19.01.19, 09:52

Każdy tz. dobry interes, który przynosi nam korzyści, jest najczęściej utrzymywany w tajemnicy aby inni go nie poznali i nie wykorzystali.
Inaczej jest z wiarą religijną. Każdy wierzący chce nas przekonać do swojej zwariowanej idei, i to za darmo. Zamiast cieszyć się z tego, że sam może trafić do nieba, mniej będzie konkurentów, w niebie będzie luźniej, to traci czas na przekonywanie innych do tego w co sam wierzy. Wydaje mi się, że człowiek wierzący jest altruistą - sam nie chce być głupi.
Jeżeli wierzący religijnie popadnie w zbyt dużą dewocję, ma szalone perspektywy - dom wariatów. Wiara religijna - trzeba umieć uwierzyć w to, w co się nie wierzy, a to wymaga potwierdzenia u innych ludzi, że jest to możliwe.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Wiara 19.01.19, 13:07
      To tak jak z narkomanią.Kumple się postarają, aby ten kto wrócił z odwyku, nie był lepszym od nich.
    • privus Re: Ależ wiara to także interes i to dobry 07.02.19, 01:53
      Przynosi czasami wręcz fantastyczne korzyści, ale niestety nie dla naiwnych wiernych i zdecydowanie na ich koszt. Zadziwiające jest to, że jeszcze się cieszą z obłupiania. Ale skoro im tak dobrze, niech im dobrze będzie. Ale niech nie sięgają dla swoich fanaberii także do mojej kieszeni.
    • pocoo Re: Wiara 08.02.19, 09:03
      kociak40 napisał:

      > Każdy tz. dobry interes, który przynosi nam korzyści, jest najczęściej utrzymyw
      > any w tajemnicy aby inni go nie poznali i nie wykorzystali.
      > Inaczej jest z wiarą religijną. Każdy wierzący chce nas przekonać do swojej zwa
      > riowanej idei, i to za darmo.

      W religii nawracanie na jedynie słuszną drogę, jest nakazem boga. Kiedy już ktoś zostanie wciągnięty na "listę obecności" danego Kościoła lub zgromadzenia, to musi za to płacić.Jeszcze gotówką.
      Świadkowie Jehowy zarzekają się, że nie płacą. Mają za darmo literaturę, za darmo ją rozdają i dobrowolnie wkładają banknoty( żeby nie hałasować) do skrzyneczki w sali królestwa.
      Zrypane religijnie mózgi nie pojmują, że utrzymują bandę oszustów żyjących w przepychu.
    • privus Re: Wiara 09.02.19, 04:25
      kociak40 napisał:

      >
      > Każdy tz. dobry interes, który przynosi nam korzyści, jest najczęściej utrzymyw
      > any w tajemnicy aby inni go nie poznali i nie wykorzystali.

      I stąd też jest utrzymywana tzw. tajemnica wiary. Nie na darmo Biblia widniała w Indeksie Ksiąg Zakazanych (Index Expurgatorius) do roku 1966 smile
      • kociak40 Re: Wiara 09.02.19, 11:31

        "I stąd też jest utrzymywana tzw. tajemnica wiary." - privus

        Tam, gdzie kończy się wiedza - zaczynają się dogmaty. To przyjęcie nielogiczności za pewnik nie
        podlegający dyskusji. Wszystkie dogmaty prowadzą do herezji. Najbardziej niewierzącymi są ci,
        którzy wierzą w dogmaty i nie zdają sobie sprawy z tego. Religie nie mogłyby istnieć bez dogmatów.
        Każdy religijny dogmat ogranicza wolną myśl ludzką, bo wolna myśl jest największym zagrożeniem
        dla każdej religijnej wiary.
        • privus Re: Wiara 13.02.19, 18:18
          Podobnie wygląda ożywianie wiary przez wprowadzanie nowych frontów walki czy sztafażu gestów liturgicznych.
          • suender Re: Wiara 13.02.19, 19:50
            privus 13.02.19, 18:18

            > Podobnie wygląda ożywianie wiary .....

            Podobnie wygląda ożywianie nauki przez jej otulanie sztafażem niezliczonych DOGMATÓW.
            Na ten temat możesz porozmawiać z dyplomowanym biologiem, niejakim Rupert Sheldrake:

            pl.wikipedia.org/wiki/Rupert_Sheldrake

            Pozdr.

            P.S.: Ludzie chronicie się przed okultystycznymi podszeptami!
            • privus Re: Wiara dogmatyczna czy biologiczna? 13.02.19, 22:51
              Nie dyskutuje na tematy, na które mam nie wiele do powiedzenia. Ale skoro w braku możliwości argumentacji odsyłasz mnie w annały zagadnień biologicznych, to mam jedno zasadnicze pytanie:
              Co wspólnego ma nauka wiary zawarta w Objawieniu częściej i bardziej precyzyjnie nazywana dogmatem z nauką o zjawiskach biologicznych?
              W nauce nic się nie objawia a dochodzi się do potwierdzających się w praktyce wniosków. Objawień jeszcze nikomu nie udało wyjaśnić naukowo poza wskazaniami medycznymi. Skoro św. Tomasz twierdził, że Bóg jest niepoznawalny i w Kościele katolickim przyjęto to za pewnik, to jaki sens ma badanie dywagacji o Bogu. Przecież tu nie ma żadnego punktu zaczepienia, który nadawał by się do sensownych badań naukowych. Zresztą czy w tej religii nie jest grzechem poddawania wątpliwości obowiązujących dogmatów drogą wyjaśniania ich przwdziwości?

              Zwróć uwagę jeszcze na jedno. Różnice dogmatyczne dzielące chrześcijaństwo na religie są w szerzeniu konfliktów równie skuteczne co różnice językowe, chociaż każda z nich dąży do miana nauki, ale tylko interpretowanej po swojemu. I tak katolicy walą się po pyskach z protestantami (pomiędzy sobą zresztą też) o monopol swojej jedynej "prawdy objawionej". Wybacz, ale takie refleksje zasadniczo mnie nie interesują ze względu na bezsens dywagacji o tych czy innych formach wyznawania Boga.

              Odwołując się w swojej stopce do okultyzmu czy wiesz o tym, że jego twórcy starali się w nim dostrzec w przede wszystkim źródła dochodu? Zaczynali początkowo jako poszukiwacze skarbów, a skończyli na całej gamie rytuałów. Okultyzm to przecież nic innego, jak spotkania z duchami. Zazdrościsz im bogactwa, uznania czy krytykujesz system gromadzenia pieniędzy za odprawiane rytuały?

              Mam prośbę do Ciebie dla dobra dyskusji. Jeśli brak Ci odwagi napisać po prostu "nie wiem", to nie wystawiaj o sobie świadectwa odsyłając do mało sprecyzowanych źródeł i do tego mówiących zupełnie o czymś innym.

              Z pozdrowieniami
          • kociak40 Re: Wiara 13.02.19, 23:17
            Wiarę religijną można przyrównać do bagna z kępami, po których mamy przejść na drugą stronę.
            Nie wiemy jak skoczymy na jakąś kępę to ona nas utrzyma, czy też pogrąży w bagnie.
            I tu pojawiają się agenci (księża, pastorzy itd.), którzy dobrze żyją ze swoich porad
            Jedni agenci wskazują nam swoje kępy, inni inne itd. Charakterystycznym jest, że oni nie ponoszą
            żadnej odpowiedzialności za swoje porady, nie odpowiadają czy przejdziemy to bagno, czy utoniemy.
            Wynika z tego, że sami musimy decydować, bo tylko my ponosimy odpowiedzialność, i nie tracimy pieniędzy.
            Ten pieniądze oszczędza, kto unika księdza.
            • privus Re: Wiara 14.02.19, 00:11
              kociak40 napisał:

              > I tu pojawiają się agenci (księża, pastorzy itd.), którzy dobrze żyją ze swoich
              > porad
              > Jedni agenci wskazują nam swoje kępy, inni inne itd. Charakterystycznym jest, ż
              > e oni nie ponoszą
              > żadnej odpowiedzialności za swoje porady, nie odpowiadają czy przejdziemy to ba
              > gno, czy utoniemy.
              I gdyby tego było mało, to każdy z nich jak nie tworzy to wskazuje inną kępę
              www.eioba.pl/a/1hxq/o-czym-90-katolikow-nie-wie
              • pocoo Re: Wiara 14.02.19, 08:42
                privus napisał:

                > www.eioba.pl/a/1hxq/o-czym-90-katolikow-nie-wie

                A co to katolika obchodzi? Ksiądz mówi, że Kościół katolicki założył Jezus i basta.Wielkanoc się zbliża...jajeczka...wódeczka...
                • privus Re: Wiara 14.02.19, 09:15
                  "Tys prowda" - tym bardziej, że edukacja takich katolików najczęściej nie przekracza poziomu niedzielnego kazania.
                  • pocoo Re: Wiara 14.02.19, 23:39
                    privus napisał:

                    > "Tys prowda" - tym bardziej, że edukacja takich katolików najczęściej nie przek
                    > racza poziomu niedzielnego kazania.

                    Niezupełnie.
                    Autentyczne.Starsza pani wychodząca z niedzielnej mszy powiedziała do mnie;
                    - ale pięknie dzisiaj ksiądz mówił.
                    - o czym mówił?
                    - nie wiem, ale pięknie mówił.
                    • pocoo Re: Wiara 14.02.19, 23:44
                      Sąsiadka do mnie;
                      Jadę z dzieciakami na mszę do K. Kilku księży celebruje msze takie są tłumy.Wie pani dlaczego? Msze są krótsze o 15 minut.
                      • privus Re: Wiara 15.02.19, 21:38
                        Nihil novi. Przecież sama celebra i obowiązek uczestniczenia w niej jest ważniejsza, niż jej sens. Tak właśnie wygląda rzeczywiste credo tej religii.
            • privus Re: Wiara zdaniem papieży 14.02.19, 20:56
              "Nieuctwo jest matką prawdziwej pobożności" - Grzegorz I
              "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła" - Leon X
              "Świat chce być oszukiwany, oszukujmy go więc!" - Juliusz III
              "Każda religia jest dobra, ale najgłupsza jest najlepsza" - Aleksander VI
              "Co do tłumu, nie ma on innych obowiązków, jak dać się prowadzić i jak trzoda posłuszna, iść za swymi pasterzami" - Pius X
              "Przeklęty jest ten, kto chroni swój miecz przed splamieniem go krwią' - Grzegorz VII
              " Mogę czynić wszystko, dosłownie wszystko, co zechcę " - Urban VI
              www.historycy.org/index.php?showtopic=7757&st=30
              • kociak40 Re: Wiara zdaniem papieży 17.02.19, 20:40

                To co podałeś o papieżach, żaden katolik nie uzna za bezczelne.
                Tylko bieda jest bezczelna - każdemu może zajrzeć w oczy.
                • privus Re: Wiara zdaniem papieży 18.02.19, 00:03
                  Jeśli tak rzeczywiście będzie, to będzie oznaczało, że słowa papieży cieszą się znacznie większą estymą wśród katolików, niż Biblia. Za cytowanie wersetów Biblii niejednokrotnie obdarzany byłem "gorącą katolicką miłością" smile
                  • kociak40 Re: Wiara zdaniem papieży 18.02.19, 00:10

                    " Za cytowanie wersetów Biblii niejednokrotnie obdarzany byłem "gorącą katolicką miłością" " - privus

                    Dlatego, bo najwięcej u katolików jest postrzelonych bez użycia broni.
                    • privus Re: Wiara zdaniem papieży 18.02.19, 09:51
                      Skoro Pan Bóg te kule kule nosi... smile
                      • pocoo Re: Wiara zdaniem papieży 18.02.19, 10:03
                        privus napisał:

                        > Skoro Pan Bóg te kule kule nosi... smile

                        Sporo nagrzeszyłeś? Ile razy Pan Bóg trafił? Że też wśród miliardów Ciebie dojrzał.Który to święty konfident Bogu doniósł?
                        • kociak40 Re: Wiara zdaniem papieży 18.02.19, 15:10

                          "Sporo nagrzeszyłeś? Ile razy Pan Bóg trafił?" - pocoo

                          Kara boska jest największym wyróżnieniem człowieka. ON dostrzegł i zwrócił swą uwagę na indywidualnego
                          człowieka.
                      • kociak40 Re: Wiara zdaniem papieży 19.02.19, 20:56

                        do privus

                        Jest to forum religijne i postanowiłem opisać pewien przypadek, którego byłem świadkiem.
                        Zrobił on na mnie bardzo przygnębiające wrażenie i sądzę, że Ty jesteś w stanie podobnie
                        je ocenić. Kilka lat temu, dzień przed świętem 1 listopada, byłem na cmentarzu w Warszawie
                        na tz. "Wólce Węglowej". Dużo ludzi, w alejce gdzie się przechodzi, "usadowił" się mordziasty
                        ksiądz ze stolikiem, i to tak, że trzeba go omijać. Na takim wysokim kiju widniało hasło -"modlitwy,
                        wypominki" widoczne z daleka. Już jak się zbliżałem, obserwowałem, czy dużo jest "jeleni" do tych
                        modlitw jego. Nikogo nie widziałem, i to było dla mnie pozytywne. Jednak jak wracałem, już z daleka
                        zobaczyłem kobietę z dzieckiem prowadzonym za rękę i drugą pchająca wózek. Cały czas się zbliżałem
                        więc obserwacja była coraz lepsza. Była to młoda kobieta, bardzo skromnie ubrana, prowadzone dziecko
                        za rękę - to mały chłopiec, też bardzo skromnie ubrany. Wózek stary, już nie modny, w nim jakiś maluch.
                        Ona już z "brzuchem" - prawdziwa katoliczka, co rok to prorok. Widać po tym, że żyją ubogo.
                        Podeszła ta kobieta do stolika, coś mówiła księdzu, on coś pisał i odchodząc wręczyła księdzu banknot
                        50zł i on szybko go schował. Analizując tą sytuację - kobieta zamiast kupić sobie i dzieciom jakieś
                        owoce bogate w witaminy, sama ich w ciąży też wymaga, to ona zamiast tego, dala banknot oszustowi.
                        Analizują dalej, zrobiła to z tz. dobrego serca, chce pomóc duszy - duszom swoim bliskim, których
                        już nie ma. Oszust w czarnej kiecce wykorzystuje z premedytacją te jej "dobre serce" dla swoich ziemskich
                        uciech. I tu jest tragedia, tego wytłumaczyć tego oszustwa kobiecie nie można. Ona zawsze będzie
                        miała większy autorytet dla oszusta, niż do kogo innego, a nawet nad własnym rozumem. Tak religia
                        może ogłupiać ludzi. Kościół katolicki wiedzie w tym prym, oszustem i złodziejem jest największym.
                        • privus Re: Wiara zdaniem papieży 20.02.19, 11:23
                          W tej firmie znane powiedzenie Wespazjana "pecunia non olet" stało się regułą dnia codziennego. Miłość do pieniędzy bliźniego stanowi w odniesieniu do Krk zbyt szeroki temat, by można było go zamknąć w kilku zdaniach. U samego źródła powstawania Kościoła katolickiego tkwi sfałszowanie donacji Konstantyna Wielkiego. Następną ofiarą stał się dekalog, ponieważ nie pasował do nowej sytuacji. Najpierw zmieniono przykazania o sabacie na przykazanie o dniu świętym w celu odseparowania judeochrześcijan od ortodoksyjnych Żydów świętujących w sobotę. Później wyrzucono przykazanie zabraniające oddawania czci świętym rzeźbom i obrazom, ponieważ odkryto, że rozmodlony do świętego obrazu katolik jest niezwykle podatny na wyciskanie z niego kasy dla świętej postaci na świętym obrazie, przybliżając go do tak drogiego Bogu ubóstwa. Budowa na koszt skarbu papieskiego ogromny dom publiczny. Watykański bank Ambroziano niejednokrotnie popisał się swą czarną działalnością. Nie zabrakło w tym także Kościoła w Irlandii. Ale czy tylko tam? Obawiam się, że dokonana systematyzacja norm moralnych dokonana przez Marią Ossowską jak nie we wszystkich to przynajmniej w znakomitej większości segmentów odpowiada praktykom tego Kościoła. Jeżeli do tego dodamy bezsprzeczny fakt, że z żadnej ewangelii nie wynika, by Jezus chciał założyć własną sektę czy kościół. Nie bez kozery Międzynarodowy Trybunał d/s Zbrodni Kościoła i Państwa skazał Benedykta XVI na 25 lat więzienia za "Utworzenie i utrzymywanie ogólnoświatowego systemu tuszowania i ułatwiania przestępstw seksualnych przez księży katolickich, co jest pożywką dla coraz to nowych przestępstw". Stąd też jego błyskawiczna abdykacja przed uprawomocnieniem się wyroku w celu uniknięcia odpowiedzialności za bieżące kierowanie organizacją przestępczą. Papieskich apartamentów do dzisiaj formalnie nie przejął papież Franciszek lokując się w zakonie żeńskim. Dla ciekawości - jak donoszą wiewiórki - niby były papież Joseph Ratzinger do dzisiaj podpisuje wewnętrzne dokumenty jak papież Benedykt XVI.

                          Słowa papieża Aleksandra VI: "Każda religia jest dobra, ale najgłupsza jest najlepsza" chyba nie wymagają komentarza i mogły by wisieć jako bannery przed każdym kościołem. Św. Ambroży pytaniem "Co stoi wyżej: pojęcie ładu czy interes religii ?" wydaje się wręcz doskonale charakteryzować ten wielowiekowy romans Kościoła z wiernymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka