Dodaj do ulubionych

Lista Wildsteina

07.02.05, 11:33
Niech mi ktos podpowie o co chodzi z ta lista?
Na kazdej stronie (nawet najbardziej swinskiej) internetu holenderskiego mowi
sie z duza doza sarkazmu, ironii i bog wie jeszcze czego, o nowej "polskiej
aferze" pod nazwa Lista Wildsteina.
Jest opublikowana, ok. Ale co ma do tego IPN???? Poza tym, nazwiska, ktore sie
tam znajduja, powtarzaja sie niejednokrotnie. A jesli znajdzie sie nazwisko,
ktore jest takie samo jak nasze, to jak jestesmy w stanie zapewnic otoczenie,
ze to nie o nas chodzi?
Czy ktos wie wiecej na ten temat?
Obserwuj wątek
    • pereop Lista 07.02.05, 13:45
      Były (już)dziennikarz dziennika Rzeczpospolita pan Wildstein wyniósł z IPN pewną
      listę osób. Miał do niej dostęp na podstawie ustawy o IPN która dawała dostęp do
      materiałów IPN historykom, dziennikarzom oraz osobom poszkodowanym. Problem w
      tym, że owa lista dostępna była tylko w czytelni IPN. Ostatnio pojawiły się
      głosy z prawej strony polskiej sceny politycznej że trzeba dokończyć lustrację.
      Pan Wildstein podchwycił ten pomysł i tłumacząc się potem że postąpił w imię
      wyższych racji wyniósł słynną już listę. Lista ta zawiera ponad 200 tys. nazwisk
      . Jak tłumaczą pracownicy IPN nie jest to lista agentów SB ponieważ na tej
      liście wszystko jest przemieszane tzn. są i TW, są i Potencjalni TW jak i
      prawdopodobnie osoby pokrzywdzone. Zamieszanie wynika z wielu przyczyn - spora
      część społeczeństwa mimo wielu deklaracji uważa tą listę za listę agentów.(co
      chyba potęguje fakt że nadal lista krąży tajnie i nikt oficjalnie jej nie
      umieścił). Lista mimo wszystko została wyniesiona prawdopodobnie z naruszeniem
      prawa (IPN twierdzi że nie zostałe złamane prawo - inaczej sądzi prokuratura i
      przeprowadza wyjaśnienia w tej sprawie). Kolejna wątplowość to co już napisałeś,
      problem z ewentualnym udowodnieniem swojej niewinności w oczach przyjaciół,
      znajomych - Pan Wildstein listę wyniósł ale efekty nie dotkną jego tylko
      prawdopodobnie tysięcy zwykłych ludzi którzy nagle w oczach znajomych będą
      agentami, kapusiami. A z powodu ograniczonych możliwości IPN trochę zajmie
      ewentualne oczysczenie się z oskarżeń o bycie TW. Dodatkowo może być jeszcze
      jeden problem. Prof Friszke z IPN jeszcze przed ujawnieniem listy przez
      Wildsteina mówił że protokoły liczą właśnie około 250 tysięcy nazwisk. Ale
      teczek jest tak naprawdę tylko kilkadziesiąt tysięcy. Dlatego też taki zwykły
      Kowalski który znajdzie się na tej liście może nie mieć możliwości oczyszczenia
      się z zarzutów. Smród wokół jego osoby pozostanie. A pan Wildstein będzie nadal
      dumnie ogłaszał że przeciął węzeł gordyjski dotyczący lustracji. I jak wiele to
      dla Polski znaczy.

      Uszanowanie:
      Pereop
      • mkornet Re: Lista 08.02.05, 00:12
        Bardzo Ci dziekuje za obszerna informacje.<br>
        Przyznaje, ze doznalam szoku, gdy moj chlop (Holender) pokazal mi bardzo
        "rozkoszna" stronke z olbrzmia iloscia nie tylko bardzo, ale to bardzo
        sarkastycznych, zlosliwych uwag nt. Polski, Polakow ale rowniez cala masa
        glupich dowcipow i kawalow w odniesieniu do nas wszystkich.
        <br>
        <br>

        Trudno mi bylo ukryc gorycz, jaka mnie ogarnela, gdy na (bardzo niewybrednej)
        holenderskiej stronie internetowej znalazlam "liste"z masa nazwisk i numerow.
        Wiele nazwisk sie powtarzalo, zmienialy sie jedynie numery przy nich. I jak ma
        na przyklad, jak slusznie zauwazyles, pan Wladyslaw Kowalski (jeden z chyba tam
        pieciu czy dziesieciu) udowodnic w swoim srodowisku, ze on z tym nie ma nic
        wspolnego?
        <br>
        <br>

        Brawo, panie Dziki Kamieniu (bo tak po polsku brzmi nazwisko tego zydka)....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka