kociak40
05.10.15, 22:54
Już w drugim kościele warszawskim na tablicy ogłoszeniowej zobaczyłem zakaz rozmieniania datków z tacy. Kiedyś widziałem to w na tablicy przy kościele gdzie mieszkam i parkuje samochód. Już wtedy wydało mi się to dziwne i dopiero wyjaśnił mi to znajomy (katolik praktykujący) o co chodzi. Pojawili się "specjaliści", którzy dwoma palcami dają datek na tacę i chcą wycofać resztę, a zgiętymi palcami zakrytymi dłonią zabielali większy banknot z tacy.
To dość przykre dla księdza. Chodzi taki ksiądz z tacą, a jakby stał w miejscu, jakoś nie przybywa na tacy większych banknotów, do których ma taki sentyment. Co więcej, jak w zakrystii przeliczał datki, to nie było tych większych banknotów, które dawały mu taką nadzieję, a które już sam widział. Szybko zrozumiał, że takie cuda nawet w kościele są niemożliwe i raczej drobni złodzieje okradają większego złodzieja. Stąd takie zakazy i to napisane czerwonymi literami na ogłoszeniach.