IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.03, 23:05
czy rzeczywiscie prawda jest ze faceci wola blondynki? i dlaczego? czy
ciemnowlose sa bez szans? pytam bo skonczylam 22 lat ijestem jeszcze...
Obserwuj wątek
    • Gość: zemfira_ Re: blondynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 23:08
      jedni wolą blondynki inni brunetki. sorry, ale trochę głupie pytanie.

      brunetka która była blondynką, rudą, szatynką i "śliwką"
    • mis-kolabor Re: blondynki 26.07.03, 23:44
      Kto ci takich bzdur naopowiadal? Zmien podejscie do zycia,to i chlopak sie
      znajdzie.Mozesz sprobowac sie przefarbowac na blond skutki beda dwa.
      Zniszczone wlosy i sztuczny wyglad. Tak bylo przynajmniej w moim przypadku.
      Jasny kolor wlosow zdecydowanie nie pasowal mi do urody.
    • Gość: Sprawdź... Nie wszystko złoto co się świeci. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 13:25


      > czy rzeczywiscie prawda jest ze faceci wola blondynki?

      Stereotyp. Ziarno prawdy w nim jest - owszem, ale dotyczy raczej facetów mało
      krytycznych, dla których blond włosy podnoszą seksapil kobiety. Stereotyp,
      który kształtuje gusta facetów, podatnych na ów Stereotyp co nakręca
      bezsensowną spiralę...i potem widzę w autobusie kolejną sztuczną blondynę, nie
      zdającą sobie sprawy, że odrosty szpecą ją dając efekt przeciwny do
      zamierzonego..

      Nie kolor włosów jest najważniejszy lecz ich zadbanie czyli konsystencja
      fryzura itp.. :-]


      Reasumując - odradzam blond fryzury. Zadbaj o włosy takie jakie masz. Pozostań
      sobą. :-)





      i dlaczego? czy
      > ciemnowlose sa bez szans? pytam bo skonczylam 22 lat ijestem jeszcze...
      • Gość: c'est moi Re: Nie wszystko złoto co się świeci. IP: *.ale-czat.com.pl 27.07.03, 20:14
        Nieznajomy

        jakie to szczęście, że nie ufarbowałam włosów na blond...Zal mi ich było, bo
        wszyscy mówili, że mam piękne włosy i zniszczę je farbowaniem. Ktoś nawet
        kiedyś proponował, zebym zgłosiła się do agencji reklamowej w celu reklamowania
        szamponów. Tylko, ze tam zrobią wszystko, zeby włosy wygląały jeszcze lepiej i
        w rezulacie na ekranie/ w gazecie wyglądają rewelacyjnie, ale ty po tym
        poprawianiu wyglądasz jak po chemioterapii. Nie jestem blondynką i nie ubolewam
        z tego powodu, przeciwnie. Naturaly blond jest piękny, odrosty (nawet
        milimetrowe) już nie...
        Nieznajomy: szatynka z lekkim rudziejącym odcieniem, długie do łopatek
        • Gość: Sprawdź... Re: Nie wszystko złoto co się świeci. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 23:42

          No proszę.. Nieznajoma :-) :-) Nie spodziewałem się tu Ciebie spotkać.

          > Nieznajomy
          >
          > jakie to szczęście, że nie ufarbowałam włosów na blond...Zal mi ich było, bo
          > wszyscy mówili, że mam piękne włosy i zniszczę je farbowaniem.

          Cieszę się i ja :-) Powiem Ci w sekrecie, że na mnie kolor blond jeśli nie
          naturalny lub świetnie zakamuflowany działa odpychająco z kilku powodów. Po
          pierwsze bowiem, farbowanych blondynek wokół jest na pęczki, z tego
          farbowanych ładnie jest 1/10. Są też inne powody, np. mogę sobie pomyśleć, że
          ktoś taki na siłe usiłuje być atrakcyjnym i nie mogąc tego w inny sposób
          farbuje włosy bo stereotyp głosi, że mężczyźni wolą blondynki. Prosta recepta
          kusi iluzoryczną atrakcyjnością. Nie wszyscy zaś akceptują łatwiznę.



          > Ktoś nawet
          > kiedyś proponował, zebym zgłosiła się do agencji reklamowej w celu
          >reklamowania
          > szamponów.

          :-) No ładnie :-]
          A ja mam mocne włosy po babci ponoć :-)

          > Tylko, ze tam zrobią wszystko, zeby włosy wygląały jeszcze lepiej i
          > w rezulacie na ekranie/ w gazecie wyglądają rewelacyjnie, ale ty po tym
          > poprawianiu wyglądasz jak po chemioterapii.

          :-] Mój św. pamięci profesor był po chemioterapii. Włosów na głowie u niego
          niezaobserwowałem..

          >Nie jestem blondynką i nie ubolewam
          > z tego powodu, przeciwnie.

          Cieszy mnie to.. ale nie dlatego, że nie jesteś blondynką bo nie mam
          absolutnie nic do blondynek. Cieszy mnie, że nie ubolewasz z tego powodu nie
          ulegając społecznym naciskom. Ja z analogicznego powodu nie jestem brunetem
          :-]

          >Naturaly blond jest piękny, odrosty (nawet
          > milimetrowe) już nie...

          Otóż to.

          > Nieznajomy: szatynka z lekkim rudziejącym odcieniem, długie do łopatek

          Approved :-] Lubię takie wołosy.

    • Gość: e Re: blondynki IP: *.icpnet.pl 27.07.03, 13:38
      tak, faceci wolą blondynki. jezeli skonczylas 22 lata i jestes jeszcze
      brunetka, to najwyzszy czas to zmienic!
    • Gość: magda Re: blondynki IP: *.elartnet.pl 27.07.03, 19:33
      Moim zdaniem można to przyrównać np.do wystających stringów. Wiem że to brzmi
      śmiesznie, ale tak mi się jakoś skojarzyło. Bo włosy blond po prostu rzucają
      się w oczy (choć na ulicy jest sporo blondynek). Sprawiają że nasze twarzyczki
      wydają się żywsze, takie rozświetlone. Ale nie można tego powiedzieć o każdej
      rozjaśnianej czuprynie. To po prostu nie pasuje każdemu. A poza tym obojętnie
      czy byś rozjaśniła włosy u fryzjera czy w domu to i tak je zniszczysz( tak się
      dzieje w większości wypadków). Trzeba wydawać mnóstwo pieniędzy żeby potem nie
      mieć na głowie siańska.
      Czy nie lepiej po prostu zadbać o te włosy które się ma? aby przyciągały
      męskie spojrzenia swoim blaskiem, miękkością, po prostu swoją naturalnością?
    • Gość: c'est moi Re: blondynki IP: *.ale-czat.com.pl 27.07.03, 20:23
      spójrz na Umę Thurman w "Pulp Fiction"! albo Isabelle Adjani w "Królowej
      Margot"...A co powiesz o Monice Belucci choćby w "Malenie"? Szałowe!
      pozdrawiam

      p.s. w/w przepraszam za ewentualne pomyłki w nazwiskach
      • Gość: ola Re: blondynki IP: *.chello.pl 27.07.03, 23:40
        Jestem ciemną brunetką z czarnymi rzęsami, czarnymi brwiami, zielonymi oczami i
        nigdy nie zamieniłabym się na blond (już widzę te cudne odrosty....) Brunetki
        są super! Naturalne blondynki też!
      • Gość: Sprawdź... Re: blondynki IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 27.07.03, 23:48


        > spójrz na Umę Thurman w "Pulp Fiction"! albo Isabelle Adjani w "Królowej
        > Margot"...A co powiesz o Monice Belucci choćby w "Malenie"? Szałowe!
        > pozdrawiam

        Albo na Millę Jovovich z "Piątego elementu"...
        Albo nawet na Górniakową z plakatu zachęcającego do głosowania na "tak" (tu
        muszę nadmienić nie przepradam za samą Górniakową, ale na plakacie faktycznie
        wyszła ładnie)

        Pozdrawiam takowoż
    • Gość: Trishna Re: blondynki IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 08:34
      Farbowanie z brunetki na blond jest głupotą, ale większość Polek ma szaromysi
      blond i chcą się trochę ożywic kolorem i zazwyczaj wygladają lepiej w
      zrobionym blond niż czarnym.
      • Gość: annika Re: blondynki IP: *.dial.pl 28.07.03, 14:38
        Faceci lubią ładne, zadbane dziewczyny i to tyle aby nie uogólniać. Jestem
        naturalną jasną blondynką i nie narzekam choć czasami chciałabym mieć
        kruczoczarne włosy i ciemną karnację, na pewno się jednak nie przefarbuję bo
        wiem, że taki kolor absolutnie by mi nie pasował. Niestety, na ulicy widuję
        mnóstwo kobiet w przypadku których blond włosy są kompletną pomyłką i zamiast
        dodawać urody to jej ujmują. Faceci wolą blondynki tylko w krajach południowych
        (Włochy, Hiszpania itp.) tam faktycznie, trudno w spokoju przejść ulicą.
        • Gość: siwa Re: blondynki IP: 217.20.192.* 28.07.03, 22:53
          naturalna blondynka po prostu rzuca sie w oczy na ulicy, zwlaszcza, gdy wlosy
          sa dlugie, zadbane. ale czy faceci tak naprawde wola blondynki? tak sie mowi,
          ale czy ktos pytal o to samych zainteresowanych, to glowy nie dam.
          • Gość: nela Re: blondynki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.08.03, 00:23
            Farba rozjasniajaca Natea - polecam. Nie niszczy wlosow (uzywam od kiedy sie
            pojawila i nie zaobserwowalam), kolor bardzo naturalny, wszyscy mysla, ze
            prawdziwy (maz do dzisiaj sie nie domyslil!!!). Odcien 100, zmianilam z ciemnej
            szatynki (z tym, ze mam b.jasna cere)
    • Gość: ElisaDay co za opinia... IP: *.tele2.pl 08.08.03, 22:16
      bzdura że wolą - abstrahując od tego ze nie lubie zadnego blondu to co to za
      dziwne opinie - kazdy normalniejszy facet predzej sie zainteresuje twoją
      osobowoscia i charakterem.. a potem to i tak stwierdzi ze jestes piekna czego
      bys nie miala.. no, byle nie zaniedbana..
      nie farbuj sie na blond!!
      • Gość: ElisaDay i odrosty.. IP: *.tele2.pl 08.08.03, 22:21
        no i jeszcze te odrosty - widoczne są jakiekolwiek nawet 2-milimetrowe, juz nie
        mowiac o parucentymetrowych, a fe. jak juz masz farbowane to tak zeby Całe
        Włosy.. ale to oczywiscie praktycznie niemozliwe..

        Ciemna Brunetka:)
    • Gość: samanta Re: blondynki IP: *.kabel.telenet.be 09.08.03, 08:07
      Gdybym kiedys byla blondynka -prawdopodobnie nigdy nie spoktkalabym swojego
      meza a bylam akurat ruda - farbowana co uwielbial a ma alergie na blondyny
      Po latach zrobilam sie na czarno , co wyszlo jeszcze lepiej

      Mysle , ze kiedys bede blondynka w okresie przejsciowym miedzey kompletnie
      siwymi a pol-siwymi - nie bedzie widac odrostow

      Osobiscie lubie tylko typ poludniowy z ciemnymi wlosami , ale lubie tez
      niektore blondynki bo sa fajne niezaleznie od koloru wlosow (Cameron Diaz
      np) ale moja ulubiona Cher nie pasuje mi w blond
    • yashee Re: blondynki 16.08.03, 13:30
      jestem naturalna blondynką, jasną, ale chyba troche odstaję od ogólnego
      schematu blond-piekności
      mam krótkie włosy, jasną karnację, szaro-niebieskie oczy i marzenia od 26 lat,
      aby być szatynką.
      moim facetom podobały sie moje włosy, ale uważam, ze najważniejsza jest
      naturalność. Gdybym przefarbowała się na ciemno, wyglądałabym jak śmierc na
      wakacjach. i wtedy budziłabym litość i śmiech, a nie zainteresowanie.
      więc myślę, że facetom podoba się po prostu dziewczyna, której kolor włosów i
      fryzura odpowiada osobowości i temperamentowi. żadna poza i sztuczność!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka