10.06.06, 13:23
Zastanawiam się nad kupnem soku z aloesu do robienia kremów i mam pytanie -
jaki jest najlepszy i na co zwracać uwagę jeśli chodzi o sklad?Chodzi mi też
o w miarę tani bo litrowa butelka za 100 zł to trochę przesada.A może lepsze
są kapsułki z aloesem?A co myślicie o żelu z aloesem?Dziala lepiej niż krem?
Czy można u nas dostać jakiś bez szkodliwych dodatków?Widziałam na stronie
Rossmanna taki żel z Alterry po 4 euro za 50 ml.Tylko pewnie żel zużywa się
szybciej niż krem...
Obserwuj wątek
    • asiabed Re: aloes 10.06.06, 15:54
      ja kupilam sobie zel aloesowy z zuccari (99% aloesu), ale zawiera parabeny...w
      niewielkiej ilosci, ale jednak. czasem mozna nim buzie posmarowac, choc dla nnie
      zdecydowanie lepszy jest sok aloesowy (ja kupuje sok z laboratoria natury, za 25
      zeta 0,5 litra) - nie jest w 100% naturalny, bo ma konserwant, al enie stac mnie
      na sok bez konserwantow....taki mozn kupic min w ekosferze, nawet z eko aloesu.
      wydaje mi sie, ze lepszy niz zel bedzie krem nawilzajacy z aloesem. tylko taki
      naturalny...
      pozdrawiam
    • deanna1 Re: aloes 10.06.06, 23:20
      Miałam kiedyś żel aloesowy Thursday Plantation, dobrze się wchłaniał, łagodził
      podrażnenia (słońce). Jednak oprócz aloesu zawiera kilka innych składników.
      Skład jest tutaj:
      www.melaleuca.com.pl/index.php?mp=3&gp=2&prod=1
      Żel z Alterry widziałam ostatnio na Allegro.
      • charlotta11 Re: aloes 11.06.06, 00:46
        Dziękuję za rady.Czyli wychodzi na to ,że u nas żelu aloesowego bez dodatkow
        nie uwiadczysz...No nic, to najpierw sprobuję sobie sama zrobić krem i może
        zamówię żel z Alterry u koleżanki kiedy pojedzie do Niemiec.Znalazlam na
        Allegro sok z aloesu ale nie wiem czy warto kupić :
        allegro.pl/item107709888_sok_z_aloesu_aloes_1000_ml_od_super_sprzedawcy.html
        • lamia40 Re: aloes 12.06.06, 01:09
          Poszperalam w sieci i trafilam na taki aloes
          mazidla.com/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=41&category_id=11&option=com_virtuemart&Itemid=27
          Wyglada bardzo ciekawie, no i zero dodatkow.
          • melba_piszczykowa Re: aloes 12.06.06, 11:37
            tylko uwazajcie jesli macie cere naczynkowa lub tradzik rozowaty... aloes
            niezbyt dobrze dziala na takie sprawy. kiedys zwrocila mi na to uwage
            dermatolog, a pozniej juz zawsze czytalam opisy i nigdy nie spotkalam sie z
            kosmetykami naczynkowymi z aloesem lub z opisem ze jest polecany do tego typu
            cery.
          • asiabed Re: aloes 12.06.06, 19:27
            ten sklep - stronka, coraz bardziej mnie kusi:0)
            a ten aloes - kurcze, moze byc fajna sprawa. chyba dla porownania sobie kupie
            (uzywam soku "gotowca").
            pozdr.
            • lavera Re: aloes 12.06.06, 21:57
              Jesli moge cos poradzic, to zwroccie uwage na zawartosc dwoch szkodliwych
              substancji w "tanim "aloesie: aloiny i emodyny. zalezy co kto chce sobie kłasc
              na twarz: kawałek zmielonej skory i czy czysty miąższ aloesowy? Wszystko co
              najlepsze w aloesie jest w miąższu, askore szanujące sie firmy utylizują, poza
              tym aloes musi rosnąc min 4 lata w specjalnym klimacie, zeby tych własciwosci
              nabrał, a zdaje sie,że w Lublinie(tam produkuja aloes 30zł za 1 litr) to klimat
              małoegzotyczny..Co tanie to niestety drogie:) Polecam ksiązke elzbiety
              Olejnik "Aloes na codzien" jest wyjasnione dlaczego musi 1 litr kosztowac
              100zł, a krem lepiej sobie kupic 40zł za 50ml niz robic- skuteczniejszy i daje
              efekty.Polecam.
              • lamia40 Re: aloes 13.06.06, 01:11
                Lavero,

                mam pytanie: czy uwaznie, a najwazniejsze, ze zrozumieniem przeczytalas informacje o aloesie w linku ktory podalam?
                Bo w opisie produktu jak byk jest napisane, cytuje:
                "200x suchy koncentrat żelu aloesowego uzyskany z fileta liściowego (miąższu) bez skórki Aloe Barbadensis Miller Plant (Aloe Vera), dzięki czemu nie zawiera drażniącej i alergizującej alony."

                Ponadto, pomimo kilkakrotnego i ze zrozumieniem jak sadze przeczytania opisu tego proszku, nie znalazlam informacji, ze ten aloes pochodzi z Lublina (!?).
                Zadalam natomiast sobie trud i poszperalam w sieci coz to za marka ACTIVE-ALOE, ktora jest w opisie (polecam ten rodzaj weryfikacji informacji ;) i znalazlam, ze to marka firmy www.aloecorp.com
                A co do kremow za 100 zl - nie wszystko zloto co sie swieci ;).
                • lavera Re: aloes 13.06.06, 08:13
                  Witam,
                  skoro zaczęłas od zrozumienia, to nie przypominam sobie, zebym gdzies napisała
                  o kremie za 100zł. Rzeczywiscie zajmuje sie sprzedazą produktow aloesowych
                  takze,(stąd wiedza o aloesie) ale jakos nie oferowałam tu zakupu tylko
                  przedstawiłam roznice miedzy aloesem a.. aloesem:) Zupełnie nie rozumiem
                  Twojego ataku na mnie, to nie kazdy sie moze wypowiedziec?
                  Sama zaczęłam przygode z aloesem tylko przez to, ze mam kosmicznie alergiczne
                  dziecko, bardzo przepraszam, ze chciałam komus pomoc..
                  • lamia40 Re: aloes 13.06.06, 15:11
                    OK lavero, rozumiem w takim razie, ze jakosc wynalezionego przeze mnie aloesu nie budzi Twoich watpliwosci?

                    Tym bardziej, ze ten produkt ma certyfikat Międzynarodowej Rady Naukowej d\s Aloesu (IASC), o ktorej p. Olejnik wspomina w swojej ksiazce pt."Aloesowy przewodnik po zdrowiu i urodzie" na str. 25.
              • lamia40 Re: aloes 13.06.06, 01:21
                I jeszcze jedno Lavero,

                wlasnie doczytalam, ze jestes przedstawicielka (-lem) firmy, ktora sprzedaje kosmetyki i poszukuje przedstawicieli handlowych.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40293&w=43389572
                To wiele wyjasnia - a konkretnie malo sensowny i nierzetelny komentarz do mojej informacji.
                Domyslam sie, ze sprzedajecie kosmetyki, a moze nawet zel aloesowy za 100 zl wlasnie?
                Oj nieladnie ;).
                • lavera Re: aloes 13.06.06, 23:13
                  Jutro Ci odpisze, bo miałam ciezki dzien i boli mnie głowa..
                  • lavera odpowiedz dla Lamii 14.06.06, 08:51
                    Wrocilam jeszcze raz do Twojego postu o suchym koncentracie zelu.. Hmm opis
                    owszem zywcem z ksiązki o aloesie i wszystko sie zgadza co dotyczy miązszu
                    aloesowego, jednak firma nie sprzedaje konserwowanego miąższu tylko proszek.
                    Nie jestem fachowcem, ale tak na zdrowy rozsądek: aloes to kaktus, rosnie w
                    goracym klimacie i nie dostaje wody, dzieki czemu sama roslina, zeby przezyc
                    wytwarza owe cudowne własciwosci własnie w miązszu. powstaje pytanie jak sie te
                    cudowne własciwosci zachowują w momencie kiedy poddamy je procesom suszenia i w
                    jaki sposob sie to odbywa? bo nie zakładam, ze w wielkiej firmie ktos kladzie
                    fileta aloesowego i czeka az zeschnie na pieprz, bo pewnie predzej by zgnil:)
                    Reasumując: nie mam pojecia jak ten preparat zadziała. A moze ktos to po prostu
                    sprawdził?
                    • asiabed Re: odpowiedz dla Lamii 14.06.06, 09:21
                      sluchajcie, a czy niektorych sokow z noni, albo preparartow z noni nie robia z
                      lifilizowanego (czyli w pewnym sensie suszonego) owocu?cos pamietam, ze chyba
                      calivita ma w swojej ofercie produkt tak robiony (choc przyznam, ze nie jestem
                      w 100% pewna). w kazdym razie kilka razy sie z tym spotkalam. no i niby tak
                      przygotowany preparat z noni zachowuje swoje wlasciwosci.
                      moze podobnie rzecz ma sie z aloesem?
                      o - na pewno tutaj cos o tym przeczytacie:
                      www.nonipolinesian.com.pl/dzialanie_noni_7.html
                      www.ppr.pl/artykul.php?id=2901
                      nie wiem jednak czy ten aloes jest obrabiany ta metoda...
                      pozdrawiam
                    • lamia40 Re: odpowiedz dla Lamii 14.06.06, 18:49
                      Na stronie producenta www.aloecorp.com jest napisane, ze to jest liofilizowana postac aloesu.
                      A liofilizacja jest pomyslem i sposbem na to jak przedluzyc i zachowac bilogiczna aktywnosc miazszu z aloesu. Zele, jesli maja maja sluzyc przez dluzszy czas musza byc tak czy inaczej konserwowane.
                      Liofilizacja polega na usunieciu z miazszu aloesowego wody pod silnie zmniejszonym cisnieniem, w jak najnizszej temperaturze, zeby zachowac bilogiczna aktywnosc jak najwiekszej liczby jego skladnikow.
                      • charlotta11 aloes 14.06.06, 20:43
                        Dziękuję bardzo za link do proszku aloesowego.Widziałam go kiedys ale nie bylo
                        opisu jeszcze i sie zastanawialam co zrobie z 1 gr proszku za 10 zł.A to się
                        jednak z woda łączy i wychodzi 200 ml w sumie.Chyba kupię sobie tylko jeszcze
                        sie zorientuje co warto jeszcze zamówic z tego sklepu.Szkoda,że nie wszedzie są
                        opisy.A wolalabym sama zrobic krem bo w gotowych często są składniki, które mi
                        nie służą, jak olej kokosowy , masło kakaowe czy lanolina.Poza tym jak zrobie
                        sama to wiem co rzeczywiscie jest w tym kremie.I ile tego.
                        A właśnie, wiecie coś o ochronie słonecznej jaka rzekomo daje aloes?Bo na
                        stronie jest napisane tylko "pochłanianie promienowania UV- naturalny filtr
                        przeciwsłoneczny".Móglby ktos rozwinąć ?
                        • yasza Re: aloes 14.06.06, 22:13
                          Pod wpływem tego forum ( :D ) zakupiłam dziś żel aloesowy, uwaga 99,9%. Jestem
                          zupełnym laikiem i skład podany na opakowaniu niewiele mi tłumaczy. Do licha,
                          są tam jakieś parabeny. Ktoś mi powie, czy wtopiłam z tym zakupem zupełnie?
                          Podobno aloes nie jest polecany do cery naczynkowej? zaniepokoiło mnie to
                          jeszcze bardziej niż skład żelu... Może ktoś zerknie na składniki i
                          skomentuje...
                          Organic Aloe Barbadensis (99,9% Bio Active AloeVera Inner Gel), Acrylates/C10-
                          30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Panthenol, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide,
                          Phenoxyethanol, Methyloparaben, Propylparaben
                          • melba_piszczykowa Re: aloes 16.06.06, 10:01
                            ehem... no sa parabeny. Ja bym jednak nie panikowala i po prostu go zuzyla, a
                            byla madrzejsza na przyszlosc :)
                            to ja pisalam o tej cerze naczynkowej, slyszalam ze podraznia. no ale moze
                            sprobuj po prostu na sobie, moze ci bedzie sluzyl.
                            • yasza Re: aloes 16.06.06, 11:18
                              Właśnie tak zrobię :). Z tymi naczynkami to raczej prawda, mam bardzo skłonną
                              do rumienienie cerę i tuż po użyciu skóra jest widoczniej ukrwiona. Ale nic to.
                              • lamia40 Re: aloes 16.06.06, 18:38
                                Yaszo,
                                a czy zauwazasz, ze po posmarowaniu zelem aloesowym naczynka sa bardziej podraznione i maja wieksza sklonnosc do pekania, czy to tylko takie ogolne i chwilowe pobudzenie krazenia?
                            • lamia40 Re: aloes 16.06.06, 11:18
                              No wiec podobno cery naczynkowe nie musza sie obawiac aloesu jesli jest on bez aloiny, bo to ona byla winna podraznieniom, a cera naczynkowa jako szczegolnie wrazliwa dostawala wtedy niezle w kosc.
                              • yasza Re: aloes 17.06.06, 10:20
                                Tuż po posmarowaniu przez kilka minut utrzymuje mi się większy niż zazwyczaj
                                rumieniec :).Jednak trzeba wziąć poprawkę na moją skórę,wyjątkowo skłonną do
                                pokrywania się różową łuną. Niegdysiejszy archetyp urody typu krew i mleko,w
                                moim przypadku to raczej tylko krew :)). Cóż, poużywam sobie, to i obserwacje
                                poczynię dokładniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka