać od reszty, czułam się za elegancka.
      Teraz wolę spódnicę i bliźniak, albo sweterek (nie rozciagnięte swetrzysko
      tylko właśnie sweterek). Jeśli już czasami zakładam cały kostium to raczej z T-
      shirtem, ale takim ciut elegantszym niż do jeansów. Spodnie też, nie jeansy,
      ale i nie garniturowe (choć i takie mam). W upał staram się nie nosić bluzeczek
      na ramiączkach, topów i sukienek bez bez rękawów. Jeśli już to z jakimś
      sweterkiem, no w porywach marynarka, jak wiem, że w firmie bedą VIPy.
      Na szczęście w biurze działa klima. Na szczęście dla udręczonego w upały ciała,
      ale nie dla cery. Dla niej to fatalne.
      Makijaż stonowany, bo taki lubię.
      A po pierwsze po drugie i po setne: umyte włosy, prysznic, dezodorant i umyte
      zęby (nitka, szczoteczka i płyn do płukania). W pracy też mam pastę i
      szczoteczkę w razie potrzeby. I wyczyszczone buty. Paznokcie takie jakie pasują
      do kształtu palców (nie za długie i nie za krótkie). Lakier raczej jasny, bo
      nie zawsze chce mi się przemalowywać z czerwonego na różowy przy zmianie ubrań.

      A tak na marginesie, to szefowie czasami lubią zajrzeć sobie w głębszy dekolt.
      Wreszcie są facetami. Szefowe też różnie się ubierają. Miałam kiedyś taką co to
      pracownicy zastanawiali się czy ma spódnicę czy to tylko koronkową halkę. Firma
      wcale nie była z branży artystycznej.
      Zaciekawiły mnie te klapki. One tak do rajstop?
      • Gość: koralik Re: jak się ubieracie do pracy? IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 11.09.02, 09:14
        isia67 napisała:

        > Zaciekawiły mnie te klapki. One tak do rajstop?

        proponuje: sprobuj sama
        ja nosze klapki na gole stopy + ladny kolor na paznokcie, nie pracuje na
        codzien w spozywce :-)))
        na specjalne zlecenia mam biale butki z metalowymi czubkami, czepki sa, cale
        szczescie, jednorazowe

        Koralik

        • isia67 Re: jak się ubieracie do pracy? 11.09.02, 18:49
          Gość portalu: koralik napisał(a):

          > ja nosze klapki na gole stopy + ladny kolor na paznokcie, nie pracuje na
          > codzien w spozywce :-)))
          No, ja też gołe nogi i wypielęgnowane paznokcie, bo zdarza mi się czasami, że
          są pociągnięte tylko bezbarwną odżywką. I oczywiście czyste pięty :-))
          >Pozdrawiam
          PS. Post niżej Opaska napisała, że są specjalne rajstopy do klapek. Muszę je
          zobaczyć.
        • isia67 Re: jak się ubieracie do pracy? 11.09.02, 18:56
          Koralik, te klapki + rajstopy to nie z Twojego postu, tylko z gAndzi. Tam było,
          że dopuszczalne są klapki lub buty z odkrytą piętą. A wcześniej z kodeksu
          wynikało, że gołe nogi odpadają w przedbiegach.
          Teraz doczytałam, że te klapki czy buty to z paskiem z tyłu. Wyszło mi, że
          mogą w E&Y nosić klapki, ale z rajstopami, czy pończochami. Małe
          nieporozumienie i stąd moje pytanie. Nie chciałam nikogo obrażać i krytykować.
          Zdziwiłam się tylko troszkę, bo ja nie umiem chodzić w klapkach i rajstopach
          czy pończochach. Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam
      • opaska Re: jak się ubieracie do pracy? 11.09.02, 16:05
        isia67 napisała:

        > Zaciekawiły mnie te klapki. One tak do rajstop?

        Widzialam nawet w sklepie specjalne rajstopy do klapek. Maja taka silikonową
        powłoczkę na stopie żeby stopa nie ślizgala się w bucie.
    • Gość: elve Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.netland.gda.pl 10.09.02, 18:55
      dokładnie tak jak chce, z wyjątkiem prezentacji albo spotkań z klientami, kiedy
      to trzeba pozwolić sobie na odrobinę elegancji... za czym nie przepadam. Lubię
      kwiatki, łączki, dziwne kroje i kolory. W e&y raczej pracować nie będę...
      • Gość: saxony Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 10.09.02, 19:53
        tak sie sklada,ze moj maz pracuje w e&y i po pierwsze-ten kodeks nigdy nie
        obowiazywal,bo zostal przedstawiony jako propozycja jednego z czlonkow
        zarzadu,a cala reszta szybko puscila w sieci info,zeby te wszystkie zalecenia
        traktowac jako luzne propozycje bez przesadnego trzymania sie detali.a po
        drugie-mimo obowiazywania,co oczywiste,stroju formalnego nikt nie dostaje na
        ten cel ekstra kasy.uwaza sie,ze wynagrodzenia sa na tyle wysokie,zeby sobie
        stroje finansowac z pensji.
        pozdrawiam.s.
    • Gość: Manna Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 22:25
      U mnie rowniez obowiązuje podobny regulamin, ale nikt jego tak dokladnie nie
      przestrzega. Zdecydowanie bardziej karni sa panowie (jeszcze nigdy nie
      widzialam zadnego z moich kolegow bez garnitura i krawata w pracy).
      Niedpuszczalny jest tylko jeans, klapki i golizna, na pozostale rzeczy dyrekcja
      przymyka oczy (szczegolnie latem). Na umowione spotkania z klientami, kazdy
      wdziewa regulaminowa marynarke lub zakiet, ktory i tak mamy w pracy z racji
      klimatyzacji i ogolnie panujacej zimnicy.
      Bedac na stazu zagranica bylam swiadkiem wyproszenia dziewczyny z pracy z
      powodu "niewlasciwego" ubioru - klapki (nota bene dla mnie bardzo ladne i
      eleganckie).
      • Gość: Aga Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.future-net.pl 10.09.02, 22:54
        mam koleżankę w e&y, o kodeks muszę ją spytac, ale wiem, że ten dress code jest
        dla niej zmorą:(
      • Gość: Zona modna Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.euro / *.euro-net.pl 10.09.02, 23:00
        Ubieram sie ladnie, moze nawet za ladnie. Lepiej wygladam w jasnych kolorach,
        wiec nigdy nie wloze tego samego zestawu na drugi dzien, chocbym chciala.
        Uchodze za najlepiej ubrana osobe plci zenskiej w pracy, wiec ciesze sie
        bardzo i staram sie zapomniec, ze czesto czuje sie jak manekin. Bez przerwy
        patrze, czy nie siadam na niezbyt czystym krzesle, gdy pisze na komputerze, to
        lokcie trzymam nieco wyzej niz normalni ludzie. Jednym slowem zachowuje sie
        tak, jakbym przyszla z przymusowa wizyta do osrodka tredowatych.
        Nikt z moich wspolpracownikow jeszcze mnie nie rozszyfrowal - slysze wiele
        milych bezinteresownych uwag.
        Trzymam sie wytycznych mojego pracodawcy, a przychodzi mi to bez wiekszego
        trudu, bo odpowiadaja mi kostiumy dobrych firm.
        Zeby jeszcze wystarczylo w nich tylko pozowac - a tu czasem trzeba sie zgiac,
        wspiac, pobiec itp.
        Zgodnie z sugestia pracodawcy w okreslonych sytuacjach nakladam krotkie
        spodniczki. Moge czuc sie bezpieczna; codziennie morduje sie z cwiczeniami na
        miesnie ud, a ow pan lubi takie zdrowe, napompowane udziska, jesli wiecie co
        mam na musli.
    • kotmanka Re: jak się ubieracie do pracy? 11.09.02, 12:19
      slyszalam kiedys taki fajny tekst: widac sutki? nie. widac genitalia? nie - to
      znaczy ze jest ok.........
    • Gość: Ja to Ja Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 11.09.02, 13:08
      Swego czasu byłam asystentką zarządu i miałam jeden obowiązek (pomysł szefa):
      chodzić tylko i wyłącznie w spódniczkach, najlepiej obcisłych o długośi
      dowolnej. Co do góry nie było przymusu: topy, gołe brzuchy, golfy, duuuuże
      dekoldy, ramiączka itd no i najlepiej aby były blisko ciała. Za naruszenie tego
      przepisu miało się gwarantowaną zjebkę. Na szczęście zmieniłam pracę i nie dość
      że więcej zarabiam to mogę chodzić w stroju jaki mi odpowiada i w jakim się
      czuję najlepiej. Pozdrawiam :-)
    • czarodziejka1 Re: jak się ubieracie do pracy? 11.09.02, 14:58
      Pracuję w jednej z firm dużego holdingu. Mój wygląd jak i strój do pracy musi
      być schludny i elegancki. Tak było przyjęte za czasów naszych pierwszych
      właścicieli (Amerykanie) i tak pozostało do dziś. Najchętniej noszę kostiumy i
      garnitury z dobrych tkanin. Kolorystyka różna, w zależności od mojego natroju i
      pogody. Do tego bluzki (uwielbiam amerykańskie golfy) lub rozpinane koszule.
      Nie cierpię bliźniaków. Na nogach mam zawsze rajstopy. W firmie mamy
      klimatyzację, więc w lecie nie ma problemu. Pantofle noszę zazwyczaj całe
      zabudowane na półwysokim obcasie. Zawsze w pracy mam zapasowe rajstopy i drugą
      parę pantofli, gdyby nie daj Boże coś się wydarzyło...
      Odkąd włosy sięgają moich ramion, do fryzjera muszę chodzić dwa razy w tygodniu
      aby mi je wyprostował i uczesał. Paznokcie u rąk opiłowane na kwadratowo i
      pomalowane jasnobeżowym lakierem lub zrobione na "french manicure". Nie noszę
      biżuterii (poza obrączką i zegarkiem).
      Panowie wyłącznie w garniturach i przeważnie w białych koszulach. Do tego
      dobrej jakości krawat. Mamy jednak jeden taki dzień w tygodniu (piątek) kiedy
      przychodzimy na luzie, oczywiście o ile nie mamy wtedy ważnego spotkania lub
      prezentacji. Pracuję tak już siedem lat i osobiście bardzo odpowiada mi ten
      styl, gdyż czuję się zawsze bardzo zadbana i elegancka.
      • Gość: zona modna Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.euro / *.euro-net.pl 11.09.02, 15:04
        Czarodziejko, oswiec mnie: co dokladnie oznacza okreslenie "golfy
        amerykanskie"?
        Czy to jakis konkretny fason, czy zwykly golf, ale z USA?
        • czarodziejka1 Re: jak się ubieracie do pracy? 11.09.02, 15:25
          To taki fason :))) golf bez rękawów głęboko wcięty w ramionach lub czasami bez
          pleców tylko z przodu golf, który zapinany jest z tyłu szyji. Ale głównie
          chodzi tu o głębokie wcięcie w ramionach takie prawie do syji...
          • Gość: zona modna Re: jak się ubieracie do pracy? IP: *.euro / *.euro-net.pl 11.09.02, 15:30
            Dziekuje Ci, Czarodziejko za wyjasnienie.
            Bardzo mi odpowiada taki styl ubierania sie do pracy.
            Tez sie staram, chociaz nie pracuje w holdingu.
            A wiesz, ze ja mam taki golf, tylko zupelnie inaczej go nazywalam?

            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka