04.04.06, 10:18
Gosc aaa komentuje bezguscie innych osob, inne forumowiczki "wielkie
brzuszysko" szczuplej, kobiecej sylwetki. Tandetne sa takie komentarze
ksiezniczki. Swiadcza o braku tolernacji, wyobrazni oraz o umysle niewielkich
lotow. Jesli ktoras z Was uwaza, ze zaokraglony brzuch jest malo seksi, to
radze porozmawiac z mezczyznami na ten temat. Sa gusta i gusciki, wystajace
zebra sa moze wskazane jak jest sie zabiedzona i "Bardzooooooo modnaaaaaaa"
pietnastolatka, natomiast z kobiecoscia nie maja wiele wspolnego. Tak, to
moja opinia i nikt z nia nie musi sie zgadzac.
Czy jest sens obrazac inne ososby, krytykowac na kazdym kroku??? Cenie to
forum, bo moge znalezc na nim wiele informacji, natomiast niektore osoby
wypowiadajace sie na nim... Bez komntarza.
Drogie piekonosci. Moze warto oprocz oprocz bezustannego patrzenia w lusterko
poczytac ksiazke? Obejrzec progrma publicystyczny??? Rozwinac troche
skrzydla??? Nie tylko w zakresie kosmetologii????
Obserwuj wątek
    • spragnienie Re: zadufanie 04.04.06, 10:27
      Och, ostatnia sprawa... Ta laska moze miec nawet wielorybie brzuszysko. To jej
      sprawa, samopoczucie, poczucie estetyki.
      Mnie osobiscie bardziej kole w oczy ludzka glupota...

      Mieszkam za granica i patrzac z innej perspektywy widze, jacy zakompleksieni,
      poukladani = bezplciowi, bez polotu, potrafie byc Polacy (W KWESTII
      UBRANIOWEJ). Zero szalenstwa, zero tolerancji. Obok mnie przechadzaja sie
      iwelkie kobiety, powtarzam WIELKIEEEE. Sa modne, nosza dzinsy, zakiety, cudne
      buty. W rozmarze xxxxxl, ale co tam??? Wystaje brzuch niejednej z nich. Wylewa
      sie sadelko... To ich sprawa, ja mam inne rzseczy na glowie.
      • Gość: bvt Re: zadufanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:36
        teoretycznie wszystkie kobiety sa piekne- duzo jest tez leniwych które o siebie
        nie dbaja i wygladaja jak wygladaja,
        a piekne sa te które umieją o siebie zadbac,
        jezeli ktos ma wylewajacy sie brzuch- to dlaczego inni maja na to patrzec
        obojetnie- przeciez komentarz to tylko komentarz? jak ktos ma poukladane w
        głowie to ma do tego dystans,
        mówisz o zagranicy i ze tam nikt sie nie przejmuje- z tego co wiem to nawet tam
        wyzsze sefery oglądające programy publicystyczne wyglądaja szczupło- stec ich
        na wszystko zwiazane z dbaniem o siebie ,
        a inni niech sie objadaja skoro pokolenia wczesniej ich rodziny przymierały
        głodem
      • czekoladka_84 Re: zadufanie 04.04.06, 10:36
        To, że za granicą przechadzają się wieeeeelkie kobiety, nie znaczy, że w Polsce
        też tak musi być. To, że w USA są monstrualne grubasy, to u nas też tak ma
        być?? Weź dziewczyno się zastanów, co piszesz. Jak ktoś ma sflaczały brzuch to
        nie powinien go eksponować. Ona na tym zdjęciu stoi, ale ciekawe jak wygląda
        jak siedzi. Często jest właśnie widoczny taki obrazek, siedzi dziewczyna w
        krótkiej bluzce, a sadło jej się wylewa. Trzeba jeszcze mieć na uwadze inne
        osoby. Niektórzy są wrażliwi na takie widoki i może to spowodować uraz
        psychiczny. :)))))))
        • Gość: Anna Re: zadufanie IP: *.olsztyn.mm.pl 04.04.06, 10:54
          Jak jesteś taka wrażliwa to odwróć głowę :P
          • czekoladka_84 Re: zadufanie 04.04.06, 11:01
            Mam dostać urazu szyi? :)
            • kiku.san Re: zadufanie 04.04.06, 11:55
              cyt: "Jak ktoś ma sflaczały brzuch to
              nie powinien go eksponować."

              nie powinien?? dlaczego??
              A jeżeli ktoś ma oszpeconą twarz w wyniku oparzenia to może ją pokazywać??
              A może inni nie chcą tego oglądać tak jak trochę większych brzuchów, bo to
              nieestetyczne?

              Dziewczyny - tusza bardzo często nie równa się zaniedbaniu. I zanim ośmieszycie
              innych pomyślcie o tym...

              A dziewczyna na zdjęciu ma bardzo ładną figurę.
              • justynnka Re: zadufanie 04.04.06, 12:02
                cóz, jeśli panna eksponuje swoje wady to działa na moją korzyśc i dla mnie jest
                jedynie śmieszny;)i domaga sie komentarza;) co do czytanie ksiązek - dbanie o
                urodęi patrzenie do lustra nie wyklucza czytania. tyle ze to forum uroda a nie
                literatura;)))
              • czekoladka_84 Re: zadufanie 04.04.06, 12:03
                Teraz to dałaś porównanie. :/ Bez komentarza.


                Jak ktoś ma sflaczały brzuch, to przecież nie musi chodzić po mieście w takiej
                bluzce. Jest tyle fajnych ubrań, że nawet jak się jest przy kości to można
                fajnie wyglądać, a nie eksponować swoich fałd.
                • kiku.san Re: zadufanie 04.04.06, 12:06
                  A skąd wiesz, co się podoba innym? Z góry zakładasz, że tylko chude brzuchy
                  podobają się innym...
                  Dla mnie właśnie wygląda FAJNIE.
                  • czekoladka_84 Re: zadufanie 04.04.06, 12:11
                    A dla mnie nie, bo jest sflaczały. I tej wersji będę się trzymać.:D Mnie też
                    nie podobają się chude brzuchy, ale muszą być ładnie zarysowane. Też kiedyś
                    chodziłam w takich krótkich topach, ale potem przytyłam (może nie tak
                    drastycznie jak ta kobieta na zdjęciu) jednak nie odważyłam się założyć tak
                    krótkiej bluzki. A dlaczego? Bo mam jeszcze poczucie dobrego smaku i jestem
                    samokrytyczna.
                • ola_ziel Re: zadufanie 04.04.06, 12:11
                  Mnie się nie podobają komentarze typu "ale tłuscioch", jestem tolerancyjną
                  osobą.niech kazdy chodzi tak jak chce. Zresztą na forach gazety agresji i
                  frustracji jest najwiecej. Czytajac fora angielskie i inne zagranicze tego
                  zjawiska na taką skale nie zauwazylam. na wizazu tez jest mniej.a kosmetyki i
                  inne to tematyka tego forum.
                  • czekoladka_84 Re: zadufanie 04.04.06, 12:14
                    To nie o to chodzi, żeby kogoś wyzywać od tłuściochów. Jednak trzeba mieć jakiś
                    umiar. W końcu Polki uchodzą za ładne i gustownie ubrane kobiety. Chcecie, żeby
                    u nas na ulicy były takie widoki jak w USA?
                    • kiku.san Re: zadufanie 04.04.06, 12:18
                      Dalej wszystko mierzysz swoją miarą...
                      Właśnie chodzi o to, że dla mnie jak i dla dużej grupy forumek ta dziewczyna
                      wygląda normalnie:)
                      • czekoladka_84 Re: zadufanie 04.04.06, 12:22
                        Nie wiem, może faktycznie mam wypaczony gust. Jednak ja jakbym miała taki
                        brzuch nie odważyłabym się założyć takiego bolerka. Nawet nie chce sobie
                        wyobrażać jak jej brzuch wygląda, gdy ona siedzi. :/
                        • justynnka Re: zadufanie 04.04.06, 12:23
                          mały budda:)))) ze 3 fałdy;)
                          • pink_freud Re: zadufanie 04.04.06, 12:31
                            dokladnie. mam taki brzuch i chyba bym musiala na glowe upasc, zeby go pokazywac.
                            do lata mam wielka nadzieje go zgubic i przedsiewzielam w tym kierunku stosowane
                            kroki. a to dziewcze jest dla mnie dodatkowa mobilizacja:P
                            p.s. niektorzy to nie maja za grosz samokrytycyzmu;)
                            • pink_freud Re: zadufanie 04.04.06, 12:32
                              *stosowne
                              • ola_ziel Re: zadufanie 04.04.06, 12:43
                                Dla mnie to tez nie jest wymarzony widok(sama bym nie wystawila brzuszyska na
                                widok), ale to nie moja sprawa jak ktos sie ubiera i wyglada
                                • Gość: gosc Re: zadufanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 13:33
                                  z tym brzuchem to nie sa tylko glupie fanaberie- grube brzuszysko powoduje
                                  wieksze ryzyko zapadniecia na szereg chorób cywilizacyjnych- które nas juz i
                                  tak duzo kosztują,
                                  czyli jest- nieestetyczne i niezdrowe
                                  • spragnienie Re: zadufanie 04.04.06, 14:28
                                    Ja caly czas obstawiam przy swoim. Moze warto spojrzec w glab siebie??? Piekna
                                    buzia, plaski brzuch, a w srodku pustka???
                                    Cudnie, ze dbacie o piekno na swiecie, zatem moze warto wybrac sie do
                                    pobliskiego parku i pozbierac w torebke odchody psie??? Tyle tego g... wokol
                                    nas. A te chore, brudne dzieci??? Moze warto je dokarmic, umyc???
                                    No i walczmy z odstajacymi brzuchami, bo to kleska, tragedia narodowa, z czyms
                                    takim nie da sie zyc. Wprowadzmy zakz wychodzenia na ulice osobom, ktore maja
                                    ochote pokazac swoje boczki. BO TO ZAKAZANE, TAK NIE MOZNA, TO WSTYD!!! Bo kto
                                    o czyms takim slyszal??? Przeciez to zjawisko powoduje slepote. No i jeszcze
                                    jakas ksiezniczka zwymiotuje na ulicy na widok zaokraglonej sylwetki i tego
                                    brzuszyska!!! Bleeeeee....
                                    To cudnie, ze troszczycie sie o czyjes zdrowie i wyglad. Powtorze po raz
                                    kolejny, zatroszcie sie o swoj wyglad - wewnetrzny, bo czasem pewne kobiety,
                                    zadbane, zadbane, smierdza potwornie. Potwornie...
                                    Jestem jak najbardzije za tym, by o siebie dbac, walczyc z nadwaga. Natomiast
                                    zyjemy w wolnym kraju i pozwolny innym robic to, na co maja ochote. Choroba
                                    cywilizacyjna naszych czasow, oprocz obzarstwa, jest takze zadufanie,
                                    powierzchownosc i nietolernacja.
                                    tak na marginesie, mieszkam w Wielkiej Brytanii. wokol mnie przechadzaja sie
                                    ludzie grubi, kalecy, chudzi, brzydcy, piekni. Nikt nie patrzy z oburzeniem,
                                    niemsakiem... Moze warto nauczyc sie szacunku dla innosci???

                                    Poza tym, pochwalam Wasza troske o budzet panstwa!!!! Te choroby cywilizayjne
                                    tyle kosztuja;-). To zwruszajace.
                                    • justynnka Re: zadufanie 04.04.06, 14:39
                                      to jest forum uroda- a wiec miejsce do rozmów o urodzie -własnej i czyjejś.
                                      i szczerze mówiąc niewiele mnie obchodzą mniej lub bardziej wydumane problemy
                                      społeczne kiedy jestem zajęta swoją urodą i wygładem. nie wiesz jak wazny jest
                                      wygląd ? ile od niego zależy? jeśli nie i jak chcesz naprawiać świat idz na
                                      forum społeczeństwo;)
                                    • czekoladka_84 Re: zadufanie 04.04.06, 15:04
                                      Aaaa <bezradny> ty dalej nie rozumiesz, o co chodzi. A więc postaram się prosto
                                      i w miarę logicznie napisać.:D To nie ma nic wspólnego z szacunkiem, tylko cały
                                      czas pisze, że, po co ktoś niepotrzebnie eksponuje swoje wady, skoro może
                                      uwydatnić swoje mocne strony w wyglądzie. Na przykładzie tej dziewczyny: ma
                                      ładne piersi i jak założyłaby bluzkę z dekoltem, ale dłuższą, do tego dżinsy w
                                      odpowiednim rozmiarze - to efekt byłby super. To tak samo jak ktoś z uporem
                                      maniaka zapuszcza włosy, pomimo że ma zniszczone i cienkie. A w krótszej
                                      fryzurce wyglądałby dobrze. Teraz rozumiesz, o co chodzi? :))
                                      • Gość: carolina a ja nie rozumiem IP: *.chello.pl 04.04.06, 15:17
                                        po co się mamy pocić nad wylewaniem pomyj na osoby odstające od jakiegoś wzoru,
                                        szblonu :(
                                        Znam kilka dziewczyn, które mają problemy z gospodarką hormonalną - nigdy nie
                                        schudną - trenują sport, są takie "nabite" ale to wszystko co mogą dla siebie
                                        zrobić - te osoby też mają potrzebę założenia na siebie coś extra - nawet jeśli
                                        zostaną oskarżone o brak posiadania lustra:(
                                        Jeśli ktoś ma np. trądzik - to czy powinien siedzieć w domu i poczekać aż mu
                                        zejdzie - bo jest to nieapetyczne, bo nie powinien mieć trądziku?
                                        Po co się zatruwać takimi małymi sprawami - dziewczyny - gdyby każda z nas
                                        spojrzała z uśmiechem na taką bardziej grubą, czy mniej - osobę - i jej i nam
                                        byłoby przyjemniej.
                                        A fakt występowania za granicą ludzi otyłych - nie krępujących się swojej
                                        tuszy - nie przeszkadza mi - a wręcz imponuje - bo jeśli nic nie można zmienić -
                                        trzeba to okiełznać, a może nawet polubić :)
                                        • czekoladka_84 Re: a ja nie rozumiem 04.04.06, 15:24
                                          A czy ja pisze, że takie osoby należy wyśmiewać? Sama wiem jak to jest, bo był
                                          pewien okres czasu, kiedy utyłam i zrobiły mi się "boczki". Tzn. nie byłam
                                          jakoś bardzo gruba, bo ważyłam 65 kg. Jednak cały czas słyszałam od
                                          mojej "kochanej" rodzinki, jaka to jestem gruba i tym podobne "komplementy".
                                          Więc nie o to mi w tym wszystkim chodzi. Tylko po prostu o to, że można
                                          dopasować ubiór do swojej sylwetki i wtedy wygląda się fajnie pomimo zbędnych
                                          kilogramów. A "coś ekstra" nie oznacza bluzeczki ledwo opinającej fałdy
                                          tłuszczu. Bo to nie jest ani ładne, ani ekstra, a tym bardziej gustowne.
                                          • Gość: carolina Re: a ja nie rozumiem IP: *.chello.pl 04.04.06, 15:39
                                            wiem czekoladko - ja to rozumiem - ale sama wiesz, ze gusta nie podlegają
                                            dyskusji - niektóre po prostu tak lubią i koniec.
                                            Nie pisałam, że to akurat Ty je wyśmiewasz ale przejrzyj tamten wątek -ile
                                            było jadowitych wypowiedzi - i właśnie tego nie rozumiem - czemu tak łatwo
                                            niektórzy znajdują w sobie pewnien rodzaj pogardy, odrzucenia dla tego, co
                                            odbiega od... właśnie - od czego?
                                      • kiku.san Re: zadufanie 04.04.06, 15:20
                                        Ty też dalej swoje:D
                                        Przecież dziewczyna na zdjęciu wygląda dobrze:D
                                        • czekoladka_84 Re: zadufanie 04.04.06, 15:25
                                          Dla ciebie dobrze, dla mnie źle w tym "piknym bolerku". EOT :))
                                        • justynnka Re: zadufanie 04.04.06, 15:25
                                          dobrze? hm...kwestia gustu czy niewłasciwej optyki?:))))
                                          • kiku.san Re: zadufanie 04.04.06, 15:29
                                            Dokładnie - według mnie:) I dużej liczby kobiet na FU:)
                                            I zawsze będę powtarzać - nie to ładne co ładne, ale to co się komu podoba.
                                            I nigdy, przenigdy nie śmieję się z innych, bo nigdy nie wiem dlaczego
                                            wyglądają tak jak wyglądają.
                                            • justynnka Re: zadufanie 04.04.06, 15:30
                                              ok. ale dlaczego to publicznie eksponują????
                                              • kiku.san Re: zadufanie 04.04.06, 15:33
                                                Bo uważają to za ładne.
                                                I inni też tak uważają.
                                                I wszyscy mamy prawo do tego aby nam się podobało lub nie. Nie jestem tylko
                                                pewna czy mamy prawo do decydowania czy ktoś powinien pokazywać coś co nam się
                                                nie podoba...
                                                • justynnka Re: zadufanie 04.04.06, 15:35
                                                  ok. ja mogę uważac to za brzydkie/antyestetyczne itd. i wyrazić swoje zdanie.
                                                  • Gość: gosc Re: zadufanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 18:09
                                                    ale zaraz cie ktos ukamienuje - ze wnetrza nie dostrzegasz; och!
                                                    to tak jest jak ktos ma za duzo czasu i bedzie ci swoja filozofie wykładał;
                                                    no a ta paniusia z tym wyeksponowanym brzuszkiem to powinna tak ubrana isc o
                                                    prece ise ubiegac- albo na niedzielny obied do babci:))))))
                                      • nessie-jp Re: zadufanie 04.04.06, 21:31
                                        Ale ta dziewczyna eksponuje BOLERKO, a nie swoje (twoim zdaniem) wady. Przecież
                                        żeby sprzedawać na Allegro, nie trzeba chyba być zabiedzoną supermodelką?? A
                                        może potrzebny certyfikat klubu anorektyczek, żeby można było wystawiać
                                        przedmioty ze zdjęciami na aukcjach? Bo jeszcze ktoś wrażliwy spojrzy i się
                                        urazu szyi nabawi?

                                        Wy chyba żyjecie w urojonym świecie, dziewczyny. Nie każdy chce mieć figurę
                                        nastoletniego chłopca.
                                    • kora3 Na Boga , dziewczyno .... skad w Tobie 07.04.06, 17:05
                                      tyle nagromadzonej emocji, jak wulkan ....
                                      oprawdy nie wiem co pisano o tej osobie na tym zdjeciu, ale musialo to Toba
                                      wstrząsnac (moze zresztą słusznie) ...Niemniej, chyba przesadzasz...Nikt chyba
                                      nie jest aż tak szowinistyczny (nawet fanatyk dobrego wygladu, stylista, zy kto
                                      tam jeszcze), zeby zakazywac komus z powodu wygladu wychodzić na zewnątrz :) No
                                      tak to jest, że naszym pierwszym zmysłem jest wzrok i spotykajac kogos, na ogół
                                      na niego patrzymy. Trudno nam mówić o jego wnętrzu po kilku słowach, wiec
                                      kojazrymy te osobę najpierw z tym co zrejstruje nasz wzrok. To może byc dla nas
                                      wrazenie mile, niemilłe albo obojetne, ale jest i nie ma co tego ukrywać. To, ze
                                      coś nam się NIE PODOBA u kogoś nie oznacza, ze zaraz mamy mordercze zapedy do
                                      tego kogoś, w każdym arzie ja - nie mam. Ot, nie podoba mi sie cos u kogoś i już
                                      . Czy Tobie np. podobają sie wszystkie ubrania na wystawach? Albo wszystkie
                                      meble? Czy co tam jeszcze? Pewnie, nie. Jak ktos pyta to mówisz "No nie, nie w
                                      moim guście, stylu, nie podoba mi sie". Czy to znaczy, ze chcesz zabronic
                                      kupowania tego, albo obrzucasz blotem tych co sobie to kupią ?
    • Gość: Ell Gdzie to sławetne zdjecie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 18:33
      Mozecie dac linka do tego zdjecia? Bardzo chcialabym zobaczyc tą trzyfałdową
      budde ;)
    • Gość: joa Re: zadufanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 21:16
      Popieram zdanie pani Spragnionej . Nie mieszkam za granicą więc obce są mi na codzień widoki, ale bywam na różnej maści forach zagranicznych i z przykrościa stwierdzam że Polki i Polacy sa chyba najbardziej nietolerancyjnym z narodów, lubia dokopac i wyśmiać . Lubią komentować w nieprzyjemny sposób czyjąś urodę, i nikt mi nie wmówi , że chodzi o motywowanie.
      Jestem normalną kobieta , nie pięknością i nie brzydulą, ale we własnym kraju ciągle czuję się jak pod obserwacją, ciągle w wyścigu, ciągle komentowana, a gdy wyjeżdżam za granicę to jakoś pełniejszą piersią mi się oddycha :)) jakos tam swobodniej i luźniej- na zachodzie i południu Europy.
      Brzuch na wierzchu- nie szkodzi .
    • Gość: Adam Dazim [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 21:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Martika Re: zadufanie IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.04.06, 21:35
        Matko boska, jakie obrzydlistwo. TO ja juz wole dziewczyny z malym sadelkiem
        niz zebrami na brzuchu. I jeszcze te odstajace uszy,sama mam takie i nigdy bym
        ich nie wystawila na widok publiczny|:/
        • zoe28 Re: zadufanie 04.04.06, 21:40
          Całkowicie zgadzam się z autorką i z tymi dziewczynami, które znają właściwe i
          pełne znaczenie modnego słowa TOLARANCJA. Niech każdy nosi to w czym czuje się
          dobrze, jeśli ma ochotę pokazać fałdki, boczki, pełny brzuszek - jego sprawa.
        • Gość: carolina do Martika- IP: *.chello.pl 07.04.06, 15:25
          czyli mamy rozumieć, że jesteś ideałem i dlatego wychodzisz na ulice? -
          wychodzenie z domu to wystawianie się na widok publiczny - co więc - według
          Ciebie mają ze sobą zrobić osoby nieurodziwe? może jakiś obóz...dla brzydali-hę?
    • kora3 zgadzam sie i .. nie zgadzam .. 07.04.06, 15:08
      z autorka watku :)
      Pewnie, niech każdy odsłania, nosi, zaklada, stosuje .. co chce :) ma sylwetkę
      jaką chce, jakie chce włosy, zęby, buty i wszystko inne :) Jak mu/jej wygodnie
      ..Ale z drugiej strony, czy nie wolno powiedzieć, ze coś sie nie podoba ? Czy
      tolerancja polega na braku własnego zdania? Oczywiscie, nie jestem za tym, by
      komus w oczy mówić "Ale Ty koszmarnie wygladasz" zwlaszcza niepytanym. Pytana
      przez obca i niezbyt bliską mi osobe o to jak wyglada, a moim zdaniem własnie
      wyglada kosmzarnie, czuje sie zawsze postawiona w trudnej sytuacji, bo musze
      kłamać:( Inna sprawa - bliscy: siostra, przyjaciółka, przyjaciel - mówię prawdę,
      bo wiem, że nie pytaja kokieteryjnie, a z autentycznej potrzeby poznania mojego
      zdania. Czy jednak nie mogę powiedzieć : dziewczyna z nadwaga w bomce wyglada
      niegajnie (a któz fajnie wygląda - inna sprawa:), czy: zbyt szczuple nogi w
      cięzkich buciorach to moim zdaniem pomyłka. Inna sprawa JAK i JAKIMI słowami
      wyraza nie dezaprobate dla zcyjegoś wyglądau czy stroju. Jeśli po chamsku, z
      miażdzącym "gnojeniem" to faktycznie karygodne.
      Jest jeszcze coś :) Widzę to niemal wszedzie i na tym forum też, niestety. Otoz
      , osoby grubej nie wypada skrytykowac. Kazde stwierdzenie, nawet ewidentnego
      faktu, w tym temacie jest objawem braku tolerancji, frustracji, leczenia
      własnych kompleksów itede, choćby ta oaoba wygladala jak straszydo nawet nie z
      powodu tuszy wlasnie, a nieodpoiwedniego szpecacego ja ubrania. Za to po osobach
      chudych i sczupłych można do woli "jeździć" i to jest fajne, w porządku i nie
      objawia frustracji i klompleksów:) Dokladnie tak samo jest w real'u. Żarcik na
      temat dużej pupy koleżanki w wykonaniu znajomego, któremu lata całe dokuczala,
      ze chudy i jak wiorek, spoptkał sie z ogólnym potepieniem jego "chamstwa" i
      łzami puszystej koleżanki pocieszanej przez innych. Jej żarty z faceta 10 lat
      starszego były Ok, bo "on faktycznie jest chudy", fakt, jest, ale ona też
      FAKTYCZNIE ma zadek jak 4 przecietne. Sama byłam w zeszłym roku chorobliwie
      chuda i nie dlatego, ze pozowałam na "modną 15 - latkę", a z powodów częsciowo
      zdrowotnych. Starałam sie ubierać tak, by tego nieeksponować i nie pytałam , czy
      fajnie wygladam, bo sama wiedzialam, ze nie:( Nie pzreszkadzało to jednak pewnej
      kobiecinie, na ognisku przyciać mi pzry ludziach "Ależ Ty wyglądasz, jak cień
      człowieka, jak pół trupa" ni stąd ni zowąd :( Dodam, ze ta "dama" nie jest
      raczej urodziwa tak w ogóle.. Ogólnie normalnie zbudowana, ale okropnie
      zniedbana i posiadajaca zdiwnie duży brzuch z wałkami tłuszczu, które ochodzo
      eksponowała wtedy w topie za biust (tez nienajciekawszy, za to bez
      biustonosza:). Ciekawe co pomyślanoby o mnie, albo kims kto jej by powiedział "W
      tej bluzeczce wyglaadsz jak reklama opon Michelin-a" .. Pewnie, ze to szczyt
      chamstwa, ale powiedziec o kims chudym (wiedząc w dodatku dlaczego jest taki) to
      nic takiego, bo przeciez chydy .. no "widać, ze jest chudy" :(
      • zoe28 Re: zgadzam sie i .. nie zgadzam .. 07.04.06, 15:25
        Ja nie rozgraniczam zwracania uwagi puszystym czy też bardzo szczupłym
        dziewczynom, ilu ludzi tyle różnych zachowań na tym świecie. Również
        doświadczyłam tego typu zachowania ze strony zupełnie obcych mi osób, z którymi
        łączyła mnie jedynie znajomość z widzenia. Byłam swego czasu bardzo szczupła, i
        nasłuchałam się jaka to ja mizerna jestem, i jak kiepsko się prezentuje w
        rozmiarze 34. Starałam się nie brać do siebie tych uwag, tym bardziej że moja
        mizerność była spowodowana również problemami zdrowotnymi więc nie potrzebowałam
        dodatkowych negatywnych emocji. Natomiast gdy wróciłam do właściwego sobie
        rozmiaru, to samo otoczenie nie omieszkało i na to zwrócić uwagi.
        Nigdy nie zrozumiem ludzi, szczególnie tych obcych, których nikt o opinię nie
        prosi. Co innego rodzina, bliscy przyjaciele, reszta mnie zupełnie nie interesuje.
        Pozdrawiam
        • carolinascotties mój głos ;) 07.04.06, 15:48
          zauważyłam, że często negatywne opinie są spowodowane zwykłą frustracją tego,
          kto je wypowiada :) Nie zrozumiem jednak-dlaczego jest to spotykane szczególnie
          w naszym społeczństwie - pewnien brak i tolerancji i chęci zrozumienia
          odmienności... Nie da się wytłumaczyć, że po co zaśmiecać sobie umysł i wnętrze-
          plując jadem na- tych grubych, bardziej jaskrawo ubranych itp.
          Zaobserwowałam również,że osoby bardziej zadowolne z życia - spełnione
          zawodowo, te których statut materialny jest ponad przeciętną - rzadziej
          wyrażają takie opinie... z czego to wynika?
          • kora3 Re: mój głos ;) 07.04.06, 16:02
            To chyba nie wynika ze statusu materialnego, ani spełnienia zawodowego, a z
            dojzrałego sposobu wyrazania swych mysli i wrazeń. :) Dojrzala emocjonalnie
            osoba, nie powie : nienawidzę dziewczyn z tipsami (na przykład), a "nie
            podobaja mi sie tipsy" oraz zamiast "Wygląda jak słonica z tym sadłem"- "Być
            moze ten strój nie jest najlepszy dla tej osoby" - stąd wypowiedzi tych osób nie
            sa tak agresywne i emocjonalne:) Czasem jak czytam wypowiedzi tu na forum
            (niektyórych dziewczy - domyślam sie barzdo mlodych) mam wrazenie, ze ich życie
            zalweży od tego co chca wyrazić... Na dodatek mało w tych wypowiedziac widac
            dystansu, także do siebie. Mają jakieś zdanie i MA byc obowiazujace, cześc odp.
            na ich posty jest w tym samym stylu :)
        • kora3 Fakt ... 07.04.06, 16:18
          obcy ludzie, nie pyatni, powinni swopje opinie o tym czys za szczupla, czy za
          gruba zachowac dla siebie, a nie z uporem maniaka sledzić zmiany w cudzym
          wygladzie ...Też tego nie pojmuje ..
          Tu myslę jednak chodzi o cos innego. Czy dziewczyny (i nie tylko) na FU, czy FM
          mają prawo powiedzieć,ze to czy tamto im sie nie podoba? Nie łudźmy się .. czy
          ktos nam powie, ze źle wyglądamy, czy nie to z dużym prawdopodobieńśtwem i tak
          swoje sobie pomyśli:) Jasne, moze nam to zwisać :) ale mozemy takze wyciągac z
          tego wnioski. Czasem widze nie najlepiej ubrane dziewczyny i w sumie .. hmm no
          myślę sobie, ze po prostu jeszcze szukaja swojego stylu, gustu:) toś tu o tym
          juz wspomniał ... ze najcześciej nie chodzi o jakas osobe okropnie paskudną,
          tylko niepotrzebnie eksponującą swoje wady. Komu na niekorzysć? Sobie
          ...Jakakolwiek bedzie reakcja ludzi an taką osobę : współczująca, prześmiewcza,
          maiżdząco - krytykująca, czy obojetna, faktem jest, ze ta osoba sama
          uzewnętrznia swoje wady i już. Jeśli bliska osoba mnie pyta to szczerze mówię
          "Nie, w tym niedobrze wygladasz! kraca Ci nogi, zamaist pokazać jaki masz
          zgrabny tyłeczek. Poszukajmy czegoś innego" .. Czy to zaraz brak tolerancji ?
      • spragnienie Re: zgadzam sie i .. nie zgadzam .. 07.04.06, 16:20
        Jesli masz jakies pretensje do kogos, uwazasz wyglad pewenj osoby za paskudny,
        podejdz do niej i powiedz o tym wprost;-). Oczywiscie latwiej oburzac sie, gdy
        jest sie na forum, wtedy wszystkie chwyty dozwolone;-).
        Mozna krytykowac chorobe dzisiejszych czasow zwana nadwaga, jak najbardziej,
        ale konstruktywnie. Jedna dopracowana do perfekcji panienka zazwyczaj bowiem
        dziobkiem klapie i na tym koniec. Zreszta, wypoiwadasz sie na temat nedzy,
        pedofilii, krytykujesz na kazdym kroku naszych politykow(to chyba tez boli,
        jest brzydkie, be???). A moze tylko wyglad innych osob jest bolesny??? Jesli
        tak, wspolczuje...
        Swoja droga, jezeli dziewcyzna na zdjeciu jest gruba, co powiesz o 75 % naszego
        spoleczenstwa???
        • spragnienie odnosilo sie to do wypiowiedzi Kory 07.04.06, 16:21
          • spragnienie takkk 07.04.06, 16:33
            Konstruktuwna krytyka jest jak najbardziej potrzebna.
            Klapanie jezorem, obgadywanie i oburzanie sie w zwiazku z czyims brakiem smaku
            jest wyrazem nietolerancji i glupoty.
            Przyczyna rozpoczecia tego watku bylo moje zniesmaczenie... Czytalam, czytalam
            i lapalam sie za glowe;-). Widocznie nie wszystko jestem w stanie ogarnac. Ale
            moze to i lepiej dla mnie???? Pozdrawiam brzydkie i ladne, chude i brube, madre
            i glupie. Wszystkire jestemsy kobietami i moze warto by zachowac pewnien styl i
            szacunek do siebie i innych??? Wtedy latwiej sie zyje.

            A osoby zadowolone z siebie prawdopodobnie na traca czasu na czytanie tej calej
            nagonki na "grubosc". Rzeczywiste grubasy, ktore nie widza nic zlego w sobie
            puszczaja teraz oko do wszystkoich spragnionych piekna na swiecie, choc malo
            pieknych;-).
        • kora3 O co Ci chodzi ???????????? 07.04.06, 16:49
          spragnienie napisała:

          > Jesli masz jakies pretensje do kogos, uwazasz wyglad pewenj osoby za paskudny,
          > podejdz do niej i powiedz o tym wprost;-)

          Ale po co mam komus mówić co uważam, tym, bardziej, jeśli mnie nie pyta? Nawet
          jesli uwazam kogoś za nie najładniejszego, czy nie najapetyczniejszego to po
          prostu uważam dla siebie. Chyba mam prawo uważac co chce ?:) Czy też myślenie,
          że ktos nie najlepiej wyglada też jest "karalne" i należy go zakazac ?:)



          . Oczywiscie latwiej oburzac sie, gdy
          > jest sie na forum, wtedy wszystkie chwyty dozwolone;-).

          oburzać ?? Nie oburzam się na nikogo i nie krytykuje personalnie tylko wyrazam
          ogólny poglad. Skad tyle emocji i nieprawd w Twojej wypowiedzi ?


          > Mozna krytykowac chorobe dzisiejszych czasow zwana nadwaga, jak najbardziej,
          > ale konstruktywnie.


          Podaj przykład na to, że ja gdziekolwiek krytykuje specjalnie ludzi z nadwagą w
          dodatku niekostruktywnie:)
          Pozoliłam sobie jedynie zauwazyć, ze wszelka krytyka takich osób jest tu a także
          w realu uznawana za nietakt (i poniekąd słusznie), ale krytyka innych ludzi np.
          bardzo szczupłych, ubierających sie nie tak, jak nam sie podoba jest dozwolona i
          nie jest uznawana za nietakt. Przyznasz, ze to trochę .. hmm dziwne i
          niesprawiedliwe ??:)

          Jedna dopracowana do perfekcji panienka zazwyczaj bowiem
          > dziobkiem klapie i na tym koniec.

          Ta uwaga chyba się mnie nie tyczyła ??:)Bo nie wiesz nawet czy jest ową
          dopracowaną do perfekcji :) no na penwo juz nie panienka :) Rozumiem, ze
          stereotyp dotyczący "dopracowanych do perfekcji panieniek", jakoby musiały być
          idiotkami i "klapać dziobkami" jest na poziomie i konstruktywny ??:)

          Zreszta, wypoiwadasz sie na temat nedzy,
          > pedofilii, krytykujesz na kazdym kroku naszych politykow

          Podaj jakies linki :) Bo strasznie dawno nie pisałam nic o nędzy, pedofilii i
          politykach, a tu "na każdym kroku" no no :)

          (to chyba tez boli,
          > jest brzydkie, be???)

          pewnie, ze nedza ludzi mnie boli, a pedofilia przeraza.. Ciebie te zjawiska
          cieszą ?? Politycy na ogół mnie smiesza bez względu na aparycję :)

          A moze tylko wyglad innych osob jest bolesny???

          Nie .. dlaczego zaraz bolesny??? Ty albo z kims mnie mylisz, albo nie najlepiej
          sie czujesz ....Nie wiem skąd masz taki emocjonalny stosunek do swiata, dlaczego
          do mnie tym bardziej nie wiem :) Ale wyluzuj, bo zaczynasz bzdurki wyplatac :)

          Jesli
          > tak, wspolczuje...
          Niespecjalnie jest mi czego współczuć.. Ogólnie oceniam pozytywnie moje życie :)


          > Swoja droga, jezeli dziewcyzna na zdjeciu jest gruba,

          Nic nie napisalam na temat osoby na tym zdjęciu, o którym jest watek, bo na oczy
          go nie widziałam :) Jeśli umiesz przytoczyć zdanie, w który cokolwiek pisze o
          tej osobie konkretnie to podziwiam, bo ja go nie napisalam i nie ma tu zdania
          mego autorstwa na ten temat ...:)


          co powiesz o 75 % naszego
          >
          > spoleczenstwa???

          Cos Ty się tak uczepiła ? Ani słowa nie wspomniałam o tym zdjeciu, nawet go nie
          widziałam :) Ochłoń troche i spróbuj przeczytac moją wypowiedź .. Naparwde za
          dużo wkładasz emocji i być moze dlatego sama nie wiesz co do kogo piszesz, bo
          najwyraźniej z kims mnie mylisz :) Twój poziom agresji, a także calkowite
          niezroumienie tego co napisalam nie bylyby dla mnie zrozumiale nawet gdyby owo
          nie widziane przez mnie zdjecie ( i przez to nie skomentowane wcale)
          przedstawialo Ciebie ..Trudno bowiem w mojej wypowiedzi doszukac sie krytyki
          owej osoby na fotce .. Przejrzyj na oczy, uspokuj sie i pomyśl troche trzeźwo,
          zamiast zaraz sie wściekać, pisać do mnie o zalach na caly świat i dokladać mi
          jakieś wypowiedzi, których nie udzielilam :)
          • spragnienie nie o Ciebie Kora;-) 07.04.06, 17:07
            Kora, nie pisze, ze krytykujesz, nie znam Cie, generalizowanie nie dotyczylo
            Ciebie, tylko dziewcyzn, ktore klapaly dziobkiem;-). Coz, w tym przypadku byc
            dopracowana do perfekcji znaczy byc perfekcyjna jedynie w wygladzie... Szkoda...

            Odpowiedzialam na Twoja wczesniejsza wypowiedz. Jadu we mnie nie ma wiele;-).
            Przykro mi tylko, ze tyle wokol nietolerancji i zadufania;-) - NIE ODCZYTUJ
            TEGO JAKO ATAK NA CIEBIE, BALGAM;-). Najbardziej na swiecie boje sie wlasnie
            tych dwoch rzeczy...
            • kora3 Re: nie o Ciebie Kora;-) 07.04.06, 17:26
              spragnienie napisała:

              > Kora, nie pisze, ze krytykujesz, nie znam Cie, generalizowanie nie dotyczylo
              > Ciebie, tylko dziewcyzn, ktore klapaly dziobkiem;-). Coz, w tym przypadku byc
              > dopracowana do perfekcji znaczy byc perfekcyjna jedynie w wygladzie... Szkoda..

              ojojoj .. to ja nic nie rozumiem ... Bo z Twojej wypowiedzi doczytałam m.in., ze
              pisze o nędzy, pedofilii i krytykuje naszych polityków na każdym kroku
              ...Sadziłam zatem, ze piszessz o mnie i domnie, albo, ze z kims mnie mylisz ..
              Ok ...
              Denerwuje Cie generalizowanie, więc moze sama też nie generalizuj :) Ładna
              dzieczyna, dbająca o wygląd, czy nawet, Twoim zdaniem nadmiernie się nim
              pzrejmująca, wcale nie musi byc zaraz glupia, jak but, okiem do ksiązki nie
              zagladająca i neiczula na nieszczeście innych. To streotyp ...

              >
              > Odpowiedzialam na Twoja wczesniejsza wypowiedz.

              No ok, ale tak jakby trochę od ...bo 2/3 z tego co zarzucasz mi jakobym pisała w
              tej wypowiedzi tam , moim zdaniem , nie było ...


              Jadu we mnie nie ma wiele;-).

              Nic nie pisalam, ze w Tobie ejst wiele jadu .. Zdaje mi się, ze pisałam, iz jest
              wiele emocji ...
              Widzisz ... pzrekrecanie cudzych słów, dokladanie .. nie jest dobre i nie budzi
              zaufania innych. Mozesz się ze mną nie zgadzać, ale z tym co naprawde pisze, a
              nie z tym, co tobie wydaje się ,ze chciałam powiedzieć :)

              > Przykro mi tylko, ze tyle wokol nietolerancji i zadufania;-) - NIE ODCZYTUJ
              > TEGO JAKO ATAK NA CIEBIE, BALGAM;-)

              Nie odczytuje na ogół opinii niezgodnych z moja osobistą opinia na dowolny
              temat, jako atak na siebie, bo to niepowazne po prostu ... Ale, daruj,
              przyganianie mi za coś czego nie robie, nie mówię, nie pisze traktuje siła
              rzezcy, jak personalny atak, albo pomyłke ..

              . Najbardziej na swiecie boje sie wlasnie
              > tych dwoch rzeczy...

              Nietolerancji i niewlaściwego odczytywania Twej intencji? Czy dobrze zrozumiałam ?
              • spragnienie Re: nie o Ciebie Kora;-) 07.04.06, 18:38
                "pzrekrecanie cudzych słów, dokladanie .. nie jest dobre i nie budzi
                > zaufania innych. Mozesz się ze mną nie zgadzać, ale z tym co naprawde pisze, a
                > nie z tym, co tobie wydaje się ,ze chciałam powiedzieć :) "

                Prosze o to samo;-).
                Nie zmaierzam sie klocic o to, ktora zle odczytala intencje drugiej osoby, bo
                szkoda na to czasu, energii... jesli zle odczytalam Twoje - przepraszam.
                To moje ostatnie slowa wstrone Twojej osoby. Milego dnia, zycia i rozmow na
                tym forum - oby jak najlepeij zienterpretowanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka