Dodaj do ulubionych

Dół total

17.03.08, 19:19
Ruch to zdrowie i dobre samopoczucie, wiem to, dlatego postanowilam
pojsc na probna lekcje fitnessu z kolezanka, ktora chodzi juz od
dawna. Tak dlugo czekalam na te zajecia, mialam taki zapal,
wierzylam ze mi sie spodoba... Od poczatku czulam sie jak idiotka i
marzylam o tym, by zapasc sie pod ziemie. Wszystkie dziewczyny
cwiczyly super, w idealnym tempie, a ja? szkoda gadac. Poczulam sie
jak zero, nawet do zajec fitnesu sie nie nadaje!!! Wyszlam bo mialam
juz lzy w oczach i wrocilam do domu. Zjadlam juz 2 czekolad i do teh
pory nie moge sie pozbierac. Koelzanka z ktora bylam pociesza mnie,
ze nie od razu rzym zbudowano itd. ale ja wiem ze sie do tego nie
nadaje. Czulam sie tam jak slon w tlumie sarenek. Byly tam osoby
otyle, starsza pani, a jednak radzily soibie lepiej niz ja. Co jest
ze mna nie tak? Skompromitowalam sie i czuje sie z tym fatalnie.
Pewnie powiecie, ze przesadzam... Nie wiem, moze mam zbyt wysoki
poziom wrazliwosci... A jesli tak, to czy jest jakis sposob by to
zmienic? No i wreszcie: czy znacie jakies zajecia ruchowe, na
ktorych nie wymaga sie duzej sprawnosci? Wiem ze w domu sie nie
zmobilizuje a zalezy mi na poprawie kondycji.
Ufff......ulzylo mi, jak dobrze ze istnieja fora!!!
Obserwuj wątek
    • zabeczka84 Re: Dół total 17.03.08, 19:26
      Hey
      powiem szczerze że miałam to samo, wszystkie aktywne, łapiące rytm, a ja taka
      zagubiona. Nie napisze ze trzeba to przeżyć, ja sie tam żle czułam i nie poszłam
      więcej. Natomiast w czasie kiedy moja koleżanka ćwiczy rytmiczne podskoki, ja
      schodziłam na siłownie, jazda na rowerku czy wave nie wymaga rytmiczności :)
      Dziś, a minął miesiąc odkąd zaczełam moją przygodę z fitnessem mam plan
      opracowany do potrzeb mojego ciała i ćwiczę według niego... A moja koleżanka
      dalej podskakuje w takt muzyki :)
      Trzeba znależć swój złoty środek i sie NIE PODDAWAĆ!!!
      • czarodziejka87 Re: Dół total 17.03.08, 19:30
        Dziekuje za szybka odpowiedz:) Dodalas mi otuchy. Widocznie nie
        wszystko dla kazdego...Od jutra zaczne sie rozgladac za czyms
        fajnym, co rzeczywiscie bedzie mi odpowiadalo i przynosilo radosc,
        zamiast frustracji.
        Martwi mnie moja rekacja, nie spodziewalabym sie tego po sobie.
        gdyby jakas kolezanka przyszlaby do mnie z takim problemem pewnie
        bym ja wysmiala. Ale ja naprawde czulam sie tam strasznie, chcialam
        zapasc sie pod ziemie i do tej pory mam ciarki. Grr
        Pozdrawiam zabeczko:*
        • ryfkaa Re: Dół total 17.03.08, 19:34
          Z takim podejściem to nic dobrego wokół siebie nie zrobisz.Grunt to mysleć
          pozytywnie.
          • czarodziejka87 Re: Dół total 17.03.08, 19:38
            Wiem, wiem...
            Ale to silniejsze ode mnie. Do tej pory czuje zazenowanie,
            upokorzenie i chec zapadniecia sie pod ziemie. Moje poczucie
            wartosci rowna sie zeru :(
            • ryfkaa Re: Dół total 17.03.08, 19:42
              to może na początek basen?poprawia kondycje,nikt Ciebie nie widzi(chyba ze jakiś
              nurek:))a jak fajnie rzeźbi sylwetke.
    • paulinaa Re: Dół total 17.03.08, 20:20
      moze najpierw psycholog? zeby nieudany fitness powodował takiego
      doła to chyba nie jest normalne...
      • mimozynka Re: Dół total 17.03.08, 20:24
        Kup sobie rowerek stacjonarny .Ja kiedyś jeździłam godzine dziennie i schudłam w
        ciągu pół roku 8 kilo ,nie łam się !!!!!!
    • garraretka Re: Dół total 17.03.08, 20:55
      No ale w czym problem? Że nadążyć nie mogłaś? Że układu sie znałaś? Tego się
      trzeba nauczyć :) To trochę jak kroki w tańcu. Nikt ich nie zna od razu. Po
      kilku zajęciach jest lepiej.
    • bye-bye Re: Dół total 17.03.08, 22:35
      no co Ty!
      w codzeniu na fitness mam spore doświadczenie. napawde dlugie lata
      za mną ale nigdy ale tp przenigdy nie przyszlo mi do glowy ptrzeć z
      dezaprobatą na kogoś kto nie daje sobie rady (czy to z braku
      doświadczenia czy niewielkich predyspozycji). Najważiejsza jest
      chęć! I to ,ze nie siedzisz przed telewizorem z czekolada pod bokiem
      tylko dbasz o zdrowie i urodę. brzmi jakanal ale ja naprawdę tak
      uważam!

      każdy kiedy zaczynał! ja też na początku ledwo dawałam radę i nie
      bardo mi wychodzilo i co z tego? po paru tygodniach nabiera sie
      wprawy a ani sie człek zorientuje a śmiga jak zawodowiec:-D
      glowa do gory!
      • czarodziejka87 Już mi lepiej... 18.03.08, 09:58
        dzieki WAM ;) Dziekuje!!!!
        • corrina_f1 Re: Już mi lepiej... 18.03.08, 10:10
          A sądzisz, że te wszystkie cud-dziewoje rytmicznie skaczące od
          samego początku robiły wszystkie ćwiczenia dokładnie w ten sam
          sposób ? One zaczynały dokładnie tak samo jak Ty, zapewniam Cię :)
          Ja kilka lat temu kiedy poszłam na zajęcia chyba TBC po raz
          pierwszy, też miałam ochotę się poryczeć. Najgorzej było na
          rozgrzewce, pan skakał,śmigał, tu jakies mambo, tu szase, v-stepy i
          milion kroków w tempie nie do opanowania ! W ogole nie kumałam o
          czym on mówił, a co dopiero z nadążeniem za tym! :) Ale już po kilku
          zajęciach było lepiej, a z czasem to ja stałam sobie w pierwszym,
          zamiast ostatnim rzędzie, i wymachiwałam czym się dało z uśmiechem
          na twarzy :)
          Także próbuj i nie wolno się załamywać! Może na początku właśnie
          stań sobie gdzieś z tyłu, obserwacja i naśladowanie i powoli się
          wdrażać :)
    • madziaq Re: Dół total 18.03.08, 10:21
      No co Ty :) Każdy tak chyba ma za pierwszym razem, że przy tych układach
      tanecznych tylko się potyka i patrzy, jak wszyscy dookoła równo skaczą :P Ja tak
      miałam przynajmniej, za pierwszym razem i jeszcze kilka razy potem. Po paru
      zajęciach "łapiesz" kroki i zaczynasz nadążać za grupą. A zdarza się tez tak, że
      układ nie podpasuje i nawet po latach ćwiczeń plączą ci się nogi ;) Więc może
      warto jeszcze raz czy dwa spróbować. A jeśli nie, to jest trochę zajęć nie
      wymagających poczucia rytmu i tanecznych predyspozycji. Ze swojego doświadczenia
      polecam fit-ball, to genialna zabawa i świetnie wzmacnia całe ciało :) Poza tym
      jest np Pilates, który podobno też świetnie działa, z całą pewnością nie wymaga
      poczucia rytmu, ale jak dla mnie to nuda do potęgi :P
    • a.b1 Totalnie zwariowałaś!!!!!!!!! 18.03.08, 11:01
      słuchaj, przeciez to normalne
      możesz mieć doła po miesiącu, a nie po paru minutach na sali
      czasami zmiana grupy, zmiana istruktora powoduje wybicie z rytmu
      wsiadaj jeszcze raz na tego konia i do przodu a nie wpieprzaj
      czekolade!!!!
    • jewriejka Re: Dół total 18.03.08, 11:34
      pewnie poszlas na zajecia dla zaawansowanych albo nawet srednio a ty
      potrzebujesz tzw. kawe na lawe
      nie martw sie bo to nie twoja wina w ogole
      twoja kolezanka moze nauczyc cie podstawowych krokow na pewno tam byly
      nie placz i wyrzuc te czekolady:) dasz sobie rade tylko daj sobie troche czasu
      • jewriejka Re: Dół total 18.03.08, 11:50
        czarodziejko
        poza tym ja tez zaczynalam od fitnessu pare lat temu- bardzo to lubie i jestem w
        tym dobra ale teraz juz chodze na silownie i mam swoj program
        polecam ci pare stron
        forum fitness tu na gazecie
        super-sylwetka.pl/ tu znajdziesz multum waznych artykulow - zarejestruj sie
        www.sfd.pl/
    • wronka30 Re: Dół total 18.03.08, 12:16
      Ja kiedys tez jak poszlam pierwszy raz to latalam jak ta glupia w
      kolko bo nie moglam zlapac tempa i w ogole krokow. Ale przyjelam to
      z ogromnym humorem, przeciez to normalne ze wszystko jest trudne
      pierwszy raz. Do tego jednej babce gacie w kroku pekly, i jak byly
      cwiczenia juz na koncu rozciagajace to my z kolezanka pokladalysmy
      sie ze smiechu, a wstyd nam bylo zwrocic jej uwage ;)))
    • koma77 Re: Dół total 18.03.08, 12:40
      Ja mam zawsze problem z załapaniem kroków i rytmu, dlatego kupiłam sobie Quick Fit System na
      www.bodiesinmotionwithgilad.com i ćwiczyłam godzinę dziennie (cardio plus rzeźba-proste jak drut i mnóstwo pozytywnej energii)
      Także nie załamuj się, tylko znajdź to, co Ci odpowiada. Jakbym miała pójść na aerobik i nie łapać ćwiczeń to by mnie szlag trafił. Dlatego robię to domu i tez jestem laska.
      • poolato Re: Dół total 18.03.08, 13:30
        Właśnie, może indywidualne ćwiczenia jak bieganie czy rower, nie każdemu pasują
        grupowy aerobik. Rower może być ze znajomymi, wtedy nie będzie wymówek że się
        nie chce :). Albo siłownia, gdzie ćwiczysz w swoim rytmie, ale trener ma na
        Ciebie oko ;-).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka