Gość: anexxa
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
07.03.03, 15:48
Dziewczyny! Znajdzcie prosze chwilke i podzielcie sie swoja wiedza z zakresu
fizjologii procesow zywieniowych... Oto pytanie:
A mianowicie: miewam czasami napady glodu na slodycze i potrafie wtedy
wpalaszowac czekolade, batona i pojemnik 5 litrowy lodow naraz ...
czyli nawet ok 2500-10000 kcal.
POtem dosc szybko sie opanowuje i chcialabym "odkupic" grzechy zeby
zminimalizowac skutek negatywny (a zaznaczam ze przy mojej rozregulowanej
przez depresje przemianie materii i utrzymywanej stosunkowo bardzo niskiej
wadze i malych porcjach jedzenia - organizm moj potrafi chlonac kazda
nadwyzke). Chcialabym z jak najbardziej naukowego punktu widzenia dowiedziec
sie jak najskuteczniej "odpokutowac" czyli:
1) ide na fitmes tego samego dnia i jade na steperze 3h = spalonych ok. 1500
kcal
pytanie - czy bedzie to energia czerpana wlasnie z tych zjedzonych a zatem
sie nie odlozy?
I jesli tak to kiedy (ile godzin po, bo przeciez odrazu pokarm nie jest w
zoladku) najlepiej isc?
Pozdrawiam