14.07.08, 18:39
Mam ochotę zrobic sobie tatuaż ale nie mam koncepcjii. Chciałabym
zrobić go na kostce, żeby nie był za wielki i nie mam pomysłu co by
tam pasowało? Oczywiście poza tym odczuwam strach:) A tak wogóle to
w których miejscach najwięcej boli? Chciałam na krzyżu ale
nasłuchałam sie ze tego nie wytrzymam. Napiszcie swoje opinie na ten
temat
Obserwuj wątek
    • nostress.ka21 Re: tatuaż 14.07.08, 19:13
      Hmmmm no to zaszalałaś ;))
      1. Jeżeli masz ochotę zrobić sobie tatuaż to ewidentny znak, że nie powinnaś go
      robić
      2. Tatuaż powinien coś znaczyć dla Ciebie, a nie być ukłonem w stronę mody,
      która przemija
      3. Jest to zabieg przeważnie na całe życie, i z biegiem czasu traci na "urok"
      4. Najbardziej bolesne miejsca to te w okolicach kości, miejsca gdzie masz
      najmniej tkanki tłuszczowej: kostka(sic!), kark, krzyż, łopatki, kości biodrowe...
      5.Skoro pytasz co by pasowało... bez komentarza :|
      6.Strach? Kolejny "przeciw"...
      7. Zastanów się na sensem robienia go w takim miejscu --> Teraz owszem może to
      wydaje Ci się fajne, ale co będzie za 10 czy 15lat? Wyobraź sobie
      czterdziestoletnią w szpilkach i eleganckim kostiumie, a na kostce
      kilkunastoletni tatuaż...
      Wg mnie mało estetyczny widok, ale to tylko moje zdanie.

      P.S.: nie jestem antyfanką, sama mam tatuaże, ale przestrzegam przed
      nieprzemyślanym czasem wręcz oszpeceniem swojego ciała...

      2. Nie bolało ;))
      • kasiaa_27 Re: tatuaż 14.07.08, 20:42
        No w sumie masz rację, szpilki i tatuaż na kostce..hmmm:( Jakoś o
        tym nie pomyslałam.. A może w jakims miejscu mało widocznym, a
        widocznym tylko dla kogoś bliskiego:)... np w dole brzucha? Co o tym
        sądzisz? Wiem tez ze to jest na cale zycie i licze się z tym..
        • nostress.ka21 Re: tatuaż 14.07.08, 21:01
          Dół brzucha?
          hmmm a ciąża? Nie wyobrażam sobie widoku rozciągniętego tatuażu, tym bardziej np
          poprzecinanego rozstępami...różnie to bywa...
          Może pośladek?
          Ale pamiętaj najważniejszy jest wzór, musi coś dla Ciebie znaczyć, nie może być
          przypadkowy...;))
          • kasiaa_27 Re: tatuaż 14.07.08, 21:57
            Jedna ciąża już była ale niewykluczone że bedzie druga:) A pośladek?
            Chyba nieee.. I wiem że nie może to byc przypadkowy znak, muszę sie
            jeszcze dobrze zastanowić, ale dziękuję:)
            • nostress.ka21 Re: tatuaż 14.07.08, 22:26
              Proszę bardzo ;))
              Ja nic nie sugeruję tylko radzę ;))
              pozdrawiam
      • ensoleillement Re: tatuaż 14.07.08, 22:47
        A czym się różni 40- letnia pani w szpilkach z tatuażem na kostce od 40letniej
        pani w kostiumie z krótkim rękawem z tatuażem na ramieniu, w kostiumie
        kąpielowym z tatuażem na brzuchu i na tyłku itd...?
    • ensoleillement Re: tatuaż 14.07.08, 22:45
      No ja mam na podbrzuszu i kostce i jakoś żyję:) w szpikach chodzę a inne kobiety
      zaczepiają mnie i pytają gdzie takie piękne rzeczy robią. Żadne miejsce nie jest
      z góry złe, wszystko zależy od tatuażu. A ja akurat chciałam mieć w innych niż
      standardowe miejsca.

      Do autorki- odpuść sobie. 'Co by tam pasowało?' coś, co od lat pałęta Ci się po
      głowie, aż w końcu krystalizuje się na tyle, że robisz sobie taki a nie inny
      uniaklny tatuaż, który od tej pory staje się częścią Ciebie.
      • marcyszka Re: tatuaż 17.07.08, 16:08
        dokładnie - w pełni popieram. to nie może być potrzeba chwili.

        Ja swój tatuaż zrobiłam 4 dni temu. A po głowie chodził mi 7 lat ;-)
        Robiłam na łopatce, nastawiałam się na wielki ból, a nie bolało wcale.
        Ale kazdy ma inny próg bólu.
        • chocklit Re: tatuaż 17.07.08, 16:14
          w ogóle Ci nie polecam tatuażu trwałego. Sama mam tatuaż, jest ładny
          ale teraz nie zrobiłabym sobie tatuażu, no chyba że z henny.
          Najpiękniejsza jest czysta, zadbana skóra.
    • big.rabarbar8 Re: tatuaż 17.07.08, 16:28
      zgadzam sie z nostress. Sama mam tatuaze dwa: wnetrze prawej dloni (czerwona
      litera przynoszaca mi szczescie) i grzbiet palca wskazujacego lewej
      reki-ornament z trzech waznych dla mnie elementow, robiony brazowym barwnikiem,
      po latach jest koloru taupe (robiony jako talizman w bardzo ciezkim dla mnie
      czasie). Nikt nie ma takich tatuazy jak ja, zrobilam je po trzydziestce i
      czulam, ze tak ma byc. Przeklulam tez nos i pepek po trzydziestce, a wczesniej i
      tatuaze i piercing uwazalam za "polswiatkowy".
      Nie zaluje ani kolczykow, ani tatuazy, czuje, ze sa odnalezionym kawalkiem mnie.
      I chyba to sa geny, bo moj brat (bez rzadnej konsultacji ze mna) tez zaczal sie
      tatuowac po trzydziestce, a wiekszosc kuzynek z mojego pokolenia ma przeklute
      nosy.. cyganeria, ot co:)
      rabarbar.. wytatuowany taki!;)
    • kitty4 Re: tatuaż 18.07.08, 08:23
      Swój tatuaż zrobiłam niedawno - w kwietniu. "Chodził" za mną dobre 4
      lata i ciągle był to ten sam wzór. I mimo tego, że w chwili obecnej
      mam 36 lat - wiecie co? żałuję że dopiero teraz go zrobiłam. Czuję
      się z nim dużo lepiej niż bez niego. I dziwię się sama sobie, jak
      mogłam tyle czasu bez niego żyć.
      Mój tatuaż jest częściowym wyrażeniem mnie i jak dla mnie
      symbolizuje to co chciałabym światu powiedzieć i taki dac przekaz co
      do mojej osoby.
      Tatuaż mam zrobiony na łopatce. I jak któraś z
      przedmówczyń napisała, jest to subiektywne odczuwanie bólu - bo mnie
      bolało, ale nie tak jakoś strasznie, do przełknięcia.
      I chciałabym pokazać wam tatuaż, który mi się podoba jako
      dzieło samo w sobie, ale jak dla mnie to ono nic nie wyraża. :

      tiny.pl/27l3
      Pozdrawiam
    • papryczka_ag Re: tatuaż 18.07.08, 09:07
      Jeżeli nie masz koncepcji to nie rób tatuażu. Żeby się zdecydować
      trzeba mieć pomysł od razu i wiedzieć czego się po tatuażu oczekuje.
      IMHO tatuaż nie jest kolejną ozdobą jak nowe kolczyki, ale czymś co
      ma o wiele większe znaczenie.

      Co do strachu - tatuaż mam akurat na łopatce i ból porównałabym do
      depilatora. A nawet powiem że depilator bywa gorszy. O iinych
      częściach ciała się nie wypowiem poza tym, że słyszałam iż na krzyżu
      naprawdę boli.
      • miseczka.0 Re: tatuaż 18.07.08, 09:26
        choć nie należę do osób konserwatywnych, zawsze jak widzę
        wytatuowaną kobietę wyobrażam sobie jak będzie wyglądała za
        kilkadziesiąt lat z owym tatuażem.To skutecznie studzi.A z tych
        nieeksponowanych dla ogółu np. na pośladku czy piersi? Widziałyście
        dupę albo cycki 60-70 latki?
        • papryczka_ag Re: tatuaż 18.07.08, 09:29
          Nie ma na świecie rzeczy nieodwracalnych - to raz.
          Dwa - należy wziąć pod uwagę przy robieniu tatuażu zmiany jakie
          następują w ciele,swoje podejście do tych zmian w związku z
          tatuowaniem ciała...
          • big.rabarbar8 Re: tatuaż 18.07.08, 09:58
            na www.lineacorporis.pl w zakladce "biblioteka problemow" jest dosyc obszerny
            wywod na temat tatuazu pod katem medycznym (okiem chirurga plastycznego), ktory
            daje do myslenia. Polecam lekture. Z drugiej strony ja sama - jak pisalam - mam
            tatuaze i sa one tak bardzo moje, ze bardziej sie nie da;)
            Co do pupy czy biustu 60-70 letnich pan (tu zaraz widze hollywoodzkie skwarki z
            tlenionymi wlosami i w rozowych kombinezonach) za naszych czasow pojawily sie
            kobiety wygladajace w tym wieku imponujaco-taka np Helena Vondrackova (dobrze
            pisze?). Widzialyscie jej biust w "tancu z gwizadami"? Helena ma 62 lata (czy 3
            juz teraz) i wyobrazam ja sobie z rozyczka, serduszkiem czy czyms tam na
            biuscie. Gdyby tego chciala.
            Istnieja nietrwale tatuaze i tatuaze pudrem ryzowym (tatuaz gejszy), ktory
            ujawnia sie tylko wtedy (jako rozowy rysunek) kiedy w skorze zaczyna krazyc
            wiecej krwi (gejsze mialy takie tatuaze na policzkach, w momentach intymnych..
            czarowaly mezczyzn). Ja sama chcialabym miec taki tatuaz (nie na policzkach,
            rzecz jasna).
            Podobaja mi sie tatuaze symboliczno-narodowe - polinezyjskie (przepiekny tatuaz
            Harveya Keitel`a w "Fortepianie") czy japonskie, kolorowe, brawurowe tatuaze na
            calym ciele.

            Ostatnio zmienia mi sie w troszeczke nieznanym (dla mnie dotad) kierunku
            podejscie do objawow starzenia na ciele. Powoli przestaje patrzec na to jak na
            bycie "wrakiem", bycie (w gruncie rzeczy) odpychajacym (z braku lepszego
            okreslenia). Zaczynam widzec w tym cos.. VINTAGE. Zrobilo mi sie tak, jak troche
            ruszylam sie z Polski i popatrzylam na calkiem inne noszenie dojrzalosci czy
            starosci (budapesztenskie "hammamy" pelne nagich, starszych kobiet czy
            ekscentryczne staruszki w Londynie, Cambridge itd). W Polsce niesamowita sesje
            zdjeciowa miala Beata Tyszkiewicz (z niebieska szminka na ustach i .. pantoflem
            zamiast kapelusza na glowie). Czy stary czlowiek z tatuazem musi byc
            odstreczajacy? Nie mam juz takiej pewnosci w ogole.
            rabarbar
            • polla4 Re: tatuaż 18.07.08, 12:16
              A jak długo trzyma się tatuaz z henny? Wiecie cos moze na temat tatuaży
              biologicznych?
              • nostress.ka21 Re: tatuaż 18.07.08, 12:29
                Każdy tatuaż zmienia się z biegiem czasu.
                Henna --> ja robiłam dawno temu taką metodą, efekt jest fajny przez kilka dni,
                później coraz gorzej...nawet dwa tygodnie, i nie jest to przyjemny widok, gdyż
                przez kilka ostatnich dni wygląda to jakby skóra w tym miejscu była po prostu brudna

                Tatuaże biologiczne (naturalne) --> ta sama bajka, teraz zapewniają, że tatuaż
                utrzymuje sie ile lat? 3 czy 5 ?
                Ja spotkałam się również z takimi na kilka miesięcy i tu chyba należy
                najbardziej wierzyć ;))
                Barwniki naturalne ulegają rozpuszczeniu/biodegradacji ale przecież nie wydarzy
                się to przez noc :| Tatuaż jest coraz mniej wyraźny, blady, po prostu płowieje,
                jeden barwnik zachowa się dłużej inny krócej. Tatuaż nie zniknie z dnia na
                dzień, ten proces będzie trwał długo i po czasie raczej nie będzie wyglądać to
                estetycznie :|
              • papryczka_ag Re: tatuaż 18.07.08, 13:16
                Mój znajomy miał z henny - trzymał sie porządnie około dwóch lat,
                potem przez trzy wyglądał jak nieudana próba wymazywania. Kiedy
                blaknie wygląda naprawdę okropnie.
            • cori_celesti Re: tatuaż 18.07.08, 14:39
              big.rabarbar8 napisała:

              > Istnieja nietrwale tatuaze i tatuaze pudrem ryzowym (tatuaz gejszy), ktory
              > ujawnia sie tylko wtedy (jako rozowy rysunek) kiedy w skorze zaczyna krazyc
              > wiecej krwi (gejsze mialy takie tatuaze na policzkach, w momentach intymnych..
              > czarowaly mezczyzn).

              Rabarbar, mogłabyś napisać coś więcej o taki tatuażu? Jest możliwość wykonania go w Polsce? (Nie wygooglałam nic konkretnego na ten temat, dlatego pytam)
              • big.rabarbar8 Re: tatuaż 18.07.08, 16:13
                niestety nic wiecej nie wiem, kiedys widzialam na ten temat film, a informacje,
                ze robi sie taki tatuaz pudrem ryzowym mam ze strony linea corporis. Dr Slawomir
                Łoń (skadinad fajnie jak sie podpisuje, co?
                S.Łoń) jest osoba odpowiadajaca na maile (kiedys korespondowalam w sprawie
                thermage i ultrashape, wowczas byla to taka nowosc, ze nawet on nie umial mi
                wiecej powiedziec, ale odpisywal, jak mowie) wiec radze jego zapytac. Albo moze
                wpisac w google tatoo/rise/powder i moze cos wyskoczy? Jak pisalam byly to
                tatuaze gejsz, wiec mysle, ze na japonskich stronach mozna cos znalezc. A
                zreszta, kurcze, sama tez sprobuje znalezc:)
                rabarbar
                • big.rabarbar8 invisible tattoo 18.07.08, 16:18
                  tak to sie nazywa, znalazlam forum, na ktorym cos o tym mowia:
                  answers.yahoo.com/question/index?qid=20080613182420AACtM21
                  dalej poszukaj juz sama:)
                  powodzenia
                  rabarbar
                • big.rabarbar8 sprostowanie 18.07.08, 16:20
                  invisible tattoo jest niewidzialnym tatuazem, widocznym w swietle UV
                  (dyskoteki), przepraszam, za dezinformacje. Tego pudru ryzowego poszukam
                  jeszcze. Inna nazwa na ten ryzowy to tatuaz sympatyczny (wlasnie sobie
                  przypomnialam), ale narazie takiego hasla nie wygooglalam.
                  rabarbar
    • mata811 Re: tatuaż 18.07.08, 13:55
      Tez mam ochote zrobić sobie tatuaż. Ta myśl jest ze mną już jakiś
      rok czasu. Ponieważ wakacje nie sprzyjają robieniu takich rzeczy,
      postanowiłam, że poczekam do września, października, by sprawdzić,
      czy nie zmienie zdania. Mam czas na glębsze zastanowienie i
      dopracowanie wzoru który chciałabym umieścić na plecach. Miejsce
      dobre, bo skóra tam się nie rozciąga, no i z łatwością go przykryje
      bluzką.
      • rachela25 Re: tatuaż 18.07.08, 14:33
        Ja mam na obu ramionach , i żałuje bo mogłam sobie zrobić na
        łydce.Moja koleżanka zrobiła sobie drzewo i ważke , wiem brzmi
        głupio i jak dzwoniła mówiąc mi o tym to myślałam że zwariowała. Ale
        jak zobaczyłam to poprostu cudo,dzieło sztuki,bardzo sexy.
        Zazdroszcze jej :(
    • magdaksp Re: tatuaż 19.07.08, 00:34
      moja mlodsza siostra ma tatuaz dosyc duzy bo ponad 20cm na krzyżu i mowila ze
      ogólnie nie bolało prawie wcale przez 1,5 godziny,natomiast ostatnie 30minut to
      byla masakra
    • balbina_alexandra Re: tatuaż 19.07.08, 13:42
      Nie będę oryginalna ale skoro się zastanawiasz i nie wiesz co byś
      chciała, to faktycznie może przemyśl tę kwestię raz jeszcze. Ja sama
      mam 2 tatuaże, na dniach będę robić trzeci. Pierwszy zrobiłam wieki
      temu, będąc już dorosłą osobą kończącą studia, pracującą itd.
      Dokładnie wiedziałam co i gdzie chcę mieć. Każdy mój tatuaż był
      bardzo przemyślaną decyzją, każdy był robiony zresztą w dość ważnym
      momencie życia. Niczego nie żałuję, a jeden mam naprawdę spory i to
      w na brzuchu. Irytowały mnie (i irytują nadal) teksty pt. "a jak
      zajdziesz w ciążę" (nie wszystkie chcą zostać matkami wszakże). Moje
      tatuaże są piękne, zostały zrobione przez artystów w swoim fachu,
      uwielbiam je i nie żałuję. Mój najnowszy tatuaż będzie na stopie,
      nie mogę już wprost doczekać.


      Jeśli masz tyle wątpliwości - odpuść sobie.

      A, i nie podobają mi się absolutnie tatuaże semi-permanentne.
      Widziałam plamy po tym co się miało wchłonąć niby po dwóch latach i
      nie jest to przyjemny widok. Tatuaż się robi albo na stałe albo
      wcale. Nie sądzę bym kiedykolwiek żałowała, nawet w bardzo dojrzałym
      wieku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka