Dodaj do ulubionych

odchudzające się-palec do góry;)

    • basiul Haaaalooo, jest tu kto? 10.05.07, 20:01
      Ja jestem i poki co trzymam sie dzielnie:)
      Rano płatki gryczane (polecam - przepyszne) ze śliwką i jogurtem nat., ok. 11
      wasa x 2 + pomodor, ogórek, salata, szynka, ok. 14 banan, i 4 kubki zielonej
      herbaty w ciągu całego dnia pracy. Po pracy BPU a na obiad kilka nitek
      spaghetti z oliwą i bazylią + sałata + pół pomodora.
      A w międzyczasie kilka suszonych moreli (czy one sa bardzo kaloryczne??)

      Jutro ide na rozmowę o pracę, trzymajcie za mnie kciuki, co? Niby nie powinnam
      się stresować, bo mam dobra pracę i nic nie stracę jak nie dostanę tej
      jutrzejszej, ale rozumiecie jak to jest:)

      Pozdrawiam ciepło,
      Basia
      • gofera2 Re: Haaaalooo, jest tu kto? 11.05.07, 08:14
        cześc Kobiety
        suszone owoce najlepiej jeść 30 min przed śniadaniem , uniknie się w ten sposób
        wzdęć
        ś; suszone śliwki za 30 min płatki owsiane z jogurtem i jabłkiem
        o
        sałatka z soczewicy, brązowego ryżu, rzodkiewka, pomidor, pieprz , cząber ,
        zielona fasolka szparagowa
        k; mam ochote na wędzoną makrelę z warzywami lub mozzarellę z pomidorami
        wieczorem po kolacji 1 g ćwiczeń
        pozdrawiam Was
      • gofera2 Re: Haaaalooo, jest tu kto? 11.05.07, 08:14
        Basiul powodzenia na rozmowie ;-)
        • ewab2507 Re: Haaaalooo, jest tu kto? 11.05.07, 08:34
          tak, powodzenia Basiu :)

          wczoraj w restauracji na obiad zjadłam jarzynową zupę krem z szyjkami rakowymi
          (cudo a nie zupa) i przepyszne kalmary z oliwą z oliwek, czosnkiem, cytryną i
          wielką ilością natki pietruszki. do tego 3 małe kromeczki świeżej bagietki
          ("czerwone" pieczywo, ale co tam). objadłam się nieziemsko, ale później
          spaliłam mam nadzieję chociaż część tego, bo zrobiłam sobie intenstywny aerobik
          i abs.

          na śniadanie właśnie zjadam obranego grapefruita. nie mam nic na później, więc
          chyba będę musiała się wybrać do sklepu.

          Gofera, kupiłam paczkę czerwonej soczewicy, więc zrobię z niej "coś". jeszcze
          nie wiem, co... ale jeśli eksperyment się uda, to dam Wam znać dziewczyny
          (zresztą jeśli się nie uda, to też).

          pozdrawiam :)
          • gofera2 Re: Haaaalooo, jest tu kto? 11.05.07, 10:06
            soczewica ma dużo wartości odżywczych i niesamowicie można sie najeść, jak
            zjadłam ja w górach z warzywami ,,biegałam'' po górach
            powodzenia z eksperyment,
            ja próbowałam brązowej soczewicy i zielonej , zielona mi bardziej smakuje ale to
            kwestia gustu
            • gofera2 Miłego weekandu 11.05.07, 15:46
              weekand szykuje mi sie pracowity no i dobrze ale mam zamiar też odpocząć tego
              samego Wam życzę
              do poniedziałku
              • zarika Po weekendzie i długiej nieobecności oraz dieta SB 14.05.07, 08:45
                Witajcie Kobiety!Jak sam tytuł wskazuje,wróciłam po dłuuuuuuuuuugiej
                nieobecności.Mam nadzieję,że mnie jeszcze pamiętacie?:)
                Piszę,bo mam konkretne pytanie-co sądzicie o diecie South Beach?Przeżuciłam sie
                na nią dwa dni temu,więc jestem teraz w pierwszej fazie i jest
                oki.Faktycznie,chodzę najedzona po uszy.Jedyny problem to brak owoców:(Ale
                jeszcze tylko12dni i zacznę je włączać.
                Napiszcie,co sądzicie o tej diecie(właściwie trybie życia).Aha,oprócz niej
                stosuję też intensywne ćwiczenia fizyczne,a mimo to uda nadal są jakie były:(
                Pozdrawiam
                • gofera2 Re: Po weekendzie i długiej nieobecności oraz die 14.05.07, 09:10
                  cześc Zarika i dziewczyny
                  oczywiście że Cie pamietam nie znam zasad tej diety ale przeczytałam ,,jeść aby
                  schudnąć '' Montignaca stosuje sie do zasad tej metody i mi pasuje , waga
                  schowana głęboko w szafie ale po spodniach widze luz , ostatnio znowu mnie
                  natchnęło do intensywnych treningów, przez ból zęba i majówke miałam 2 tyg
                  przerwy a teraz nadrabiam zaległu czas
                  dzisiejsze menu
                  ś;
                  płatki owsiane, jogurt naturalny,dzem wiśniowy z fruktozą
                  o. indyk gotowany (pierś) brokuły, fasolka szaragowa (zielona) na parze,
                  rzodkiewka, pomidor, ogórek, sałata ;przegląd lodówki, zioła .....
                  k;
                  nie wiem jeszcze
                  pozdr
    • sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.05.07, 12:48
      Witam po weekendzie!! Minal bardzo pracowicie, bo staram sie wreszcie skonczyc
      moja mgr. Na szczescie znalazlam czas na rower i silownie.

      dzisiaj:
      ś: 2 szyszone sliwki + pomarancza
      przed chwila : surowa marchewka+ rukola

      na obiad nie wiem co bedzie, bo zostalam zaproszona przez pewnego milego pana
      poznanego na silowni... ;)
    • ewab2507 melduję się na "posterunku" 15.05.07, 08:46
      cześć dziewczyny :) wczoraj miałam szalony poniedziałek i w żaden sposób nie
      mogłam znaleźć chwili by się odezwać, ale myślami byłam z Wami (cieszę się
      Zarika, że do nas wróciłaś).

      tak jak weekend miałam "zielony" pod względem jedzeniowym i pracowity pod
      względem ćwiczebnym, tak wczoraj... echhhh... szkoda gadać. moja mama na obiad
      zrobiła piersi z kurczaka zapiekane z majonezem (!!!) ementalerem (!!!) i
      ananasem... kalorii pewnie z milion miały, a ja rzecz jasna nie umiałam się
      oprzeć. wszystko przez ten majonez. poza tym do domu wróciłam ok.23 więc trudno
      było brać się za jakieś ćwiczenia w środku nocy. w efekcie dzisiaj jestem
      chodzącym wyrzutem sumienia i rano oczywiście się mierzyłam, bo dosłownie
      czułam, że obrastam tłuszczem z tego sera i majonezu. trudno, co robić, za
      grzechy trzeba płacić.

      a dzisiaj, cóż... na śniadanie mam duże jabłko i kawę. później tylko jakieś
      warzywa i serek wiejski light. na obiad zjem sałatę lodową, pomidory i pierś z
      kurczaka (grillowaną !!!)... no i mam zamiar skatować się na maksa
      aerobikiem :):).

      pozdrowienia :)

      p.s. ależ pogoda się porobiła, no nie??? :):)
      • gofera2 Re: melduję się na "posterunku" 15.05.07, 08:59
        Ewa sądząc bo liczbie godz które już wyćwiczyłaś to już z Ciebie niezła laska
        wiec na 1 dzień rozpusty mozesz sobie pozwolić
        ja po majówce ostatnio ćwiczę ostro i załozyłam dziś moje nowe spodnie (kupione
        miesiąc temu) i są za duże, cieszy mnie to ale duzo ubrać muszę przerabiać ,
        krawcowa sie ucieszy może dostane jakiś bonus od niej;-)
        jest tak ciepło,że w pracy okno rozwalone na maksa, boimy sie klimy bo później
        chodzimy ,,zawiani'' wiec korzystamy z uroków wiosny;-) i słuchamy śpiew
        ptaszków ale świergolą !
    • basiul ja tez ciagle jestem z Wami :) 15.05.07, 14:53
      tylko domowy komp mi padł i mogę korzystać tylko w pracy :(
      Gofera, dziekuję za przepisy, na pewno będę po kolei wypróbowywać.

      Mam ogromne wyrzuty sumienia, bo w piatek przez rozmowę kw. nie zdązylam na
      aerobic, a na dodatek narzeczony porwał mnie na obiad podczas którego zjadłam
      roladę z pangi z pieczarkami w sosie kaparowym z KOPYTKAMI!
      Ponadto zjadłam w sobotę 2 bułki zwykłe z masłem ! ponieważ musialam jechac na
      śląsk na imprezę firmową i z tych bułek składał się suchy prowiant. Na dodatek
      na imprezie pochłonęłam mały szaszłyk z karkówki i 2 kawałki ciasta!!!
      Od wczoraj staram się jeść za to tylko zielone, póki co mi wychodzi:)

      Aha, wyobraźcie sobie, ze zaspałam prawie wczoraj na fitnes! obudziłam się o
      18,55 a zajęcia na 19 - zdążyłam! :)

      Dzisiaj na obiad zjem pyszną sałatkę: gotowane na parze buraczki + kiszone
      ogórki + sos (oliwa, ocet balsamiczny, sól, pieprz). Można dodać czosnek, ja
      nie chcialam straszyc ludzi w pracy:)

      Pozdrawiam cieplo, u mnie dziś pochmurno i deszczowo, niestety...
      • ewab2507 Re: ja tez ciagle jestem z Wami :) 16.05.07, 08:50
        u mnie z kolei dzisiaj się rozpadało na dobre... od samego rana leje...

        ciekawa ta sałatka buraczana Basiu. nie przejmuj się tym lekko "czerwonym"
        weekendem. każdy czasem musi pozwolić sobie na słabości.

        wczoraj dałam sobie naprawdę niezły wycisk. całe ubranie do ćwiczeń miałam
        mokre, ale miałam takiego powera, że nie mogłam się nasycić tym wysiłkiem.
        dzisiaj rano mimo pogody wstałam rześka jak skowronek, co zdarza mi się
        wyjątkowo rzadko, a przy takiej pogodzie praktycznie nigdy.

        na śniadanie właśnie zjadłam gruszkę. później zjem sałatę lodową z pomidorami i
        serkiem wiejskim. na obiad jeszcze nie wiem, co zrobię, może jakąś rybę i
        szpinak do tego.

        pozdrawiam :)
      • sbarazzina Re: ja tez ciagle jestem z Wami :) 16.05.07, 09:29
        Basiul, opis tej salatki z buraczkow brzmi bardzo zachecajaco ;)

        u mnie dzis:
        S: 2 sliwki + jogurt

        Dzieki Tobie Gofera, zaczelam jesc te suszone sliwki z samego rana i
        faktycznie "ciag " do slodyczy w ciagu dnia jest coraz mniejszy. Nawet tych
        sliwek zjadam coraz mniej.. Dziekuje bardzo :)

        Pozniej zjem sobie chlebek Wasa +mozzarela+pomidorki+rukoloa :)
        Wasa 3 zboza to tez jest moje odkrycie. Uwielbiam jego smak. W zasadzie nigdy
        nie jadlam bialego pieczywa, ale lubilam takie pelne, ciezkie grahamki. Teraz
        wole wasa:)

        pozdrawiam i zycze milego dnia :))
        • nioma Re: ja tez ciagle jestem z Wami :) 16.05.07, 09:36
          dziewczyny, jak to jest
          od ok 2 miesiecy nie jem slodyczy, bialego pieczywa
          ba, wlasciwie zadnego poza wasa
          zero miesa i wedlin.
          na sniadanie jeden kawalek wasa
          na drugie sniadanie pomidor + ogorek
          w miedzyczasie jablka, banany
          obiad: drugie danie - makaron lub ryz z czyms
          nie jem kolacji
          nie schudlam nawet pol kilo

          czy to normalne?
          • gofera2 Re: ja tez ciagle jestem z Wami :) 16.05.07, 14:26
            bo jesz za mało na śniadanie, jak bym zjadła tyle na śniadanie to bym była
            głodna i zła
            moje przykładowe śniadanie
            4 śliwki suszone
            płatki owsiane+ jogurt naturalny + cynamon lub dzemem bez cukru
            jedz więcej warzyw , Twój metabolizm o takiej małej ilości móg zwolnic , uważaj
            na banany bo podwyższają poziom cukru we krwi , ja jem owoce tylko na
            śniadanie bądz ż drugie , jedz więcej ryb one mają zdrowe tłuszcze
            napisz swój przykładowy (np dzisiejszy) jadłospis
          • ewab2507 Re: ja tez ciagle jestem z Wami :) 16.05.07, 15:54
            Nioma... zwyczajnie jesz za mało i to nie tylko na śniadanie, jak napisała
            Gofera, ale w ogóle. takim niejedzeniem rozwalasz sobie metabolizm. organizm
            przyzwyczaja się do coraz mniejszych dawek kalorii, a każdą dostarczoną
            nadwyżkę będzie magazynował na gorsze czasy. paradoksalnie, mniej jedząc można
            przytyć a nie schudnąć. trzeba jeść więcej i ruszać się przez większość dni w
            tygodniu, wtedy nie ma siły, żeby nie schudnąć (no chyba, że się nie ma z
            czego). ważne jest to, CO się je a nie ILE się je. zapewniam Cię, że nie
            zdołasz zjeść tyle surówki, by od niej przytyć. niech warzywa będą podstawą
            każdego posiłku :)

            poza tym:
            - nie wolno unikać mięsa - białka są niezbędne do życia - no chyba, że jesteś
            wegetarianką i wolisz zajadać warzywa strączkowe :)
            - trzeba dostarczać organizmowi właściwej porcji złożonych węglowodanów i
            błonnika - trzeba jeść pieczywo pełnoziarniste, ryż brązowy, basmati oraz
            makaron pełnoziarnisty lub durum (gotowany al'dente).

            pozdrawiam :)
            • nioma Re: ja tez ciagle jestem z Wami :) 17.05.07, 11:24
              dziekuje za wypowiedz
              moze faktycznie macie racje, ze jem za malo
              chociaz nie chodze glodna
              czy warzywa mozna jescw ilosciach nieograniczonych?
              jak do tego maja sie jajka?
              uwielbiam jajka
              np salatka i wkrojone jajko na twardo

              do miesa sie raczej nie przekonam, moze drob, ryby i owoce morza

              cholera, waze za duzo a wakacje coraz blizej
              zle miz tym bo ostatnie 10 lat wazylam ok 5052kg a teraz 58
        • gofera2 Re: ja tez ciagle jestem z Wami :) 16.05.07, 12:30
          Sbarazzina ciesze się ,że moja rada Ci pomogła;-)

          ja dziś zjadłam 4 śliwki za 30 min płatki owsiane + naturalny jogurt, cynamon,
          kawa bezkofeinowa
          o:ryba wędzona makrela, fasolka szparagowa zielona i żółta , czerwona cebula,
          ogórek korniszon, przyprawy ,,do sałatek'' kamis z błonnikiem
          k: jak zwykle improwizacja , pewnie zielenina ,,z czymś''
          a dziś trening na ręce , talię , brzuch , nogi
          pozdr
          u mnie tez leje , mam nadzieję,że się wypogodzi
    • basiul witajcie w środę:) 16.05.07, 14:14
      Ewo, zapewniam ze ta sałatka jest pyszna;)
      Wczoraj nie dałam się słodyczom, a na obiad jadłam michę sałaty lodowej z
      kukurydzą i tuńczykiem + sos (oliwa, ocet bals, sol, pieprz, odrobina cukru) i
      natką pietruszki i pomidor do tego. Pycha. Swoja drogą czy kukurydza z puszki
      jest zielona czy żółta? Mam nadzieję, ze nie czerwona :)

      Dzisiaj mnie czeka 1,5 h ognistej salsy - gorąco polecam, zmęczyc się mozna jak
      na niezłym aerobiku:), nogi ladnie się rzeźbią i brzuch jakoś sam się wciąga:)))
      • ewab2507 Re: witajcie w środę:) 16.05.07, 15:44
        basiul napisała:
        > Swoja drogą czy kukurydza z puszki
        > jest zielona czy żółta? Mam nadzieję, ze nie czerwona :)

        według mnie jest żółta... chyba nie dodają do niej cukru? tylko sól, o ile
        dobrze pamiętam... przetworzone warzywa, bez dodatku cukru, tłuszczy trans,
        polepszaczy smaku i konserwantów są "żółte" :):) ja staram się unikać
        puszkowanych warzyw i używam raczej mrożonych.

        pozdrawiam :)
        • gofera2 Re: witajcie w czwartek;-) 17.05.07, 08:14
          cześć dziewczyny
          ja po przeczytaniu książki ,,jeść aby schudnąć'' odstawiłam warzywa z puszki nie
          są one dobre przy odchudzaniu i tak jak Ewa przestawiłam sie na mrożonki są
          zdecydowanie zdrowsze,
          ja dziś na śniadanie miałąm
          4 śliwki i 2 morelki
          płatki owsiane + jog naturalny+ cynamon
          obiad
          pieczone w piekarniku pieczarki, cebula, pomidor, po podduszeniu dodałam brązowy
          ryż al dente polałam sosem pomidorowym (przyprawy bazylia, oregano, pieprz,
          czosnek, zioła prowansalskie) i jeszcze dusiłam z 10 min efekt super, na prawde
          smaczne
          kolacja mozzarella i pomidor
          ps Ewa spr skrzynkę proszę ;-)
          • ewab2507 Re: witajcie w czwartek;-) 17.05.07, 09:38
            witam witam :)

            ciężki mam dzisiaj dzień od rana, ale jestem uzależniona od tego wątku, więc
            musiałam zajrzeć.

            wczoraj na obiad zjadłam duszone warzywa. pyszne :) ćwiczyłam dopiero wieczorem
            (ok.23) i efekt był taki, że później nie mogłam zasnąć. dzisiaj ledwo się
            zwlokłam z łóżka.

            na śniadanie zjadłam wielkie jabłko i wypiłam kawę. później zjem grahamkę z
            twarogiem i warzywami. na obiad... sama nie wiem, ale pewnie surówka i jakiś
            kawałek mięsa do tego :) jutro planujemy z siostrą zrobić kalmary na taki
            późniejszy obiad. muszę poszperać w internecie w poszukiwaniu ciekawego
            przepisu. macie może jakiś ulubiony? kalmary są w całości, więc można je czymsz
            nafaszerować :)

            pozdrawiam
            • sbarazzina Re: witajcie w czwartek;-) 17.05.07, 11:40
              hej:)

              ja tez wczoraj dalam sobie popalic, az milo :)
              wczoraj na obiadokolacje zjadlam grilowana cukinie.
              dzisiaj na sniadanie 2 sliwki +jogurt, co dalej nie wiem...

              jakas jestem dzisiaj nie do zycia:( w nocy nie moglam spac z powodu kobiecych
              boli, a teraz jestem otepiala po tabletkach przeciwbolowych. mimo, ze bardzo
              nie lubie ich brac, niestety musialam. przepraszam, ale musialam sie troche
              wyzalic :(

              Ewo, ja kalmary najbardziej lubie grilowane z czosnkiem i pietruszka. A
              nafaszerowac hmm.. nigdy takich nie jadlam i w sumie ciezko mi cos dopadowac do
              tego smaku (ale dzisiaj w ogole ciezko mi sie mysli ;)
              Moze szpinak? Koniecznie daj znac co wymyslilas i dokladny przepis :)

              Pozdrawiam
              • nioma Re: witajcie w czwartek;-) 17.05.07, 14:48
                a mozna jesc takie drugie sniadanie:
                pomidor, ogore, 3 rzodkiewki i kilka kawalkow sera feta light?
                bardzo mi smakowalo, przegryzlam 1 kawalkiem zytniej wasy


                na obiad planuje ryz z warzywami i kawaleczek piersi z kurczaka
                • gofera2 Re: witajcie w czwartek;-) 17.05.07, 15:19
                  wg mnie okej tylko jak jesz danie tłuszczowe (feta) nie jedz węglowodanów
                  (pieczywo wasa)warzywa wskazane jak najbardziej
                  • nioma Re: witajcie w czwartek;-) 17.05.07, 15:23
                    dziekuje za odpowiedz
                    bede pamietac zeby nie laczyc
                    a czy w ramach przekaski miedzy posilkami mozna zjesc kawalek wasy z czyms?
                    czy lepiej owoce lub warzywa?
                    i jeszcze jedno: uwielbiam truskawki,
                    czy polaczenie mleka 2% z truskawkami i zmiksowanie w koktajl jest ok?
                    czy mozna taki koktajl pic bezkarnie czy raczej okreslona ilosc?
                    • basiul zgrzeszyłam:(((( 17.05.07, 16:05
                      i mam wyrzuty okropne - zjadłam 4 kostki ptasiego mleczka i 1 digestive z
                      czekoladą, czuję się grubo strasznie:)

                      Niomo, co do koktajlu z truskawkami - ja robię sobie taki z kefirem lub
                      maślanką, chyba to chudsze niż mleko, poza tym mnie bardziej smakuje, ale niech
                      wypowiedzą się mądrzejsze...

                      Jadacie czasem popcorn? Ja wiem ze tłuste to, ale jednak czasem na
                      jakieś 'padło' mam ochotę, a kiedys wyczytalam ze on zdrowszy od chipsów i tym
                      podobnych paluszków i krakersików...

                      Pozdrawiam czwartkowo, na 17 pędzę na BPU :)
                      • gofera2 Re: zgrzeszyłam:(((( 17.05.07, 16:15
                        Basiul zjadłaś ale zaraz spalisz ,musimy czasami pogrzeszyć;-)
                    • gofera2 Re: witajcie w czwartek;-) 17.05.07, 16:14
                      staraj się nie podjadać między posiłkami , ustal sobie stałe godz posiłków wtedy
                      unikniesz podjadania, ale marchewka jest idealna na takie podgryzanie
                      koktajl to polecam raczej na śniadanie, wyczytałam w mądrej książce,że jogurty i
                      mleko powinno sie pić do 12 , myślę ,że 1 duża szklanka starczy Ci na śniadanie
                      (więcej pewnie nie dasz rady;-)
                      Niornia nie używaj cukru i czyjak etykietki na produktach bo jest go dużo w
                      produktach które być nie podejrzewała
                      • gofera2 nareszcie piatek;-) 18.05.07, 08:16
                        cześć
                        na śniadanie koktajl z truskawkowy wczoraj zrobiłyście mi smaka , z mlekiem 0,5
                        % bez cukru pycha
                        4 śliwki i 2 morele , płatki owsiane, jogurt, kawa bezkofeinowa
                        o;,,kurczak cebulowy'' pierś obtoczyłam w tymianku, szałwi, pieprzy, czosnku ,
                        smażyłam 3 min za oliwie z oliwek , po usmażeniu na średnim ogniu włożyłam do
                        piekarnika na 42 min (temp 180 C) włożyłam do mięsa 2 cebule dymki, i 2 cebule
                        czerwone, mam do tego brokuły na parze powiem jak zjem czy było dobre ale
                        wygląda apetycznie
                        pozdr
                        • ewab2507 Re: nareszcie piatek;-) 18.05.07, 08:57
                          uff... faktycznie "nareszcie", bo miałam strasznie ciężki tydzień, ale i tak
                          jeszcze jutro czeka mnie praca, więc to jeszcze nie koniec tego tygodnia.

                          ja truskawki najbardziej lubię w postaci najprostszej, czyli tylko umyte i
                          zjadane prosto z miski urywając w międzyczasie szypułki :)

                          Popcorn zrobiony bez dodatku tłuszczu wcale nie jest taki kaloryczny i z
                          pewnością zdrowszy niż chipsy, w których jest pełno soli, tłuszczy trans i
                          polepszaczy smaku.

                          Gofera: myślę, że ten kurczak będzie super smaczny :) uwielbiam cebulę w każdej
                          postaci, więc jak dla mnie bomba :)

                          Basiu: tak jak napisała Gofera, czasem trzeba robić sobie przyjemności, bo czym
                          byłoby bez nich życie. nie można żyć ciągle sałatą i wodą mineralną.

                          wczoraj:
                          - na obiad zjadłam pomidory i ogórki małosolne a do tego rybę usmażoną na
                          odrobinie oliwy
                          - na wieczorną przekąskę po ćwiczeniach zjadłam parę sztuk pomidorków
                          koktajlowych
                          - ćwiczenia: aerobik i abs
                          - grzech: jedna kostka czekolady mlecznej :)
                        • gofera2 Re: nareszcie piatek;-) 18.05.07, 12:09
                          danie z kurczaka i cebulki było bardzo smaczne i pieknie pachniało przyprawami ,
                          do kuchni zbiegły sie 2 dziewczyny pytając sie co tak ładnie pachnie;-) bardzo
                          dziwne ,że pochwalono zapach;-)
                          polecam
                          • gofera2 Re: nareszcie piatek;-) 18.05.07, 15:29
                            miłego weekandu
                            dobrze sie organizujcie *-)
    • basiul już sobota, wrocilam z pracy i własnie spożywam 19.05.07, 15:45
      wielką michę salaty lodowej z oliwą i octem balsamicznym i pomidorem.
      O wczoraj az wstydze się pisac, bo zgrzeszylam jeszcze bardziej niz ostatnio (2
      kawałki pizzy domowej produkcji, nieskromnie mówiąc robię najlepsza domową
      pizzę jaką jadłam w życiu :), kilka chipsów i chyba z 5 delicji szampańskich
      (bylam u znajomych z tą pizzą, bo koleżanka chciala się nauczyć mojego sposobu
      produkcji).
      Najgorsze jest to, ze nie moglam się pohamowac :(
      dzisiaj spróbuję odpokutowac, najlepiej to zaraz wyjdę z domu i nie będzie mnie
      kusilo zadne jedzenie, a co :)

      Pozdrawiam w to upalne popołudnie,
      B
    • ewab2507 w sobotę robiłam kalmary 21.05.07, 08:42
      cześć dziewczyny :)

      tak jak pisałam chciałam zrobić kalmary faszerowane i zrobiłam według przepisu
      Pascala. Wyszły pysznie. Jakoś nigdy nie miałam zaufania do "gotowania na
      ekranie", ale tym razem przepis wydawał mi się w porządku :) no i okazało się,
      że miałam rację. nie było to tak do końca niskokaloryczne, ale też nie jakieś
      szczególnie tłuste. ćwiczyłam uczciwie, więc wyrzutów sumienia nie mam. przepis
      wkleiłam poniżej :)



      Kalmary nadziewane bakaliami i ziołami w sosie pomidorowym

      Produkty potrzebne do przepisu (ze strony www.poprostugotuj.onet.pl)

      20 oczyszczonych i wypatroszonych kalmarów (u Pascala kalmary były malutkie, na
      stronie jest zdjęcie :) ja miałam 5 dużych i ilość farszu była akurat ok; żeby
      farsz nie wypadał po nadzianiu kalmary spinałam wykałaczką)
      4 kromki chleba tostowego
      6 pomidorów
      1 cebula
      80 g orzechów
      80 g rodzynek
      80 g szynki wiejskiej
      80 g boczku
      4 listki szałwi (lub bazylii, lub kilka gałązek natki pietruszki)
      3 gałązki świeżego majeranku
      sól i pieprz do smaku
      oliwa z oliwek do smażenia
      1 łyżeczka masła
      1 szklanka mleka

      Dla 4 osób
      Czas przygotowania: 25 min.
      Czas gotowania: 1 godz.

      Jak to zrobić:
      1. Odetnij skórkę z chleba i w miseczce zalej kromki mlekiem.
      2. Sparz pomidory i usuń z nich skórkę. Z dwóch z nich wyjmij pestki i odłóż je
      na bok, a następnie posiekaj miąższ w drobną kosteczkę.
      3. Przełóż pomidorową kosteczkę do miski.
      4. Posiekaj cebulę tak drobno, jak potrafisz.
      5. Pokrój w drobną kostkę szynkę i boczek.
      6. Posiekaj 2/3 orzechów i 2/3 rodzynek.
      7. Dokładnie wymieszaj pomidory, cebulę, wędliny, orzechy i rodzynki.
      8. Odsącz tosty z mleka i pomieszaj z resztą farszu
      9. Posiekaj szałwię, dodaj do miski. Posól i posyp świeżo zmielonym pieprzem.
      Na koniec znów wszystko wymieszaj.
      10. Wypłucz kalmary i dobrze wysusz w środku i na wierzchu.
      11. Z kawałka pergaminu zrób lejek, (to domowy sposób faszerowania kalmarów.)
      12. Za pomocą lejka wypełnij farszem każdego kalmara.
      13. Na patelni rozgrzej oliwę z oliwek. Dodaj masło, kiedy będzie gorąca.
      14. Pokrój resztę pomidorów i podsmaż je razem z pestkami, które wcześniej
      odłożyłeś na bok.
      15. Dodaj 1/2 szklanki wody i wymieszaj.
      16. Zmiksuj sos na patelni za pomocą ręcznego miksera.
      17. Posiekaj pozostałe orzechy i wrzuć je razem z resztą rodzynek do sosu.
      18. Z majeranku oderwij listki i dodaj je również na patelnię.
      19. Posól i posyp sos świeżo zmielonym pieprzem.
      20. Sos powinien się gotować na małym ogniu ok. 10-15 min.
      21. Kalmary posyp pieprzem i zanurz je w sosie. Trzymaj je na małym ogniu około
      45 min.
      22. Podawaj kalmary polane sosem z gotowania.

      Ja miałam do tego jeszcze białe pszenne bułeczki. Pyszota :)

      pozdrawiam :)
      • nioma Re: w sobotę robiłam kalmary 21.05.07, 12:04
        a ja poprosze o przepisy na dobre II sniadanie w pracy
        prose i szybkie w przygotowaniu
        niskokaloryczne ale pyszne
        • gofera2 halo dziewczynki 22.05.07, 12:08
          cześć
          dzis miałam pyszną rybę mintaja , ,,dusiłam '' ją około 45 min dałam dużo ziół,
          fasalkę szparagową i kalafiora pycha
          na kolacje szykuje też wędzona rybę makrelę , mam dzień na ,,rybę''
          pozdr
    • ewab2507 1401 :):) 23.05.07, 08:39
      cześć dziewczyny :)

      wczoraj tak straszliwie objadłam się truskawkami, że o mało nie pękłam. były
      takie pyszne. poza tym akurat truskawkami można się objadać bezkarnie.

      w te upały podczas ćwiczeń pot leje się ze mnie strumieniami. jak ja nie
      cierpię takiej pogody.

      dzisiaj na śniadanie mam kilka morel, a na później sałatę, pomidory i grahamkę.

      pozdrawiam :)
      • gofera2 Re: 1401 :):) 24.05.07, 10:01
        cześc
        zapisałam sie wczoraj na maraton aerobowy 4*45 min i przerwy sa 15 min myslę że
        dam radę, mam jeszcze do 17,06 czas na przygotowanie ;-)
      • gofera2 nasz wątek spowalnia ........... 24.05.07, 11:03
        dziś na śniadanie miałam suszone figi z płatkami owsianymi, jogurtem naturalnym
        obiad; ryba z dorsza, w sosie pomidorowym zapiekane żółtym serem mnóstwo bazyli
        , oregano, czosnku i innych smakowych wspomagaczy na 100% będzie pycha bo
        wszystko lubię ,
        a na kolację kawałek łososia
        coś mi się stało,że jadłabym tylko ryby jakieś wariactwo całe szczęście są zdrowe
        pozdr
        • sbarazzina Re: nasz wątek spowalnia ........... 24.05.07, 12:28
          To pewnie przez ta pogode, nie wiem jak u was, ale u nie jest upal od samego
          rana. Przynajmniej jesc sie nie chce ;)

          Wczoraj niestety nie cwiczylam. Mam jakies problemy z kostka:( Cos sie bardzo
          wrazliwe zrobily ostatnio, a nigdy nie mialam takich problemow :( Tak wiec
          dzisiaj moze tylko cwiczenia silowe.

          Dzisiaj na sniadanie: 2 sliwki + brzoskwinia + jablko
          Pozniej pewnie wasa + wedlina + pomidor

          Musze sie pochwalic, ze udalo mi sie prawie zupelnie wyeliminowac slodycze :)
          Moze to przez te sliwki z rana albo pogode, bo nie ciagnie mnie do slodkiego. W
          kazdym razie ciesze sie, bo od razu czuje sie lzejsza.

          Pozdrawiam cieplo
          • ewab2507 Re: nasz wątek spowalnia ........... 24.05.07, 12:54
            spowalnia najpewniej z powodu upału... chociaż dzisiaj, przynajmniej u mnie nie
            jest źle :) bo ja nie znoszę gdy jest gorąco. wolę już najgorszy mróz, śnieg,
            albo deszcz. no ale co robić?

            wczoraj zjadłam na obiad pyszną sałatkę - wariacja na temat sałatki Caprese -
            mozarelle pokroiłam na plastry, pomidorki koktajlowe na połówki, avocado w
            paski wzdłuż. wszystko ułożyłam na wielkim talerzu, skropiłam oliwą z oliwek
            (niefiltrowaną, pyszną) i octem balsamicznym, posolilam, popieprzyłam i lekko
            posypałam suszonym czosnkiem... cud miód :)

            ćwiczę ciągle uczciwie, chociaż przy takiej pogodzie mokra jestem jak
            przysłowiowy szczur.

            pozdrawiam :)
    • ewalak Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.05.07, 13:33
      Czy ktoś stosował "Turbo Slim Drink Men" w takcie odchudzania. Zakupiłam ten
      specyfik. Szczególnie polecany na okolice brzucha. W ulotce jest napisane, że
      efekty widoczne w ciągu 10 dni. Czy może to być prawda?
      Proszę o odpowiedż.
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.05.07, 14:29
        nie stosowałam i szczerze mówiąc nie mam zamiaru, dla mnie trwały sukces to
        racjonalne odżywianie i ćwiczenia
        • gofera2 piateczek 25.05.07, 08:46
        • gofera2 piąteczek;-*) 25.05.07, 08:49
          cześć dziewczyny w taki piekny dzień ;-)
          dzis na śniadanie jadłam suszone gigi, truskawki z jogurtem naturalnym i
          płatkami owsianymi
          o; makarone durum al dente, z sokiem pomidorowym, tuńczykiem, cebulą, przyprawy
          fajna pasta się zrobiła
          k. mozerella z pomidorami
          • sbarazzina Re: piąteczek;-*) 25.05.07, 19:09
            Gofera, wczoraj mialam na obiad i kolacje dokladnie to samo co Ty dzisiaj! Do
            makaronu dodalam jeszcze kilka pokrojonych zielonych oliwek.

            A dzisiaj taki upal, ze jesc sie w ogole nie chce :)

            Wczoraj tak jak myslalam, robilam tylko cwiczenia silowe i rozciaganie. Bez
            aerobow, czyli biezni, nie czuje sie taka usatysfakcjonowana, ale i tak dalam
            sobie popalic.

            Milego weekendu :))
    • ewab2507 nie widze nic pięknego w tej pogodzie :) 28.05.07, 09:02
      witam :)

      jak ja nie znoszę takiej pogody... codziennie rano budzę się wkurzona, a
      właściwie, to się nie budzę, bo w ogóle nie mogę spać...

      w weekend nie ćwiczyłam z powodu jak wyżej. w takiej atmosferze mogę tylko
      leżeć i się nie ruszać, albo siedzieć pod chłodnym prysznicem. na szczęście
      jeść również mi się nie chce i poza truskawkami, sałatą z pomidorami i
      hektolitrami wody praktycznie nic przez ostatnie dni nie jadłam.

      dzisiaj jednak bez względu na pogodę wieczorem muszę poćwiczyć i to solidnie,
      bo czuję jak mi wszystko wiotczeje i obrasta tłuszczem :)

      na śniadanie mam truskawki a na później pomidory z serkiem wiejskim. na obiad
      zjem pewnie sałatę z kurczakiem, a w międzyczasie dużo dużo wody.

      pozdrawiam :)
      • gofera2 a ja lubię ciepłe noce 28.05.07, 09:30
        cześc dziewczyny
        wczoraj byłam na Komunii ale jestem z siebie dumna nie skusiłam się ani na
        rosół, ani na słodkości ,ani ziemniaków (za tym akurat nie przepadam ) jadłam
        rozsądnie i to mnie cieszy,że potrafię się opanować
        ps śpię jak bobas nawet duchota mnie nie budzi
    • basiul ja też ciągle tu jestem:) 28.05.07, 22:46
      tylko ostatnio biegam w poszukiwaniu klimatyzatora do domu. Nie wiem co się
      dzieje, czy lata sa coraz cieplejsze czy ja ze starosci coraz bardziej wrazliwa
      na cieplo sie robię...
      Nie nadaję sie do zycia, wracam do domu i padam, poprzekladalam wszystkie moje
      fitnesy na 20/21 bo wczesniej nie ma mowy zebym sie tam dowlokła. Koszmar.
      Pomyslec ze kiedys lubilam lato ;)

      Z jedzeniem staram sie trzymac, chociaz zaprosilam Mame na dzien Matki i
      zrobilam "sernik z marsa" baaaardzo wysoko kaloryczny. Ale to tak raz w roku,
      wiec mozna:)

      Obserwuję ostatnio u siebie, ze mimo cwiczen, nie jedzenia slodyczy, chleba itp
      (generalnie zielone + żólte jem) jakoś nie chudnę, tzn. brzuch jest jakis taki
      miekki i wystający, nie chce się wstąpic - macie pomysly dlaczego tak sie
      dzieje?

      Pozdrawiam poniedzialkowo,
      B
      • gofera2 Re: ja też ciągle tu jestem:) 29.05.07, 08:16
        może w taki upał zbiera Ci się woda w organiźmie
        lub musisz być bardziej cierpliwa, ile czasu sie tak odżywiasz , ja efekty
        ćwiczeń widziałam dopiero po 3 miesiącach (znaczne)
        • promyk11 Pomocy 29.05.07, 08:57
          Cześć kolezanki,
          Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie. Wspierałyście mnie kiedy chciałam
          schudnąć. Moim celem było 5-6kg i udalo się. Jednak potem przyszly problemy
          życiowe (ciężka choroba w rodzinie, nerwy) i schudłam bez diety dodatkowo 9 kg.
          Wyglądam okropnie. Figura jest ok ale biust beznadzieja - wisi a najgorsze że
          twarz mi "opadła". Oczywiście staram się przytyć i teraz nie mogę tak mnie
          nerwy zjadają. Chciałabym kupić sobie jakiś kosmetyk na podratowanie twarzy i
          prosze o poradę w tej sprawie. Chodzi mi o jakiś dobry krem albo serum. Może
          być do cery bardzo dojrzałej żeby to taka kuracja była. JAk najbardziej wchodzą
          w grę takie marki jak Dior czy Guerlain (czy to są naprawdę skuteczne
          kosmetyki? a może La Roche Posay? Poradzcie coś babeczki proszę.Przydałoby się
          coś na biust ale zdaję sobie sprawę że tu tylko chyba skalpel i silikon bylby
          rozwiązaniem a to w grę nie wchodzi.
          Pozdrawiam DAga
          • gofera2 Re: Pomocy 30.05.07, 08:50
            Witaj Daga , bardzo mi przykro że masz takie poważne problemy że ,,odbiły;; Ci
            się na wyglądzie, dziewczyny dobrze Ci poradziły ćwicz a ciało nabierze
            sprężystości cierpliwości a wszystko sie ustabilizuje
            życzę powodzenia
        • promyk11 Pomocy 29.05.07, 09:01
          Cześć kolezanki,
          Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie. Wspierałyście mnie kiedy chciałam
          schudnąć. Moim celem było 5-6kg i udalo się. Jednak potem przyszly problemy
          ciężka choroba w rodzinie) no i schudłam bez diety dodatkowo 9 kg.
          Wyglądam okropnie. Figura ok ale biust wisi a najgorsze że
          twarz mi "opadła". Staram się przytyć i nie mogę bo nerwy zjadają. Chciałabym
          kupić kosmetyk na podratowanie twarzy i prosze o Waszą radę. Chodzi mi o jakiś
          dobry krem albo serum do cery bardzo dojrzałej.Wchodząw grę takie marki jak
          Dior czy Guerlain a może La Roche Posay? Poradzcie coś babeczki
          proszę.Przydałoby się coś na biust ale zdaję sobie sprawę że tu tylko chyba
          skalpel i silikon bylby rozwiązaniem a to w grę nie wchodzi.
          Pozdrawiam DAga
          • sbarazzina Re: Pomocy 29.05.07, 11:10
            Hej,

            Daga, przykro mi z powodu Twoich problemow. Trzymaj sie cieplo i dbaj o siebie.
            Nie zapominaj o zdrowej zywieniu i cwiczeniach, bo najlatwiej jest przytyc "na
            tluszcz". Nie znam sie na tego typu kosmetykach jakich szukasz, ale polecam
            strone www.wizaz.pl, tam sie dziewczyny naprawde znaja na rzeczy. Z tego co
            pamietam widzialam kiedys opinie na temat bardzo dobrego kremu do biustu. No i
            oczywiscie cwiczenia na biust tez troche pomagaja ;)
            Zycze powodzenia! :)
            • ewab2507 Re: Pomocy 29.05.07, 12:15
              Witaj Daga... cóż mogę powiedzieć, trzymaj się Kochana :) jesteśmy tutaj by Cię
              wspierać :)

              jeśli chodzi o przytycie, to popieram Sbarazzinę i raczej jedz zdrowo i ćwicz.
              to pomaga nie tylko schudnąć, ale też ukształtować sylwetkę, poprawić napięcie
              i jakość skóry i w ogóle samopoczucie... co do niektórych tematów, np.
              związanych z biustem, czy twarzą, to nie wiem, czy kosmetyki pomogą. to znaczy
              na pewno w jakimś stopniu tak, ale nie sądzę by były to jakieś znaczące efekty.
              kosmetyk nie ma prawa wnikać głębiej, niż w wierzchnią warstwę naskórka, a
              Twoje problemy pochodzą "ze środka". myślę, że najważniejsze to nabrać z
              powrotem optymizmu, a na to pomaga tylko czas, czasem niestety sporo czasu...

              pozdrawiam :)
        • ewab2507 Re: ja też ciągle tu jestem:) 29.05.07, 12:04
          dokładnie :) u mnie też "widoczne" efekty były dopiero po jakichś 3
          miesiącach... ale najważniejsze to skupić się na ćwiczeniach spalających
          tłuszcz, czyli wszelkich Cardio. to znaczy ćwiczenia siłowe też są ważne, bo
          budując mięśnie mamy ich później więcej do wykarmienia :) więc trzeba sobie
          wyćwiczyć właściwy program treningowy.

          a poza tym Basiu... może za mało jesz i dlatego nie chudniesz? bo paradoksalnie
          trzeba jeść żeby chudnąć. oczywiście ważne jest jeszcze co się zjada, ale
          trzeba organizmowi dostarczać właściwej porcji kalorii.

          pozdrawiam :)
    • ewab2507 znowu upał :( 29.05.07, 12:23
      więc wściekła jestem od rana. w dodatku prawie nie mam co na siebie włożyć, bo
      wszystko jest na mnie za duże, ale to akurat wpływa pozytywnie na mój humor.

      wczoraj dałam sobie niezły wycisk, mimo, że o 21 ciągle było jeszcze 28 stopni.

      dzisiaj zjadłam
      - kilka moreli
      - pomidory z twarożkiem 0%
      - grahamkę

      nie mam pojęcia co zrobić na obiad... może kupię kilogram truskawek?

      pozdrawiam :)
      • gofera2 dziś Ewa będziesz zadowolona;-) 30.05.07, 08:02
        fajne powietrze , aż chce się wyjść z pracy na spacer..... ale niestety
        Ewa nie wiem jak Ty ale moje rączki fajnie się wyrzeźbiły, nareszcie mogę
        zakładać bluzki jakie mi się podobają i nie wstydzić się tłuszczyku
        dziś mam bakłażana z soczewicą,
        miłego dnia
        • gofera2 bakłażan z soczewicą ;-) 30.05.07, 11:52
          przedzieliłam bakłażana na pół, wyciełam miądż ( trzeba zostawić min 1 cm po
          ściance) wstawiłam na 30 min do piekarnika 180 C
          po ugotowaniu zielonej soczewicy dodałam 2 pomidory, cebulę przyzmażoną na
          teflonie bez tłuszczy (na wodzie) dodałam cząber, pieprz, sól, zioła
          prowansalskie,
          do podpieczonych bakłażanów włożyłam farsz i zapiekłam w piekarniku około 10 min
          temp 240 c, ja jeszcze posmarowałam farsz jogurtem naturalnym,
          zaraz idę na obiadek, pychot
          • ewab2507 Re: bakłażan z soczewicą ;-) 30.05.07, 12:19
            bakłażan "wygląda" smakowicie :)

            mój wczorajszy obiad:
            - pierś z kurczaka pokrojona w paseczki i usmażona na suchej patelni a później
            skropiona olejem sezamowym i ciemnym sosem sojowym
            - makaron penne tricolore (szafran/pepperoncino/wyciąg z kałamarnicy) ale tylko
            trochę :) już nie mogłam wytrzymać bez kluch :)
            - cukinia pokrojona w paski duszona z cebulą i czosnkiem na oliwie z oliwek,
            przyprawiona tylko solą i pieprzem

            wczorajsze ćwiczenia:
            - cardio 40min
            - abs 15min
            - nogi/pośladki 20min

            dzisiaj zjadłam:
            - gruszkę
            - pomidory z serkiem wiejskim
            - grahamkę
            i wypiłam hektolitr wody :)

            pozdrowienia :)
        • ewab2507 Re: dziś Ewa będziesz zadowolona;-) 30.05.07, 12:22
          pogoda jak dla mnie nadal nie sprzyja spacerom, bo dziś znowu mam upał...

          co do moich rąk, to również nieźle wyglądają :) nawet odważyłam się ostatnio
          nałożyć bluzkę na ramiączkach, wprawdzie tylko na rodzinnego grilla, ale
          zawsze :) nie o to chodzi, ze wcześniej miałam jakieś strasznie grube albo
          obwisłe ręce, ale zwyczajnie nie najlepiej się czuję z odkrytymi ramionami :)
          • gofera2 Re: dziś Ewa będziesz zadowolona;-) 30.05.07, 12:41
            ja lubię ręce ukształtowane, nie lubię patyczków jakaś choroba ,,zawodowa'' mnie
            dopadła, zwracam uwagę na ręce widać od razu kto ćwiczy ;-)
            a u nas chyba będzie padać , ale jest fajnie chłodno......
            pozdr
    • ewab2507 czwartek... :) truskawki... :) 31.05.07, 08:49
      witam :)

      właśnie zjadam truskawki... są piękne, pyszne i pachnące... no i do tego pogoda
      się zmieniła. jest 15 stopni, jak dla mnie mogłoby tak być cały rok.

      wczoraj na obiad zjadłam dwa skrzydełka z kurczaka i surówkę. jak codzień
      zrobiłam aerobik i abs.

      pozdrawiam :)
      • sbarazzina Re: czwartek... :) truskawki... :) 31.05.07, 13:24
        Witam,

        jak ja wam zazdroszcze tych truskawek!! U mnie nie dosyc, ze sa niewyobrazalnie
        drogie, to jeszcze jakies takie bez smaku i zapachu :(

        Wczoraj mialam na obiad makaron al dente z tunczykiem, cebula i pomidorami.
        A na kolacje galaretke owocowa. Gdzies przeczytalam, ze dobrze robi na stawy i
        kosci, wiec zajadam sie bez wyrzutow sumienia w trosce o moje kostki;)
        Postanowilam, nie przeciazac ich dopoki calkowicie nie beda sprawne, wiec
        wczoraj tylko cwiczenia silowe + dluuugie rozciaganie.
        Pozniej bede chyba trzaskac wylacznie aeroby, dla odmiany ;)

        U mnie ok 25st i jakos tak za zimno :)

        Pozdrawiam
        • gofera2 czwartek 31.05.07, 14:45
          cześć dziewczyny, a ja mam fazę na pomidory, bym je jadła do każdego posiłkju,
          uwielbiam je, truskawki też są super, dziesiejsze moje menu
          ś; płatki owsiane ze śliwkami , jog naturalnym, chleb Wasa + dzem wisniowy z
          fruktozą
          o; kurczak w pomidorach
          pierś przysmażyłam na oliwie z oliwek ( 3 min) włozyłam do naczynia
          żaroodpornego, na patelni podsmażyłam cebulę ( 2 dymki) i 2 ząbki czosnku,
          smażyłam około 5 min pomidory z puszki dusiłam z przyprawami (zioła
          prowansalski, oregano, bazylia) po podduszeniu polałam kurczaka i dusiłam w
          piekarniku 30 min, wyjęłam na chwilę posypałam serem mozzarella i piekłam około
          5 min pycha kurczaczek
          k;mozzarella z pomidorem
          a wieczorem ćwiczenia, zbliża sie maraton trzeba być sprawnym
          • gofera2 piąteczek 01.06.07, 07:54
            cześć Wam
            i nareszcie piątek, jak ja lubię ten dzień szczególnie o 16
            • ewab2507 Re: piąteczek 01.06.07, 08:27
              i ja lubię piątek :) zresztą dziwny byłby ktoś, kto powiedziałby, że nie lubi
              tego dnia :)

              co do pomidorów, to i ja mam ostatnio na nie smaka... uwielbiam pomidory z
              serkiem wiejskim przyprawione dowolnie, albo z mozarellą, avocado i bazylią,
              albo na ciepło w postaci sosu do czegokolwiek - do mięs, ryby, warzyw, no i
              rzecz jasna do makaronu :):) albo jako zupę: przepyszna jest miksowana zupa ze
              świeżych pomidorów. pomidory sparzamy, obieramy ze skóry, siekamy i dusimy na
              oliwie (w oryginale na maśle ale oliwa też może być) z czosnkiem i cebulą,
              dolewamy wody ale nie za dużo, bo zupa musi być naturalnie gęsta. po paru
              minutach wszystko miksujemy i przyprawiamy solą i pieprzem. dla dodania
              słodkości zupie wrzucam trochę rodzynek i gotuję jeszcze parę minut - zupa
              wtedy jeszcze trochę zgęstnieje. powstaje naturalna zupa krem, bez dodatku
              śmietany :):) już na talerzach zupę posypujemy świeżą bazylią albo pietruszką :)

              a dziś pewnie z siostrą wymyślimy jakąś dobrą rybkę na późniejszy obiad...

              wczoraj nie ćwiczyłam, bo bardzo późno wróciłam z zakupów i padałam z nóg -
              zrobiłam ładnych parę kilometrów, więc spaliłam z pewnością trochę, choć to nie
              to samo co ćwiczenia. zjadłam kawałek pizzy, bo głodna byłam jak wilk :) ale
              jakoś nie mam wyrzutów sumienia. kupiłam sobie parę ładnych rzeczy. szczególnie
              podoba mi się szara spódnica w grochy z jedwabiu - cudo :)

              ucałowania dla wszystkich dzieciaków od ciotki Ewy :) oraz dla
              wszystkich "starszych", w których ciągle drzemie dziecko :)

              pozdrawiam dziewczyny :)

              • gofera2 dzień dziecka 01.06.07, 08:36
                mioja Karolka była rozpromieniona jak jej złozyłam życzenia, jej byc dzieckiem
                to jest takie fajne uczucie ........ja jednak nadal lubię się cieszyć z małych
                rzeczy coś jeszcze we mnie tkwi, całe szczęście

                wczoraj zjadłam orzechy nerkowca ( ze 100 g) wiem,że są kaloryczne ale to też
                kopalnia witamin i tłuszczy nie nasyconych , trzba sobie robić drobne
                przyjemności
                ja również pozdrawiam wszystkie Duże dzieciaczki ;-)
                • ewab2507 orzechy :) 01.06.07, 08:47
                  zgodnie z podziałem jedzenia na zielone/żółte/czerwone orzechy, nasiona i
                  rodzynki jeśli tylko są naturalne a nie solone, słodzone, czy inaczej obrobione
                  są zawsze "zielone". mogą służyć za przekąskę (spora garść). są one, tak jak
                  napisałaś Gofero, kopalnią witamin, mikroelementów i tłuszczy nienasyconych, a
                  kalorie w tym przypadku są sprawą drugorzędną :) ja często wrzucam trochę do
                  surówek, zup i sosów jakieś orzechy, uprażone pestki dyni, czy słonecznika :)
                  • gofera2 Re: orzechy :) 01.06.07, 09:03
                    dzięki Ewa uspokoiłaś mnie, bo myślałam,że bardzo nabroiłam , ja nie lubię
                    solonych orzechów, bo wtedy wypijam ,,wiadro'' wody strasznie mnie suszy
                    • gofera2 menu piątkowe 01.06.07, 11:30
                      ś; pieczywo pełnoziarniste z dzemem wiśniowym z fruktozą, płatki owsiane, jogurt
                      naturalny, 4 śliwki i 3 morele
                      o; mozzarella z 2 pomidorami, polędwiczka z dorsza pycha
                      k; improwizacja coś zielonego
                      • ewab2507 Re: menu piątkowe 01.06.07, 12:49
                        Śniadanie: morele, kawa+mleko 0%

                        II Śniadanie: pomidory, serek wiejski, grahamka

                        Przekąska: jabłko

                        O: jeszcze nie wiem, ale chyba jakaś ryba zapiekana z warzywami

                        Przekąska: szklanka soku grapefruitowego i sałata lodowa
    • kasia_g to sie nazywa wątek długodystansowy :) 01.06.07, 12:39
      Witajcie kobietki!!

      Jestem mile zaskoczona, że ten wątek nadal "żyje". Głównie jak widzę dzięki
      Ewie i Goferze - dziewczyny, nadal Was podziwiam.
      Byłam tu w grudniu. I jak wiele innych forumowiczek byłam i poszłam. Ale
      wróciłam i chętnie pomogę Wam dalej rozwijać ten ciekawy wątek.
      Zaczynam bowiem wreszcie ćwiczyć. Udało mi się zrzucić kilka kg, ale przed nami
      wakacje - pierwszy od kilku lat wyjazd z mężem na prawdziwe wczasy nad morze i
      trzeba będzie odkurzyć bikini. Mamy motywację i chcemy coś ze sobą zrobić.
      Zapisaliśmy się do fitness klubu na zajęcia. Na razie będziemy chodzić 2 razy w
      tygodniu na Indoor Cycling i na zajęcia ze sztangami. Jak mi te sztangi nie
      spasują to zmienię na coś innego. W każdym razie to krok w dobrym kierunku.
      Wreszcie się poruszamy. No i fajnie, że razem. Powiem cicho, że to mąż był
      inicjatorem... Ja się zbierałam jak ta sójka, żeby się zapisać. No cóż. Mamy 2
      m-ce. Mam nadzieję, że uda nam się je sensownie i efektywnie wykorzystać.
      Pozdrawiam wszystkie forumowiczki :)
      kasia
      • ewab2507 Re: to sie nazywa wątek długodystansowy :) 01.06.07, 12:53
        pozdrowienia Kasiu :) witam ponownie :)

        super, że masz takiego faceta :)
        • kasia_g Re: to sie nazywa wątek długodystansowy :) 01.06.07, 13:45
          Cieszę się i ja, chociaż podejrzewam, że to chwilowe. Jak kiedyś chodziłam na
          aerobik to też się zapisał. Ale długo nie wytrzymał. Wiem, że teraz motywacją
          są wakacje. I wiem - chociaż nie mówię tego głośno - że nie ma sie co
          spodziewać cudów po 2 m-cach ćwiczeń. A on - jak każdy facet, albo większość -
          zniechęci się brakiem szybkich efektów. Niemniej wspieram go jak mogę i w
          żadnym wypadku nie zamierzam zniechęcać. Sama jestem mu wdzięczna, że pomógł mi
          się wreszcie zmobilizować. I ja nie zamierzam odpuszczać :) Co więcej -
          postaram się, żeby i on kontynuował nawet po wakacjach.
          No i jeszcze dieta. Kocham wiosnę - ostatnio wpadłam na targ (rzadko mam
          okazję, bo głównie kupuję w marketach) i oszalałam!!! Ile tam cudownego
          jedzenia. Zapomniałam, że przyjechałam na rowerze i przesadziłam nieco z
          zakupami, ale warto było.
          Kupiłam piękne zielone szparagi (ugotowałam je potem i polałam odrobiną masła z
          czosnkiem), młodą kapustę (podsmażyłam cebulkę z czosnkiem, potem na tej samej
          patelni grubo pokrojoną kapustę, zalałam wodą, dodałam kostkę rosołową warzywną
          i jedną pomidorową i udusiłam z dużą ilością koperku - pycha), kalarepkę i
          marchewkę (starłam i udusiłam z dodatkiem czosnku i dużej ilości koperku),
          buraczki młode z botwinką (wyszedł wspaniały barszczyk ze świeżą włoszczyzną
          pokrojoną w duże kawałki) i truskawki. Oczywiście to wszystko zrobiłam w ciągu
          kilku dni - nie na raz :) I właściwie zapomiałam o mięsie. Uwielbiam świeże
          jarzyny i znowu wybieram się na targ, ale tym razem wezmę samochód :)
          Pozdrawiam smacznie!
          • gofera2 Re: to sie nazywa wątek długodystansowy :) 01.06.07, 14:03
            oj wiosna to raj dla podniebienia, uwielbiam ten okres za plony i piekną pogodę
            pozdrawiam Was gorąco
            • ewab2507 Re: to sie nazywa wątek długodystansowy :) 01.06.07, 14:18
              pozdrawiam wszelkie zielskożerne istoty :)

              nie to żebym nagle stała się wegetarianką, czy coś, bo lubię zjeść kawałek
              porządnie "zamordowanego" mięsa, ale uwielbiam jeść warzywa... faktycznie przez
              ostatnie miesiące stały się one podstawą mojego menu. wcale nie narzekam na
              głód. najadam się do syta, bez przejmowania się ilością zjedzonych kalorii.
              przecież nikt nie jest w stanie zjeść tyle np. pomidorów by od tego przytyć :):)
              • gofera2 Re: to sie nazywa wątek długodystansowy :) 01.06.07, 14:53
                Ewa jak zwykle masz rację, my z mamą nie liczymy kalorii jemy do syta to
                ..lepsze'' jedzenie czyli dużo warzyw,więcej ryb nie opychamy się chlebem i moja
                mam jest zachwycona brzuszek jej spada i nie ma problemów z trawieniem ;-)
                jestem przeciwko diet niskokalorycznych, bo organizm przestawia się na coraz
                mniejszą dawkę kalorii, czytałam ,że niektóre ,,grubasy'' są niedożywieni
              • basiul witajcie w DD :) 01.06.07, 14:58
                ś: (ok. 7) 3 sliwki, po godzinie 2 x wasa, zółty ser, salata lodowa, pomidor
                ok. 11 2 malutkie brzoskwinie (pyszne, słodkie i soczyste)

                II ś (ok. 11): 2 x wasa + makrela w pomidorach (czy ona jest zielona czy jaka?
                taka ze sklepu?)
                ok. 14 banan
                i niestety, 3 pieguski, z okazji DD ktoś przyniósł, nie moglam sie powstrzymac :
                ( ale sprobuje spalic.

                na obiad mam zakupionego wędzonego cieplego jeszcze pstrąga, do niego kapusta
                kiszona albo fasolka na parze:)

                Kasiu, witaj, trzymam kciuki za wyniki!
                Dziewczyny, coraz wiecej jem, to wynik stresu chyba - zapisalam sie na kurs
                zeglarski i za 2 tyg mam egzamin:) - potrzymajcie kciuki proszę, co?

                Pozdrawia Was duze dziecko,
                Basia

                • gofera2 Re: witajcie w DD :) 01.06.07, 15:09
                  Basiul zazdroszczę Ci tego pstrąga;-) palce lizać
                  trzymam za Ciebie kciuki, dasz radę
      • gofera2 Re: to sie nazywa wątek długodystansowy :) 01.06.07, 14:01
        Kasia witaj u nas ponownie, fajnie że jesteś z nami ;-)
        • sbarazzina Re: to sie nazywa wątek długodystansowy :) 01.06.07, 15:07
          hej :)

          To prawda, ten watek to prawdziwy rodzynek wsrod zalewu glupoty i bylejakosci w
          internecie ;)

          S: galaretka (ciekawe kiedy mi sie znudzi:) a tak w ogole jak myslicie, nie
          jest przypadkiem czerwona??
          przekaska: sliwki suszone, marchewka
          O: tunczyk, pomidor, salata

          Wczoraj nie cwiczylam, ale bylam na tancach, wiec ruchu bylo sporo. Dzisiaj
          tradycyjnie silownia :)

          pozdrawiam i zycze milego weekendu!
          • gofera2 jest już weekand 01.06.07, 16:03
            ale ja uwielbiam ten czas.bawcie się dobrze i odpoczywajcie
            pozdrawiam
    • iwionna Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.06.07, 19:57
      dziewczyny -czy jak ugotuje cukinie na parze to bedzie smaczna?kaloryczna czy
      nie?odchudzam sie:)
      • basiul na parze cukinii nie gotowałam, ale mam 02.06.07, 23:35
        przetestowaną podsmażoną na odrobinie oliwy (moze byc z czosnkiem), doprawiona
        solą i pieprzem tylko i posypaną koperkiem. Całe zeszle lato jadłam ją na obiad
        w róznych jeszcze wariacjach;)

        Pyszna tez jest grillowana (zamarynowana w oliwie z solą, pieprzem i ziolami do
        wyboru). Ostatni mój hit grillowy - szaszłyki z cukinii, pieczarek i papryki.
        Rewelacja - chude, dietetyczne i 'zielone' :)

        Gofero - pstrąga faktycznie mozesz mi zazdroscic, srednio raz na 2 tygodnie
        kolega z pracy je zalatwia, nie mam pojecia skąd, wiem tylko ze ma coraz wiecej
        chetnych:) Są obłędnie pyszne;)

        A jeszcze muszę się czymś pochwalic - ok. miesiąc temu zasialam 2 grządki
        cukinii i kurczę, myślę, że jescze 2-3 tygodnie i będę miala plon obfity -
        mozecie ustawiać sie w kolejce - podobno cukinia bardzo płodna jest;)))
        • iwionna Re: na parze cukinii nie gotowałam, ale mam 03.06.07, 12:51
          Basiul daj jeszcze jakies wyprubowane przepisy na cukinie:)
          • ewab2507 Re: na parze cukinii nie gotowałam, ale mam 04.06.07, 09:23
            ja też cukinię robię raczej duszoną :) albo grillowaną :) dobra jest też w
            zestawie z cebulą, papryką, pomidorami i czarnymi oliwkami, z dodatkiem kaparów.

            Sbarazzina: co do galaretki, to niestety tak jak wszystkie słodycze jest
            czerwona, ale galaretka, jest jednym z najmniej kalorycznych deserów :) do tego
            jest wartościowa, bo nie jest to tylko sam cukier i tłuszcz... gdyby się Tobie
            udało zrobić domowe galaretki bez cukru, z owocami, to powiedziałabym, że
            byłyby one "zielone" :):)

            Basiul: makrela w pomidorach, jeśli tylko jest faktycznie w warzywach, z
            niewielką ilością soli i tłuszczu, to można ją uznać za "zieloną", co
            najwyżej "żółtą".

            co do mnie...
            dzisiaj zjadłam na śniadanie morele. na później mam wędzonego pstrąga (o którym
            tyle tutaj się pisze dobrego). ja też go uwielbiam. zrobię sobie sałatkę z
            ogórkiem konserwowym i papryką, chyba bez cebuli, bo nie chcę straszyć ludzi
            wyziewami :)

            poćwiczyłam sobie nieźle w weekend :)

            pozdrowienia
            • gofera2 Re: na parze cukinii nie gotowałam, ale mam 04.06.07, 10:20
              hej
              ja też dałam sobie w weekand w kosc, jak jest brzydsza pogoda słuzy mi to
              wiekszym naciskiem na ćwiczenia, ale jak jest ciepło rower idzie w ruch
              dzis mam domowej roboty paprykarz,
              brązowy ryz
              dorsz
              koncentrar pomidorowy
              sok pomidorowy (bez cukru)primo gusto
              cebula podsmażona
              pieprz , zioła prowansalskie
              troche próbowałam pycha
            • sbarazzina Re: na parze cukinii nie gotowałam, ale mam 04.06.07, 10:34
              Hej :)

              ja cukinie w zasadzie zawsze robie na patelni grillowej z odrobina oliwy i
              ziolami. jeszcze mi sie nie znudzila:)i wlasnie dzisiaj bedzie na obiad :)
              czesem dodaje taka zgrilowana, pokrojona na wieksze kawalki, do makaronu i mam
              pyszna paste.

              co do galaretki, tak myslalam, ze jest za slodka, zeby byc chociaz zolta:(
              ale patrzylam na opakowaniu, ok 50kacl na 100g po ugotowaniu, czyli na pol
              litra wody, razem ok 250 kcal. To chyba nie az tak duzo, bo na jedno sniadanie
              zjadam ok polowy. Aha, w kladzie jest "tylko" cukier, zelatyna, kwas cytrynowy
              i barwniki, wiec tluszczu nie ma :)

              ja tez przez weekend ostro cwiczylam i dlatego dzisiaj od rana rozpiera mnie
              energia:)

              pozdrawiam i zycze duzo energii i usmiechu w nowym tygodniu!!
              • gofera2 Re: na parze cukinii nie gotowałam, ale mam 04.06.07, 11:22
                ach te ćwiczenia są zbawienne dobre na wszystko
                w sob robiłam porządki z letnimi ubraniami, duzo jest juz za duzych, niedługo
                musze wybrać się na zakupy aby sie nagrodzić za dobre sprawowanie
                • basiul Dziewczyny, ratunku!! Potrzebuję pomocy! 04.06.07, 14:17
                  Ostatnio strasznie ciągle podjadam! Nie mogę sie powstrzymać - a to suszone
                  morelka, sliwka, migdały, jabłko, brzoskwinia, ciastko, wczoraj to chyba z pół
                  czekolady - ciagle coś! Ja nie chcę ale muszę coś ciagle żuć, wiecie jakie to
                  straszne??
                  Dziś w pracy próbuję zapijać głód zieloną herbatą, ale zaraz nie wytrzymam i
                  znowu coś zjem ;(
                  Macie na to jakies sposoby czy muszę po prostu przeczekac?

                  Gofero - zaciekawił mnie Twój paprykarz - ten dorsz to w jakiej postaci?
                  Wędzone to, smazone czy jak? :)

                  Pozdrawia objedzona do nieprzytomnosci Basia
                  • gofera2 Re: Dziewczyny, ratunku!! Potrzebuję pomocy! 04.06.07, 15:10
                    Basiu może powinnaś jeść bardziej treściwe posiłki ja jem 3 konkretne (duze
                    sniadanie, obiad też , skromniejsza kolacja ) najadam sie i nie podjadam
                    dorsz udusiłam w żaroodpornym szklanym pojemniku, później rozdrobniłam go w ryzu
                    polecam bo był bardzo pyszny, jeszcze mnie trzyma ..........
                    Basia musisz sie wziąć w garś i nie podjadać bo to najgorsze dla naszej figury,
                    uważaj na suszone owoce, bo one są zdrowe ale też mają swoje kalorie , pij dużo
                    wody niegazowanej
                  • sbarazzina Re: Dziewczyny, ratunku!! Potrzebuję pomocy! 04.06.07, 15:38
                    Basiu,

                    bierz sobie do pracy obrane i pokrojone w kawalki warzywa. ja np. uwielbiam
                    marchewke i kalarepke. Jak wlozysz do plastykowego pojemnika z dosc szczelna
                    pokrywka, to pozostana dlugo swieze. I wbrew pozorom przygotowanie takich
                    warzyw nie zajmuje duzo czasu. A jak popijesz je woda albo herbata, to przez
                    jakis czas bedziesz syta.

                    Moj dzisiejszy obiad: groszek zielony i cukinia na parze, kurczak duszony
                    • ewab2507 Re: Dziewczyny, ratunku!! Potrzebuję pomocy! 05.06.07, 10:00
                      cześć Dziewczyny :)

                      nieciekawie się dzisiaj zaczął dzień. do jednej z firm, w których pracuję
                      przyszła kontrola z urzędu skarbowego... mają sprawdzić 2004 rok... mam
                      nadzieję, że wszystko będzie ok.

                      Basiul: posłuchaj rad Gofery i Sbarazziny i więcej jedz na konkretne posiłki -
                      więcej nie znaczy bardzoej kalorycznie - jedz dużo warzyw, od tego nie da się
                      przytyć. do przegryzania pokrój sobie świeże warzywa i owoce - z naciskiem na
                      te pierwsze, bo owoce jednak mają sporo cukru :) ja sobie zawsze stawiam na
                      biurku talerzyk z pokrojonymi warzywami i owocami. każdy kto wchodzi do mojego
                      pokoju zwraca na to uwagę - że niby siebie rozpieszczam :) bo mam pokrojone na
                      kawałki morele, gruszkę, marchewkę, czy parę pomidorków koktajlowych. nie
                      pojadam nic innego, żadnych suszonych owoców, ani tym bardziej słodyczy.
                      słodycze mają być nagrodą za "dobre sprawowanie" - powiedzmy raz w tygodniu
                      kawałek czekolady, czy 1-2 ciastka :) no i nie zapominaj o zapasie wody :) na
                      małego głoda :)

                      ależ wczoraj mi się dobrze ćwiczyło :)

                      pozdrawiam
                      • sbarazzina Re: Dziewczyny, ratunku!! Potrzebuję pomocy! 05.06.07, 11:34
                        Hej :)

                        Wczoraj nie cwiczylam, bo mialam mnostwo pracy, ale dzisiaj wracam na silownie.
                        Ostatnio robilam nowe cwiczenie na brzuch i poruszyly jakies nowe nieznane
                        miesnie i rejony, bo wczoraj caly dzien je czulam. I strasznie sie z tego
                        powodu ciesze:))) I nawet zauwazylam, ze talia mi sie poprawia, ahh jestem
                        pelna wiosennego optymizmu:))

                        S:slatka owocowa - brzoskwinie, jablko i kiwi
                        przekaska: wasa + wedlina
                        O:cukinia i salata
                        • basiul Dziękuję Wam:) Ja znam to o czym piszecie 05.06.07, 14:33
                          i staram się stosowac, tzn. biorę do pracy pomidory, ogórki, marchewki itepe,
                          tylko w ogóle nie mam na to ochoty - ciągnie mnie do słodyczy wszelakich,
                          najlepiej z czekoladą:(
                          Chyba chrom kupię znowu, kiedyś mi pomagał:)

                          Na dodatek w sobotę idę na wesele, czuję się grubo, nie kupiłam sukienki bo nic
                          mi się nie podobało:) więc zaoszczędziłam nieco (za to muszę iść w starej
                          czarnej kiecce - podobno nie mozna na wesela w czarnym - słyszałyscie coś o
                          tym?)

                          A wczoraj w ramach nawrócenia zjadłam na obiad talerz botwinki (uwielbiam) i
                          chyba z kg truskawek. A potem poszłam na ćwiczenia ze sztangą. Dzisiaj też idę,
                          a co!

                          Pozdrawiam,
                          udręczona B.
                          • gofera2 Re: Dziękuję Wam:) Ja znam to o czym piszecie 05.06.07, 14:57
                            mi wczoraj tez bardzo chciało czegoś słodkiego, nawet sie nie broniłam ale
                            pojedziłam intensywnie na rowerze przez godzinę
                            a dziś dostałam czekoladkę od koleżanki , poczęstowałam się (aby nie było,że
                            paniusia sie odchudza) ale dałam ja innej koleżance, od dziś robie postanowienie
                            że nie jem w ogóle jest mi wtedy łatwiej, bo jak zaczynam grzeszyć, to za bardzo
                            sobie folguje i zaczynam sie sama przed sobą tłumaczyć
                            • gofera2 sukienka na wesele 05.06.07, 15:02
                              jak masz tylko czarną sukienkę, dopasuj sobie jakieś fajny szal lub broszkę aby
                              ożywić sukienkę

                              dziś mam 29 urodziny , latka lecą a czuję sie na 20 lat ;-)
                              • basiul to wszystkiego najlepszego!!!! 05.06.07, 15:28
                                wytrwałości w postanowieniach i rewelacyjnych efektów oraz spełnienia marzeń:)))

                                i milego dnia urodzinowego jeszcze:)))))
                              • basiul Gofero, wszystkiego najlepszego!!! 05.06.07, 15:30
                                spełnienia marzeń, wytrwania w swoich postanowieniach i rewelacyjnych efektów!!!

                                i miłego dnia urodzinowego!!!
                                :)))))))
                                • gofera2 Re: Gofero, wszystkiego najlepszego!!! 05.06.07, 15:36
                                  Basia bardzo Ci dziękuje za życzenia , myślę,że będzie to miły dzień zaraz idę
                                  do fryzjera zrobiłam sobie prezent, idę sie odświeżyć
                                  w pracy nic nie mówiłam, bo nie czułam potrzeby ale Wam mój ,,sekret''
                                  zdradziłam ;-)
                                  • sbarazzina Re: Gofero, wszystkiego najlepszego!!! 05.06.07, 16:16
                                    Gofero, ja tez Ci zycze wszystkiego najlepszego!! Mnostwo energii, sily i
                                    odwagi, zebys zawsze spelniala swoje marzenia, duzo usmiechu i przyjemnosci, no
                                    i zebys zawsze czula sie na 20 latek, co przy naszym trybie zycia i odzywiania,
                                    wcale nie jest trudne :)))
                                    Pomysl z fryzjerem jest bardzo dobry, chyba nic tak dobrze nie poprawia naszej
                                    samooceny jak wizyta u fryzjera.

                                    Sciskam mocno:)

                                    Propozycja bardzo mi sie podoba, mimo ze ja bede swietowac dopiero w styczniu..
                                    .
                                    • gofera2 bardzo Wam dziękuje 06.06.07, 07:55
                                      wielkie dzięki za Wasze życzenia, bardzo miło mi sie zrobiło
                                      fryzjer spełnił swoja funkcję, wieczorem była mała imprezka ze zdrową żywnością,
                                      ;-)
                                      w dniu urodzin mam kilka postanowień , które mam zamiar zrealizować ;-)
                                  • ewab2507 Spóźnione ale szczere :) 06.06.07, 09:31
                                    wszystkiego dobrego Gofero :) buziaki :) mam nadzieję, że fryzjer zrobił Cię na
                                    bóstwo :)
                                    • gofera2 Re: Spóźnione ale szczere :) 06.06.07, 09:45
                                      Ewa dziękuje
                                      dzis jak szłam do pracy, blisko ulicy, pasażer który siedział w samoch
                                      powiedział ,,dzień dobry ''i sie szeroko uśmiechnął, wiec raczej tak ;-)szczerze
                                      to miło mi sie zrobiło
                                • gofera2 propozycja 05.06.07, 15:38
                                  może umówmy się,że te dziewczyny które ,,tutaj'' są niech piszą o swoich
                                  urodzinowych świętach, będziemy razem świętowały swoje latka ?;-)
                                  • ewab2507 Re: propozycja 06.06.07, 09:33
                                    ja się piszę na taką propozycję... dam znać w lipcu :)
                                    • gofera2 Re: propozycja 06.06.07, 09:46
                                      Ewa niech zgadnę 25,07 ? będziemy świętować ?
                                      • ewab2507 Re: propozycja 06.06.07, 12:49
                                        Ano 2507... to bylo latwe :)
    • ewab2507 truskawki na śniadanie :) 06.06.07, 09:40
      pycha :)

      a jutro wyjazd do Brukseli z dziewczynami :) dzisiaj więcej poćwiczę i jutro
      też (z domu wyjeżdżam dopiero po 14), bo niestety przez kilka dni gimnastyka
      odpada, jeśli nie liczyć łażenia po miastach. a w planach jest Bruksela, Brugia
      i Ostenda albo Gandawa...

      później zjem pomidory i wędzoną rybę :) a na obiad... nie wiem jeszcze, ale
      muszę wpaść do cioci na imieniny (to siostra mojej mamy i moja chrzestna
      matka), więc pewnie będę musiała się bić po łapach, żeby nie zjeść
      czegoś "czerwonego".

      pozdrawiam dziewczyny :)
      • gofera2 Re: truskawki na śniadanie :) 06.06.07, 09:47
        Ewa ale Ci fajnie szykuje Ci sie niezła podróż, bawcie się dobrze , ;-)
    • kasia_g najtrudniejszy pierwszy krok 06.06.07, 11:20
      ale zrobiony :)

      Witajcie dziewczyny!

      na wstępie spóźnione ale bardzo gorące życzenia dla Gofery!!! 100 lat! w jak
      najlepszej formie oczywiście :) ja świętuję we wrześniu. przypomnę się :)

      w poniedziałek wybraliśmy się z mężem na pierwsze zajęcia do fitness klubu. tak
      jak pisałam wcześniej jako jedne z zajęć wybraliśmy indoor cycling. nadmienię,
      że w drodze do pracy (na rowerze) posiałam klucze od mieszkania. zorientowałam
      się niestety dopiero po powrocie z pracy pod domem. w nadziei, że zostawiłam je
      w biurze objechałam raz jeszcze narzucając sobie sprinterskie tempo, bo jak na
      złość umówiłam się z bratem. zatem miałam potrójną dawkę roweru. potem
      posiedzieliśmy chwilę i na 20.30 pojechaliśmy na rowery do klubu. no i powiem
      szczerze, że myślałam, że jeżdżąc codziennie do pracy jestem w jako takiej
      formie. byłam w błędzie :D dostaliśmy taki wycisk, że wylały się z nas siódme
      poty. a nawet ósme. aż czułam ogień w mięśniach. ale warto było, bo lubię ten
      rodzaj zmęczenia po solidnym wysiłku. zatem zaczęliśmy. następna sesja chyba w
      sobotę, bo planowo mamy jutro ale jest święto i nasz klub też świętuje.
      co do jedzenia to szef mnie namawia, żeby spróbować sposobu niejakiego pana
      Montignaca. sam na sobie spróbował i był bardzo zadowolony z efektów. macie
      może jakieś doświadczenia w tym temacie?
      pozdrawiam ze słonecznego wreszcie Krakowa :)
      • gofera2 Re: najtrudniejszy pierwszy krok 06.06.07, 11:39
        Kasiu kochana ja przeczytałam ,,jeść aby schudnąć'' do metody sie stosuję i
        chudnę fajne jedzenie można zjeść, mogę Ci pomóc
        dzięki za życzenia 100 lat mam nadzieję,że tak będzie ........
      • gofera2 Re: najtrudniejszy pierwszy krok 06.06.07, 11:41
        ja tej metody nie nazywam dietą tylko zmianą nawyków żywieniowych,
        nr 1 nie mozna jeść cukrów prostych
        jesz 3 posiłki tak żeby się najeśc
        jesz wartościowe składniki o niskim IG

        kilka dni temu miałam kryzys i zjadłam zwykłą czekolade i nutelke (łyzeczkę) ale
        już przestałam grzeszyć ;-)
        • gofera2 pigułka MM 06.06.07, 11:47
          metodamontignac.republika.pl/index.html

          Kasiu poczytaj sobie,
          • kasia_g Re: pigułka MM 06.06.07, 12:38
            Gofero, dzięki za info. napewno zajrzę na tę stronę. już zresztą trochę
            poszperałam w sieci, a szef ma mi dzisiaj pożyczyć jakąś książkę. ja też nie
            nazywam tej metody dietą, bo faktycznie to jest po prostu zmiana nawyków
            żywieniowych. i można jeść bez ograniczeń (oczywiście w ramach zdrowego
            rozsądku), byle odpowiednie produkty odpowiednio zestawione. wydaje mi się to
            bardzo ciekawe. muszę pogłębić wiedzę na ten temat.
            • gofera2 Re: pigułka MM 06.06.07, 12:42
              pewnie Ci pozyczy ,,jeść aby schudnąć'' u mnie moje menu bardziej sie
              urozmaiciło bo mam ksiązkę z przepisami MM, mój kolega schudł dzięki tej
              metodzie 20 kg, je nadal zdrowo i nie ma efektu jojo
              • ewab2507 Re: pigułka MM 06.06.07, 12:52
                czyli rację mają Ci, którzy mówią, że ważne CO się zjada a nie ILE... kalorie
                mają drugorzędne znaczenie, ważne jest raczej skąd one pochodzą.

                a ja objadam się truskawkami :) mogę tak cały dzień :)
                • gofera2 Re: pigułka MM 06.06.07, 15:24
                  dobrze to ujełaś Ewa ważna jest jakoś jedzenia to podstawa
          • kasia_g Re: pigułka MM 06.06.07, 15:12
            czytam i czytam i bardzo to ciekawe. i dostrzegam zalety - podoba mi się to i
            będę chciała spróbować. jest tam sporo przepisów i wskazówek. super.
            trochę zaskoczyło mnie przeciwskazanie do jedzenia arbuzów i melonów (ponoć
            mają wśród owoców najmniej kalorii ale za to jak widać jeden z najwyższych
            indeks glikemiczny czyli niezalecane).
            w każdym razie już trochę podrukowałam :)
            dzięki raz jeszcze Gofero
            • gofera2 Re: pigułka MM 06.06.07, 15:25
              w razie pyt pisz a ja postaram Ci pomóc ;-) polecam się
              • gofera2 piątek jutro wolne;-) 08.06.07, 11:47
                część dziewczyny
                ś, jabłko za 30 min płatki owsiane, figi, jog naturalny, dzem z malinami z
                fruktozą chlebek wasa wiem
                o, pierś z kurczaka obtoczona w ziołach podsmażona na oliwie z oliwek , później
                dusiłam ja około 45 min, warzywa fasolka szparagowa zielona i żólta , kalafior,
                pomidor oj ale sie najadłam, na deser kawałek sera żółtego
                k, warzywa z tuńczykiem
                pozdrawiam Was wszystkie

                • kasia_g a już myślałam, że wszyscy na weekendzie 08.06.07, 12:08
                  a ja w pracy :(
                  wczoraj było tak pięknie, że pojechaliśmy na dłuuugą wycieczkę rowerową.
                  pierwszy raz skorzystaliśmy z bagażnika na rowery w autobusie miejskim. pan
                  kierowca wręczył nam bezpardonowo worek z akcesoriami do bagażnika i nakazał
                  samoobsługę. i tak zaproponowałam, że sami to zrobimy a on na to, że wcale nie
                  miał zamiaru sam sie podejmować, bo on nie jest "od tego" :) no to ciekawe kto
                  jest. dobrze, że mąż się tym zajął, bo jakbym była sama albo z jakąś koleżanką
                  to chyba nic by z jazdy nie było. w każdym razie szczęśliwie pojechaliśmy do
                  ZOO, a konkretnie do Lasku Wolskiego i stamtą zjechaliśmy rowerami do miasta.
                  niestety w lasku pomyliliśmy szlaki i trafiliśmy na jakiś hardcore dla
                  szaleńców. skutek? część trasy (z trudem) sprowadzałam rower ze stromych
                  zjazdów albo wyciągałam na niemniej strome podjazdy. ech... tak to jest jak sie
                  nie pamięta kolorów :)
                  kulinarnie Montignac wchodzi w życie. powoli zaczynam sie orientować co z czym.
                  odpuściłam na razie pieczywo i ziemniaki.
                  dzisiaj zjadłam serek z pomidorami, jabłko, brzoskwinie. na obiad mamy chudą
                  pieczeń z sałatą z lodowej, pomidorami, ogórkiem i kiełkami. na kolacje jeszcze
                  brak pomysłu. może kalafior? generalnie w taki upał to nawet jeść się nie chce.
                  pozdrawiam! szczególnie towarzyszki niedoli, które dzień spędzają w pracy
                  • gofera2 ja jestem ale już niedługo 08.06.07, 12:47
                    Kasia ciesze sie ze zaczełaś MM zobaczysz ,,zakochasz'' się w takim odzywianiu ,
                    ja czuje sie rewelacyjnie choć miałam chwile zwątpienia ale przeszły
                    polecam tuńczyk w sosie własnym, z warzywami na kolację pycha posiłek który ma
                    duzo białak, lun jakaś rybka ;-)
                    • kasia_g Re: ja jestem ale już niedługo 08.06.07, 13:01
                      w takim razie zazdroszczę Ci troszkę. ja normalnie pracuję do 16.30 - może
                      dzisiaj się urwę z pół godziny wcześniej.
                      a co do jedzenia to mi też się podoba. i tuńczyk to niezły pomysł. a z jakimi
                      warzywami polecasz? i jeszcze jeśli w sosie własnym to rozumiem, że z puszki.
                      na ciepło czy na zimno?
                      • gofera2 Re: ja jestem ale już niedługo 08.06.07, 14:11
                        ja robie na zimno, warzywa na parze fasolka szparagowa zielona i żółta , brokuły
                        , kalafior mieszam z ziołami wychodzi pycha polecam
                        Kasia a jak Ci sie udaje nie pić kawy, bo dla mnie to było straszne teraz piję
                        zbożową bezkofeiny
                        • kasia_g Re: ja jestem ale już niedługo 08.06.07, 15:23
                          dzięki za podpowiedź.
                          a z tą kawą to było tak, że jakieś 2 lata temu miałam kłopoty ze zdrowiem.
                          myślałam, że to coś z sercem (faktycznie po kawie źle się czułam) i odstawiłam
                          kawę i początkowo również czarną herbatę. zresztą ja nigdy nie piłam kawy dla
                          pobudzenia, a tylko chyba z przyzwyczajenia. mimo, że naturalnie mam niskie
                          ciśnienie. zatem stwierdziłam, że skoro źle się po kawie czuję, wcale mi nie
                          pomaga i nie jestem fanką smaku to mogę się bez niej obejść. no i mogę. jak mam
                          ochotę to piję zbożową ekspresówkę z mlekiem. ale przyznaję, że jak przechodzę
                          koło sklepu Tchibo i poczuję intensywny aromat świeżo zmielonej kawy to mam
                          wielką ochotę na filiżankę. ale tylko wtedy. bo poza tym nawet się nie
                          pokusiłam o zakup kawy bezkofeinowej, bo naprawdę mi jej nie brakuje. uwielbiam
                          za to herbaty. mam zawsze w domu kilka(naście) rodzajów. nie, żebym była jakimś
                          koneserem, ale lubię mieć z czego wybrać. głównie zielone z różnymi dodatkami,
                          ale lubię też czerwone a ostatnio wpadła mi w ręce biała.
                          czyli generalnie jakoś sobie radzę bez tej kawki :)
                          • gofera2 a jednak jeszcze jestem 08.06.07, 15:32
                            Kasia ale Ci fajnie , ale ja również sie odzwyczajam
                            a jak Ci sie podobała książka przeczytałaś ja, ja czytam po raz drugi,żeby mi
                            wszystko sie ułożyło w głowie
                            zaraz idę na gimnastykę brzuszków, a od jutra zaczynam biegać rano ;-)
                            miłego weekandu
                            • kasia_g Re: a jednak jeszcze jestem 08.06.07, 15:44
                              no niestety książki na razie nie przeczytałam, bo szef się nie pojawił w środę
                              (ani dzisiaj). zresztą pewnie i tak zapomni, ale nie szkodzi. na razie
                              znalazłam sporo w sieci na temat MM, a ksiązkę mogę kupić przecież sama.
                              ja chyba wyskoczę dzisiaj na rowery, bo czwartkowy trening wczoraj nam
                              przepadł.
                              również życzę miłego weekendu :)
                              • basiul Witajcie po weekendzie;) 11.06.07, 08:20
                              • basiul Witajcie po weekendzie;) 11.06.07, 08:29
                                nie pisałam wcześniej bo strasznie zabiegany był ten weekend - wizyta rodziców,
                                duzo pływania, bo w sobotę egzamin (szczerze mówiąc dawno sie tak nie
                                stresowałam jak teraz, nie wiem jak przeżyję sobotę i już sobie obiecałam w
                                razie pozytywnego wyniku egzaminu spozyc ogromną porcję pustych kalorii w
                                postaci alkoholu:)
                                Poza tym byłam na tym wielkim weselu, gdzie jak się pewnie domyslacie nie udało
                                mi się jeść tylko zielono/żółto :( ale mam nadzieję, że większosc kalorii
                                zostawiłam na parkiecie:)

                                Od dzisiaj wracam do zdrowych nawyków - na śniadanie 2x wasa, twarozek, pomidor

                                Dostałam rowerek stacjonarny od rodziców - Gofero, chyba Ty taki ujeżdzasz w
                                domu, prawda? Czy efekty są szybko widoczne? Jak długo jeździsz i jak często?
                                Bo ja już wymysliłam ze nie chudnę, bo mam za malo aerobów - na zajecia chodzę
                                bardziej siłowe niz aerobowe i zamierzam codziennie choc pół godziny pedałowac.
                                Czy lepiej mniejsze obciążenie a dluzej czy wieksze a krocej - nie chce
                                rozbudowac miesni nóg tylko je wyszczuplic:)

                                Pozdrawiam Was gorąco w poniedzialkowy poranek,
                                Basia

                                ps. stara czarna sukienka byla ok, za zaoszczedzone pieniadze kupie sobie buty
                                na fitness:) (a przy okazji - w jakich ćwiczycie?)
                                • gofera2 Re: Witajcie po weekendzie;) 11.06.07, 09:01
                                  ja od października zaczęłam intensywnie ćwiczyć na rowerku+ dieta lekkostrawna
                                  od grudnia schudłam wtedy około 3 kg (polecam ) , a później zapisałam sie na
                                  zajęcia fitness , od samego poczatku schudłam 7 kg , ale kg są mało ważne
                                  najważniejsze,że mnie ubyło w pasie aż 9 cm ;-)
                                  w sob byłam 2 g na aerobiku + rower ,,normalny'' 4 godz, w niedz pobiegłam na
                                  zajecia aby sie rozciągnąć i nie mieć zakwasów, a póniej miałam sie tylko
                                  przejechac na chwile, ta chwila zajeła mi 4 g
                                  a dzis rano obudziłam sie o 5,30 i aby nie marnować czasu poćwiczyłam calanetics
                                  aby rozciągnąć mieśnie, szykuje sie do maratonu więc teraz intensywnie ćwiczę,
                                  ale super sie czuje, kawy nie musze pić tak jestem nakręcona

                                  pozdr
                                  • sbarazzina Re: Witajcie po weekendzie;) 11.06.07, 13:58
                                    Witajcie :)

                                    Nie pisalam, bo bylam u znajomych w Mediolanie na krotkich wakacjach. Niestety
                                    nie cwiczylam no i zjadlam troche czerwonych rzeczy (ehh tiramisu bylo
                                    pyszne :). Chociaz generalnie nie bylo zle, bo duzo warzyw surowych i
                                    grilowanych bez tluszczu, no i mnostwo kilometrow zrobionych podczas zwiedzania
                                    miasta.

                                    Mimo to czuje potrzebe "oczyszczenia" i przez kilka dni beda chyba same warzywa.
                                    Mam zamiar przejsc w koncu do aerobow i mam nadzieje, ze kostki wyleczylam juz
                                    calkowicie.

                                    Gofero, 9 cm w pasie?? Wspaniale, gratuluje i ja tez tak chce....
                                    Moge zapytac ile bylo na poczatku?

                                    Pozdrawiam cieplo:))
                                    • gofera2 Re: Witajcie po weekendzie;) 11.06.07, 14:02
                                      no na początku nie było mało 79 , ( wzrost 1,69) teraz mam 70 cm, ale jeszcze z
                                      5 cm przydałoby się zrzucić ale juz bez paniki ;-)
                                      jak oglądam zdjęcia z wakacji ( bo tam ,,dobrze'' jadłam) sama się z siebie
                                      smieję nigdy więcej takiego błędu nie powtórzę
                                      • basiul Gofero, pełna podziwu jestem!!! 11.06.07, 15:00
                                        a powiesz jak długo jeździsz i jak często (albo jak to bylo na początku)?
                                        dzisiaj idę na zajęcia ze sztangą, więc troche aerobów w domu chcę zrobic:)
                                        • gofera2 Wam tez sie uda, jestem pewna ;-) 11.06.07, 15:16
                                          wróciłam pod koniec września i sie przeraziłam , hotelowe jedzonko wyszło mi
                                          bokiem, dosłownie,
                                          od razu zaczęłam ćwiczyć na rowerku codziennie min 45 , pedałowałam tak do
                                          grudnia, w grudniu zapisałam sie na aerobik zaczęłam uważnie przyglądać sie temu
                                          co jem, zrezygnowałam z jasnego chleba, ziemniaków, sosów , zaczęłam jeść więcej
                                          warzyw, pic duzo wodu (nawet w zimie w pracy wypijałam 1,5 l) i tak sie zaczęło
                                          moje ,,wariactwo '' sportowe , teraz ide na maraton i mam nadzieję zająć
                                          przynajmniej 3 miejsce, w niedz ten maraton będzie dla mnie egzaminem , ale ile
                                          będzie satysfakcji ;-)
                                          • gofera2 odzwyczajenia żywieniowe 11.06.07, 15:23
                                            w niedz jak byłam na rowerach, wstapiłysmy z koleżanką do jej rodziców, akurat
                                            jedli obiad, poczęstowali mnie młodymi ziemniakami, kotletem z piersi i młodej
                                            kapusty, nie mogłam nie zjeść bo miałam juz obiad na talerzu pomimo,że
                                            protestowałam, po godz miałam taki ból żołądka,
                                            mój żołądek odzwyczaił sie zupełnie od mięsa smażonego na oleju i ziemniaków ,
                                            ale chyba nie mam czego żałować
                                            • basiul Gofero, dziękuję za odpowiedzi i wsparcie:) 12.06.07, 07:18
                                              ja mialam podobnie po tym weselu, żołądek się buntował:)
                                              Ale raz nie zawsze, byle to odpokutować:)

                                              pojeździłam wczoraj na rowerku 25 minut, a wczxeśniej godzine machałam sztangą
                                              na Magic Bar (tak to sie u nas nazywa). To niesamowite, jak mięsnie rąk mogą
                                              szybko zmieniać się na lepsze - po ok. 1,5 miesiąca widać już efekty, a rece
                                              poza brzuchem byly zawsze moją zmorą. dzisiaj znowu Magic Bar z facetem(!) -
                                              czy u Was tez mężczyźni prowadzą zajecia? Szczerze mówiąc to miła odmiana:))))

                                              Dziś na obiad mam botwinkę z jajkiem i młodym ziemniakiem podanym osobno, juz
                                              nie mogę się doczekac, a jeszcze nie jadlam sniadania:) Zjem ją sobie w wersji
                                              chłodnikowej jak w dalszym ciągu będzie tak gorąco...

                                              Pozdrawiam wtorkowo,
                                              Basia
                                              • gofera2 Basiu po tu jestem 12.06.07, 08:03
                                                aby podbudować Was i siebie również , ,bo początki są trudne, ja czasami jak mam
                                                kryzys to zaglądam tu i ,,idę '' dalej

                                                ś; twarożek pótłusty, jog naturalny, pomidor, cebulka -guma do żucia hihi
                                                o; makaron, tuńczyk, fasolka szparagowa, brokuły
                                                k; nie wiem jeszcze ale na pewno warzywa z czyms tam
                                            • gofera2 Re: odzwyczajenia żywieniowe 12.06.07, 09:15
                                              nie wiem co sie ze mną dzieje ale od tyg budze sie o 4 , przeleżę do 5,30 jak
                                              zając pod miedzą i idę poćwiczyć aby spożytkować ten czas, może dlatego że jest
                                              tak ciepło już sama nie wiem
                                              • gofera2 Re: odzwyczajenia żywieniowe 12.06.07, 10:38
                                                to sie Ewa zdziwi, jak zajrzy do nas po powrocie ;-)
                                                niezłe jesteśmy
    • kasia_g Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 12.06.07, 10:03
      my tu sobie gadu-gadu, a tymczasem miał miejsce "mały" jubileusz - już ponad
      1500 wpisów :) zaczynamy następne 1500

      postanowiłam nie jeść w domu śniadania. jako iż do pracy jeżdżę ostatnio
      rowerem to pomyślałam, że zawsze to okazja to spalenia nieco zapasów. gdzieś
      czytałam, że organizm najpierw spala "świeże" dostawy, a dopiero później bierze
      się za zapasy. jeśli więc rano nie dostanie nic świeżego to powinien sięgnąć do
      magazynów :)
      zatem dopiero w pracy zaczynam się posiłkować. dzisiaj siedzę nad talerzem
      truskawek, które przywiozłam z domu. rano szybciutko wrzuciłam je do
      plastikowego pojemnika, który opróżniłam z surówki z kapusty z marchewką. i tak
      teraz jem te truskawki i sie zastanawiam: tak ślicznie wyglądają, a jakoś
      dziwnie zalatują... i odkryłam, że niestety przejęły zapach pojemnika, który z
      kolei zalatuje wciąż kapustą. no i mam połączenie truskawek z kapustą. nie
      polecam ;) napewno już nigdy nie wrzucę w pośpiechu owoców do niewywietrzonego
      porządnie pudełka...
      a na obiad mam dzisiaj pyyyszne leczo. z cukinią, odrobiną fasolki szparagowej
      a nawet kilka kwiatków brokuła mi "wpadło". już nie mogę się doczekać.

      Gofero - Twoje wyniki motywują. Gratuluję.

      My z mężem wylewalismy wczoraj znowu poty na rowerkach, w czwartek idziemy
      pomachać sztangami a w piątek w ramach "odrabiania" zajęć za Boże Ciało chcę
      się wybrać na pilates. czy któraś z Was próbowała tego kiedyś??
      • gofera2 Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 12.06.07, 10:37
        jak mnie dopada przetrenowanie wtedy ćwiczę pilates, ćwiczenia te niesamowicie
        rozciągają mięśnie, polecam dla zmęczonych i zestresowanych.........
        Kasiu jak ja sie cieszę ,że moje wyniki Wam pomagają , pomalutku powolutku
        dojdziemy do celu , odkąd ubyło mnie jakoś rysy mi ,,złagodniały'' wyglądam
        bardziej delikatnie, to mi sie podoba i nie mam już chomików na policzkach ;-)
        • sbarazzina Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 12.06.07, 14:32
          Hej,

          wlasnie zjadlam pyszny obiad; salata lodowa, pomidor, mozzarela i grilowana
          cukinia. pyszne bylo i jakie zdrowe!!
          Gofero, moja twarz takze zyskala na zmianie nawykow zywnosciowych. No i
          wlasnie, zapomnialabym sie pochwalic!! Celilit zniknal:))) Nigdy nie mialam
          jakiegos bardzo widocznego, ale w zeszlym roku, gdy nie dbalam za bardzo o
          siebie (brak sportu), po raz pierwszy zauwazylam, ze jednak celluit jest.
          A teraz skora jest jedrna, gladka i celluitu brak :)))

          Kasiu, tez czytalam, ze najwiecej sie spala podczas cwiczen z na czczo. Ale
          opinie sa podzielone. Przeciwnicy twierdza, ze organizm nie spala tego co przed
          chwila zjadlysmy, bo znajduje sie to w zoladku i jeszcze nie jest strawione.
          Podczas wysilku fizycznego spalane sa zapasy energetyczne z tkanek (miesni, tk.
          tluszczowej). Jest tez takie powiedzenie, ze tluszcze spalaja sie w ogniu
          weglowodanow. Szczerze mowiac sama niw eim jak to dokladnie wyglada, bo mnostwo
          jest tego w sieci i nie wiadomo komu mozna wierzyc. Jak znajde jakies
          wiarygodne zrodlo to na pewno sie podziele.

          Pozdrawiam
          • kasia_g Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 12.06.07, 15:20
            ja mam niestety wszystkie kobiece zmory, czyli i rozstępy i cellulit a na
            dodatek jestem brunetką (co byłoby doprawdy cudowne, gdyby dotyczyło wyłącznie
            owłosienia na głowie ;)) cellulit swego czasu miałam taki, że widać było
            nierówności spod troche cieńszych spodni. ja widziałam. a nadmienię, że chodzę
            praktycznie tylko w spodniach. jakiś czas temu - mimo, że nie wierzę w takie
            specyfiki - kupiłam żel. polski, naturalny na bazie roślin. i mam wrażenie, że
            udało się zredukować poziom nierówności. do likwidacji daleko, ale jest lepiej.
            do tego dochodzą ćwiczenia i odpowiednie żywienie więc liczę na znaczącą
            poprawę.

            Sbarazzino - bardzo apetycznie zabrzmiało zdanie o Twoim obiedzie. czy przed
            grillowaniem przygotowujesz jakoś cukinię? mam straszną chęć na zakup jakiegoś
            małego grilla do domu.
            • sbarazzina Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 12.06.07, 16:55
              Jejku, wlasnie zauwazylam, ze napisalam cellulit 2 razy, za kazdym razem
              inaczej i z bledem :(
              W kazdym razie na to przeklenstwo polecam tez tzw peeling z kawy - fusy z kawy
              wymieszac z zelem pod prysznic i stosowac jak normalny peeling. Strasznie
              brudzi lazienke, ale efekt jest niesamowity. Mozna dodac takze cynamon, wtedy
              wszystko pieknie pachnie:)


              Ehh, marzy mi sie taka grillowa uczta na swiezym powietrzu. Juz niedlugo wracam
              do kraju, wiec bede nadrabiac zaleglosci, narazie do grilowania wykorzystuje
              patelnie grilowa.

              Cukinie myje porzadnie, kroje na plasterki (bez obierania), posypuje
              przyprawami (dzisiaj np tylko slodka papryka) i klade na rozgrzana patelnie
              grillowa. Bez tluszczu :)) Dosc mozno przypiekam z obu stron. Jesli patelnia
              jest goraca, cukinia, bedzie przypieczona z zewnatrz a w srodku miekka. Wrzucam
              jeszcze goraca do salaty z pomidorami, mozzarela, oliwa i octem winnym.
              Patelnie mozna kupic w Ikea za ok 50 zl. Tak samo robie baklazana, filety z
              piersi kurczaka, lososia. Czasem uzywam odrobiny oliwy.
              • kasia_g Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 13.06.07, 14:46
                dzięki za podpowiedzi :)
                patelnia grillowa brzmi ciekawie...
      • rzesa20 Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 12.06.07, 20:53
        gratuluję dziewczyny;*
        tak trzymajcie:)
        dzięki Wam wątek założony przeze mnie cały czas podskakuje w górę, czasami
        podczytuję i nie mogę z podziwu wyjść dla Waszej silnej woli:)
        pozdrawiam
        • gofera2 Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 13.06.07, 08:27
          Rzęsa bardzo Ci dziekuje za założenie takiego fajnego wątku to między innym
          Twoja zasługa;-)
          a jak u Ciebie trzymasz się zdrowo?
          • ewab2507 no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 08:54
            wróciłam i widzę, że stuknęło nam 1500... dobrze do Was wrócić dziewczyny :)

            babski wyjazd udał się znakomicie. obłaziłyśmy pół Brukseli, Brugię, Gandawę i
            Ostendę. Cudnie było szczególnie w Gandawie i Brugii... przepiękne małe
            kamieniczki, wielkie katedry gotyckie i kanały... niesamowity klimat. jeśli
            chodzi o jedzenie, to raczej starałam się jeść chudo i zdrowo, więc kiedy tylko
            mogłam jadłam "zielsko". moje koleżanki się dziwiły straszliwie, bo one wolały
            na śniadanie zjeść gofry, a ja jadłam sałatę z pomidorami :) oczywiście nie
            obyło się bez grzechów, bo rzecz jasna przegięłam z makaronem :) no i zjadłam
            jednego gofra oraz porcję prawdziwych brukselskich frytek. oczywiście podczas
            wyjazdu nie ćwiczyłam i chociaż całymi dniami byłam na nogach, to czułam
            dosłownie jak obrastam tłuszczem i flaczeję :) po powrocie, o godz.3 w nocy,
            zmierzyłam się centymetrem i odetchnęłam z ulgą, bo nic mi nie przybyło :)

            przez najbliższe dni zamierzam więc ostro nadrabiać zaległości, zarówno
            jedzeniowe jak i gimnastyczne... dziś na śniadanie mam truskawki i jabłko... na
            lunch - sałatę i pomidory. na obiad zjem mam przygotowane wczoraj duszone
            warzywa (cukinia, papryka, cebula, pomidory, czarne oliwki).

            pozdrawiam bardzo bardzo :)
            • gofera2 Re: no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 11:33
              Witaj Ewa miło Cie tutaj widzieć , ale miałaś fajny wyjazd, super;-)
            • sbarazzina Re: no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 14:54
              Hej,

              Ciesze sie, ze jestes spowrotem :)Nic sie nie martw, ze nie cwiczylas, na pewno
              wszystkie grzeszki zostaly spalone podczas zwiedzania. Ja tez sie tak
              pocieszam, po wakacjach w Mediolanie ;)

              Ja nareszciie wczoraj zaczelam aeroby, zmeczylam sie okrutnie i na szczescie
              kostki w ogole nie bola. Widocznie nalezalo im sie troche odpoczynku. Dzisiaj
              powtorka z rozrywki ;)

              Pozdrawiam

              s: galaretka
              o: mieso grilowane, cukinia i marchewka gotowane na parze
              • gofera2 Re: no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 15:42
                uważaj na marchew gotowaną podwyzsz poziom cukru we krwi, lepsza surowa, ja też
                sie dziwiłam jak sie dowiedziałam wbrew poziomu nie jest dietetyczna
            • kasia_g Re: no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 14:57
              fajnie Ewa, że już jesteś. wycieczkę jak widać zaliczasz do udanych :) super.
              a my tu się nie obijałyśmy i dzielnie kontynuowałyśmy życie forumowe.

              jakąś chwilę temu miałam taką burzę za oknem, że myślałam, że będę trzymać
              okna. na szczęście już sobie poszła i zostawiła rześkie, odświeżone powietrze.
              wreszcie jakaś odmiana od tego potwornego zaduchu.

              ja dzisiaj na śniadanie miałam samo jabłko - truskawki były wczoraj :) potem 2
              kromki Wasa z serkiem, pomidorem i ogórkiem.
              na lunch chyba jogurt, bo nie wzięłam z domu nic konkretniejszego. na jutro
              muszę postarać się i przygotować sobie jakieś sałatki. ale za to w lodówce
              czeka na mnie wczorajsze leczo.
              • gofera2 Re: no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 15:44
                dziewczyny moim zdaniem jecie za mało na śniadanie , ja bym umarła z głodu o
                samym jabłku lub galaretce
                • kasia_g nie jest tak źle 13.06.07, 15:53
                  Gofero, chyba nie dość wyraźnie napisałam - na śniadanie miałam dzisiaj samo
                  jabłko BEZ truskawek. Jak MM zaleca na czczo owoc a po pół godzinie śniadanie i
                  to były 2 kromki Wasa z serkiem, pomidorem i ogórkiem.
                  Natomiast zgadzam się, że galaretka to za mało. chyba bym padła.
                  • gofera2 Re: nie jest tak źle 13.06.07, 16:14
                    Kasia spróbuj jeść płatki owsiane tylko niebłyskawiczne ! z jog naturalnym i np
                    trukawkami lub suszonymi owocami (morele, figi) płatki mają duzo błonnika i
                    niskie IG polecam
                    • sbarazzina Re: nie jest tak źle 13.06.07, 21:40
                      Gofera, wiem ze gotowana marchewka ma IG zblizone do ziemniakow i bardzo rzadka
                      ja jem w takiej postaci. Przeczytalam MM w calosci kilka lat temu i od tamtej
                      pory zaczelam zdrowo jesc. Teraz nie trzymam sie az tak scisle wszystkich
                      zalecen, ale pewne nawyki pozostaly i staram sie odzywiac sie w sposob jak
                      najbardziej zblizony do MM. Ale dzieki za przypomnienie :))
                      Ale dzisiaj bylam na uniwersyteckiej stolowce i mialam maly wybor warzyw. Swoja
                      droga to najbardziej dietetyczna stolwka jaka widzialam. Bez problemu mozna
                      komponowac posilki zgodne z MM.

                      Wiem, ze moje sniadanie jest za male, ale w tym wloskim kilmacie zupelnie
                      inaczej funkcjonuje niz normalnie i mi to wystarcza.
                      • gofera2 Re: nie jest tak źle 14.06.07, 07:53
                        rozumiem Cię ;-)
              • gofera2 Re: no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 15:46
                Kasia jak jesteś na MM to waza i serek nie pasuje nie łączymy węglowodanów z
                tłuszczami, juz zauważyłam ,że nie tylko samo jabłko zjadłaś ;-)
                • kasia_g Re: no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 15:55
                  no to muszę postudiować jeszcze przepisy :) widać jeszcze sie nie przestawiłam
                  na myślenie a'la MM bo nie kojarze serka z tłuszczem
                  • gofera2 Re: no i jestem z powrotem :) 13.06.07, 16:11
                    czytaj skłądy produktów a przejrzysz na oczy
                    powodzenia
        • kasia_g Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 13.06.07, 14:48
          właśnie - ja też jestem ciekawa jak Tobie poszła dieta

          pozdrawiam
          • gofera2 Re: Gratulacje - jubileusz na wątku :))) 13.06.07, 15:51
            zważyłam się dzis i mam 0,5 kg w dół od sob jem sporo a chudę, jak napisze to
            sie przerazicie
            s; płatki owsiane , jog natur, brzoskwinia
            o; cała feta light (mlekowira) i 2 pomidory (nie wiem gdzie to zmieściłam
            k
            ; już właśnie zjadłam wyjątkowo wcześniej bo ide do stomatologa , makaron al
            dente, tuńczyk, fasalka szparagowa, brokuły też nie mało, jestem najedzona i mam
            duzo sił na ćwiczenia
            przez miesiąc MM prawidłowej schudłam 2,5 kg (miałam sie nie warzyć ale musiałam
    • gofera2 menu czwartkowery) 14.06.07, 07:49
      ś, jabłko za 30 min 3 kromki waza sport (do Kasi może byc jeszcze żytnie) dzem z
      morelą z fruktozą , płatki owsiane a jog naturalnym, morelami
      o; pierś z kurczaka z fasolką szparagową, kalafior, na deser kawałek sera
      pleśniowego
      k; nie wiem jeszcze jak zwykle zielone ;-)
      w mojej metodzie najważniejsze jest to co jesz i jak to łączysz, nie licze
      kalorii a jestem taka zadowolona ,że nie muszę tego robić (oczywiście rozsądnie
      jem bez przesady)
      • kasia_g Re: menu czwartkowery) 14.06.07, 11:38
        muszę kupić sobie płatki. ostatnio w sklepie widziałam ale tylko błyskawiczne
        więc nie wzięłam - i widać, że dobrze :)
        dzisiaj jadłam jabłko i truskawki. a teraz zrobiłam sobie sałatkę z pomidorów,
        papryki, ogórka i wrzuciłam kilka mini-kulek mozarelli.
        na potem mam makrelę wędzoną.
        a wogóle to znowu taki upał, że się jeść odechciewa...
        dzisiaj za to idziemy z mężem na pierwsze zajęcia ze sztangami. już przeczuwam
        zakwasy... po rowerze mi nic nie było, ale nogi mam w miarę wyćwiczone. zawsze
        najgorsze (najsłabsze) miałam ręce, więc już czuję ten ból jak trzeba będzie
        zaangażować bicepsy lub tricepsy :D a jutro mam w planie spróbować pilates. o
        ile będę w stanie się ruszać po dzisiejszych sztangach.
        • gofera2 Re: menu czwartkowery) 14.06.07, 12:19
          Kasia truskawki i inne owoce to węglowodany po takim posiłku musisz odczekać
          około 3 g aby zjeść danie tłuszczowe ( mozarella), maklera to zaliczamy do dania
          tłuszczowego, należy tak skomponować menu żeby było najlepiej danie
          węglowodanowo-białkowe, jedno tłuszczowo - białkowe i 3 posiłek do wyboru
          jest gorąco ale nie opuszczaj posiłków bo wtedy organizm wariuje
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143
          to forum Ci pomoże takm dziewczyny piszą przykładowe przepisy
          • ewab2507 dopiero znalazlam chwile :) 14.06.07, 15:36
            ...zeby sie odezwac. mam dzis urwanie glowy :)

            wczoraj dałam sobie straszliwy wycisk. pot lał się ze mnie ciurkiem. dzisiaj
            planuję to samo :)

            jedzenie dzisiaj:
            Ś: 0.5kg truskawek, cienka kawa z mlekiem 0%
            II Ś: pomidory koktajlowe, twaróg 0%, grahamka
            przekąska: 0.5kg truskawek :)
            obiad: sałata lodowa + oliwa z oliwek mandarynkowa + ocet balsamiczny + sól
            morska + pieprz, pierś z kurczaka grillowana
            przekąska: nie mam pojęcia...

            pozdrawiam :)
            • gofera2 Re: dopiero znalazlam chwile :) 14.06.07, 15:43
              Ewa bardzo dobrze sie odżywiasz;-) wprost MM ....gratuluje , masz intuicję
              • ewab2507 Re: dopiero znalazlam chwile :) 14.06.07, 15:52
                no właśnie zauważyłam, że tak jakoś wychodzi, że to moje jedzenie samo się
                jakoś "dobrze" komponuje. zwyczajnie smakuje mi takie jedzenie. Gilad
                Janklowicz (ten od moich ćwiczeń) również poleca jedzenie mniej wiecej w tym
                stylu :)
                • gofera2 Re: dopiero znalazlam chwile :) 14.06.07, 16:36
                  Ewa bardzo sie z tego powodu ciesze,że pomysły mamy podobne podsuwamy sobie je
                  nawzajem i chyba dlatego w tak miłym towarzystwie spędziłyśmy już tyle miesięcy.....
    • gofera2 menu czwartkowery) 14.06.07, 08:07
      ś, jabłko za 30 min 3 kromki waza sport (do Kasi może byc jeszcze żytnie) dzem z
      morelą z fruktozą , płatki owsiane a jog naturalnym, morelami
      o; pierś z kurczaka z fasolką szparagową, kalafior,pomidor na deser kawałek sera
      pleśniowego
      k; nie wiem jeszcze jak zwykle zielone ;-)
      w mojej metodzie najważniejsze jest to co jesz i jak to łączysz, nie licze
      kalorii a jestem taka zadowolona ,że nie muszę tego robić (oczywiście rozsądnie
      jem bez przesady)
      • gofera2 Re: menu czwartkowery) 14.06.07, 09:07
        polecam poranne ćwiczenia, zaczynam o 5,30 przez godz ale czuje sie super .....
        • gofera2 indeks glikemiczny 14.06.07, 13:27
          dietamm.com/glikemiczny.php
          polecam
          • sbarazzina Re: indeks glikemiczny 14.06.07, 14:41
            Dzieki Gofera za tego linka! Ehh, chyba wroce na dobre do MM, przypomnialas mi
            jak dobrze bylo mi na tej 'diecie'

            Link jest genialny, wydrukuje sobie i powiesze w jakims widocznym miejscu.

            O: miesko + salata (wedlug MM, za duzo bylo kukurydzy, juz jak jadlam to nie
            moglam o tym zapomniec )

            Dzisiaj mam bardzo duzo pracy i chyba nie bede miala czasu na silownie. Ale w
            zasadzie codziennie jezdze na rowerze ok godziny, bo to moj srodek komunikacji.
            Niestety nie jest to 'ciagle'. W zwiazku z tym zastanawiam sie czy to w ogole
            daje jakis efekt. Tyle razy slyszalam, ze zaczynamy spalac tluszcz dopiero po 30
            min treningu, wiec chyba tylko wyrabiam sobie kondycje.

            Dziewczny, co myslicie?

            Pozdrawiam



            Kobieta jest najsłabsza, gdy kocha, a najsilniejsza, gdy jest kochana.
            • gofera2 Re: indeks glikemiczny 14.06.07, 15:49
              tez tak słyszałam,że dopiero po 30 min spala się tłuszcz , ale lepiej wogóle
              jedzić z przerwami niż wcale, dochodzę do takiego wniosku
              Sbarazzina ja ma to samo, wydłubuje marchew z mieszanek mrozonych, mama się ze
              mnie śmieje, mam skrzywienie żywieniowe ;-)
              och dziewczyny dobrze ,ze tutaj jesteście, jakoś mi raźniej z tym moim
              ,,dziwieniem''
              ostatnio spotkałam moja koleżankę która stwierdziła że stałam się dziwna
              ;ćwiczę, nie piję nie pale istna dziwaczka! , i co ja zrobię,że mam ( a raczej
              miałam )taką koleżankę , dopiero teraz widzę na czym jej zależało, i najgorsze
              jest to ,że za plecami się ze mnie śmiej;-( to bolało ale dałam radę
              • sbarazzina Re: indeks glikemiczny 14.06.07, 16:11
                Masz racje, lepiej z przerwami niz wcale. Swoja droga uzaleznilam sie od mojego
                roweru. Niedlugo wracam do Polski i nie wyobrazam sobie jezdzic zatloczonym
                autobusem, a z drugiej strony boje sie jezdzic po Wroclawiu rowerem :(

                Nic sie nie martw, tutaj wszystkie chyba mamy skrzywienie zywieniowe ;(
                Najgorzej jest wlasnie z rodzina, ciezko sie odmawia.

                A kolezanka sie nie przejmuj. Pewnie jest zazdrosna, ze Ty masz tyle silnej
                woli,zeby cos zmienic w sowim zyciu i na dodatek jest Ci z tym dobrze.
                Ludziom to przeszkadza ;)
                • gofera2 Re: indeks glikemiczny 14.06.07, 16:34
                  jeju ale jakie to jest chore, mnie zawsze fascynowali tacy ludzie którzy dbaja o
                  swoje zdrowie i starałam sie to im mówić aby zrobiło im się miło, ale w Polsce
                  jest tak ,że ,,jak jak ja pije, pij i ty............''przykre ale prawdziwe
              • ewab2507 Re: indeks glikemiczny 15.06.07, 08:47
                "Boże chroń mnie przed przyjaciółmi... z wrogami sam sobie dam radę"
                nie wiem kto to powiedział, ale miał całkowitą rację.

                Gofera nie bierz do głowy gadania głupich bab (i facetów). zrobisz ze swoim
                życiem co zechcesz, podobnie jak reszta ludzi. ja nigdy nie paliłam, nigdy nie
                piłam piwa i często jestem uznawana za dziwaczkę. szczególnie ostatnio, gdy
                zamiast posiedzieć dłużej na imprezie pędzę do domu, bo "muszę" poćwiczyć
                (chociaż raczej "chcę" niż "muszę").

                :)
                • gofera2 Re: indeks glikemiczny 15.06.07, 08:59
                  ostatnio okraja mi sie lista znajomych, i liczba wolnych miejsc w telefonie, bo
                  jak ktos mnie olewa i obmawia to tego nie zniosę
                  Ewa ale w głębi duszy dobrze nam z tym ,,dziwactwem'' ja teraz czuję że żyję
                  zgodnie ze sobą;-)
                  • kasia_g indeks glikemiczny mięs, wędlin, ryb 15.06.07, 10:06
                    a także serów, tłuszczów czy jaj. w żadnym z zestawień, jakie znalazłam
                    (również w tym, do którego link podałaś) nie ma indeksów tych produktów. a mimo
                    to wszystko to pojawia się w przepisach czy jadłospisach. czy spotkałaś się z
                    bardziej kompletnym zestawieniem?
                    • gofera2 Re: indeks glikemiczny mięs, wędlin, ryb 15.06.07, 10:12
                      węglowodany maja tylko określony IG, ryby to posiłek tłuszczowy ale są to zdrowe
                      tłuszcze więc można jej spokojnie jeść, mięso ma dużo biała,(wskazane wołowina i
                      drób bez skóry) na wędliny trzeba uważać bo nie wiadomo co oni do nich dodaję,
                      pewnie jakbyśmy wiedzieli nikt by ich nie kupił
                      • ewab2507 Re: indeks glikemiczny mięs, wędlin, ryb 15.06.07, 10:20
                        od dłuższego czasu nie jadam "różowych" wędlin, bo to jest sam plastik. kupuję
                        tylko te dojrzewające i wędzone, do wyprodukowania których zużywa się więcej
                        mięsa niż w końcowym efekcie wychodzi wyrobu gotowego, nigdy odwrotnie.
                        ostatnio np. kupiłam (niestety w Brukseli) kiełbasę zrobioną wyłącznie z
                        szynki, do której wyprodukowania zużyto 212g mięsa na 100g gotowego produktu.
                        pyszota :) poza tym bardzo lubię np. grillowaną pierś z kurczaka na zimno.
                  • kasia_g a gorące kubki? 15.06.07, 11:38
                    Gofero - jako, że siedzisz w temacie solidnie to jeszcze chciałam zapytać czy
                    wiesz jak sie mają do MM wszelkiego rodzaju potrawy instant. ja czasami w
                    sytuacjach awaryjnych robie sobie gorący kubek Knorr np. cebulowa z grzankami.
                    podobnie myślałam też np. o zupach chińskich z makaronem. na opakowaniach
                    podają, że kalorycznie nie są to jakieś bomby. taka cebulowa to tylko 37 kcal
                    na 100 ml gotowej zupy. jasne, że to chemia, ale gdzie jej nie ma. a jeśli
                    chodzi o chińskie zupy z makaronem, to jakby buliony przecież. jak myślisz?
                    • gofera2 gorące kubki odpadają 15.06.07, 11:55
                      wszystko co instant i błyskawiczne sie nie nadaje ( na diecie MM) bo mają
                      wysokie IG , zupki takie nie wchodzą w gre
                      musisz jeść więcej warzyw do posiłku a na pewno nie będziesz głodna i nie
                      będziesz miała chęci na cos szybkiego , poza tym to sama chemia a metoda
                      propaguje wszystko naturalne
    • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.06.07, 16:38
      kochane my juz 7 miesięcy pielęgnujemy ten watek ;-) wow ale zleciało ale ine
      nasze ciała na tym skorzystały ( i nie tylko)
    • gofera2 kochany piateczek... 15.06.07, 07:46
      cześć laseczki
      dziś ćwiczenia poranne dały mi siły, ostatnio wieczorem jestem tak padnięta że
      idę spać o 21,30 (z kurami) a rano udze sie bez problemu, widocznie tak mój
      organizm chce muszę go słuchać
      moje menu
      ś; płatki owsiane, jog naturalny, wkrojone suszone morele, chlebek waza i dzem
      na fruktozie z morelą
      o, spagetti al dente z sosem pomidorowym (cebulka, czosnek , przyprawy) i
      pomidorami w ziołach , dodatkowo pomidor
      k; to sie zobaczy
      miłego dnia
      • ewab2507 piątek to dobra "rzecz" 15.06.07, 08:41
        ja jednak ćwiczę wieczorami... nikt by mnie nie wyciągnął z łóżka o 5.30, nawet
        kijem :):) wczoraj zrobiłam sobie godz. Cardio i abs... było rewelacyjnie :)

        przez tą pogodę w ogóle nie mam ochoty na jedzenie, więc opycham się surowymi
        owocami/warzywami i opijam wodą mineralną. efekty ze strony przewodu
        pokarmowego bywają różne, ale co robić. jestem chora w taki upał. w dodatku od
        klimatyzacji (roztocza) dostałam straszliwego uczulenia i mam problemy ze
        spaniem. koszmar... na szczęście zrobiłam ostatnio książkowe zakupy w Mpiku,
        więc mam czym zabijać czas.

        Ś: morele, kawa z mlekiem 0%
        IIŚ: sałata, pomidory, twaróg 0%, grahamka
        przekąska: jabłko
        obiad: nie mam pojęcia, ale pewnie znowu sałata z pomidorami :)
        przekąska: chyba kupię pół arbuza, pokroję w kostki, skropię sokiem z limonki i
        schłodzę w lodówce

        pozdrowienia w obrzydliwie upalny piątek :)
      • kasia_g bardzo kochany piateczek... 15.06.07, 09:12
        cześć dziewczyny!

        upał i zaduch - nie da sie ukryć. ale ponoć ma zagrzmieć i popadać. byle nie w
        okolicach godz. 16.30 bo wtedy wychodzę z pracy a dzisiaj wzięłam rower.
        wczoraj zaliczyliśmy pierwszy trening ze sztangami. było super. co prawda na
        sztandze nie zawiesiłam żadnych ciężarów, hantle wzięłam najmniejsze, ale
        doszłam do wniosku, że nie muszę dopasowywać się do innych tylko do własnych
        możliwości, które wolałam delikatnie sprawdzić. mimo to czułam, że mięśnie
        pracują - najgorzej było jak przewidziałam z rękami. w sumie jestem jednak
        zadowolona, bo na razie - odpukać - nic mnie nie boli. i mam nadzieję, że tak
        zostanie.
        Gofero - widzę, że Ty dzisiaj na pomidorowo. ja zakupiłam wczoraj płatki
        owsiane i dzisiaj zjadłam właśnie jabłko, a na śniadanie mam porcję płatków z
        rozgniecionymi truskawkami, których wczoraj nie byłam w stanie zjeść, zalane
        jogurtem zmieszanym z mlekiem.
        na później mam z wczoraj paprykę, pomidora, ogórka i kulki z mozarelli więc
        pewnie zrobię sobie sałatkę.
        a w domu w lodówce czeka śliczna młoda cukinia i filet z kurczaka. coś wymyślę.
        no to zaczynamy piątek!! jeszcze 7 h do weekendu :D
        • gofera2 Re: bardzo kochany piateczek... 15.06.07, 09:30
          uwielbiam pomidory, moja mam kupuje we wtorki i piątki po 4 kg i szybko znikają
          , oczywiście nie jem sama ale przyczyniam sie do tego w duzym stopniu
          Kasia ma super jedzenie MM
          miłego dnia
          • ewab2507 pomidory :) 15.06.07, 10:06
            też jestem pomidorowym potworem :) najbardziej lubię koktajlowe. często są moją
            przekąską.
            • gofera2 1555 15.06.07, 11:57
              jestem w szoku ładna cyfra;-)
              • gofera2 maraton aerobowy;-) 15.06.07, 12:25
                w niedz mam maraton aerobowy trzymajcie za mnie kciuki, przygotowywałam się do
                niego trochę czasu więc mam nadzieję ,ze dam radę, a ja nie to i tak będzie
                fajna zabawa
                • gofera2 Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 07:54
                  Maraton był super zostałam nawet wyróżniona, świetnie sie bawiłam, weekand cały
                  intensywny ale naprawdę bardzo udany
                  miłego poniedziałku
                  • sbarazzina Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 11:06
                    Gofero, gratuluje!!! Pozazdroscic wytrwalosci i checi w taku upal. napisz jak
                    to dokladnie wygladalo.

                    Ja w sobote, dalam sobie niezly wycisk na silowni a dodatkowo oczywiscie rower.
                    Wczoraj niestety mialam okropny bol glowy i nie bylam w stanie nic robic.
                    Dzisiaj nadrobie:)
                    Oczywiscie odzywialam sie bardzo zdrowo i jestem z siebie zadowolona.

                    dzisiaj
                    s:galaretka
                    p: brzoskwinie
                    o:makaron z pomidorami i tunczykiem

                    Pozdrawiam, po weekendzie. Musze przyznac, ze brakuje mi Was w weekend. ja duzo
                    pracuje w tedy przy kompie, a tu nikogo nie ma:(
                    • gofera2 Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 11:23
                      tam gdzie ćwiczyłysmy całe szczęście była klina;-) bo inaczej nie dałoby sie
                      ćwiczyc, dlatego teraz lubie cwiczyć w klubie bo przechodzę to bezboleśnie.
                      Maraton wyglądał nastepująco
                      1 niezła rozgrzewka, styl fat burning
                      2 step surprise polubiłam step, prowadząca była niesamowita
                      3 ćwiczenia siłowe, oj ręce bolą
                      4 taniec ,,dirty dancing ekstra
                      5 delikatne ćwiczenia rozciągające
                      po rozdaniu nagród impreza ogródkowa , grill party, będe stałą bywalczynia
                      takich maratonów, egzamin swoich dotychczasowych umiejetności, naprawde wart
                      ja w domu nie mam netu dlatego sie nie odzywam , ale i tak mnie w tym wątku dużo
                      ;-)
                      • ewab2507 Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 12:23
                        gratulacje Gofera :)

                        chyba i ja się zorientuję w sprawie takich maratonów, ale to gdy już sobie
                        wszystko poukładam w Gdańsku. Ostatni tydzień pracuję w Białymstoku. W
                        przyszłym tygodniu będę w Ostrowcu Świętokrzyskim, bo zaczynam nową pracę.
                        Później, na początku lipca będę już w Gdańsku rozglądać się za mieszkaniem do
                        wynajęcia.

                        ćwiczyłam i jadłam zdrowo w weekend.

                        dzisiaj na śniadanie zjadłam jabłko, a teraz szczupaka faszerowanego i
                        pomidory. na obiad chyba zjem kalafiora, bo leży w lodówce od tygodnia.

                        pozdrawiam :)
                        • gofera2 Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 13:24
                          Ewa powodzenia, czas wielkich zmian nadchodzi, i zostawisz Twoje ładne
                          mieszkanko?, pewnie będzie Ci go brakowało bo jest takie przytulne;-)
                          • ewab2507 Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 15:33
                            Dzięki :)

                            Mieszkanie wprawdzie zostawię, ale tylko przejściowo... to znaczy zamierzam
                            często przyjeżdzać do domu. Sprzedawać nie zamierzam :):) a opiekować się nim
                            będzie moja siostra.
                            • gofera2 Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 15:41
                              Twoja oaza zostanie w dobrych rękach, Ewa a jak Twoja Magda ćwiczy z Toba, czy
                              jej ,,przeszło''?
                              • ewab2507 Re: maraton aerobowy;-) 19.06.07, 10:34
                                niestety nie ćwiczy :( straciła zapał, ale jakoś ostatnio znów zaczyna mówić,
                                że będzie ćwiczyła, więc jest nadzieja.
                        • sbarazzina Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 14:36
                          Ewa, powodzenia! Bede trzymala kciuki, zeby Ci sie wszystko poukladalo po
                          Twojej mysli. Naprawde Cie podziwiam, ze mimo takiego zapracowania znajdujesz
                          codziennie czas na cwiczenia, i to w domu!
                          Szczupak brzmi pieknie...

                          Ja mam dzisiaj okropny bol brzucha, wiec w ogole mi sie jesc nie chce i z
                          cwiczen chyba tez nici. Mimo wielkiej checi i postanowien z rana :(
                          • gofera2 Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 15:18
                            powiem Ci,że miesiąc też miałam taki problem, ale poszłam do klubu bo sie
                            umówiłam z koleżanka, przeszło jak ręka odjął od ćwiczeń wzmacniających, może
                            spróbuj zrobić sam streching
                          • ewab2507 Re: maraton aerobowy;-) 18.06.07, 15:36
                            Dzięki serdeczne Sbarazzina :) mam nadzieję, że się poukłada.

                            Jeśli chodzi o mój zapał do ćwiczeń, to wszystko przez to, że tak bardzo się
                            boję stracić to, co osiągnęłam przez ostatnich parę miesięcy. To jest niezwykle
                            mobilizujące. Gdy już się nosi rozmiar 36, to się nie ma ochoty wracać do 40.

                            Szczupak był rzeczywiście pyszny. A na obiad będę jadła pieczone udko kurczaka
                            (bez skóry) i surówę do tego.

                            Spróbuj jednak poćwiczyć, bo tak jak napisała Gofera ćwiczenia czasem pomagają
                            na bóle brzucha. Tak jakby się coś "odtykało" :):) chyba, że ból faktycznie
                            jest paskudny, to wtedy nie szalej, tylko idź do lekarza.

                            Pozdrawiam i mam nadzieję, że szybko poczujesz się lepiej.
              • ewab2507 Re: 1555 18.06.07, 12:19
                oby tak dalej... ja czekam na 5555 :)
                • gofera2 Re: 1555 18.06.07, 13:24
                  co to dla nas dobijemy ;-)
                  • gofera2 Re: 1555 18.06.07, 17:03
                    a jednak dopadło mnie zmęczenie, kiepsko sie czuję, musze sie zregenerować
                    podczas ciepłej kąpieli i do łóżeczka , organizm potrafi sie upominać o odpoczynek
                    miłego popołudnia
                    • gofera2 menu wtorkowe 19.06.07, 08:34
                      ś; makaron durum, jog naturalny , truskawki, cynamon
                      o; piers z kuraczaka podsmażona w ziołach na oliwie z oliwek, fasolka szparagowa
                      zółta, pieczarki, cebula
                      k;?
                      oj spodnie wiszą, dziś idę do krawca robic poprawki, bo wszystko wisi na mnie,
                      ale kobieta będzie miała pracy ;-)ona się ucieszy a ja tym bardziej
                      miłego dnia
                      • liilka1 Re: menu wtorkowe 19.06.07, 08:48
                        dziewczyny, a czy mozna jeść jajka? ja przykładowo jem na śniadanie pół
                        pomidora, ogórka, 3 liście sałaty i jedno jajko? co o tym myślicie?

                        na obiad zwyczajowo rybke z grila i jakąś sałatke, potem już owoce.
                        tak było przez ostatnie 5 tygodni. schudłam co chciałam (dużo cwicząć,rolki,
                        basen, bieganie). Teraz wychodze z diety. Nie chce efektu jojo.
                        Zastanawiam się czy wprowadzić musli do jadłospisu? dodam ze mam kłopoty z
                        zaparciami i szukam ciągle sposobu na ich likwidacje.
                        Myślę tez o wprowadzeniu figury.

                        bede wdzięczna za wszystkie odp.
                        • gofera2 odp 19.06.07, 09:33
                          moim zdaniem śniadanie i obiad jest bardzo dobry , ale owoce to bym dorzuciła do
                          śniadania bo mają duzo fruktozy
                          z figurą dałabym sobie spokó, polecam płatki owsiane, otręby i warzywa to Ci
                          pomorze , herbatki rozleniwiają przemianę materii dobra jest czerwona i zielona
                          herbata
                          super ,że Ci sie udało
                          powodzenia w utrzymaniu wagi;-)
                          • gofera2 Re: odp 19.06.07, 10:15
                            i koniecznie lekka kolacja , im mniej sie je tym metabolizm sie spowalnia, 3
                            posiłki na dzień obowiązkowo;-) ja wczoraj zrobiłam warzywa z tuńczykiem w sosie
                            własnym
                            kalafior
                            papryka
                            tuńczyk, zioła było pycha posiłek węglowodanowo białkowy (tuńczyk)
                            tuńczyk można kombinować z sosem pomidorowym i cebulą
                            • ewab2507 Re: odp 19.06.07, 10:37
                              dokładnie :) jajko jest jak najbardziej ok :) musli jeśli będzie niesłodzone i
                              pełnoziarniste tym bardziej ok :)

                              pozdrawiam
                      • ewab2507 Re: menu wtorkowe 19.06.07, 10:43
                        Ś: pomidory (zamiast owoców bo nic nie miałam w lodówce) i kawa z mlekiem 0%
                        II Ś: grahamka, twaróg 0%, pomidory (dzisiaj chyba trochę ich za dużo). może
                        jednak wyskoczę do sklepu i kupię jakiegoś tuńczyka, bo Gofera narobiła mi smaku
                        przekąski: truskawki (dopiero mam je kupić)
                        O: zjadłabym jakąś dobrą rybkę :) ale nie wiem, czy uda mi się coś kupić.

                        pozdrawiam :)
                        • ewab2507 Re: menu wtorkowe 19.06.07, 11:41
                          bylam w sklepie i kupilam tunczyka w sosie wlasnym - zrobiłam sałatkę:
                          - tuńczyk w sosie własnym
                          - 2 pomidory
                          - ćwierć czerwonej papryki
                          - serek wiejski
                          - troszkę szczypiorku
                          - sól, pieprz, odrobina keczupu
                          do tego mam kromkę pełnoziarnistego chleba

                          pyszne wyszło :)
                          • gofera2 smacznego ;-) 19.06.07, 12:07
                            wygląda smakowicie
    • kasia_g spóźnione WITAM po weekendzie 19.06.07, 10:23
      widzę, że wątek ostro prze do przodu :D

      w weekend upichciłam sobie pysznego fileta z kurczaka z porami i pieczarkami.
      super to było - do tego brokuł. palce lizać. nawet mąż podjadł.

      Gofero - kupiłam sobie wreszcie dżem z fruktozą i jem na śniadanie z
      pełnoziarnistą Wasą. do tego płatki owsiane z jogurtem lub mlekiem - fakt, że
      świetnie wpływają na trawienie, chociaż z tym nie miałam nigdy problemów, ale
      polecam.

      wczoraj po raz pierwszy w tym roku kupiłam worek bobu. wstawiłam do gotowania i
      w międzyczasie zerknęłam do tabelki MM i jakież było moje rozczarowanie jak
      zobaczyłam, że bób ma IG 80(!!!) a tak go lubie... no ale trudno - nie jestem
      niewolnikiem talerza - raz na jakiś czas można zaszaleć :)

      dzisiaj zjadłam już jabłko a po nim miseczkę płatków z mlekiem i Wase z dżemem.
      na lunch w pracy mam w planie sałatkę na kap.pekińskiej z pomidorami, ogórkiem
      i fetą.
      na kolację albo coś z fileta albo tuńczyk za mną chodzi :)

      chyba będzie dzisiaj ciepło :) Miłego dnia!
      • gofera2 Re: spóźnione WITAM po weekendzie 19.06.07, 11:33
        Kasia widzę,że idzie Ci coraz lepiej, wciągasz się w jedzonko MM brawo, bardzo
        się cieszę ....;-) jest mi raźniej i cieszę się,że Ci to smakuje, ja juz nawet
        sobie nie wyobrażam jeść ,,śmieci'' tak jak to mi się wcześniej zdarzało
        ostatnio byłam po drodzę w Mc Donalds zjadłam loda z polewą truskawkową i wiecie
        co nie zjadłam go do końca bo było mi nie dobrze, to też mnie cieszy ,że
        organizm daje mi znaki co mu nie odpowiada;-)
        Ewa kochana ty jesteś pewnie autorytetem dla siostry widzi Twój sukces i na
        pewno będzie chiała tak jak Ty wyglądać, pozdrów siostrę i życz jej powodzenia

        we wrześniu jadę do Włoch na camping i dowiedziałam sie ,że będzie mnóstwo
        atrakcji,(cos dla mnie) aerobik, aerobik wodny , siatkówka, 3 baseny i morze 200
        m od domku za małe pieniądze spędze czynnie czas , jesteśmy nastawieni na
        zwiedzanie ale będzie fajnie , i kostium juz założe bez oporów
        Ewa nie długo dostaniesz zdjęcia z sprzed i po w bikini;-)
        • kasia_g masz rację Gofero 19.06.07, 11:47
          staram się myśleć o tym co jem, planować zakupy i posiłki. czasem się rodzinka
          podśmiewa, że ja tylko o jedzeniu myślę :) ale zgadzam się z kimś, kto
          powiedział, że jesteś tym co jesz. bez jedzenia nie żyjemy, a jego jakość
          wpływa na jakość naszego życia. odkrywam, że można inaczej. z głową. a mimo to
          smacznie i do syta.

          PS. Gofero, ja też reflektuję na te zdjęcia :D
          PS.2 ja wybieram się w sierpniu na urlop do Grecji, do domków kempnigowych. co
          prawda nie wiem nic o aerobiku, ale na pewno będzie morze na wyciągnięcie ręki
          i kuchnia śródziemnomorska :) jak byłam z rodzicami 3 lata temu w Chorwacji to
          zastrzegłyśmy sobie z mamą, że cały czas jemy tylko ryby (w menu codziennie
          było do wyboru min. 3 dania: mięsne, jarskie i rybne). i wcale nam nie
          zbrzydło...
          • gofera2 Re: masz rację Kasiu 19.06.07, 11:59
            moja mam też się ze mnie smiała, a teraz.... robie jedzenie dla nas dwóch ona
            ma problem z głowy a ja radochę, odkryłam w sobie zdolności kulinarne, dzis np
            robiłam kurczaka o 6,30 bo wczoraj padłam, schodzi ze mnie zmęczenie maratanowe,
            ale dzis lepiej
            Kasia nie ma sprawy Tobie też wyślę moją metaformozę ( a jest duża zmieniłam
            rozmiar prawie z 42 na małe 38 w porywach 36), jedyny minus schudnięcia,jest to
            że mi biust spadł, kupiłam sobie dobry krem do biustu, nawet sobie nie
            wyobrażam nie ćwicząć schudnąć 7 kg wyglądałabym fatalnie, a teraz nawet pupka
            mi ładnie ,,stoi'' jest git ;-) a zawsze to był mój kompleks że mam kuperek ;-)
            • ewab2507 Re: masz rację Kasiu 19.06.07, 12:22
              bez ćwiczeń ja również pewnie byłabym obwisła :). na szczęście mnie nie grozi
              problem biustowy :) zostałam nawet zbyt chojnie obdarzona przez naturę (70F). w
              trakcie mojego "chudnięcia" zgubiłam centymetry pod biustem a w samym obwodzie
              zaledwie 2cm, co w porównaniu z innymi wymiarami wypada blado.
              • gofera2 pozazdrościc biustu 19.06.07, 12:25
                Ewa jak ja Ci zazdroszczę, ja mam mizerne 75 B ;-(
                to mój drugi kompleks, a w ciązy miała taki duzy biust , nie mogłam sie na patrzeć
          • ewab2507 Re: masz rację Gofero 19.06.07, 12:03
            kasia_g napisała:
            > staram się myśleć o tym co jem, planować zakupy i posiłki. czasem się
            rodzinka
            > podśmiewa, że ja tylko o jedzeniu myślę :) ale zgadzam się z kimś, kto
            > powiedział, że jesteś tym co jesz. bez jedzenia nie żyjemy, a jego jakość
            > wpływa na jakość naszego życia. odkrywam, że można inaczej. z głową. a mimo
            to smacznie i do syta.

            Dokładnie Kasiu :) własnie o to chodzi. ważne żeby planować to co się zjada a
            nie wrzucać w siebie cokolwiek. i to wcale nie jest tak, że przez to myśli się
            tylko o jedzeniu. to co zjadamy jest ważnym elementem życia. właściwie, po
            kilku miesiącach (8) stwierdzam, że to nie jest takie trudne. skupiłam się na
            właściwym doborze posiłków. planuję zakupy. czytam etykiety na opakowaniach.
            jem mnóstwo warzyw i owoców, chudych mięs i ryb. smakuje mi nawet twaróg,
            którego kiedyś nie jadłam. staram się żeby jedzenie było jak najmniej
            przetworzone, bez konserwantów, barwników, polepszaczy smaku i zapachu. Dzięki
            temu wszystkiemu i ćwiczeniom naprawdę czuję się świetnie.
        • ewab2507 Re: spóźnione WITAM po weekendzie 19.06.07, 11:55
          od zawsze byłam dla siostry swego rodzaju "autorytetem", a ona dla mnie...
          zwyczajnie bardzo jesteśmy sobie bliskie. teraz gdy ja mam wyjechać moja
          siostra martwi się straszliwie "jak to beze mnie będzie?".

          Włochy... to brzmi pięknie. ja w tym roku nie mogę liczyć na normalny urlop,
          ale mam nadzieję, że urwę się gdzieś na parę dni, chociaż z drugiej strony,
          będę mieszkała w Gdańsku, więc nie powinno być tak źle.

          najgorzej, że ja nie mam takiego zdjęcia "przed" w bikini. mam tylko w stroju
          do ćwiczenia. zawsze to coś. ja też się przymierzam do zdjęcia "po 9
          miesiącach".

          do do śmieciowego jedzenia, to czasem mimo wszystko nachodzi mnie na nie
          ochota, ale tak naprawdę to raczej nigdy nie jadłam tego zbyt wiele. zwyczajnie
          lubię dobre jedzenie - raczej "slow food" niż "fast food". nigdy natomiast nie
          mam chęci na słodycze. każda z nas inaczej reaguje na zmiany :)
          • gofera2 Re: spóźnione WITAM po weekendzie 19.06.07, 12:05
            mój wielki sukces to odzwyczajenie sie od słodyczy, może przede mna stać mnóstwo
            słodkości a ja nic, ;-) to mnie cieszy
            • gofera2 post dodający otuchy 19.06.07, 12:16
              myślę,że nasz post daje tyle pozytywnego dla dziewczyn chcących zmienić coś w
              swoim życiu, daje do myślenie,że odchudzanie to nie wielka udręka głodzenia sie,
              tylko dobór odpowiednich produktów, gimnastyka , chcąc nie chcąc stopniowo
              zmienia sie nasze podejście do odżywiania, jemy rzeczy które odgrywają dużą rolę
              odżywczą a nie tylko zapychacza,
              dobrze było by jakbyśmy brali przykład z Japończyków, dla których posiłek jest
              pięknym rytuałem ..............i spotkaniem się rodziny
              • ewab2507 Re: post dodający otuchy 19.06.07, 12:25
                święta racja :)

                mnie też pomagają nasze codzienne "spotkania" na tym forum. razem jest jakoś
                raźniej i łatwiej, szczególnie na początku.

                zapomniałam napisać, że wczoraj nie ćwiczyłam :( zbyt późno wróciłam do domu.
                teraz, przed wyjazdem, mam urwanie głowy.
                • gofera2 Re: post dodający otuchy 19.06.07, 12:35
                  ja z Wami czuje sie ,,jak ryba w wodzie'' mamy podejście do niektórych spraw,
                  nastąpiła niezła selekcja w tym wątku, ale zostałyśmy i sie trzymamy razem, to
                  jest najważniejsze
                  • sbarazzina Re: post dodający otuchy 19.06.07, 15:05
                    Hej, dziewczyny!

                    nie bylo mnie tylko pol dnia, a tu tyle ciekawych postow :))

                    Dzieki za pomysl ze strechingiem. Wczoraj bylam taka jakas przymulona i sama na
                    to nie wpadlam. A tak, dzieki Wam, pocwiczylam sobie troszke. Nie przynioslo mi
                    to jakiejs wielkiej ulgi, ale bylo przyjemnie.

                    Dzieki dziewczyny za to, ze jestescie!! Naprawde lubie sie z wami dzielic swoim
                    zdrowym trybem zycia.

                    Apropo Wloch, wszyscy mnie straszyli, ze przytyje tutaj na tych wszystkich
                    makaronach itp. Ale ja sie zawzielam, odzywiam sie zdrowo, duzo cwicze i jezdze
                    na rowerze, wiec chyba wszyscy sie lekko zdziwia jak wroce w lipcu do Polski, a
                    tu zamiast tluszczu i oponek, ladnie wyrzezbione miesnie:)) A co! ;)

                    Dopisuje sie do listy chetnych na zdjecia. Chyba nie mam takiego 'sprzed', ale
                    poszukam. I z przyjemnoscia zobacze Wasze:))

                    dzisiaj:
                    s:brzoskwinie, Wasa
                    o:ryba+fasolka i cukinia na parze
                    k:zielona salata+baklazan
    • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.06.07, 08:31
      jak się przygotuję ,,technicznie'' zrobię zdjęcie i wyślę Wam zdjęcia ciekawe
      jakie będą Wasze opinie hihhiihhiihi
      pozdr
      • ewab2507 słońce jak baleja i tylko 17 stopni 20.06.07, 08:47
        czyli pogoda najlepsza na świecie :)

        wczoraj wieczorem tak sobie dałam w kość, że bolą mnie dziś nogi :)

        na obiad zjadłam fasolkę szparagową :) więc obiad był całkowicie "zielony"

        dzisiaj właśnie zjadam pomidory, a na później mam jeszcze wczorajszą sałatkę z
        tuńczykiem. po pracy jadę do siostry, bo wczoraj jej mąż kupił samochód, więc
        trzeba to oblać (żeby się nie rozeschło). mam nadzieję, że jednak uda mi się
        dziś poćwiczyć.

        pozdrawiam :)
    • czarodziejka87 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.06.07, 08:37
      dziewczyny wejdzcie na forum dieta, bo tutaj zwyczajnie zasmiecacie forum :/
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.06.07, 08:42
        droga Czarodziejko... my nie jesteśmy na "diecie", co myląco może sugerować
        tytuł tego wątku i nie rozumiem co masz na myśli pisząc o "zaśmiecaniu". zdrowy
        tryb życia ma nawet więcej wspólnego z urodą niż wszelkie mazidła, pudry,
        lakiery, czy perfurmy razem wzięte. pozdrawiam
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.06.07, 08:45
        wyjatkowo pasuje mi towarzystwo i post więc nie mam zamiaru go zmieniac, jak ci
        się nie podoba nie wchodź tutaj
        • kasia_g nie przejmujcie się 20.06.07, 09:24
          czarodziejką. widać niektórych drażni, że ten wątek przez ponad pół roku
          utrzymuje się na górze listy wątków forum Uroda (wątki czarodziejki są niestety
          znacznie mniej popularne :(). Masz rację Ewo, że to o czym rozmawiamy
          zdecydowanie ma wiele wspólnego z Urodą, a nie tylko dietą. Ale, żeby to pojąć
          trzeba tu trochę poczytać.
          Popieram Goferę w stwierdzeniu, że przymusu nie ma, żeby tu wchodzić. Każdy
          robi to, co mu pasuje i czyta to, co go interesuje. A skoro wątek istnieje i
          nieustannie ewoluuje to nie widzę potrzeby przenoszenia go na inne forum.
          • gofera2 Re: nie przejmujcie się 20.06.07, 09:59
            i tak na tyle miesięcy trafiła nam sie dopiero druga ,,niezadowolona'' i złośliwa
            może humorek sie poprawił czarodziejce?;-), jak ja ,,lubię takich'' ludzi
            .............
            • sbarazzina Re: nie przejmujcie się 20.06.07, 12:22
              Bardzo mnie rozbawil ten bezsensowny komentarz Czarodziejki. To jest wlasnie
              to, o czym kiedys tu juz pisalam. Wielu ludzi bardzo nie lubi, gdy ktos ma
              wiecej silnej woli niz oni i potrafi zmienic cos w swoim zyciu.
              Niestety, wbrew pozorom, najbardziej akceptowanym i rozumianym w naszym
              spoleczenstwie jest bierny tryb zycia, z niewielka iloscia sportu, przed tv, z
              szybkim, smieciowym jedzeniem. A wszelkie odstepstwa od jedzenia w
              stylu "ziemniaki+schabowy+sos+kapusta" uwazane sa za dziwactwo.

              Pozdrawiam optymistycznie :))
              • gofera2 Re: nie przejmujcie się 20.06.07, 12:46
                Sbarazzina podpisuję sie pod Twoja wypowiedzią,masz rację w 100%
                wcześniej miałyśmy teorię teraz real ,ludzie odbierają nas jak ,,dziwaków;'' ja
                staram sie takich ludzi traktować jak powietrze, są jeszcze ludzie którzy myślą
                podobnie jak ja, swoje ciało trzeba traktować z szacunkiem ;-) nikt mnie od tego
                nie odwiedzie ....
                • sbarazzina Re: nie przejmujcie się 20.06.07, 13:03
                  Dokladnie, trzeba siebie kochac i rozpieszczac, czyli zapewniac swojemu cialu
                  duzo ruchu i karmic dobrymi, zdrowymi rzeczami :) Ide na obiad :))
                • sbarazzina Re: 20.06.07, 13:07
                  Dokladni, trzeba siebie kochac i rozpieszczac, czyli dostarczac cialu duzo
                  ruchu i karmic dobrymi, zdrowymi rzeczami. Ide na obiad :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka