Gość: Żyrafka
IP: *.c9.msk.pl
22.05.06, 21:38
mam dosc... majac 17 lat, musze z przykroscia przyznac ze od kilku dobrych lat
mam cholerne kompleksy na punkcie mojej wagi... obecnie przy wzroscie 179 cm
waze 65 kg... obecnie przechodze kryzys... powoli nie moge na siebie patrzec w
lustrze... najwiekszym problemem sa nogi, glownie uda i posladki... to
powinien byc atut kazdej kobiety a u mnie jest wrecz odwrotnie: najwiekszy
wrog ;( chcialam przejsc na diete ale mama znaczenie mi to utrudnia... mam
nadzieje ze tym razem wyjdzie (mam zamiar zaczac diete South Beach)...
poradzcie mi cos, blagam... jakies cwiczenia ktore moglyby pomoc lub cokolwiek
co pomogloby mi w wyzbyciu sie "wiecznych" kompleksow...
z gory dziekuje